MAXimus Opublikowano 21 Maja 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2013 (edytowane) Witam wszystkich ! Tak jak juz pisałem jakiś czas temu jestem w trakcie 2 sezonu ... Teraz Yamaha XJ600 '93 ( jestem bardzo zadowolony , choć włożyłem w nią wiecej niż kosztowała ), ale ... upatrzylem ... Kawe ZZR600 '99 na następce by dokończyć sezon, co o tym sądzicie ? Dodam, że chwile polatałem i jestem pod dużym wrażeniem dla mnie to i tak milowy krok do przodu ( mam doczynienia z motocyklami dopiero od 1,5 roku ) Będe wdzięczny za wasze opinie w temacie PS: XJ 600 jest do sprzedania ;-) Edytowane 21 Maja 2013 przez Suchy-wolk tytuł (wyświetl historię edycji) 0 Cytuj
AndrzejCBR Opublikowano 21 Maja 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2013 Młody nie jesteś, więc można stwierdzić, że chociaż trochę mądrzejszy. Jeśli latałeś xj600 i w miarę ogarniałeś to owszem poczujesz różnice po przesiadce na zzr600 bo to agresywniejszy, mocniejszy i sportowy motocykl, ale nie będzie to znowu jakaś wielka różnica ale odczuwalna. 0 Cytuj
seb94 Opublikowano 21 Maja 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2013 ZZR jest ciekawym połączeniem np takiej F2 jaką osobiście mam i powiedzmy ZX6R-a ciągnie z dołu od najniższy obrotów, ale jak to wkręcisz to sytuacja zmienia się o 180 stopni i z elastycznego sport-turysty robi się zadziorna maszyna 0 Cytuj
Aidekk Opublikowano 22 Maja 2013 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2013 Pytanie jest trochę inne: w jakim stopniu ogarnąłeś yamaszke? Bo jeśli jeździsz by jeździ, masz problem z zakrętami czy zbytnio przed nimi hamujesz to wypadałoby się zastanowić. ZZR 600 to fajny wygodny turystyk ale nie daj się oszukać, na wys obrotach rwie jak szalony. Do mnie osobiście nie przemawia zasada: "kupię i nie będę odkręcał"... nie ma opcji, że tak będzie. W sumie kolejne pytania mi się nasuwają: * ile km nawinąłeś Yamaszką w tamtym i tym sezonie że chcesz się przesiadać? * czy Yamaszka jest w nakedzie i zwyczajnie chcesz się przesiąść na coś na czym nie wieje? * czy potrzebujesz zabudowanego turystyka gdzie wrzucisz 3 kufry? * czemu akurat ZZR? 0 Cytuj Jak się jeżdżąc nie przewrócisz to się jeździć nie nauczysz...
MAXimus Opublikowano 22 Maja 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2013 W sumie kolejne pytania mi się nasuwają: * ile km nawinąłeś Yamaszką w tamtym i tym sezonie że chcesz się przesiadać? * czy Yamaszka jest w nakedzie i zwyczajnie chcesz się przesiąść na coś na czym nie wieje? * czy potrzebujesz zabudowanego turystyka gdzie wrzucisz 3 kufry? * czemu akurat ZZR? Hej, * Yamaszką w sumie ok 10 tysi ... wiem d*py nie urywa, wsiadlem na nia pierwszy raz w czerwcu tamtego roku... * Nie , Yamaszka jest zabudowana wiec to raczej nie z tego podowu. * Póki co nie planuje kuferków , ale kto wie chyba je dokupie ... w dalsze traski (pow 200 km one way), chce ruszać dopiero po zmianie sprzetu. * Trafiła mi sie sztuka z tzw " pewnej reki " , stad wogóle ten dylemat. Zaczyna mi czegoś brakować i chciałbym zmienić / dokupic 2 sprzet, jednak nie upieram sie do końca na ZZR600... jestem otwarty na rózne propozycje. W chwili obecnej ogarniam jazde po "po miescie" , autobana do wawki co 2 dzień i weekendowe zwiedzanie okolicy Łodzi z plecakiem ;-) 0 Cytuj
Aidekk Opublikowano 22 Maja 2013 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2013 No to jak się nie upierasz na zmianę i XJta Ci starcza to po co? Jeśli z nią wszystko ok to zostaw i pojeździj jeszcze ten sezon a później myśl. No chyba, że masz parcie na speed to wtedy zmiana jest wskazana 0 Cytuj Jak się jeżdżąc nie przewrócisz to się jeździć nie nauczysz...
MAXimus Opublikowano 22 Maja 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2013 No to jak się nie upierasz na zmianę i XJta Ci starcza to po co? Jeśli z nią wszystko ok to zostaw i pojeździj jeszcze ten sezon a później myśl. No chyba, że masz parcie na speed to wtedy zmiana jest wskaza Nie no na zmiane to sie upeiram , ale nie koniecznie na ZZR600 Jendak szukam w waszych opiniach takiej kropki na i ;-) 0 Cytuj
ridrick Opublikowano 22 Maja 2013 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2013 Młody nie jesteś, więc można stwierdzić, że chociaż trochę mądrzejszy. Cytując kolegę Majka: Wariat z umiejętnościami pożyje dłużej choć włożyłem w nią wiecej niż kosztowała A ile w tym czacie zainwestowałeś w szkolenie siebie ??? Moto całkiem oki o ile znajdziesz ładny egzemplarz. Przesiadka też nie powinna sprawić większego kłopotu 0 Cytuj Motocyklistą nie staniesz się z chwilą kupna motocykla !!! Jest to pasja, którą trzeba poczuć całym sercem, rodzi się pewien rodzaj więzi 'człowiek-maszyna', dająca sens życiu i uczucie wolności jakiej nikt nie jest w stanie dać nam na tym świecie. Pasja ta staje się najmocniejszym narkotykiem, który rządzi naszym życiem. Nawet gdy ją porzucimy zostawia za sobą pustkę, jakiej nie da się wypełnić niczym innym !!!
MAXimus Opublikowano 22 Maja 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2013 A ile w tym czacie zainwestowałeś w szkolenie siebie ??? Proszę rozwiń temat ? Wliczając kurs na prawko czy nie ? 0 Cytuj
ridrick Opublikowano 22 Maja 2013 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2013 Wliczając kurs na prawko czy nie ? Nie Proszę rozwiń temat ? Szkolenia z doskonalenia techniki jazdy. Tak byś pojechał i pod okiem instruktora nauczył się obsługiwać prawidłowo: biegi, hamulce, manetkę. Kolejne kroki to nauka prawidłowego skręcania 0 Cytuj Motocyklistą nie staniesz się z chwilą kupna motocykla !!! Jest to pasja, którą trzeba poczuć całym sercem, rodzi się pewien rodzaj więzi 'człowiek-maszyna', dająca sens życiu i uczucie wolności jakiej nikt nie jest w stanie dać nam na tym świecie. Pasja ta staje się najmocniejszym narkotykiem, który rządzi naszym życiem. Nawet gdy ją porzucimy zostawia za sobą pustkę, jakiej nie da się wypełnić niczym innym !!!
MAXimus Opublikowano 22 Maja 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2013 W takim układzie 0 , możesz polecić jakieś miejsce gdzie można takie kursy odbyc ? 0 Cytuj
Aidekk Opublikowano 22 Maja 2013 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2013 W takim układzie 0 , możesz polecić jakieś miejsce gdzie można takie kursy odbyc ? Chociażby sam na pustym parkingu i ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć 0 Cytuj Jak się jeżdżąc nie przewrócisz to się jeździć nie nauczysz...
ridrick Opublikowano 22 Maja 2013 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2013 W takim układzie 0 , możesz polecić jakieś miejsce gdzie można takie kursy odbyc ? np. http://www.speed-day.pl/index.php?option=com_cont&view=cont&id=105&catid=39 Jest w najbliższą niedziele lub 09.06 itd terminy na głównej Na torze w Radomiu też się organizuje takie imprezy. W łodzi też pewnie coś się znajdzie. 0 Cytuj Motocyklistą nie staniesz się z chwilą kupna motocykla !!! Jest to pasja, którą trzeba poczuć całym sercem, rodzi się pewien rodzaj więzi 'człowiek-maszyna', dająca sens życiu i uczucie wolności jakiej nikt nie jest w stanie dać nam na tym świecie. Pasja ta staje się najmocniejszym narkotykiem, który rządzi naszym życiem. Nawet gdy ją porzucimy zostawia za sobą pustkę, jakiej nie da się wypełnić niczym innym !!!
MAXimus Opublikowano 22 Maja 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2013 Ok, dziekuje . Zapoznam się z tym , doszkalać sie zawsze trzeba ( jestem zwolennikiem szkoleń ) Właśnie zdałem sobie sprawe , że moje szkolenie skończyło sie na lekturze "motocyklista doskonały" i kurs kat A - reszta to czyste doświadczenie metoda prób i błędów ( na szczecie jeszcze nie glebowałem ) 0 Cytuj
emq Opublikowano 22 Maja 2013 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2013 ... upatrzylem ... Kawe ZZR600 '99 na następce by dokończyć sezon, co o tym sądzicie ? Cześć, miałem kilka lat temu coś takiego. Z tego, co na na myśl mi przychodzi, to: plusy: - wygodny przy wyższych prędkościach - niskie spalanie - stabilny na koleinach, nierównościach i przy jeździe na wprost minusy: - skrzynia biegów, na to zwróć szczególną uwagę - w zakrętach zbyt "kanapowaty" Zwróć też uwagę na ramę, w zależności jak kto moto traktował pojawiały się problemy. 0 Cytuj
MAXimus Opublikowano 22 Maja 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2013 Ok dziękuje za info , jutro niestety nie trafie na zlocik... jade kupić Kawe ;-) 1 Cytuj
Koper Opublikowano 22 Maja 2013 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2013 Aidekk, Rid, wydaje mi się, że przesadzacie. Trochę za dużo moralizatorskiej gadaniny w tym co piszecie. Zgadzam się oczywiście, że dobra i poprawna technika to coś czego większość motocyklistów nie ma i często mieć nie planuje, jednak zamiana z XJ600 na ZZR600 po 10tys to nie to co "jeździłem wską szwagra...kupiłem r1" Motocykle kupuje się przede wszystkim pod kątem tego, co się podoba (wiadomo, wszystko w granicach zdrowego rozsądku) Ale wydaje mi się, że kolega MAXimus już się wylegitymował dostateczną kompetencją i bardziej przydatne będą dla niego uwagi techniczne dotyczące sprzętów, niż moralizowanie. (Idąc tym tokiem rozumowania wszyscy powinniśmy jeździć do usranej śmierci na 125ccm, bo długo nie ogarniemy go w takim stopniu jak np jeźdźcy sportowi, a 250ccm w takiej sytuacji to samobójstwo ) 0 Cytuj
ridrick Opublikowano 23 Maja 2013 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2013 (edytowane) Aidekk, Rid, wydaje mi się, że przesadzacie. Trochę za dużo moralizatorskiej gadaniny w tym co piszecie. Zgadzam się oczywiście, że dobra i poprawna technika to coś czego większość motocyklistów nie ma i często mieć nie planuje, jednak zamiana z XJ600 na ZZR600 po 10tys to nie to co "jeździłem wską szwagra...kupiłem r1" Przecież ja nigdzie nie uzależniłem kupna sprzętu od szkoleń. Sam napisałem, że przesiadka nie będzie stanowiła problemu. Jedynie zwróciłem uwagę, że inwestuje się sporo kasy w pierwszą maszynę przy praktycznie żadnym wkładzie we własne umiejętności. Kolega czytał motocyklistę doskonałego ale widocznie pomiął stronę, na której są podane statystyki wypadków w korelacji do szkoleń. Jak dla mnie mielibyśmy dużo mniej głupich zdarzeń drogowych jakby ludzie odbywali odpowiednie szkolenia z techniki jazdy. Osobiście za przykładem ojca koleżanki, postanowiłem wprowadzić u siebie "obowiązek" odbycia stosownego szkolenia przynajmniej raz na dwa lata (dotyczy zarówno puszki jak i motocykla). Edytowane 23 Maja 2013 przez ridrick (wyświetl historię edycji) 0 Cytuj Motocyklistą nie staniesz się z chwilą kupna motocykla !!! Jest to pasja, którą trzeba poczuć całym sercem, rodzi się pewien rodzaj więzi 'człowiek-maszyna', dająca sens życiu i uczucie wolności jakiej nikt nie jest w stanie dać nam na tym świecie. Pasja ta staje się najmocniejszym narkotykiem, który rządzi naszym życiem. Nawet gdy ją porzucimy zostawia za sobą pustkę, jakiej nie da się wypełnić niczym innym !!!
Aidekk Opublikowano 23 Maja 2013 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2013 Trochę za dużo moralizatorskiej gadaniny w tym co piszecie. Może i za dużo moralizatorskiej gadki, ale patrząc po tym ile osób się na forum wykłada to chyba jednak nie za dużo. Zauważ też, że ostrzegałem zanim dowiedziałem się o ilości przejechanych km bo spodziewałem się świeżaka z 1000 km w te 1,5 sezonu a nie 10 tys nabitych. Ale wydaje mi się, że kolega MAXimus już się wylegitymował dostateczną kompetencją i bardziej przydatne będą dla niego uwagi techniczne dotyczące sprzętów, niż moralizowanie. Zgadzam się w pełni, to tez dalej starałem się pytać czemu ma ta zmiana służyć, ani słowa już nie wspomniałem, że moc za duża. Pytałem już tylko o to po co koledze zmiana moto, więc nie uważam, że jakoś specjalnie "moralizowałem". Idąc tym tokiem rozumowania wszyscy powinniśmy jeździć do usranej śmierci na 125ccm, bo długo nie ogarniemy go w takim stopniu jak np jeźdźcy sportowi, a 250ccm w takiej sytuacji to samobójstwo Koper czepiasz się a chyba niedokładnie czytasz to co piszę lub jesteś ewidentnie uczulony na moje przestrzeganie przed zmianą moto na większe. jedyne co starałem się ustalić to ile km kolega nawinął w te 1,5 roku, bo "jeżdżę 1,5 roku" to mogło być i 500 nawiniętych kilosów 0 Cytuj Jak się jeżdżąc nie przewrócisz to się jeździć nie nauczysz...
MAXimus Opublikowano 23 Maja 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2013 Panowie spokojnie To forum jest genialne, naprawde. Pomiogliscie mi wszyscy - ten pomysł z zainwestowaniem w siebie bardzo mi się spodobał. Z racji iż tak jak większąść z Was prowadze na codzień auto od powiedzmy 10 lat , wydawało mi się ,że czuje się pewnie (przepisy , kultura jazdy itd) Motocykl wszystko zweryfikował , ucze sie wszystkiego na nowo, chyba przez auto nawet nie wpadłem na ten pomysł ( doszkolenie ) Zapisałem się na dzień motocyklisty w czerwcu w Pyrlandii, mam nadzieje że na poczatek to wystarczy Czytałem motocykliste doskonałego ( dokładnie i nie raz ) ,wszystko co wiem to kurs u Waldka w "szlifie" i właśnie z tej ksiażki min. dlatego też mój pierwszy wybór padł na XJ600 - motocykl który toleruje sporo błędów. Teraz kiedy przyszła chęć na coś wiecej , nie chciałem sie wygłupić przeskoczyć na jakieś erłan nawet nie potrafiac sie składać do zakretów na sporcie. I stad ten temat Dziekuje raz jeszcze za wasze opinie ! 1 Cytuj
Thebestof78 Opublikowano 23 Maja 2013 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2013 jedziesz 9 czerwca do Poznania? 0 Cytuj Kocham motocykle, pytałam tatusia czy mnie na moto czasem nie robił, mówi że nie bo niewygodnie czyli widać jak wie to co najmniej raz próbował ...
MAXimus Opublikowano 23 Maja 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2013 Taki mam plan ;-) W 99% potwierdzony ! Też jedziesz ? 0 Cytuj
Thebestof78 Opublikowano 23 Maja 2013 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2013 http://motocykle-lodz.pl/topic/4133-dzie%C5%84-motocyklisty-9-czerwca-tor-pozna%C5%84/ no tak 0 Cytuj Kocham motocykle, pytałam tatusia czy mnie na moto czasem nie robił, mówi że nie bo niewygodnie czyli widać jak wie to co najmniej raz próbował ...
MAXimus Opublikowano 23 Maja 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2013 Dziekuje ;-) nie ogarniam jeszcze tych wszystkich tematów na forum 0 Cytuj
Koper Opublikowano 23 Maja 2013 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2013 Pozwalając sobie na mały off top wyleję swoje żale. Otóż mnie osobiście martwi fakt, że jeśli chodzi o szkolenia motocyklowe, to Łodzi pod tym względem bieda z oczu patrzy i szczerze mówiąc nie wiem z czego to wynika, bo motocyklistów jest sporo a i pewnie jakiś teren do przeprowadzenia szkoleń by się znalazł. A jak już coś się dzieje to organizowane przez dużą markę dla konkretnych motocyklistów (np. nowe Suzuki), lub przez Motopublicę, ale na parkingu, który mocno ogranicza możliwości.Co do inwestowania w bezpieczeństwo i szkolenia, to w naszym pięknym kraju kwestia wygląda tak, że ludzi najzwyczajniej w świecie nie stać na to, żeby przy kupnie budżetowego motocykla wydać na dobrą sprawę drugie tyle na bezpieczeństwo, albo taką abstrakcję jak nowe opony, i dobre hamulce. Możemy sobie moralizować i ja również się z tym zgadzam, że to priorytet, ale pieniądze się w portfelach nie mnożą. 0 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.