Jump to content

Nowe Dziecko Junaka


Bemol
 Share

Recommended Posts

W ostatnim numerze Chopper Magazin pojawiła się informacja że nowością na 2012 r. będą dwa modela Junaka o pojemnościach prawie 700cm3.Mają to być wersje tourist i sport. Prezentacja nowych modeli ma nastąpić na IV Ogólnoposkiej Wystawie Motocykli i Skuterów w Warszawie w dniach 2-4 marca.Nie ukrywam że bardzo jestem ciekaw tych modeli.

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie tak jak Olo mówi, szary człowiek mający wydać na używkę 13-14tyś, albo kupić za tą samą kasę nową maszynę na gwarancji wybierze Junaka.I dopiero w czasie użytkowania zobaczy że to była zła decyzja, choć może sie okazać że będzie mega zadowolony. Ja osobiście mam złe zdanie na temat pojazdów z Chin.

Link to comment
Share on other sites

Dla mnie ciekawym zjawiskiem jest to, że ponoć modele z lat 2010 i 2011 sprzedały się co do sztuki, ale na rynku wtórnym nie spotkałem żadnego. Mam tu na myśli model M16. Nasuwa się pytanie czy z tym dużym popytem to zagrywka marketingowa czy są aż tak dobre że nikt nie chce ich odsprzedać. :unsure:

Link to comment
Share on other sites

Próbowałem kupić M16 zanim zdecydowałem się na Jadźkę i już w czerwcy wszystkie modele na 2011 były wyprzedane (przynajmniej u dealerów w okolicach Lodzi) także coś w tym pewnie jest. Z ciekawości śledziłem testy drogowe w naszych magazynach motocyklowych. Z wad - kiepska amortyzacja, rdzewiejące wydechy, skłonność do przepalania nogawek, słabe fabryczne wyważenie kół. Nic NAPRAWDĘ poważnego. Myślę że trochę jest tak że teraz już narzeka się bo jest to w dobrym tonie, a najgłośniej krzyczą ci, którzy nigdy nawet przy maszynie nie stali. Ja tak im kibicuję- Almot składa swoje maszyny samodzielnie, może z czasem zacznie robić swoje projekty- nie ma co im rzucać kłód pod nogi, od czegoś zacząć muszą.

Link to comment
Share on other sites

To samo było kiedyś z pierwszym w Polsce Hyundaiem Accentem i Daewo Lanosem - wszyscy się z nich śmiali a na rynku wturnym były tylko pojedyńcze egzemplarze

Link to comment
Share on other sites

Ponoć w tym M 16 jest więcej metalowych elementów niż w niejednym customie/cruiserze z tzw. renomowanych firm. Też im po cichu kibicuję a skoro jest już silnik o pojemności 700cm3, to może i jakiś tysiączek z małym okładem się pojawi, a wtedy to kto wie ..... :rolleyes:

Link to comment
Share on other sites

Na początku tamtego roku kumpel kupił M11.Przejechal nim ponad 6 tys. Oprócz wymiany oleju nie robil nic.Może te motocykle nie są takie złe, chociaż ja do pojazdów z chin podchodzę sceptycznie http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/disgusted.gif

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

prawdopodobnie chodzi ci o te motocykle

http://www.cfmoto.cn...info.php?id=131

http://www.cfmoto.co...info.php?id=112

na "y..tubie" jest już kilka filmików, wystarczy wpisać CF MOTO 650NK

http-~~-//www.youtube.com/watch?v=xwXVhjcJsfA

http://www.nolimitbi...php?f=18&t=4492

 

Temat nie w tym miejscu co trzeba. :smile:.

Link to comment
Share on other sites

CFMOTO... cóż prezentują się całkiem fajnie.Ciekawe jak sobie radzą na drodze, z chęcią bym takiego dosiadł i porównał ze swoim Bandziorkiem :riding:

Link to comment
Share on other sites

Design fajny, nie powiem. Ciekawe jak z trwałością i wykończeniami. Ja widzę po moim chińczyku, że pozostawia trochę do życzenia parę elementów ale w stosunku do ceny uznałem, że jest jej wart. Zależy czego kto szuka... ale ja powyżej 150km/h bałbym się jechać chińczykiem :biggrin:

Link to comment
Share on other sites

Jazda większością chopperów jest powyżej 100 mało przyjemna i to już nawet nie z powodów technicznych także kto wie czy próbując swoich sił w tym segmencie Chińczycy nie wybrali dobrze. Swoją drogą- nie wiem czy to nie klon- WMI Barhog, ma być sprzedawany w Polsce od tego roku. Malutki silniczek ale design miły.

 

Dołączona grafika

Link to comment
Share on other sites

No tak i nie- toto ma raptem 125 cm silnik także bliżej temu do wrotek niż do motocykla ale pewnie masz rację- koła, kierownica i rama pewnie te same.

Link to comment
Share on other sites

Jazda większością chopperów jest powyżej 100 mało przyjemna i to już nawet nie z powodów technicznych

Nie chodziło mi akurat o chopper tylko ogólnie o chińczyka (w linkach są tutaj też odnośniki do chińczyków 650 i 750 i bardziej je miałem ma myśli).

No tak i nie- toto ma raptem 125 cm silnik także bliżej temu do wrotek niż do motocykla

No i ile się nie zgodzę z wypowiedzą na temat wrotek, bo moto wcale nie musi mieć litra to co do choppera to moim zdaniem za mało... chociaż te 250 być powinno jak w M11 czy 350 w M16.
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Dla mnie ciekawym zjawiskiem jest to, że ponoć modele z lat 2010 i 2011 sprzedały się co do sztuki, ale na rynku wtórnym nie spotkałem żadnego. Mam tu na myśli model M16. Nasuwa się pytanie czy z tym dużym popytem to zagrywka marketingowa czy są aż tak dobre że nikt nie chce ich odsprzedać. :unsure:

wiesz, w sumie to ciekawe co piszesz. Ja sporo zastanawiałem się nad zakupem M16, padło na Hondę ale ja nie o tym. Rozglądałem się po ulicach żeby zdybać posiadacza Junaka i pogadać jak to z nimi jest na prawdę. I co ...., i nic. Ani jednego nie widziałem na żywo.Może za 2, 3 lata jeśli ciąglę będą na rynku i będzie wiadomo cokolwiek więcej o dłuższym użytkowaniu, pomyślę o nim ponownie.
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Witam. Przepraszam ze sie wtracam. Junaczek w oryginale tak jak najbardziej. Swietny klasyk. Byl zagrozeniem w ktorychs tam latach dla harego. Duzo stany mowily o nim. Zjednoczone grubo zastanawialy sie jak to jest mozliwe zeby palil 3,5literka. Ale nie do tego daze. Daze do chinczyka mialem a to takie gowno nuflona ze sklepu. Pierwszy rok mnie wyleczyl. Gumy na wahaczach z chinskich mielonych komdonow wypadly natychmiast. Nie bylo sruby ktorej nie skrecalem na hamulec do gwintow. Jak juz ogarnalem to sie polamal. Po czym za polowe sprzedalem. Dluga opowiesc. Nie polecam zostal mi gadzet jeden nowe sprzeglo sportowe do niego. Chinskie raczki wydrukuja Wam co bedziecie chcieli na baku. To sie rozlatuje z zalozenia. Koledze wymienialem w jakims skuterze moto wentus 2 to sie korbowod zgial. Powiedzcie mi dlaczego skoro to powinno byc baaardzo twarde a nie gietkie jak chinka po zawodachWitam. Przepraszam ze sie wtracam. Junaczek w oryginale tak jak najbardziej. Swietny klasyk. Byl zagrozeniem w ktorychs tam latach dla harego. Duzo stany mowily o nim. Zjednoczone grubo zastanawialy sie jak to jest mozliwe zeby palil 3,5literka. Ale nie do tego daze. Daze do chinczyka mialem a to takie gowno nuflona ze sklepu. Pierwszy rok mnie wyleczyl. Gumy na wahaczach z chinskich mielonych komdonow wypadly natychmiast. Nie bylo sruby ktorej nie skrecalem na hamulec do gwintow. Jak juz ogarnalem to sie polamal. Po czym za polowe sprzedalem. Dluga opowiesc. Nie polecam zostal mi gadzet jeden nowe sprzeglo sportowe do niego. Chinskie raczki wydrukuja Wam co bedziecie chcieli na baku. To sie rozlatuje z zalozenia. Koledze wymienialem w jakims skuterze moto wentus 2 to sie korbowod zgial. Powiedzcie mi dlaczego skoro to powinno byc baaardzo twarde a nie gietkie jak chinka po zawodach. Pozostal mi uraz do ich produkcji i skrzywily biegi po ktorych bym bazanta zaliczyl na moim motku. Wszystkie byly do gory

Link to comment
Share on other sites

Ja się też tu wtrące moim zdaniem a bieże sie ono z info wyczytanych z neta junak 350 ten cruiser jest ich na całym świecie pełno i w karzdym kraju ma inną nazwę bo chinole robią motor bez nazwy kupujesz go robisz na baku napis jaki chcesz i sprzedajesz z zyskiem.Jeszcze jedno cf moto robi całkiem niezłe quady o pojemności 800

Link to comment
Share on other sites

Właśnie tak to działa jeśli chodzi o chnole.

Na całym świecie jest tego trochę w różnych nazwach, ale łączy je nazwa fabryczna, czyli w moim przypadku Lifan 250.

Nie można mówić, że są no niczego, bo znam ludzi, którzy na chińskich motorach troszkę kilometrów na kręcili. A te trochę to np. 50tys km bez awarii w wielu z 25tys km. ja sam mam dopiero 5t km na liczniku i jest ok., ale znam też osoby, które psioczą na swoje japońskie moto.

Jak ktoś kupuje chiński nowy motocykl za 7tys zł zamiast japońskiego za 20tys zł to ma świadomość, że będą jakieś drobiazgi do wymiany jak jakieś gumowe elementy.

 

http://www.junak.com.pl/

nowośći na stronie

Link to comment
Share on other sites

No sorry chłopacy, ale przebiegi na Ryżówach po 25 tyś, to śmiech jest... ej, mogę podać przykład własny: Hondzinkę mam starą, ale jarą, ile to ma przebiegu oryginalnie, tego nie wie nikt, ale na pewno nieco więcej niż 25 tyś. a dodam jedynie że większość części jest fabrycznych :P No i co ?? Ryż to zawsze będzie ryż, robiony tanim kosztem, w wielkich seriach. Nic tego nie zmieni, marne materiały, marne wykonanie, jedyny plus tych sprzętów, to śmieszne spalanie. Teraz się użeramy z ryżem Kumpeli, maszyna stała w garażu, czyli w suchym i miłym środowisku... no i cały pseudo chrom odlazł od wszystkiego od czego tylko mógł... to tak z wizualnych aspektów... Technicznie? Samourywające się śruby, wycieki gdzie popadnie, zawiasy wychuśtane jak sanki mikołaja po wigilji, o takich drobiazgach jak elektryka czy oświetlenie nawet nie będę pisał... maszyna palenie rzuciła, ale została nawrócona na prawidłową drogę ostatnio, powód, gaźnik pełen syfu ( syf w gaźniku, pochodził z gaźnika, powtarzam, z gaźnika ). Na koniec powiem tylko tak: Ryż, to nie skręca, nie hamuje, nie jedzie, nie daje się załadować, wywala z siodła na każdej dziurze, cieknie gdzie się da a nawet gdzie się nie da, pali kiedy chce i jak mu się podoba i rozpada się na drodze. Jest to maszyna skrajnie niebezpieczna dla każdego kto się nią chce poruszać... a teraz najlepsze, przebieg wynosi 300 km ( słownie trzysta kilometrów ) bo jak się kumpeli na środku skrzyżowania rozleciał, to go zapakowała do garażu... No to coś jeszcze pogadamy sobie o Ryżowych wytworach myśli technicznej ??

Link to comment
Share on other sites

Regis, o jakiej maszynie mówisz? przybliż coś więcej, bo mam Chińczyka i co prawda przejechałem tylko 1200 km ale większych problemów z nim nie mam. Może przydałby się lepszy akumulator (większy prąd rozruchu) ale poza tym nie widzę wielkich wad. Trochę luzów na skrzyni biegów, ja miałem kłopot z hamulcem ale to po wyjechaniu od razu z salonu (moto stał 2 lata w salonie nieużywany i widocznie nie zrobili przeglądu). Co do jazdy jest ok. Maszyna jedzie, skręca, przyspiesza, trzyma się ładnie w zakrętach przy 50 km/h. Czego chcieć więcej od Chińczyka za 7500 zł?Jest nowy, ma gwarancję i jeździ. To nie ścigacz tylko szosowy pojazd.

Link to comment
Share on other sites

Jin Lun 150 ccm... Kilka Ryżowych maszyn już przegryzłem, raz nawet wpadłem na pomysł totalnego remontu jednego ichniego wynalazka, to zrezygnowałem jak się okazało że rama sama się rozpada :/ Sorry Aidekk, ale dla mnie osobiście są to najbardziej niebezpieczne jednoślady jakie można u nas spotkać, może się rozlecieć w dowolnym momencie, a nawet przy głupich 50km/h jeżeli jesteś w ruchu miejskim i za tobą jedie puszka, to game over jak w banku... A Zipp zdaje się jest robiony gdzieś indziej niż Chiny...

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...