Jump to content

Nasze Wypadki


ridrick
 Share

Recommended Posts

 

 

Nie chodzi mi o to jak się zachowałeś tylko jak na to spojrzy prokurator.

 

zgodzę się, oni spojrzą na to zupełnie inaczej, niż my. :smile: 

"proste drogi są dla szybkich motocykli, kręte dla szybkich motocyklistów"

 

SV1000S

 

icon3.png

Link to comment
Share on other sites

 

 

sugerujesz, że powinienem jechać, licząc na to że się zatrzyma ? ewentualnie zakończyć zdarzenie uderzeniem w samochód / zostaniem uderzonym przez samochód ?

 

Absolutnie tak. Hamuje się absolutnie do samego końca. Przypomnij sobie lekcje fizyki i jak się zmienia energia względem prędkości. Oczywiście zawsze zostaje manewr ominięcia przeszkody jeśli się tylko da.

 

Całe to gadanie o specjalnym "kładzeniu" motocykla to bzdura w 95% i kompletny brak panowania nad maszyną.

Sporadyczne są przypadki że lepiej spier... z maszyny albo ją  położyć.

Jak dla mnie robi się to w dwóch przypadkach:

1. Skończyły się hamulce więc i tak się nie zatrzymasz normalnie

2. Pojawił się szlaban/drzewo i  pod nim się prześlizgniesz, chociaż to co się stanie dalej to znów jest loteria.

 

Ale oczywiście ludzie nie lubią się uczyć hamować ;) i dlatego trzeba kupować motocyle z systemami ;) jak się tylko chce opowiadać o odwijaniu i zapier.... ;)

 

 

 

a nie lepiej stanąć na siedzeniu a przy uderzeniu wyskoczyć do góry

Patent niezły przy małej puszcze tylko weź to zrób w tak, krótkim czasie :sad2:

Motocyklistą nie staniesz się z chwilą kupna motocykla !!!

 

Jest to pasja, którą trzeba poczuć całym sercem, rodzi się pewien rodzaj więzi 'człowiek-maszyna', dająca sens życiu i uczucie wolności jakiej nikt nie jest w stanie dać nam na tym świecie.

 

Pasja ta staje się najmocniejszym narkotykiem, który rządzi naszym życiem. Nawet gdy ją porzucimy zostawia za sobą pustkę, jakiej nie da się wypełnić niczym innym !!!

Link to comment
Share on other sites

Patent niezły przy małej puszcze tylko weź to zrób w tak, krótkim czasie

 

po prostu trzeba tak jeździć, na w razie czego :P

 

 

 

Całe to gadanie o specjalnym "kładzeniu" motocykla to bzdura w 95% i kompletny brak panowania nad maszyną.
 
nie mówiłem, że zrobiłem tak specjalnie. od razu powiedziałem, że przesadziłem z naciśnięciem klamki, taki odruch.. tych odruchów też się człowiek uczy. ktoś bardziej doświadczony zareagowałby inaczej, hamował lżej, walnął w samochód - ok. moim zdaniem prokuratura nie powinna przy orzekaniu winy brać pod uwagę, że ma krótko prawko, bo tak to przy każdej sytuacji spornej by była wina tego, który ma mniejsze doświadczenie. tak jak mówiłem - moja reakcja przesadzona, niestety.. ale na "chłopski rozum" wina nadal po stronie kobiety, wymuszenie to wymuszenie. 
może przykład trochę przesadzony, ale jedzie osobówka - z naprzeciwka wyjeżdża tir, wyprzedza, na czołowe. wypadek, kierowca osobówki jakimś cudem przeżył. i co sprawdzamy? czy może miał wystarczająco dużo miejsca na poboczu, żeby zjechać i uniknąć wypadku ? a jeśli miał, to kierowca tira okazuje się niewinny? mimo ewidentnego złamania przepisów..
 
ridrick, coś takiego?  :decayed:

Edited by krzychoslav (see edit history)

"proste drogi są dla szybkich motocykli, kręte dla szybkich motocyklistów"

 

SV1000S

 

icon3.png

Link to comment
Share on other sites

nie mówiłem, że zrobiłem tak specjalnie

 

Ja też nie bo nie komentuje twojego przypadku tylko pisze ogólnie.

Nawet ci bardziej "doświadczeni" samą jazdą odpier.. dokładnie te same numery.

TEGO TRZEBA SIĘ UCZYĆ.

Jeśli się ćwiczy hamowanie na limicie to jest szansa, że stres cię nie zje do końca i odruchy zrobią to jak zawsze (nigdy nie ma gwarancji), bo jak się wpier.. to juz i tak nic nie możesz zrobić.

Dlatego  warto uczyć się stoppie bo jak dla mnie jest to perfekcyjne wyczucie hamulca i tego co dzieje się wtedy z motocyklem

 

Co do sprawy, jak dla mnie też sprawa tak powinna wyglądać. Pani wjechała na twój pas, zmusiła do gwałtownego hamowania. To że się wyjebałeś jest skutkiem jej ślepoty i gapiostwa.

Nie ma tłumaczenia że ty mogłeś zrobić coś innego. Bo równie dobrze mogłeś jechać inną ulicą, później lub wcześniej, bardziej z boku albo w nią przyjebać i zginąć albo jechać ciężarówką więc zginęłaby ona (takie głupie pier..).

 

Od każdego innego wyroku odwoływałbym się absolutnie do samego końca.

 

 

 

ridrick, coś takiego?

A wolałbyś się znaleźć pod tym samochodem czy na nim ?

 

Osobiście by ( tak mi się tylko wydaje) odprostował i hamował

Edited by ridrick (see edit history)

Motocyklistą nie staniesz się z chwilą kupna motocykla !!!

 

Jest to pasja, którą trzeba poczuć całym sercem, rodzi się pewien rodzaj więzi 'człowiek-maszyna', dająca sens życiu i uczucie wolności jakiej nikt nie jest w stanie dać nam na tym świecie.

 

Pasja ta staje się najmocniejszym narkotykiem, który rządzi naszym życiem. Nawet gdy ją porzucimy zostawia za sobą pustkę, jakiej nie da się wypełnić niczym innym !!!

Link to comment
Share on other sites

 

ridrick, coś takiego?  :decayed:

 

 

Kiedyś ten filmik już widziałem ale tak czy siak zakręt pod górkę i podwójna ciągła - Bravo dla puszkarza..Lać po mordzie tylko i patrzeć czy równo puchnie

Link to comment
Share on other sites

Dlatego  warto uczyć się stoppie bo jak dla mnie jest to perfekcyjne wyczucie hamulca i tego co dzieje się wtedy z motocyklem

 

na wiosnę, jak zrobię moto, pojawię się pewnie na Dellu to się czegoś nauczę.

 

ja mam szczerą nadzieję, że po pierwszej rozprawie będzie już wszystko jasne, i że kobita się najzwyczajniej przyzna, tak jak to zrobiła bezpośrednio po wypadku. powie, że nie zauważyła, skręcała, zajechała, koniec dyskusji..

 

 

Kiedyś ten filmik już widziałem ale tak czy siak zakręt pod górkę i podwójna ciągła - Bravo dla puszkarza..Lać po mordzie tylko i patrzeć czy równo puchnie

 

to jest po prostu brak jakiejkolwiek wyobraźni

"proste drogi są dla szybkich motocykli, kręte dla szybkich motocyklistów"

 

SV1000S

 

icon3.png

Link to comment
Share on other sites

 

 

ja mam szczerą nadzieję, że po pierwszejrozprawie będzie już wszystko jasne, i że kobita się najzwyczajniej przyzna, tak jak to zrobiła bezpośrednio po wypadku. powie, że nie zauważyła, skręcała, zajechała, koniec dyskusji..

 

Łoj powiało nadmiernym optymizmem, ale życzę ci takiego właśnie obrotu sytuacji

Link to comment
Share on other sites

jako że miałem informować, to coś nowego się dowiedziałem. mianowicie, dzisiaj na komisariacie otrzymałem informację, że bezstronny świadek potwierdził moją wersję wydarzeń, a także to, że mogłem czuć się zagrożony, i hamowanie było jak najbardziej uzasadnione. ponadto, sam funkcjonariusz prowadzący sprawę stwierdził, że wolałby tak postawić moto niż ryzykować uderzenie. 

 

więc, może jednak jest jakaś nadzieja ?

 

kobieta otrzymała wezwanie. zostaną jej postawione zarzuty, kwestia teraz tylko czy się do nich przyzna bez bicia, czy będziemy się dalej "bawić". sprawa zostanie skierowana do prokuratury. 

"proste drogi są dla szybkich motocykli, kręte dla szybkich motocyklistów"

 

SV1000S

 

icon3.png

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

masz szczęście :smile:

Kocham motocykle, pytałam tatusia czy mnie na moto czasem nie robił, mówi że nie bo niewygodnie czyli widać jak wie to co najmniej raz próbował ...

Link to comment
Share on other sites

Teoretycznie wg przepisów jeżeli kierowca nie ma zapewnionej pełnej widoczności przestrzeni za samochodem manewr cofania może wykonywać jedynie z pomocą osoby na zewnątrz. Natomiast kto by się spodziewał że w połowie listopada za dostawczakiem czai się podstępnie motocyklista ;)

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam się z poprzednikiem ,właśnie z tego powodu zginęło kilku pieszych ,nie widzisz cofaj ostrożnie! jest to trudny manewr nie widząc nic za sobą i bycie sam w aucie.Wiele osób twierdzi kawałek tylko i potem tragedia.

Edited by sebol (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

ło kurde. było blisko. masz fart :smile:

"proste drogi są dla szybkich motocykli, kręte dla szybkich motocyklistów"

 

SV1000S

 

icon3.png

Link to comment
Share on other sites

 

 

tymczasem pół godz. temu koło szpitala Jonschera

 

No prosze jak wesoło.

 

I dlatego nigdy nie jestem na środku tylko tak by w lustarkach puszki widzieć mordę puszkarza.

Po pierwsze ma szanse mnie widzieć.

Po drugie może to jakaś fajna blondynka i warto dać się potrącić :P

Motocyklistą nie staniesz się z chwilą kupna motocykla !!!

 

Jest to pasja, którą trzeba poczuć całym sercem, rodzi się pewien rodzaj więzi 'człowiek-maszyna', dająca sens życiu i uczucie wolności jakiej nikt nie jest w stanie dać nam na tym świecie.

 

Pasja ta staje się najmocniejszym narkotykiem, który rządzi naszym życiem. Nawet gdy ją porzucimy zostawia za sobą pustkę, jakiej nie da się wypełnić niczym innym !!!

Link to comment
Share on other sites

tiaaaaa, wtedy zdecydowanie mniej boli :P

Kocham motocykle, pytałam tatusia czy mnie na moto czasem nie robił, mówi że nie bo niewygodnie czyli widać jak wie to co najmniej raz próbował ...

Link to comment
Share on other sites

 

 

Po drugie może to jakaś fajna blondynka i warto dać się potrącić

 

i liczyć na to że wykona RKO ;D

"proste drogi są dla szybkich motocykli, kręte dla szybkich motocyklistów"

 

SV1000S

 

icon3.png

Link to comment
Share on other sites

 

 

Plus taki, że w razie czego miałbym blisko na urazówkę do Jonschera. Na przyszłość trzymam się linii lusterek - jakaś nauczka jest :smile:

Mnie ostatnio by koleś skasował na Żeromskiego i Mickiewicza wieć przy samym WAMie ;)

 

Zapomniał że ma czerwone a ja przejechałem jakieś 5-10 cm przed jego maską po tym jak odkręciłem i odskoczyłem w lewo zabierając nogę. Już widziałem się na glebie

 

 

 

i liczyć na to że wykona RKO ;D

 

Zaraz RKO, Ktoś by mnie musiał dopieszczać przez cały okres zwolnienia :P 

Motocyklistą nie staniesz się z chwilą kupna motocykla !!!

 

Jest to pasja, którą trzeba poczuć całym sercem, rodzi się pewien rodzaj więzi 'człowiek-maszyna', dająca sens życiu i uczucie wolności jakiej nikt nie jest w stanie dać nam na tym świecie.

 

Pasja ta staje się najmocniejszym narkotykiem, który rządzi naszym życiem. Nawet gdy ją porzucimy zostawia za sobą pustkę, jakiej nie da się wypełnić niczym innym !!!

Link to comment
Share on other sites

przy samym WAMie

szczęście w nieszczęściu by było jak u mnie.

 

co do mojego zdarzenia to jechaliśmy razem od Śmigłego-Rydza, staliśmy na światłach i razem skręciliśmy w Milionową, potem na skrzyżowaniu z Przędzalnianą pojechał pierwszy więc mnie widział i miał świadomość mojego jestestwa.

Link to comment
Share on other sites

niedbalstwo że strony kierowcy busika,dobrze że skończyło się tak a nie inaczej .

Link to comment
Share on other sites

 

 

trochę w tym mojej winy bo sam się za tym dużym schowałem

 

Trochę tak :smile:

 

Np. w Anglii większość ciężarówek ma taką magiczną naklejkę:

 

403479_7.jpg

wolę dwieście po mieście

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...