Jump to content

"wielka" Wyprawa W Góry


MaDDoggY
 Share

Recommended Posts

Jako że niestety z ostatniej trasy musiałem wcześniej zjechać, a najbliższy weekend zapowiada się obiecująco wpadłem na pomysł dłuższej trasy. Jako, że większość z nas tereny bliższe niż dalsze ma oblatane do znudzenia pomysł na punkt docelowy jest następujący : Trasa Stu Zakrętów oraz okolice Kudowy Zdrój.

 

Tutaj namiastka jak to może wyglądać: 

Co prawda film jest sprzed roku ale jak widać asfalt jest niezły, wygląda na jakiś w miarę "odrestaurowany" ( o ile ktoś może to potwierdzić byłbym wdzięczny  :smile:).

 

Trasa o której mowahttps://goo.gl/maps/rfBlW

 

Lub też alternatywna (polecana przez Mur67) https://goo.gl/maps/KeQpr

 

wyglądałaby ona wtedy mniej więcej tak : 

 

Na jeden dzień to ponad 700 km  jednak myślę, że to przygoda warta małego bólu tyłka  :smile: Ja plan wycieczki widzę tak  :

- 7 rano wylot
- w okolicach godziny 10 jesteśmy za Wrocławiem i zaczyna robić się ciekawie

- koło południa przejechana została Droga Stu Zakrętów 

- Obiad w Kudowie Zdrój ( ewentualnei jakieś inne atrakcje o ile czas pozwoli)
- Okolice 15 zaczynamy powrót (tą samą drogą aby raz jescze pokonać Drogę Stu zakrętów lub jakąś inną ale tak aby wjechać na S8 w kierunku Łodzi) 

- Powrót myślę okolice godziny 21 lub 22 w zależności jakim tempem by się wracało 

 

 

Wypad niewątpliwie ambitny dlatego też szukam towarzystwa  :riding:  Od razu mówię że tempo raczej emeryckie - trasa 100 -150, a w górach myślę że do 100 maks aby na spokojnie jechać o dojechać. Mam również nadzieję że pogoda dopisze tak jak zapowiadają to pogodynki   B)

Jeśli ktoś jest chętny to pisać będziemy ewentualnie obgadywać detale  ;)

 

EDIT:

Pozwoliłem sobie zabawić się w moderatora i przenieść temat do osobnego wątku :smile: 

 

Może jednak ktoś chętny do towarzystwa znajdzie się na dłuższy wypad w sobotę lub niedziele (18-19 07.2015) ?

Link to comment
Share on other sites

Czekam więc z niecierpliwością  :smile:,  stwierdziłem że na taki wypad warto mieć jednak towarzystwo niż tak samotnie podróżować.

Link to comment
Share on other sites

rozbij to na 2 dni i zajrzyj do skalnego miasta

 

https://www.google.pl/maps/place/Skaln%C3%A1,+Czechy/@50.6164741,16.1239972,370m/data=!3m1!1e3!4m2!3m1!1s0x47a0f1c5686bad3b:0x9c8a63f1e6b83021!6m1!1e1?hl=pl

 

w jeden dzień nie ogarniesz tematu a jechać na złamanie karku to bezsens 

Link to comment
Share on other sites

Też mi się wydaje, że warto zostać na noc gdzieś w Kotlinie. Koszt w granicach 25zł/noc ma się nijak do kosztów paliwa i tak naprawdę nic nie zobaczysz. Droga Stu Zakrętów ciekawa, choć d*py nie urywa. Warto zajechać na Osówkę - podziemne miasto i Błędne Skały, potem autostradą sudecką do samego końca, gdzieś tam przenocować i na drugi dzień wrócić przez Nową Morawę (świetna droga), Brannę (co roku odbywają się tam wyścigi zabytkowych motocykli), kupić trochę alkoholu w Mikulovicach i mordka się cieszy.  :decayed:  :biggrin:

Link to comment
Share on other sites

Jak przedmówcy.. a Osówka jest zaj....a ;) Jak już się tam jest, warto wstąpić i zwiedzić.

Link to comment
Share on other sites

Ja niestety na taki wypad nir mogę się pisać puki co, ale sam wiem.jak to jest zrobić 500 km jednego dnia a co dopiero 700 czy 800. Proponował bym wam jednak zrobić dwu dniowy wypad i na spokojnie wszytko zorganizować :smile:

Link to comment
Share on other sites

co do km, to spokojnie i ponad 1000 się robi w ciągu dnia, ale to tylko w sytuacjach chęci szybkiego przedostania się w określone miejsce (ie. Polska - Cro).

.. ale jak chce się zwiedzać jeszcze po drodze, to faktycznie może być trochę męczące ;)

Kiedyś planowałem Sopot/Gdynia w ciągu 1 dnia (zrobić foto, napić się soczku, wejść na molo, wrócić), ale po zrobieniu 400km na autobanie, w upale/na ulicach 3miasta, światłach, niemałym ruchu miejskim, zdecydowałem zostać w Gdyni u rodzinki na noc i wrócić (zrobić 400km) następnego dnia. I to był strzał w 10 - piwko w międzyczasie etc.  ;)

Link to comment
Share on other sites

ja bym chętnie dołączył, ale jest już plan na niedzielę z grupą z forum ;)

 

Mur'u, z kim jedziesz na Zakrzówek i w jaki dzień (czy na oba)? Seaquest? Zanurkuj? ;)

Link to comment
Share on other sites

ja bym chętnie dołączył, ale jest już plan na niedzielę z grupą z forum ;)

 

Mur'u, z kim jedziesz na Zakrzówek i w jaki dzień (czy na oba)? Seaquest? Zanurkuj? ;)

Nie ze znajomymi ze Śląska.

Z Seaquestem bede jechał za dwa tygodnie albo pod w drugiej połowie sierpnia jak córka będzie kurs kończyła. 

Link to comment
Share on other sites

Wiesz Inaczej jest przyjechać 1000 km turysykiem a inaczej sportem. Nie raz śmigam z kumplem do Gdyni na rybę i jak dla mnir taka trasa jest mega męcząca szczególnie jak się wraca już

Link to comment
Share on other sites

Pomysł na wycieczkę dwudniową jest, uwzględniającą Błędne Skały, Szczeliniec, teraz też i Osówkę. Wszystko jest do omówienia i rozważenia. Trasę można dogadać, jechać inaczej w jedną stronę, wracać inna drogą. Zatem wszystko można dopracować, tylko trzeba mieć chętnych. Na razie nikt nie wyraził chęci na ten weekend oprócz nas, więc albo pojedziemy sami albo przesuniemy to na któryś z następnych tygodni. Więc jakby ktoś chciał to niech się odzywa, zapraszamy :smile: 

Pisała Ola, pozdrawiam ;)

Link to comment
Share on other sites

Wiesz jak to jest. Każdy by chciał jechać a nir zawsze jest kiedy albo za co, ja na przykład mam teraz 3 wesela ci dwa tygodnie . Inni mogą być na urlopie a Jescze inni zbierają na co innego, myślę że temat powinien trochę powisiec by nabrał mocy urzędowej :smile:

Link to comment
Share on other sites

Powisieć może bo jak wiadomo co ma wisieć nie utonie, nie mniej jednak pomysł w mojej głowie powstał dość spontanicznie i liczyłem na taki własnie odzew licząc że ktoś chętny się znajdzie. Wiadomo że każdy ma jakieś tam plany które mogą się udać lub też nie oraz budżet jednak jak to mówią warto było spróbować.

 

Wyprawa być może zostanie przełożona ze względu na burzową pogodę i brak towarzystwa na tę chwilę. Zobaczymy z czasem czy sprawa się rozkręci czy przygaśnie. 

LWG

Link to comment
Share on other sites

Ja kiedys zrobilem podobny blad sportem.nie jeden ale 2 dni.bieszczady.najgorszy byl drugi dzien..caly latane po winklach a potem jeszcze 450 do domu.myslalem ze umre na powrocie.juz przeciwbolowe leki nawet nie dawaly rady.dojezdzajac do tuszyna nawet myslalem coby wziac hotel i wrocic rano do lodzi.fakt ze to sportem i przelotowki rzedu 200 i ponad.kolejnym razem bylem na 3 dni i bylo gitara.wg mnie na sporcie by czuc przyjemnosc z jazdy to max 400 jednego dnia.

Link to comment
Share on other sites

Niestety na sporcie szybkość jest współczynnikiem zmęczenia kierownika i niestety czy mniejsza tym gorzej.

Od 200 to już się nie męczymy leżąc na baku  :wink:  :biggrin:

Link to comment
Share on other sites

Ot i co panie PIT :smile: ale bardzo mecza dohamowywania:( ale jak juz sie leci to optymalna jest ok 220 ..wtedy wiatr ladnie trzyma i nie mecza sie nadgarstki.:smile:

Link to comment
Share on other sites

Już się prawie zdecydowałem na wycieczkę, ale widzę, że z tymi prędkościami to Wy koło południa już będziecie z powrotem. ;)

Link to comment
Share on other sites

Człowiek człowiekowi nie równy tak jak  i motocykl motocyklowi . Jeden po przejechaniu  300 km będzie wypompowany a inny do Zakopanego po Hel i nawet znajdzie siłę na kąpiel :biggrin:    

Link to comment
Share on other sites

Panowie kończąc offtop o prędkościach przelotowych :smile: chciałem powiedzieć iż z powodu braku chętnych oraz nieprzewidywalnej burzowej pogody w górach wyprawa z mojej strony zostaje przełożona na przyszły weekend lub weekend za 2 tygodnie (1-2 sierpnia). Jeśli znajdą się chętni to dogramy szczegóły ponieważ rozważana jest również opcja 2 dniowej wycieczki z noclegiem żeby zobaczyć więcej i jakoś to fizycznie wytrzymać bez zawału :smile: 

 

A co do prędkości to tak jak mówiłem przelotowa maks 150 bo mój motocykl nie jest sportem :P i to jeszcze na trasie bo po górskich serpentynach będzie na pewno spokojniej :smile:

 

Wszystkich zainteresowanych proszę o odzew :smile:

Link to comment
Share on other sites

ja bym się przejechał ale na początku sierpnia, w następny łikend celuję na Bieszczady

tylko że ja wolno się przemieszczam ~100-110 z maksymalnym ominięciem wszelakich dwupasmówek

Link to comment
Share on other sites

Ja też bym się pisał na wyjazd, tylko na opcję dwudniową, bo wstawanie o 7 i jechanie takiego dystansu to już nie będzie dla mnie przyjemność :smile:

Edited by Stachu (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

a rozumiem że 1-2 sierpnia jest terminem który Wam odpowiada  ? bo wtedy tylko ja dam radę wyskoczyć na 2 dni niestety :sad2:

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...