Jump to content

Motocykl 250 - 500


Artvinci
 Share

Recommended Posts

Przepraszam, że mogę powtórzyć temat który zapewne można spotkać już w tysiącu miejsc. Oczywiście wiele z nich już odwiedziłem, przeczytałem ale zawsze niedosyt wiedzy skłania do prośby o poradę, szczególnie ludzi, którzy mają praktyczne doświadczenie z posiadaniem różnych maszyn i potrafią realnie podpowiedzieć "zielonemu" co  może dla niego być najlepszym wyborem.

Nie wiem czy jest to dla mnie syndrom wieku średnego bo już z przodu znajduje się "4" ale wciąż nieustająco ciągnie mnie do jednosladów. Jako mały chłopaczek śmigałem sobie na klockach lego w postaci motorynek i innych tego podobnych zabawek ( gdzieś w międzyczasie były przymiarki do jawy 350 ), później było prawo jazdy ale  nigdy nie miałem później swojeo motocykla (oporniki w postaci rodziny nie dało się przekoanać, a jak decyzja już była wymuszona,  to wrzask było słychać lepiej niż wiertarkę sąsiada  o 3 w  nocy ) Później był mały incydent z 600-tką, mały krótki bo skończył się boczną jazdą po piachu rozsypanym na asfalcie i  połamaną owiewką + maly drobiazg w postaci 7 miechów bolących żeber :smile: . Smak jednak pozostaje wciąż nieustająco kuszący, stąd właśnie prośba o pomoc w wyborze czegoś  co dało by radość z jazdy  bardziej turystycznej niz wyścigowej  ale z tym czymś w sobie. Ogólnie  nie jestem wysoki a w zasadzie bardziej bym powiedział gruby niski jak dwie walizki, więc moje 168 cm i brak długich nóg pewnie wyeliminuje pewne maszyny. Ogólnie jazda miejska ale również na trasy, może nawet i dalsze ale  o jeździe w miarę spokojnej (chyba).  Jeżeli ktoś będzie miał ochotę doradzić i napisać dlaczego tak dlaczego nie będę zobowiązany. Budżet prawdopodobnie chciał bym zamknąć w okolicy 6 tys. Proszę również o jakies porady odnośnie  ubioru, kasku, kurki itd, bo wiem, że to jedna z ważniejszych częsci motocykla.

Dziękuję Jarek

Link to comment
Share on other sites

600setka na początek to zależy jaka... sport na 4 garkach to wg mnie zły pomysł ale turystyk na 2 znacznie spokojniejszy. Ze wzrostem może być problem i szczerze to nie wiem co poza VFR się nada. Na trampka kumpel co ma 173 cm jest za niski, o większych więc nawet nie ma mowy chyba, że chcesz sprężyny modyfikować. Może niech się właściciele turystyków wypowiedzą bo z nimi akurat mam mało wspólnego.

 

Silnik silnikowi nierówny więc nie patrz czy 600 czy 800 tylko na moment, jego krzywą i moc. 600tka turystyk a 600tka sport to niebo a ziemia więc się tym nie sugeruj.

Jak się jeżdżąc nie przewrócisz to się jeździć nie nauczysz...

Link to comment
Share on other sites

Cześć, sam niedawno zacząłem przygodę z motocyklami. Mój wybór padł na suzuki bandita 600n, który jest moim pierwszym powaznym motocyklem. Mogę go polecić z czystym sumieniem. Wygodna pozycja za kierownicą, moto fajnie przenosi naped i równo przyspiesza. Również jazda z plecaczkiem nie sprawia problemów. Co prawda moto jest dosyc ciężkie, ale mimo to świetnie sie nim manewruje między autami i w czasie jazdy sie tej masy nie odczuwa. Według mnie moto warte swoich pieniędzy i z czystym sumieniem polecam :-)

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję Panowie za odpowiedzi. Ogólnie  nie wiem czy dobry kierunek myślowy  obrałem ale staram się rozglądać za motocyklami własnie o pojemności  od 250 - do 500  w wersji turystycznej. Chyba to kwestia wieku , niskiego wzrostu i jakiegoś wewnętrznego  rozsądku  kieruje mnie w zakres motocykli spokojniejszych. Pewnie dlatego że czuje iż mimo wszystko drzemie we mnie trochę ułańskiej fatazji a wolal bym jednak najpierw przypomnieć sobie, później od nowa pozbierac doświadczenie  na drodze, żeby móc później czuć się w miarę bezpiecznie na drodze a tu jednak potrzebny jest czas.  Tak więc chyba musze przyjąć że zaczynam od zera niezależnie od moich poprzednich jakichkolwiek doświadczeń.

Nie wiem czy 600  nie jest dla mnie zbyt dalekim wyjściem  do przodu  chociaż zapewne wielu  powie ze 600 nie jest jakimś szaleństwem ale mam wrażenie że chyba jednak mam przed ich mocą pewien respekt, może to kwestia tego mojego incydentu sprzed kilku lat. tak więc każde Wasze doświadczenia  i każda informacja jest dla mnie bardzo cenna  i ogromnie za to dziękuję, wczytując się dlej w Wasze wypowiedzi. Jarek

Edited by Artvinci (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Ja w tym sezonie przesiadłam się z gsxf-a na Hondę cb500 i jak dla niskiej osoby mogę polecić cebulę - mam 160cm wzrostu i jakoś daję radę.... nie licząc cofania na nierównej drodze ;) Cebula jest bardzo fajna na miasto, lekka, zwrotna i pewnie niedużo pali przy spokojnej jeździe, na trasę też się nadaje.

Link to comment
Share on other sites

Popieram. cebulka jest fajna  :smile:

 

Bandit 600 tez nie jest zła trochę cięższy i trochę mocniejszy. Ja sobie go chwaliłem ale to było bardzo dawno temu ;)

Motocyklistą nie staniesz się z chwilą kupna motocykla !!!

 

Jest to pasja, którą trzeba poczuć całym sercem, rodzi się pewien rodzaj więzi 'człowiek-maszyna', dająca sens życiu i uczucie wolności jakiej nikt nie jest w stanie dać nam na tym świecie.

 

Pasja ta staje się najmocniejszym narkotykiem, który rządzi naszym życiem. Nawet gdy ją porzucimy zostawia za sobą pustkę, jakiej nie da się wypełnić niczym innym !!!

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze raz napiszę to samo, nie patrz na pojemność! Patrz na krzywą momentu, moment i moc. CBR600 czy Yamaha R6 mają po 100+ KM a taki np NC700X (Honda) ma zaledwie 48 KM i 52 Nm momentu przy 700 pojemności. 2 i 4 cylindrowe motongi to niebo a ziemia. Co do turystyki - 250 to dobre na miasto, no chyba, że nie zamierzasz latać 120+ w trasie. Poza tym napisz ile ważysz - to też ma znaczenie czy masz jak ja te 80 kg czy może 120, bo wtedy będziesz potrzebował więcej mocy by komfortowo podróżować.

Jak się jeżdżąc nie przewrócisz to się jeździć nie nauczysz...

Link to comment
Share on other sites

Aidekk  wybacz za moje nie do końca zrozumienie tematu mocy i momentu, ale już pogłębiam wiedzę aby móc dokładnie wszystko pojąć.

Co do mnie  168 cm ok 90-93 kg wagi.

Ogólnie mam auto które pozwala mi na trochę szybszą jazdę, ale motocykl to inny świat, muszę pozbyć się nawyków z 4 kółek by móc bezpiecznie podróżować i mimo iż mam pewną świadomość to jest na świadomości nie pojeżdżę, na to jedynie może mi pozwolić czas i doświadczenie zdobyte na dwóch kółkach.

Bardzo uważnie staram się analizować wszystko co piszecie, stąd również  będę wdzięczny za wszystkie podpowiedzi dotyczące ubioru do danego motocykla - niestety budźet nie będę miał jakiś ogromny ale myślę że wytyczne pozwolą mi na stopniowe kupowanie rzeczy aby później wsiąść na motocykl, a zawsze jak juz będę go miał to nauczę się chociaż go czyścić  :smile:))

 

Jarek

Link to comment
Share on other sites

Zanim kupiłam swój pierwszy motocykl Suzuki GS500E, podkradałam tacie Bandita 600S. Bardzo fajny motocykl, który tato kupił po przerwie od jednośladów. Proponowano mu pięćsetkę, ale  stwierdził, że to już przesada :P Fakt, że jest trochę wyższy od Ciebie, ale ja jestem Twojego wzrostu i też dawałam radę na Bandicie. Problem oczywiście sprawiały mi manewry na parkingach, wypychanie moto z dziwnych miejsc itd., ale powodem pewnie bardziej było to, że miałam za mało siły niż to, że mam krótkie nogi ;)

 

Bandit w moim przypadku był fajniejszy od GSa, bo był o wiele nowszą konstrukcją (1992 vs. 2001). Bez problemów z biegami, pożeraniem oleju i tym, że generalnie należałoby wymienić połowę motocykla, żeby pojeździć nim dłużej. I tu przechodzimy do sedna kupowania pięćsetek - większość z nich to motocykle używane przez sezon, żeby nauczyć się jako tako jeździć i przesiąść się na coś innego. Zwykle wymagają sporego wkładu finansowego, a o "doinwestowanej" sztuce możesz pomarzyć. Z Banditami jest inaczej. Na takie motocykle zwykle nie wsiadają młodzi gniewni, co to nie schodzą poniżej 200km/h. Na kapcia też to nie leci z gazu, więc o zakatowanego będzie trudniej. Chociaż niech to nie uśpi Twojej czujności podczas ewentualnych oględzin.

 

Decyzja należy do Ciebie, ale pamiętaj:

flm_1375447310__8f2be844ca29f2a2a6f5f15e

 

;)

Edited by Julka (see edit history)

Nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.

Link to comment
Share on other sites

Lepiej bym tego nie ujął ;-) z reszta teraz moja Żona sie uczy na Bandicie a nigdy niczym nie jeździła i przy wzroście 170 świetnie sobie radzi :-) także przy odrobinie rozsądku można go spokojnie opanować :-)

Link to comment
Share on other sites

Julka, w zasadzie chyba mnie to przekonało i to jest bardzo ciekawa propozycja.  Czy możecie jeszcze podpowiedzieć mi w kwestii ubioru  ?  w jakim kierunku poszukiwań powinienem się skłaniać aby móc kupić coś ze średniej półki ale w miarę przystępnej cenie  ?  Bo rozumiem, ze najlepiej  przydał by się cały zestaw od butów  po kask.

 

I jeszcze jedno pytanie: do czego dokładnie służą  crash pady i gmole i czy jest korzystne zakładanie czegoś takiego do motocykla  i czy są jeszcze jakieś ważne rzeczy/informacje o których warto wiedzieć lub nawet powinien wiedziec początkujący  ?  Jarek

Link to comment
Share on other sites

Wygodny motocykl na miasto jak i w dłuższą trasę. Niezawodny silnik i skrzynia, której nie zamęczysz zanim się nauczysz dobrze zmieniać biegi. Moc w granicach 80 KM więc nie za dużo i nie za mało żeby dynamicznie jeździć. Za całkiem nieduże pieniądze można kupić młody egzemplarz nawet z ABS. 

wolę dwieście po mieście

Link to comment
Share on other sites

Wygodny motocykl na miasto jak i w dłuższą trasę. Niezawodny silnik i skrzynia, której nie zamęczysz zanim się nauczysz dobrze zmieniać biegi. Moc w granicach 80 KM więc nie za dużo i nie za mało żeby dynamicznie jeździć. Za całkiem nieduże pieniądze można kupić młody egzemplarz nawet z ABS. 

Dodatkowo z tego co wiem można go obniżyć (regulowana wysokość siedzenia). Fajny sprzęcik, z tego co mówił mi jeszcze znajomy fajnie równo idzie od dołu.

Link to comment
Share on other sites

niedzwiedz102

Czy możecie jeszcze podpowiedzieć mi w kwestii ubioru  ?  w jakim kierunku poszukiwań powinienem się skłaniać aby móc kupić coś ze średniej półki ale w miarę przystępnej cenie  ?  Bo rozumiem, ze najlepiej  przydał by się cały zestaw od butów  po kask.

 

I jeszcze jedno pytanie: do czego dokładnie służą  crash pady i gmole i czy jest korzystne zakładanie czegoś takiego do motocykla  i czy są jeszcze jakieś ważne rzeczy/informacje o których warto wiedzieć lub nawet powinien wiedziec początkujący  ?  Jarek

 

Jest tak jak mówisz, nie ma co się rozpisywać - na motocykl potrzebny jest kompletny zestaw ubrań, a kask to już bezwglęgna konieczność. Można by się w nieskończoność rozpisywać co polecić i w jakiej cenie ;) Ale najlepiej żebyś przejechał się do jakiegoś sklepu motocyklowego (a najlepiej kilku), popytał sprzedawcy co oferuje, zobaczył co na Ciebie pasuje, i okaże się, że wybór ostatecznie nie jest taki duży. Zostanie kilka odpowiadających Ci modeli i na ich temat będzie można podystkutować i wybrać to, co lepsze :smile:

 

Jeśli chodzi i crash pady i gmole, to właściwie kwestia gustu i stylu jazdy. Ale wiadomo - zawsze lepiej mieć, niż nie mieć i potem żałować :smile: Ja swojego Trampka nie wyobrażam sobie bez gmoli ;)

 

http://motocykle-lodz.pl/topic/213-crash-pady-fakty-i-mity/

Edited by niedzwiedz102 (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

 

I jeszcze jedno pytanie: do czego dokładnie służą  crash pady i gmole i czy jest korzystne zakładanie czegoś takiego do motocykla  i czy są jeszcze jakieś ważne rzeczy/informacje o których warto wiedzieć lub nawet powinien wiedziec początkujący  ?  Jarek

 

 

Ja osobiście polecam crash pady - nie są to jakieś wielke koszty, a czasami mogą uratować od większych uszkodzeń. U mnie crash pady, przy wywrotce moto uratowały owiewki - inaczej popękałyby w drobny maczek.  

Link to comment
Share on other sites

Bardzo dziękuję za każdą informację, bo to tworzy się również mały  przewodnik dobrych rad nie tylko dla mnie. Trudno jest na początku przygody zdroworozsądkowo myśleć jak wewnętrzna euforia zaczyna podgrzewać krew, a dzieki Wam człowiek zaczyna realnie patrzeć na pewne potrzeby, wymagania i inne podobne rzeczy.

 

Ja np słucham cennych uwag o pojemności bo na początku wymyśliłem sobie 250cm  max 500 cm, tutaj usłyszałem o innych opcjach  i to dość rozsądnych bo popartych doświadczeniami. Przyznam się szczerze że ja np trochę się obawiam nie mieć stabilnego oparcia nóg podczas postoju, trochę mnie to przeraża stąd moje ciągłe dopytywanie o motocykl, który spełnił by moje oczekiwania, a w zasadzie dał by mi możliwośc opanowania lęku przed tym. Nie wiem skąd to jest, pewnie jakaś wcześniejsza historia wbiła mi do głowy że muszę mieć stabilność przy zatrzymywaniu się a mam tylko 168 cm wzrostu.

 

Oczywiście bardzo dziękuję za poszczególne rady i jak najbardziej słucham/czytam kolejnych ...   Jarek

Link to comment
Share on other sites

Bardzo dziękuję za konkret. A czy porównywałeś go może kiedyś z kawasaki, suzuki i yamahą  podobnej/ tej samej klasy  i dlaczego Twój wybór padła akurat na tą hondę 500  ?

Link to comment
Share on other sites

 

 

Przyznam się szczerze że ja np trochę się obawiam nie mieć stabilnego oparcia nóg podczas postoju,

 

Tego dowiesz się dopiero jak posadzisz dupkę na konkretnym modelu :smile:

Nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.

Link to comment
Share on other sites

Jasne, że porównywałem z kawasaki ER5 i suzuki GS 500 oraz Yamahą XJ600.

Mój wybór był taki a nie inny gdyż śilnik w CB 500 najlepiej przekazuje moc na napęd, nie zrywa gwałtownie w pewnym zakresie obrotów jak suzuki przy docisnięciu manetki tylko oddaję moc równomiernie. Dodatkowo Honda jest to największa 500tka w swojej klasie więc wygląda się na niej najbardziej dostojnie.

Kawasaki bardzo podobnie do suzuki lecz już lepiej oddaje moc i to nad nim również się długo zastanawiałem lecz przeważyło to, że w hondzie silnik jest niezniszczalny i w porównaniu do konkurencji przeglądy serwisowe są bardzo wydłużone względem konkurecji.

Co do Yamahy XJ 600 nie mogę złego słowa powiedzieć a nawet powiem, że lepiej się prezentuję od CB 500 i ma podwójny wydech co jest mega fajne!

Silnik w Yamaszce jest również bezawaryjny i długowieczny lecz mój wybór padł jednak na Hondę gdyż jestem wierny tej firmie i zapewne następny moto również będzie HONDY!. Wspomnę również o najważniejszym Honda ma najmocniejszy silnik w swojej klasie jak i przyspieszenie 4,7s do 100 co faktycznie czuć! Elegancko się prowadzi w zakrętach co jest zasługą dobrze dobranego rozmiaru opon oraz niezłe hamulce w wersji po 1996 z tarczami na przodzie i tyle z zaciskami firmy brembo!

 

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Jeśli planujesz spokojną jazdę to zastanów się właśnie nad jakimiś pseudo-enduro turystykiem typu transalp, dominator, małe tenerki, deerki 650.

Mocy Ci nie zabraknie, koszty eksploatacji  (w przypadku trampka) mniejsze niż "cinkłeczento 700", trwałość jak starego diesla. Wcale nie są aż tak wysokie jak się niektórym wydaje, a jeszcze obniżyć można to w banalny sposób.

Na pewno jako pierwsze moto daje więcej możliwości, pojeździsz i zobaczysz czy ciągnie Cię bardziej w kierunku turystyki, miasta, czy poza czarne. Na klasycznym moto nie spróbujesz tego wszystkiego, a i ze sprzedażą po sezonie nie będziesz miał problemu.

 

Jeśli interesuje Cię taki gatunek motocykli to pisz śmiało na pw.

Tylko Honda -> XL600V + XR400R = :riding:

Link to comment
Share on other sites

Kurcze na prawdę Wam dziękuję za te konkretne informacje.

A tak całkiem na marginesie, Wy również  mieliście opory i przekonywania na "NIE" ze strony bliskich  ?  Ja to co kawałek słyszę, że mi się w głowie przewróciło, że chce sobie kupić motocykl .... ale co ja to poradzę jak na prawdę mnie do tego ciągnie, i jest to moje  powiedzmy - nawet małe marzenie , które gdzieś się narodziło  już za młodu jak jeszcze pomykałem sobie na motorowerowych zabawkach.  Do tego jeszcze dochodzi  fakt że bardzo lubię fotografować a motocykl dał by mi  nowe możliwości przemieszczania się itd ...  podpowiedzcie coś , jak walczyć z tą plagą  antyzwolenników mojej chęci spełnienia marzenia ...

Link to comment
Share on other sites

Chyba wiele osób miało takich hejterów przed decyzją zakupu motocykla lecz z mojego doświadczenia powiem Ci , ze po zakupie wszystko się zmieni bo jak już będziesz miał swój motocykl to przecież będzie już po fakcie ;) Ja to samo przerabiałem i po zakpie zacząłęm namawiać wszystkich nie jeżdżących do zakupu motocykla :biggrin:

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...