Jump to content

Nasze Wypadki


ridrick
 Share

Recommended Posts

Hej

 

Ponieważ w wątku o wypadkach jest wielki burdel przydałoby się miejsce gdzie podyskutujemy o naszych forumowych wypadkach.

Może nawet wyciągniemy jakieś mądre wnioski co zrobić by dożyć sędziwej starości.

 

Koncepcja jest taka że jak ktoś z nas  ma niechciane zdarzenie na drodze to w wypadkach pojawia się tylko info a tu możemy od poszkodowanego dowiedzieć się, co gdzie i jak, życzyć szybkiego powrotu do zdrowia  lub dopiec, że jest piz*a i powinien się nauczyć jeździć nim kupi litra :P

 

 

Link to comment
Share on other sites

Wydaje mi się, że warto również mieć na uwadze, że jak się komuś moto w garażu przewróciło, a próbując je podnieść złamał sobie paznokieć, to etap opowiadania o tym w temacie "Wypadki z okolicy" może pominąć i zacząć się uzewnętrzniać w tym wątku, nie zawracając ludziom głowy pierdołami w temacie do tego nieprzeznaczonym :smile:

Link to comment
Share on other sites

Wczoraj jak przez furtkę pod szpitalem Św. Jana Bożego przejeżdżałem to przytarłem sobie lusterko ;-(

 

kto mnie pocieszy ?

Link to comment
Share on other sites

Wczoraj jak przez furtkę pod szpitalem Św. Jana Bożego przejeżdżałem to przytarłem sobie lusterko ;-(

Wartość Twojego motocykla spadła pięciokrotnie... :smile: Za ile chciałeś go sprzedać? (Daj znać na priv.) :biggrin:

Link to comment
Share on other sites

Mię też drastycznie spadła wartość motonga ale dla tego że wyjeździłem paliwo

Link to comment
Share on other sites

Wczoraj jak przez furtkę pod szpitalem Św. Jana Bożego przejeżdżałem to przytarłem sobie lusterko ;-(

 

 

Skarż władze szpitala, że nie dostosowali szerokości furtki do przejeżdżających motocykli :biggrin:

Link to comment
Share on other sites

Ridd patrząc na kilka postów powyżej to muszę ci przynać że miałeś za***isty pomysł :P


Wczoraj jak przez furtkę pod szpitalem Św. Jana Bożego przejeżdżałem to przytarłem sobie lusterko ;-(

 

kto mnie pocieszy ?

 

ehhhh  pierdoło jedna !!!!

 

 NEXT TIME pamiętaj, że dla szlachty są BRAMY !!!!!!! a nie przez byle furtkę się pchasz  :decayed:

Link to comment
Share on other sites

 

 

Ridd patrząc na kilka postów powyżej to muszę ci przynać że miałeś za***isty pomysł :P

Jak zawsze :P

Tu duże zasługi dla Okropnej bo mnie zmotywowała ;)

 

 

 

kto mnie pocieszy ?

Ja cię pociesze. Jak zmienisz moto to może uda ci się go zaliczyć centralnie :P

 

PS

Koniec pier... ma być o naszych wypadkach a nie pierdu, pierdu.

Oby jak najmniej było tu wpisów, chociaż patrząc na wyścig zbrojeń to przyszły sezon zapowiada się tragicznie

Link to comment
Share on other sites

to ja pierdyknę OT a co mi tam skoro jestem nazywana hipokrytką :smile: Rid , dzięki że go założyłeś ( temat ) teraz tylko prośba do Suchego aby śmiety z "wypadków " wywalił :smile: 

Link to comment
Share on other sites

 

Ja cię pociesze. Jak zmienisz moto to może uda ci się go zaliczyć centralnie :P

 

Przemek, dziś cały dzień kraczesz !!!

Jak mi się coś stanie przyjdę po odszkodowanie do Ciebie.

Link to comment
Share on other sites

Przemek, dziś cały dzień kraczesz !!!

Jak mi się coś stanie przyjdę po odszkodowanie do Ciebie.

 

oj jakby każdy tak chciał za jego krakanie to by z torbami poszedł  :P

Link to comment
Share on other sites

Z tym krakaniem to różnie bywa. Mnie jak moja mama zaczyna coś krakać nad uchem, żebym nie jechal bo to, bo tamto to odpuszczam. Nie chce przeżyć tego, co w zeszłym roku mi wykrakała, jak jechałem po moto do Cze-wy..

Edited by MaRRcin (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

 

 

oj jakby każdy tak chciał za jego krakanie to by z torbami poszedł :P

 

Krakanie to jedno a oglądane kalectwo kierowników na super maszynach to drugie :P. Sami się proszą a później płaczą i winią wszystkich dookoła

Ilu znacie takich co się rozjebali i wprost się przyznali, że to ich wina ??  Pomijam centralne zaje... w tył auta  chociaż i tu się płacze, że zbyt gwałtownie zahamował :P

 

Jędrzej pytanko:

Wyjeb.... się o ile dobrze pamiętam w jeansach. Miałeś jakieś konkretne motocyklowe czy zwykłe cywilne ???

Link to comment
Share on other sites

Zwykłe cywile i to dość cienkie. Spadłem na lewą stronę i jedyne co to stłukłem sobie udo ( jest fioletowe ) i mam dwa małe otarcia na kolanie. Ze spodni zostało niewiele, a w bieliźnie termoaktywnej zrobiła się tylko mała dziurka na kolanie.

Link to comment
Share on other sites

ja nawiążę do mojego wypadku w takim razie - ubezpieczyciel orzekł szkodę całkowitą, ustalając wartość pojazdu nieuszkodzonego na 8200 (3000 mniej niż zapłaciłem za niego na tydzień przed wypadkiem). po odliczeniu kosztów wraku chce mi wypłacić 5000. (szkoda całkowita dlatego, że wygięła się rama).

 

EDIT zapomniałem dodać, że w wycenie szkody w ogóle nie został uwzględniony uszkodzony kask i spodnie ! 

 

pytanie brzmi - czy w naszym pięknym kraju, jeśli ubezpieczyciel orzekł szkodę całkowitą mogę moto naprawić i jeździć, czy już jest 'po ptokach' ?

 

drugie - nie zgadzam się z wyceną pojazdu - dzwonić do nich i się nie zgadzać czy od razu wystąpić na drogę sądową ?

 

P.S zastanawiałem się czy napisać w tym temacie, czy założyć jakiś nowy gdzieś.. jeśli błąd, proszę o przeniesienie, lub zwrócenie uwagi - wówczas się poprawię

Edited by krzychoslav (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

ja nawiążę do mojego wypadku w takim razie - ubezpieczyciel orzekł szkodę całkowitą, ustalając wartość pojazdu nieuszkodzonego na 8200 (3000 mniej niż zapłaciłem za niego na tydzień przed wypadkiem). po odliczeniu kosztów wraku chce mi wypłacić 5000. (szkoda całkowita dlatego, że wygięła się rama).

 

EDIT zapomniałem dodać, że w wycenie szkody w ogóle nie został uwzględniony uszkodzony kask i spodnie ! 

 

pytanie brzmi - czy w naszym pięknym kraju, jeśli ubezpieczyciel orzekł szkodę całkowitą mogę moto naprawić i jeździć, czy już jest 'po ptokach' ?

 

drugie - nie zgadzam się z wyceną pojazdu - dzwonić do nich i się nie zgadzać czy od razu wystąpić na drogę sądową ?

 

P.S zastanawiałem się czy napisać w tym temacie, czy założyć jakiś nowy gdzieś.. jeśli błąd, proszę o przeniesienie, lub zwrócenie uwagi - wówczas się poprawię

Spokojnie jestem w tej samej sytuacji wartość sprawnego moto zaniżyli o jakieś 7tyś a mimo że ich zdaniem naprawa przekroczy 20tyś to sądzą że wrak kupi ktoś za 12tyś :biggrin: normalnie paranoja ale nie masz się co przejmować bo oni po prostu szukają jeleni zwyczajnie napisz odwołanie i poproś o akta sprawy to Twoje prawo. Jeśli nie osiągniesz satysfakcjonującej Cie kwoty to sprawa do sądu. Co do ciuchów to powinni Ci wyliczyć to w osobnym rozliczeniu. Ja na razie walczę powodzenia i Tobie ;)

Link to comment
Share on other sites

ja nawiążę do mojego wypadku w takim razie - ubezpieczyciel orzekł szkodę całkowitą, ustalając wartość pojazdu nieuszkodzonego na 8200 (3000 mniej niż zapłaciłem za niego na tydzień przed wypadkiem). po odliczeniu kosztów wraku chce mi wypłacić 5000. (szkoda całkowita dlatego, że wygięła się rama).

 

mówisz o kociaku? 

Idź od razu na drogę sądową. Koleżanka miała stłuczkę i orzeczono szkodę całkowitą w jej aucie. Standardowo zaniżono bardzo wartość auta - tutaj dotyczy to ubezpieczyciela Axa. W każdym bądź razie ona walczyła z nimi około pół roku i nic się nie ruszało, co rusz nowe oględziny auta były, jak dzwoniła i chciała się czegoś dowiedzieć na infolini to odbierała nowa osoba nie w temacie i tak w kółko itp, Weszła teraz na drogę sądową, ale jak i czy to się wyjaśniło to szczerze nie wiem.

Link to comment
Share on other sites

tak, tak, o kociaku własnie. 

 

napisałem odwołanie, bo tak jak mówię, wartość zaniżona o 3tys, a o kasku ani słowa. to samo o spodniach. daję im czas do poniedziałku, jak nie poskutkuje, to sądowo. z kim bym nie gadał to każdy mówi, że do reki powinienem dostać około 8tys.

 

jeszcze jedna sprawa, wartość wraku. oni wyliczają wartość, bo myślą, że ja sobie to na części sprzedam, czy co? bo na skupie za to bym nie dostał 3200, choćbym nie wiem co zrobił. czy to też jest podstawa do tego, żeby się kłócić ? 

 

w moim przypadku ubezpieczycielem tej kobiety jest PROAMA. słyszałem o nich z reklam, kuszą 70%-ową zniżką na OC. a internety nie mówią nic dobrego o sposobie likwidacji szkód przed tę firmę. 

 

ciekawostka - koszt naprawy oszacowali na 17 tysięcy.

Edited by krzychoslav (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...