Jump to content

Czy Można Można Pchać Odpalony Pojazd Po Piotrkowskiej?


Witek209
 Share

Recommended Posts

Sprawa jest następująca. Sytuacja hipotetyczna. Jestem mieszkańcem "wygwizdowa" i przyjechałem "se" do miasta popanoszyć się trochę. Mój olejak jechał zamknięty w busie. dojechałem bezpiecznie na plac wolności zaparkowałem samochodzik i "wyjmłem" moto "ze sirodka". Pyk i autoalarm "wolf" pilnuje mojego WV T2. Postanowiłem odpalić suzi, niestety linka gazu się zaklinowała i cały czas jest na maxa. Wydech jakimś cudem zrobił się pusty i strasznie napier*** do uszach. Ale ****, stopery w uszy i z buta dumnie zaczynam pchać swoją bestie z łysą tylną oponą, niehomologowaną lampą na przodzie, brakiem migaczy i urwaną tablicą rejestracyjną (czyli jest ale tak poklejona ze nic nie widać). Udało mi się dojść do Tuwima. Tam stwierdziłem że może pojade poszpanować gdzie indziej, czyli wsiadłem na moto, założyłem kask i udałem się w stronę.... della. Znów nastąpił cud. Linka w chwili gdy ruszyłem się naprawia a wydech się naprawił. Światła działają wiec nikt się nie przyczepił. Dojechałem do della i od czasu jak wsiadłęm na moto żaden policjant mnie nie widział.

 

Chodzi mi głównie o moment pchania pojazdu. Nie poruszałem się na nim, nie parkowałem, cały czas trzymałem i stopki nie używałem. Motocykl nie był w stanie który kwalifikował by go do poruszania się po drodze, dlatego go pchałem po deptaku (bo piotrkowska to chyba deptak). Powiedzmy że dźwięk z wydechu był w granicach 96 decybeli.

 

Pamiętajmy że moto NIE JECHAŁEM TYLKO PCHAŁEM Z ODPALONYM SILNIKIEM, opona w stanie tragicznym, zaklejona tablica, brak homologacji na połowę rzeczy. Czy za takie zachowanie mogę zostać pozbawiony dowodu rejestracyjnego?

 

Nikt nie widział jak PORUSZAŁEM SIĘ MOTOCYKLEM.

 

Czy jakieś kary za takie zachowanie i stan motocykla mi grożą?

Link to comment
Share on other sites

Za takie poruszanie się chyba nie ale za zadawanie głupich pytań to chyba niejeden wjeby dostał hehe --> ale ty masz wyobraźnie, sorry - wymiękłem. Na miejscu gliniarza mandatu bym ci nie dał ale nagrodę za nietuzinkowe problemy na pewno.

Link to comment
Share on other sites

Chyba nie :decayed:

Ale mandat za włączony silnik powyżej 1minuty podczas postoju w terenie zabudowanym TAK

chyba masz jeszcze w miarę ten wydech ;)

Ps.

Nie martw się

Pietryna jest monitorowana i jak by było coś nie tak

to byś się pierwszy dowiedział o tym http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/giggle.gif

Link to comment
Share on other sites

Historia zmyślona. Chodzi mi tylko ze jeśli nie możemy wjeżdżać na piotrkowską to można się kiedyś przejść z moto jaką większa grupą.

Link to comment
Share on other sites

Chodzi mi tylko ze jeśli nie możemy wjeżdżać na piotrkowską to można się kiedyś przejść z moto jaką większa grupą.

Mozesz sie przejsc legalnie z moto, bo idac jestes traktowany jako pieszy, a z tego co wiem, to na Pietrynie na razie jeszcze pieszym wolno sie poruszac :smile:

 

Jakbys potrzebowal zrodlo, to zajrzyj do Kodeksu Drogowego, dz. I, art. 2, pkt 18.:

(...)za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl(...).

Tylko ja siebie np. nie widze pchajacego 240-kilogramowego sprzeta przez Pietryne :decayed:

Link to comment
Share on other sites

Nie jestem jeszcze na tym etapie wtajemniczenia, ale wydaje mi się, że "pojazd wskazywałby na zamiar użycia". Coś w stylu picia gorzały zimą w odpalonym aucie. Oczywiście w ramach znalezienia paragrafu.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Tylko ja siebie np. nie widze pchajacego 240-kilogramowego sprzeta przez Pietryne :decayed:

 

Wiecej powietrza w kółka i lekko pójdzie. Po za tym jest lekko z górki od placu wolności. Możemy np. iść do narutowicza.

 

PS. Moje moto sporo lżejsze nie jest bo koło 200 waży i nie narzekam. Przecież można iść wolno, gdzie nam się spieszy?

 

Nie jestem jeszcze na tym etapie wtajemniczenia, ale wydaje mi się, że "pojazd wskazywałby na zamiar użycia". Coś w stylu picia gorzały zimą w odpalonym aucie. Oczywiście w ramach znalezienia paragrafu.

 

Ale byłby nie używany w chwili obecnej :P

Link to comment
Share on other sites

Ja kiedyś na odcinku 2 km pchałem Jawę 350 (ktoś może jeszcze pamiętać takiego sprzęta :riding: ) i nie chciałbym tego powtarzać pomimo, że to było jedynie 170 kg. http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/strong.gif Do tego żadne przedstawicielki płci pięknej nie wydawały się zachwycone ani sprzętem, ani moją tężyzną fizyczną.

Link to comment
Share on other sites

Bez przesady, płeć piękna też da rade, bynajmniej mam nadzieje. może być fajnie. Ciekaw jestem reakcji ludzi :smile:

Link to comment
Share on other sites

Ale byłby nie używany w chwili obecnej :P

Ale jak wskazuje to i tak odpowiadasz. Analogiczna sytuacja jest z antyradarem. Jak leży w bagażniku w pudełku - nie ma problemu. Ale mając go w kabinie, gdzie w dodatku kabel lezy niedaleko gniazda zapalniczki, już łamiesz prawo.

Link to comment
Share on other sites

działkowy emeryt

Pamiętajmy że moto NIE JECHAŁEM TYLKO PCHAŁEM Z ODPALONYM SILNIKIEM, opona w stanie tragicznym, zaklejona tablica, brak homologacji na połowę rzeczy. Czy za takie zachowanie mogę zostać pozbawiony dowodu rejestracyjnego?

 

Nikt nie widział jak PORUSZAŁEM SIĘ MOTOCYKLEM.

 

Czy jakieś kary za takie zachowanie i stan motocykla mi grożą?

 

a czy to nie będzie trochę tak, że najbliższy sprawie milicjant podejdzie do Ciebie i zapyta "co robiisz tu bratku z tym wyjącym motocyklem?" a następnie obetnie wzrokiem wszystkie te Twoje wydumki konstrukcyjne i poprosi Cię o dowód rej. Następnie zobaczywszy wbite aktualne badanie techniczne, stwierdzi jednoznacznie, że Twój motocykl nie spełnia przepisów jego zdaniem i zamiast dowodu odbierzesz skierowanie do diagnosty - do tego wystarczy, że masz pojazd który jest zarejestrowany i ma tablicę - a jest niezgodny z przepisami, a on właśnie Ciebie jako właściciela zdybał z wyjącym motocyklem - nie musisz nim jechać. Milicjant zrobi tak, żebyś już czasem nim nie pojechał. :smile: Możliwe że pałuczisz jeszcze ze 2 stówki nagrody do budżetu miasta.

Nie upieram się że tak musi być - ale przekonaj się sam - zrób to po prostu w obecności milicji - najlepiej drogówki - zobaczysz co się stanie ;)

Link to comment
Share on other sites

Oki, to teraz pelna wersja zdarzen: :biggrin:

Sprawa jest następująca. Sytuacja hipotetyczna. Jestem mieszkańcem "wygwizdowa" i przyjechałem "se" do miasta popanoszyć się trochę. Mój olejak jechał zamknięty w busie. dojechałem bezpiecznie na plac wolności zaparkowałem samochodzik i "wyjmłem" moto "ze sirodka". Pyk i autoalarm "wolf" pilnuje mojego WV T2.

Jak na razie wszystko oki, ewentualnie dr Miodek by sie lekko mogl skrzywic ;)

 

Postanowiłem odpalić suzi, niestety linka gazu się zaklinowała i cały czas jest na maxa.

Normalny czlowiek wtedy moto gasi z obawy o uszkodzenie silnika ;)

 

Wydech jakimś cudem zrobił się pusty i strasznie napier*** do uszach

Normalny czlowiek wtedy moto gasi z obawy o uszkodzenie uszu ;)

 

Ale ****, stopery w uszy i z buta dumnie zaczynam pchać swoją bestie

...ale wlasciciel jednak normalny nie jest ;)

 

z łysą tylną oponą, niehomologowaną lampą na przodzie, brakiem migaczy

"Pojazd nie nadaje sie do jazdy po drogach publicznych" + "światła stop oraz kierunkowskazy muszą mieć wszystkie motocykle wyprodukowane po 1980 roku" -> skierowanie na badania techniczne i zabrany dowod rejestracyjny

 

urwaną tablicą rejestracyjną (czyli jest ale tak poklejona ze nic nie widać)

Mandat.

(Przykladowe źródło: "W przypadku, kiedy mamy brudną, pogiętą, uszkodzoną lub zakrytą tablicę policjant ma obowiązek wystawić mandat. Podstawą do tego jest naruszenie art. 60 ust.1 pkt 2 prawa o ruchu drogowym w związku z art. 97 kodeksu wykroczeń. Wysokość grzywny może wynieść od 50 do 100 złotych." (Cytat z http://www.scigacz.p...prawo,8144.html))

 

Pamiętajmy że moto NIE JECHAŁEM TYLKO PCHAŁEM Z ODPALONYM SILNIKIEM, opona w stanie tragicznym, zaklejona tablica, brak homologacji na połowę rzeczy. Czy za takie zachowanie mogę zostać pozbawiony dowodu rejestracyjnego? Nikt nie widział jak PORUSZAŁEM SIĘ MOTOCYKLEM.

Reszta do dogadania ;) Grunt ze kamery tylko widzialy, ze pchałes moto, bo raczej - z tego co mi wiadomo - to sa gluche ;)
Link to comment
Share on other sites

Witek 209 ..... Powaliłeś mnie historyjką , masz wyobraźnie , nie ma co :smile: ale nijak nie wyobrażam sobie grupy np 50 moto z pchającymi je właścicielami po Piotrkowskiej , ojjjj głośno by o Nas było w całej Polsce :smile: Ja niestety aż takięj pary nie mam i swojej CeBulki nie upchnęłabym nawet do pierwszej przecznicy :smile: Ale pomysł przedni :decayed:

Link to comment
Share on other sites

No to lepiej iść w drugą stronę --> nie odpalać silnika a tylko odpychać się nogami siedząc na moto --> wtedy wg mnie albo by do rowerzysty albo do hulajnogi można to przyrównać hehe

Link to comment
Share on other sites

Ja bym wolał pchać, ale odpychać się też można. Chodzi o to żeby w jakiś sposób LEGALNIE zrobić szał na pietrynie :smile:

Link to comment
Share on other sites

A ja dorzucę pytanie z innej beczki... czy zamiast pchać nie lepiej jak już moto ma włączony silnik pomagać sobie turlaniem go na półsprzęgle? I czy dalej jesteśmy wtedy pieszym, czy już nie? oczywiście mówię tutaj o sytuacji, gdzie my idziemy prowadząc motocykl i pomagamy sobie półsprzęgłem, nie siedzimy na nim.

 

A co do samej Pietryny - może zbierzemy się w 50 osób i zrobimy taki właśnie manewr i zobaczymy co się stanie.

 

W razie czego będzie prościej i taniej, zrobić pozew zbiorowy motocykliści przeciwko urzad miasta & absurdalny zakaz wjazdu pieszego z motongiem :biggrin:

Link to comment
Share on other sites

A ja dorzucę pytanie z innej beczki... czy zamiast pchać nie lepiej jak już moto ma włączony silnik pomagać sobie turlaniem go na półsprzęgle? I czy dalej jesteśmy wtedy pieszym, czy już nie? oczywiście mówię tutaj o sytuacji, gdzie my idziemy prowadząc motocykl i pomagamy sobie półsprzęgłem, nie siedzimy na nim.

Nie ma znaczenia czy idziesz obok i pchasz, ciagniesz czy tylko skrecasz kierownica - nadal jestes traktowany jako pieszy ;)

W tym artykule w punkcie 3. masz odpowiedz: http://www.skuterowo...ga-na-chodniki/ .

Zreszta juz to wrzucalem kiedys w tym temacie: http://motocykle-lod...kla-przez-pasy/ :>

Link to comment
Share on other sites

wszystko można, nawet lwa w d*pę pocałować, tylko pytam: po co, qr** po co????

 

jak chcesz szału to zdejmij majty na środku pietryny i pomachaj wędliną

 

czy to raczje takie w myśl: co ja na pietrynę nie wjadę, ja? pchając moto i ledwo dysząc ale wjadę

 

http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/disgusted.gif

Link to comment
Share on other sites

działkowy emeryt

wszystko można, nawet lwa w d*pę pocałować, tylko pytam: po co, qr** po co????

 

jak chcesz szału to zdejmij majty na środku pietryny i pomachaj wędliną

 

czy to raczje takie w myśl: co ja na pietrynę nie wjadę, ja? pchając moto i ledwo dysząc ale wjadę

 

http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/disgusted.gif

 

dzięki piyok, bo nie bardzo wiedziałem jak to delikatnie napisać... ja już to kiedyś na tym forum pisałem - SZAŁ to był 20 lat temu, jak po Łodzi jeździło 15 japońskich motocykli... a dziś??? czym niby ten szał ma być zrobiony??? starym wyjącym potłukiem z migaczami wiszącymi na przwodach??? bez sensu... a pchać to mozna wózek ręczny, taki na kołach od Komarka - zbierajcie 50 takich wózków i pchajcie razem pietryną - zapewniam - zwrócicie na siebie uwagę, bo zdaje się przecież o to tu chodzi...
Link to comment
Share on other sites

Jaki szał ?? ja tam muszę córkę do szkoły wozić i się wk.. że muszę wysiadać (zsiadać) 500m wcześniej by ją zaprowadzić a mam tylko parę minut by zdążyła :sad2:

Tak bym ją wysadził pod bramą i leciał dalej. Poza tym pod centralem też jest fajnie ;)

Link to comment
Share on other sites

Nie ma znaczenia czy idziesz obok i pchasz, ciagniesz czy tylko skrecasz kierownica - nadal jestes traktowany jako pieszy ;)

W tym artykule w punkcie 3. masz odpowiedz: http://www.skuterowo...ga-na-chodniki/ .

Zreszta juz to wrzucalem kiedys w tym temacie: http://motocykle-lod...kla-przez-pasy/ :>

 

 

OOO, super,

to zrobimy terrrror od Centralu do Placu Wolności - pchając, gwiżdżąc i krzycząc (może nawet plując),

a na koniec, na Placu, jak starczy sił, "ZROBiMY KÓŁKO, ZROBiMY KÓŁKO,..." http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/woot.gif

Link to comment
Share on other sites

A ja dorzucę pytanie z innej beczki... czy zamiast pchać nie lepiej jak już moto ma włączony silnik pomagać sobie turlaniem go na półsprzęgle? I czy dalej jesteśmy wtedy pieszym, czy już nie? oczywiście mówię tutaj o sytuacji, gdzie my idziemy prowadząc motocykl i pomagamy sobie półsprzęgłem, nie siedzimy na nim.

 

A co do samej Pietryny - może zbierzemy się w 50 osób i zrobimy taki właśnie manewr i zobaczymy co się stanie.

 

W razie czego będzie prościej i taniej, zrobić pozew zbiorowy motocykliści przeciwko urzad miasta & absurdalny zakaz wjazdu pieszego z motongiem :biggrin:

 

Po co? Bo jesteśmy jedną z niewielu grup społecznych która w mniejszy lub większy sposób potrafi się zorganizować i wspólnie coś zrobić. Nie miałem na myślę zrobienia tego dla szpanu, bo ja osobiście nie mam czym szpanować- No sorry, ale F2 z 93 w stuncie szału się nie zrobi, może zrobi, ale na pewno nie pchając. Mniejsza z tym. Chodzi mi o to że może możemy pokazać się z jakieś dobrej strony naszemu cholernemu miastu (tak, nie lubię tego miasta i nie ukrywam). Czy więcej będziemy pokazywać się z tej "lepszej" strony tym mniej ludzi będzie wierzyć w stereotypy. Dawcy nerek itd. Możemy chyba się na tyle zorganizować i coś fajnego wymyślić. Mój pomysł może nie był najlepszy, ale też nie najgorszy. Ludzie by zobaczyli że jesteśmy normalnymi ludźmi a nie "kretynami" i "debilami".

 

To co napisałem wyżej nie wyklucza jakiegoś terroru, ale taka operacja też by musiała być przeprowadzona z głową.

 

Może warto było by np.Iść do jakiegoś zarządcy Galerii łódzkiej i zrobić na dachu jakiś zlot. Wstęp wolny, jakaś nutka (nawet z auta) i nie sądze aby to przeszkadzało władzom galerii. W końcu każdy kto by przyszedł byłby potencjalnym portfelem dla sklepów w galerii.

Link to comment
Share on other sites

działkowy emeryt

wet z auta) i nie sądze aby to przeszkadzało władzom galerii. W końcu każdy kto by przyszedł byłby potencjalnym portfelem dla sklepów w galerii.

 

słabo - Galeria nas nie lubi - jest zakaz wjazdu motocykli na parking Galerii - jak podjedziesz moto do szlabanu to ochrona blokuje jego otwieranie, wjedziesz "na przyczepkę" za samochodem to będą Cię ganiać po parkingu, aż Cię złapią i wyrzucą za łeb... sprawdzone parę sezonów temu - ale próbuj, musisz widać sprawdzić sam... albo wymyśl inny obiekt.

 

czemu upierasz się na publiczne spędy i pokazywanie czegoś komuś za wszelką cenę? jeździsz dla siebie czy na pokaz "żeby inni widzieli i myśleli to czy tamto"? i chcesz się pokazywać z dobrej strony dymając z pchanym ryczącym motocyklem po piotrkowskiej wśród ludzi z dziećmi i spacerowiczami??? obawiam się że, słabo się to skończy... poza tym czy ktoś pchający motocykl z rokręconą manetą po pietrynie będzie postrzegany jako normalny???

a w kwestii "terroru" - pamiętaj - akcja budzi reakcję... tak to już w naturze niestety jest.

Link to comment
Share on other sites

jeździsz dla siebie czy na pokaz "żeby inni widzieli i myśleli to czy tamto"? i chcesz się pokazywać z dobrej strony dymając z pchanym ryczącym motocyklem po piotrkowskiej wśród ludzi z dziećmi i spacerowiczami??? obawiam się że, słabo się to skończy... poza tym czy ktoś pchający motocykl z rokręconą manetą po pietrynie będzie postrzegany jako normalny??? a w kwestii "terroru" - pamiętaj - akcja budzi reakcję... tak to już w naturze niestety jest.

Otoz to - po co robic dodatkowe zamieszanie, kiedy nic ono nie wnosi, a moze tylko pogorszyc nasz - i tak czesto kiepski - wizerunek.

 

Witek209, na pytania Ci odpowiedzialem co wolno lub co grozi za takie czy inne rzeczy, ktore opisales w pierwszym poscie, bo generalnie dobrze takie rzeczy wiedziec.

Ale zeby nie bylo - sam raczej nie jestem za tym, zeby paradowac pietryna w asyscie wyjacych silnikow (pomijam tu sytuacje typu jakas specjalna okazja np. obstawka slubu czy tez jakis uzasadniony i sensowny prostest - ale wtedy nikt moto nie bedzie pchac tylko normalnie jechac)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...