Jump to content

Akumulator Żelowy Czy Agm?


Recommended Posts

Cześć,

w tym sezonie akumulator w moim FZS 600 wyzionął ducha. Poszukuję czegoś i mam dylemat - AGM czy Żelowy?

Po pierwsze pojemność - celuję w 10-12Ah. (chyba optymalna, nie?)

Po drugie prąd rozruchowy - 150A powinno wystarczyc? (warto jednak dołożyć do takiego z rozruchem 200A+?)

Mogę kupić Żel firmy WM Moto albo M-Line w cenie ok 140zł - tylko czy będzie to dobry zakup? M-line ma średnie opinie, o WM nic nie słyszałem.

Z drugiej strony AGM - ok 150zł, Varta, albo LandPort - sprawdzone marki, ale technologia wykonania gorsza.

Co wybrać?

No i następne pytanie - czy żelowe i AGM można ładować zwykłym prostownikiem z ręcznym regulatorem natężenia?

Link to post
Share on other sites
Dawid Xrv

Kup ten który ma dłuższy okres gwarancji :smile:

10-12 Ah to optymalna wartość dla wiekszości moto.

Co do prądu rozruchowego poszperaj w necie, powinna być podana wartość prądu rozruchowego dla tego motocykla.

 

A ładowaniem zaczniesz martwić się przed zimą. Kupisz automatyczną ładowarkę, podepniesz na zimę i spokój.

Są artykuły które wprost zabraniają ładowania żelowych tradycyjnymi prostownikami, ale ile w tym prawdy to musiałby się jakiś fachowiec wypowiedzieć

Link to post
Share on other sites
MOTORWINGS

Bierz AGMa. Żelówki raz, że trzeba ładować specjalną dość drogą ładowarką, a dwa "zużywają" się już leżąc na półce w dystrybucji a potem w sklepie gdyż zostają sformowane już na etapie produkcji i od tego momentu biegnie ich czas "życia".

Pojemność i prąd rozruchowy bierzesz takie, jakie fabryka przewidziała, ani mniejsze ani większe. W poniedziałek sprawdzę Ci co tam powinno być u Ciebie w moto i napiszę Ci parametry.

Co do marek to nie bierz żadnych " wynalazków " łatwo możesz być w plecy, zwłaszcza przy ewentualnej reklamacji. Jeśli chodzi o proces reklamacyjny najlepsze doświadczenia mamy z unibatem, yuasą i jmt, za to z vartą/boschem i exidem bywało gorzej.

 

Pozdrawiam

Mateusz

Link to post
Share on other sites
Jaro1975

 

 

trzeba ładować specjalną dość drogą ładowarką

tu to pojechałeś po całości ....

Link to post
Share on other sites
MOTORWINGS

tu to pojechałeś po całości ....

Sprawdziłem po Twoim poście i faktycznie tu się oferta zmieniła- teraz większość ładowarek motocyklowych obsługuje też żelowe, nawet te za okolice 100 zł. Do niedawna była różnica około stówy między tymi obsługującymi żelowe i tymi nie obsługującymi. My zawsze na stanie trzymaliśmy tylko trochę droższe modele mające więcej funkcji i dlatego nie zauważyłem, że teraz te tańsze też obsługują żel. Mea culpa.

Czyli na ten moment aktualny pozostaje jedynie punkt o momencie ładowania- agma uruchamiasz dopiero po zakupie samodzielnie, żel leży na półce już uruchomiony.

Link to post
Share on other sites
wielebny67

Co do ładowania zelówek specjalnym prostownikiem, kolega elektronik wytłumaczył raz a prosto! Czy alternator jest specjalnym prostownikiem? Otóż nie! Tylko zwykłym i ładuje tak samo akumulator:zwykły,żelowy czy inny. Akumulator żelowy można ładować zwykłym prostownikiem zachowując parametry ładowania zalecane przez producenta :-D

Link to post
Share on other sites
Aidekk

Kup ten który ma dłuższy okres gwarancji

Wiele gwarancji akumulatorów nie jest w ogóle rozpatrywanych, od razu dostajesz negatywa i że Twoja wina. Są to częste działania producenta a szarpanie się o 100 zł nie sa chyba warte świeczki.

 

Ja osobiście zawsze jeździłem na kwasówkach ale nie Ca-Ca tylko Ag-Ca (głównie od Boscha), bo są lepsze jeśli jeździsz dużo i ale na krótkich dystansach. Popytaj taksiarzy, znam wielu, którzy na takich jeżdżą. Co do samych żelówek - ja tylko raz jeden zakupiłem żelówkę do mojego Zippa i już nigdy nie wezmę innego. Na kwasówce po 2-3 mies bez ładowania ledwo kręcił. Na żelówce odpalał na 2-3 strzała. Wolniej się rozładowują. Fakt, że mają niższy prąd rozruchowy i w niskich temperaturach tez nie trzymają jakoś super parametrów ale do motocykla żelówka jak znalazł bo zimą nie jeździsz sporadycznie albo wcale. No chyba, że masz garaż i czas na chodzenie po aku, wyciąganie i doładowywanie, znów odnoszenie. Mnie się nie chce dlatego wolę dopłacić do żelowego. Jest zdecydowanie bezobsługowy, a że trochę szybciej się zużyje - cóż.. coś za coś. W tym przypadku komfort i wygoda za wyższą cenę. Musisz sam zdecydować co wolisz. Oba rozwiązania mają wady i zalety.

 

Co do prądu rozruchowego - bierz tak jak w książce napisano. Max 10% więcej... za dużo nie jest dobrze.

Link to post
Share on other sites

Problem demontażu akumulatora rozwiązują dwa kabelki na jednej wtyczce. chyba każda porządna ładowarka ma takie coś, no przynajmniej moja.

Link to post
Share on other sites

Dzięki wszystkim za odpowiedzi.
Póki co skok temperatury spowodował, że mój stary aku zaczął kręcić i motocykl odpala bez problemu. (aż dziwie się, że na kwasówki temp. tam mocno oddziałuje ) 
Gdyby jednak po raz kolejny się zbuntował to kupię nowy i dam znać, na który model padł mój wybór i jak się sprawuje ;)

Link to post
Share on other sites
Roberto-pol72

 

 

Co do marek to nie bierz żadnych " wynalazków " łatwo możesz być w plecy, zwłaszcza przy ewentualnej reklamacji. Jeśli chodzi o proces reklamacyjny najlepsze doświadczenia mamy z unibatem, yuasą i jmt, za to z vartą/boschem i exidem bywało gorzej.

 

Brałbym yuasa trochę droższy ale naprawdę jest ok  najlepiej made in usa  ,miałem dwa jeden nawet wiekowy a chodził super

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...
Podkopnik

Ja mam żelowy Excide i robi robotę wcześniej miałem Yuasy. Przy Yuasie uważaj na podróbki ...

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
  • Create New...