Skocz do zawartości
  • Sky
  • Blueberry
  • Slate
  • Blackcurrant
  • Watermelon
  • Strawberry
  • Orange
  • Banana
  • Apple
  • Emerald
  • Chocolate
  • Charcoal
Pan Pikus

Odszkodowanie Od Zarządcy Drogi

Polecane posty

Pan Pikus

Witajcie,

 

Skręcając dzisiaj z ul. Waltera-Janke w Pienistą niespodziewanie wyprzedził mnie motocykl. Niestety to był mój motocykl i zaraz po manewrze dosyć dotkliwie poobijał się o krawężnik. Po podniesieniu go z asfaltu i pozbieraniu wielu części, które pogubił podczas piruetów przyszła chwila na podstawowe pytanie: dlaczego? Z racji tego, że mieszkam niedaleko znam ten zakręt dobrze i wiem, że jest tam dosyć ślisko i nie należy szarżować ale nie podejrzewałem, że aż tak. Okazało się, że ktoś zostawił po sobie całą ścieżkę oleju, który nad wyraz ochoczo pokrył tylną oponę i bach. :sad2:  Na miejsce przybyli strażacy aby posprzątać oraz policja, która spisała protokół. Czy ktoś posiada wiedzę lub doświadczenie czy w takiej sytuacji można dochodzić odszkodowania od zarządcy drogi? ewentualnie jakie kroki należy podjąć? Wujek google niestety nie nastraja optymizmem   :unsure:  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fincher

Miałem tak samo.

Niestety niemożność ustalenia z jakiego pojazdu wyciekł ten olej sprawiła że sprawę umorzono

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pan Pikus

Dokładnie takie pismo dostałem od policji. Nie mniej jednak uważam że to nie moja wina, że wpadłem w pułapkę zastawioną na drodze, za którą ktoś chyba odpowiada. Nie dość, że moto poturbowane to jeszcze sezon praktycznie z głowy :sad2:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michal_lc4

Policja sprawę umorzy z oczywistych powodów (niewykrycia sprawcy) ale umarza ją tylko w zasięgu "swoich rąk". Co nie zwalnia zarządcy/właściciela drogi do utrzymania jej w należytym porządku.

 

Prosty przykład: zima, idziesz sobie chodnikiem nagle bach z powodu oblodzenia, do kogo masz pretensje, do zarządcy chodnika (nie utrzymał go w odpowiednim stanie) i odszkodowanie się należy.

 

Zwróć się z tą sprawą do popularnych ostatnio instytucji "prywatnych" które zajmują się odzyskiwanie odszkodowań. Co ważne, potrzebujesz od razu na wstępie odpis protokołu policji w którym zawarta jest treść o... i tu ważne :smile: nie przekroczyłeś dopuszczalnej prędkości na danym odcinku drogi, no i co oczywiste zdarzenie miało miejsce z powodu pozostawionej plamy oleju + zdjęcia, itp.

 

Nie mówię tego bo coś tam szwagier kiedyś słyszał tylko z własnego przypadku  B) ...zakręt, trochę piasku, lądowanie w rowie  ^_^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pan Pikus

Odgrzeję trochę kotleta aby było dla potomnych. Film jak u Disneya zakończony happy endem.

W skrócie:

Zgłosiłem szkodę do swojego ubezpieczyciela gdzie mam OC i przysłali rzeczoznawcę, który zrobił wycenę -bezpłatnie.

Napisałem do Zarządu Dróg wezwanie do zwrotu kosztów zgodnie z wyceną rzeczoznawcy. Odesłali mnie do swojego ubezpieczyciela.

Ubezpieczyciel odmówił wypłaty tłumacząc, że to nie wynika z zaniedbania zarządcy drogi.

Wycenę wraz ze zdjęciami z miejsca zdarzenia oraz zdjęciami rzeczoznawcy przekazałem do kancelarii prawnej, która za 20% uzyskanego odszkodowania zajęła się przepychankami z firmą ubezpieczającą ZDiT.

Zmarnowane 2 sezony bo sprawa trwała rok ale wracam do żywych.

Dzięki Michał za podpowiedź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaquzie

jednym słowem - rok czasu - Pikuś :biggrin:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Darek_Lodz

 

 

Skręcając dzisiaj z ul. Waltera-Janke w Pienistą niespodziewanie wyprzedził mnie motocykl. Niestety to był mój motocykl i zaraz po manewrze dosyć dotkliwie poobijał się o krawężnik.

 

a swoją drogą - o co tu chodziło, bo nie rozumiem :P (już kiedyś czytałem jak kiedyś pisałeś) ? Wyprzedził Cie motocykl, na którym jechałeś, czy wyprzedził Cie, jak już się szlifowałeś na asfalcie :biggrin: ? Czy ktoś wziął Twoje moto :biggrin: ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pan Pikus

W największym skrócie po prostu wyglebiłem na zakręcie po najechaniu na ścieżkę oleju, którą ktoś za sobą zostawił.

Wyprzedził mnie bo jechaliśmy razem po czym on poleciał a ja zostałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Darek_Lodz

i podsumowując końcówkę - po roku udało Ci się otrzymać odszkodowanie przy pomocy  kancelarii prawnej ?

 

czy kwota (i czas oczekiwania + problemy) była warta zachodu (też zależy jak poważne był uszkodzenia :P ) ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pan Pikus

Tak. Udało się uzyskać odszkodowanie. Wycena rzeczoznawcy przewyższała wartość rynkową motocykla co nie jest trudne w przypadku starszych maszyn. Po zderzeniu z krawężnikiem uszkodzenia były dość duże, choć motocykl jezdził. Połamana czasza i szybka, krzywy stelaż czaszy i kierownica, obtarcia na deklu, błotniku, feldze, pogięty wydech wyrwany wraz setem pasażera i stelażem kufra centralnego, przetarty kufer, urwane lusterko, urwany podnóżek kierowcy. Dużo zachodu żeby przywrócić do stanu wcześniejszego. Na pocieszenie wyszło jakbym go sprzedał ale na rozbitku da się jeszcze jeździć więc ogólnie jest ok. Chociaż dwa sezony w plecy są nieocenione.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rebel

Nie wiem czy teraz też tak jest, ale parę lat temu wycena mojego auta dokonana przez rzeczoznawcę też była megaoptymistyczna a skończyło się na tym, że ubezpieczyciel chciał naprawiać wszystko na używkach i to u Zdziśka na trzepaku a nie w ASO.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×