Jump to content

Mandat Za Parkowanie Na Zakazie


Wino
 Share

Recommended Posts

Mieszkam w bloku przy UL piotrkowskiej - Manhatan. Od ponad roku parkuję samochod w tym samym miejscu przy ulicy tak jak wszyscy. Wczoraj wychodze do auta a tam blokada na kole... Myślę sobie wtf, rozglądam się a tam wszyscy na około stoją z blokadami :wacko:  Dzwonie do SM zeby przyjechali i zdjeli. Jak już podjechali poinformowali mnie że stoję na zakazie parkowania! Poszedłem w jedną, poszedłem w drugą i Kur**a. Faktycznie, moja wina. Tylko od kiedy ten znak tam jest? Mandat przyjąłem. Dziś wracam do domu, patrze a znaku już nie ma... Co ja mam teraz zrobić? Mogę się jakoś odwoływać? Może ktoś coś pomoże? Co prawda kwota duża nie jest bo 100zł i 1pkt no ale kurde jakim prawem...

Link to comment
Share on other sites

U mnie pod blokiem był mały "placyk" przy ulicy, akurat na 3-4 auta do zaparkowania. Że tłok i ścisk na osiedlu to ludzie parkowali, nikomu nie przeszkadzało. Z racji remontu ulicy i przeniesienia przystanku MPK, akurat na to miejsce przeniesiono przystanek. Przyjechali goście w nocy o 3'ej, zamontowali słupki MPK. Rano o 6'ej wszystkie auta na "placyku" z blokadami no bo przecież parkują na przystanku  :biggrin: , a że zaparkowali poprzedniego dnia wieczorem przed "zainsalowaniem" przystanku to nikogo nie interesowało  :whistling:

Supermoto se kupili... Terrorysty je&ane...  :P   SUPERMOTO LDZ
       Inspekcja Rowów Przydrożnych   :riding:                                                                          https://web.facebook.com/MM-Garage-1003360043043536/?ref=aymt_homepage_panel

Link to comment
Share on other sites

Dzwonilem przed chwilą do SM to mnie odesłali do centrum zarzadzania kryzysowego a tamci znowu do SM :blink:  Jutro dzwonie dalej

 

Prosze o przeniesienie do działu Prawo

Edited by Wino (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Niestety jak podpisałeś mandacik to już po "ptokach"

Kiedyś SM założyła mi blokadę na koło pod domem za niszczenie zieleni miejskiej.

Jednym kołem/opona a raczej jej 1cm najechalem na trawę  i od razu mandat.

Kilka domów dalej stało z 7 aut na trawniku.

A u mnie w tym czasie kopali rowy pod Toye i musiałem sie przytulić do krawężnika bo blokowali podjazd.

Wszystko uwiecznilem na zdjeciach i wybrałem się do sądu (w międzyczasie złożyłem zażalenie do Komendanta SM i obiecał,że zajmie się tematem po moim pisemku zdjęciach i wspomnieniu,że wystąpi w Uwadze w roli głównej).

Jak mogę niszczyć coś jeśli od gowniarza kosze, podlewam trawnik oraz zbieram śmieci.

Nawet po wykopkach przy kładzeniu kabli z Firmy telekomunikacyjnej sam siałem trawę żeby to wyglądało...

Zszedłem z tematu ale jak tylko sobie przypominam tą  sytuację otwiera mi się scyzor w kieszeni...

W sądzie przegrałem bo złożyłem podpis na blankiecie czyli przyznałem sie do winy.

Gdybym nie podpisalbym mandatu wygrałbym na 100%.

 Morał taki żeby nigdy nic nie podpisywać jeśli się ma wątpliwości.

Gdyby wtedy mi się nie spieszyło to jeszcze tą blokadę dobrym klejem bym potraktował...

A Straż Wiejska do LIKWIDACJI!!! Bez pozdrowienia dla tych darmozjadów..

Link to comment
Share on other sites

No to samo pomyslalem, jakbym wiedzial to bym postał dzien z blokadą a potem zadzwonil zeby zdjęcli bo znaku przecież nie ma :/

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...