Jump to content

Akumulator, Ładowanie, Zimowanie


AndrzejCBR
 Share

Recommended Posts

AndrzejCBR

Witam, jako że ostatnio przerabiałem temat elektryki w moim motocyklu, postanowiłem napisać ten artykuł. Jak wszyscy wiecie instalacja w motocyklu nie może działać bez akumulatora, akumulator nie tylko służy do odpalania motocykla, pełni też role stabilizacji napięcia w instalacji, podczas jazdy jest ciągle doładowywany przez alternator ale też w tym samym czasie oddaje prąd. Najbardziej popularny akumulator w motocyklach to 12V 8Ah lub 10 Ah. Jest też trzecia wartość która odpowiada za wartość „oddania” prądu z akumulatora do instalacji, chodzi tutaj głównie o rozrusznik który pobiera najwięcej prądu w krótkim czasie, trzecia wartość nakreśla się w zakresie 80A-120A. Czym więcej tej wartości motocykl szybciej odpali, ponieważ obroty rozrusznika będą szybsze. Należy jednak pamiętać, że stosujemy taki akumulator i o takich wartościach jakie są podane przez producenta w książce pojazdu. Podczas zimy, wtedy kiedy motocykl jest nie używany należy pamiętać o jego prawidłowym przechowywaniu, akumulator zima wymaga pewnych zabiegów jeśli chcemy cieszyć się jego prawidłowym działaniem w ciągu nowego sezonu. Najlepiej wymontować akumulator z motocykla i przechowywać go w temperaturze pokojowej. Należy pamiętać też o jego ładowaniu podczas zimowania, warto posiadać miernik by kontrolować stan napięcia akumulatora, przedstawię przykładowe wartości napięcia i czasu ładowania . Napięcie akumulatora w dobrej kondycji i sprawnej instalacji powinno wynosić 12.7V. Jeśli akumulator jest nie używany co ma miejsce zimą napięcie samoczynnie spada. 12.5V = 75% naładowania aku, ładujemy 4h. 12.2V = 50% naładowania aku, ładujemy 7h. 12.0V = 25% naładowania aku, ładujemy 11h. Napięcie 11.8V i niżej oznacza wyczerpany aku ładujemy 14h. Czas ładowania przy prądzie nominalnym ładowarki 0,1 x pojemność znamionowej akumulatora. Czyli dla aku 8Ah x 0,1 prąd ładowania wynosi 0.8A dla aku 10Ah jest to 1A. Dodam też ze akumulator w zimie doładowujemy co 3-4 tygodnie. Pozdrawiam AndrzejCBRF2

Link to comment
Share on other sites

A NAJLEPIEJ KUPIĆ AUTOMATYCZNĄ ŁADOWARKĘ , ZAPIĄĆ BATERIĘ NA STAŁE NA CAŁĄ ZIMĘ I MAMY SPOKÓJ , SAM UŻYWAM PRAWIE 10 LAT I ZAWSZE DAYE RADĘ

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...
  • 1 month later...

a jakby zostawic i odpalac raz w tygodniu? bo juz nie mam serca do tego mojego aku. co roku jest problem z odpaleniem moto mimo, ze laduje regularnie w domu aku. i chce sprobowac moze tak w tym roku.

Link to comment
Share on other sites

a jakby zostawic i odpalac raz w tygodniu? bo juz nie mam serca do tego mojego aku. co roku jest problem z odpaleniem moto mimo, ze laduje regularnie w domu aku. i chce sprobowac moze tak w tym roku.

a moto będzie chodzić na tyle długo, żeby się aku w pełni naładował po tym odpaleniu? moim zdaniem aku się skończy szybciej, niżby leżał w cieple nie podpięty do niczego całą zimę

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie gra nie warta świeczki, takie odpalanie i gaszenie moto w zimie może wykończyć świece, cewki itd. Już nie mowie o złym odziaływaniu na inne elementy silnika. Po zimie włożyć aku odpalić przejechać się, wymienić olej filtr oleju i można zapie**alać:smile:

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam sie z AndrzejemCBRF2 przez zimę nie ruszamy moto wyjąć aku tylko. W każdym serwisie powiedzą wam to samo

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

A jesli moto stoi w ogrzewanym garazu, to nawet nie wyjmowac z niego akumulatora, tylko sprawdzic poziom elektrolitu (o ile nie jest to aku zelowy albo bezobslugowy), podlaczyc ladowarke motocyklowa i... czekac do wiosny :smile:

Link to comment
Share on other sites

a moto będzie chodzić na tyle długo, żeby się aku w pełni naładował po tym odpaleniu? moim zdaniem aku się skończy szybciej, niżby leżał w cieple nie podpięty do niczego całą zimę

 

akumulator nie lubi być nie używany, jeśli po odpaleniu zostanie przez alternator naładowany to będize to dla niego lepiej niż nie używanie go przez całą zimę

 

co do częstego odpalania, nie zaszkodzi ono motocyklowi pod warunkiem że po odpaleniu się go rozgrzeje dobrze, najlepiej do włączenia i wyłączenia wiatraka na chłodnicy, myślę że odpalanie raz na 1-2 miesiąca w zupełności wystarczy. Dodatkowym plusem jest to że paliwo, w układzie gaźnikowym, nie paruje zostawiając trudne do osunięcia osady na dyszach.

 

Ale najwygodniej oczywiście podłączyć ładowarkę automatyczna co załatwi sprawę aku, trzymać w cieplym, jesli alarm w motocyklu odłączyć jedna klemę.

Link to comment
Share on other sites

  • 5 months later...

Witam wszystkich!

Podepnę się pod temat. Jako iż jestem świeżakiem w temacie motocykli zapytam o poradę bardziej doświadczonych. 

Zerknąłem dzis wieczorem za okno i zaniepokoiło mnie że nie mruga dioda od imobilaisera, wiec postanowiłem zejść i sprawdzić co się stało. Otóż okazało się że wszystko zdechło, zero reakcji na co kolwiek.

Dodam że miałem przerwę w jeździe tylko jeden dzień, czy to możliwe że akumulator padł tak że nawet nie ma siły na zaświecenie małą diodą led??? Wydaje mi się to co najmniej dziwne. Mam nadzieje że nikt nie majstrował przy motocyklu jak nie widziałem :/

Link to comment
Share on other sites

Generalnie dziwne, żeby nawet dioda nie migała bo właściwie ma znikomy pobór prądu. Może być uszkodzenie akumulatora bądź zwarcie w instalacji które zniszczyło akumulator.

Link to comment
Share on other sites

Sprawdz czy nie zostawiłeś na pozycyjnych. Kiedyś udało mi się taką sztukę zrobić

Link to comment
Share on other sites

Hmm nie wiem jak u Ciebie w moto pafcio ale generalnie po wyjęciu kluczyka ze stacyjki gaśnie wszystko wraz z pozycja.

Link to comment
Share on other sites

U mnie jak zapniesz blokadę kierownicy na " pierwszy zaczep" pozycje się świecą

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Generalnie dziwne, żeby nawet dioda nie migała bo właściwie ma znikomy pobór prądu. Może być uszkodzenie akumulatora bądź zwarcie w instalacji które zniszczyło akumulator.

Podładowałem akumulator i wszystko wróciło do normy, myślę jednak że akumulator będzie trzeba w następnym sezonie wymienić. Dzięki za odp. LwG bo zapowiada się piękny tydzień

Link to comment
Share on other sites

Jak padł do zera po jednym dniu, to nie wróżę Ci jazdy w tygodniu. Od razu zamawiaj nowy

Link to comment
Share on other sites

W podpieciu sie pod temat akumulatorow moim skromnym zdaniem polecam Ci kolego onespark przygotowac sie do zakupu akumulatora bo jest to pewne ze jest do wymiany.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Pare uwag do tematu nabytych w serwisie Centry gdzie pracowałem. Procesy chemiczne w akumulatorze zimnym zachodzą wolniej niż w ciepłym a co za tym idzie na ciepłym akumulatorze lepiej kręci rozrusznik gdyż akumulator potrafi oddać większy prąd lecz jeśli przechowujemy go nie używając w ciepłym miejscu procesy chemiczne też zachodzą szybciej a co za tym idzie akumulator nieco szybciej się zużywa( nawet jeśli stoi i nic nie robi). Przy pełnym naładowaniu temperatura zamarzania elektrolitu to -60 stopni C.Więc nie bójmy się trzymania aku w zimnym tylko na dobre mu to wyjdzie. Napięcie ładowania - 14,7V aku zaczyna gazować więc jeśli macie żelówkę czyli szczelnie zamknięte aku a przy ładowaniu przekroczycie tą wartość to wytważane gazy wewnątrz najpierw napąpują obudowę jak balonik a jak potrzymacie dłużej to będzie BUM. Czyli uważamy na zwykłe prostowniki z transformatorem bez elektroniki ograniczającej napięcie no chyba że mamy zwykły kwasowy aku wtedy przy ładowaniu odkrywamy koreczki. Przy takich układach napięcie na początku ładowania zaczyna się od 13V z haczykiem lub mniej a kończy się na 17 a nawet 18Voltach.

Akumulatory AGM czyli włóknina powinniśmy traktować tak jak żelówkę. Czyli używamy prostownika z ogranicznikiem napięciowym do max 14,5V , naoguł maj one 14 - 14,2V i spokojnie możemy zostawić na nim aku na miesiąc.(Oczywiście zwykły kwasowy aku też możemy tym tak samo ładować i nie musimy wyciągać koreczków bo gazowania nie będzie) W zimę przynajmniej 2- 3 razy doładowujemy aku. Dla leniwych polecem prostownik tak zwany podtrzymujący czyli taki który daje 13,6 - 13,8V i w pełni naładowane aku podpinamy na jesień a na wiosnę odpinamy i palimy maszynę. Są prostowniki elektroniczne z przełącznikami WET- czyli dla zwykłego aku daje wtedy około 16V i wtedy obowiązkowo koreczki w górę bo gazujemy i pamiętamy też o uzupełnieniu wodą , AGM czyli dla włókniny gdzie napięcie jest o jakieś 0,2V wyższe niż dla przełącznika ZEL dla aku żelowego. No i jeszcze jedno - rozładowany aku na mrozie zamarznie i trafi go szlak im większy stopień rozładowania tym mniejszy mróz wystarczy do zamarznięcia elektrolitu. Przy całkowicie rozładowanym wystarczy -5 st. C.

Edited by wuxi (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

kumulatory AMG czyli włóknina powinniśmy traktować tak jak żelówkę. Czyli używamy prostownika z ogranicznikiem napięciowym do max 14,5V , naoguł maj one 14 - 14,2V i spokojnie możemy zostawić na nim aku na miesiąc.(Oczywiście zwykły kwasowy aku też możemy tym tak samo ładować i nie musimy wyciągać koreczków bo gazowania nie będzie) W zimę przynajmniej 2- 3 razy doładowujemy aku. Dla leniwych polecem prostownik tak zwany podtrzymujący czyli taki który daje 13,6 - 13,8V i w pełni naładowane aku podpinamy na jesień a na wiosnę odpinamy i palimy maszynę. Są prostowniki elektroniczne z przełącznikami WET- czyli dla zwykłego aku daje wtedy około 16V i wtedy obowiązkowo koreczki w górę bo gazujemy i pamiętamy też o uzupełnieniu wodą , AMG czyli dla włókniny gdzie napięcie jest o jakieś 0,2V wyższe niż dla przełącznika ZEL dla aku żelowego. No i jeszcze jedno - rozładowany aku na mrozie zamarznie i trafi go szlak im większy stopień rozładowania tym mniejszy mróz wystarczy do zamarznięcia elektrolitu. Przy całkowicie rozładowanym wystarczy -5 st. C.

 

bla..bla..bla

Wszystko pięknie jak w encyklopedii, tylko popraw to AMG na AGM, bo w oczy razi...

.. i z tym "chaczykiem" coś zrób  

 

od 13V z chaczykiem lub mniej a kończy się na 17 a nawet 18Voltach.
Edited by Lord Vader (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

bla..bla..bla

Wszystko pięknie jak w encyklopedii, tylko popraw to AMG na AGM, bo w oczy razi...

.. i z tym "chaczykiem" coś zrób  

Jak pisałem jestem mechanikiem, elektrykiem a nie polonistą a jak byś musiał dzień w dzień udowadniać klientowi który przychodzi z reklamacją nowego aku że przez swoją głupotę go zepsuł lub nie umie się z nim obchodzić to nie pisał byś „bla..bla..bla „ Cwaniaczków co wiedzą najlepiej nie brakuje i zawsze czują się oszukani że nie dostali nowego akumulatora za ten który zniszczyli.

Edited by wuxi (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

 

 

Jak pisałem jestem mechanikiem, elektrykiem a nie polonistą a jak byś musiał dzień w dzień udowadniać klientowi który przychodzi z reklamacją nowego aku że przez swoją głupotę go zepsuł lub nie umie się z nim obchodzić to nie pisał byś „bla..bla..bla „ Cwaniaczków co wiedzą najlepiej nie brakuje i zawsze czują się oszukani że nie dostali nowego akumulatora za ten który zniszczyli.

 

 :smile: Nie wiedziałem, że moje "bla bla bla" ma dla Ciebie aż takie znaczenie...ale jeżeli już o tym to myślę, że z racji zawodu wyuczonego czy też wykonywanego musisz przynajmniej dbać o fachowe nazewnictwo skoro chcesz żeby ktoś stosował się do tego co piszesz odnośnie użytkowania i szeroko pojętej konserwacji akumulatora. Spotkasz tu ludzi w 99% stojących po 2 str barykady ( czytaj klientów). Co by się nie działo to i tak nikt Ci siś nie przyzna, że zepsuł akumulator (ładując go prostownikiem opór przez 4 dni) na który ma gwarancję. Zawsze pójdzie do sklepu i powie, że nie działa i SAMO się zepsuło.
Jednak skoro już zmusiłeś mnie do przemyśleń na ten temat i bolesnych wspomnień to weź pod uwagę, że w większości aku, które obecnie są na rynku (z niskiej i średniej półki) to zwykłe gówno chińskie z logo importera na froncie. Kiedyś aku miałem na min 4 sezony teraz co 2 wymieniam. Wydając 150 - 200zł na aku nie należy moim zdaniem oczekiwać produktu na lata...niestety takie czasy. Sam jestem przykładem, tego że roczny aku po zimie ( odłączony z klem, zimował w ogrzewanym garażu pod ctekiem) nie był w stanie zakręcić na wiosnę. Oczywiście bateria parę tygodni po gwarancji. Ból d*py klientów nie bierze się zawsze z nieumiejętności czy niewiedzy przy obsłudze. Problem w tym, że sprzedając gówniany produkt trzeba się liczyć, że co jakiś czas wróci podminowany klient z piana na ustach. Życze Ci takich jak najmniej.
 
P.S. też nie jestem polonistą.
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...