Jump to content

Jaki Pierwszy Motocykl? Moje Spostrzeżenia I Historia.


Rogal
 Share

Recommended Posts

  • 3 weeks later...

IMO tekst jest  bardzo fajny, ale na kilka sposóbów  "skrzywiony". Kompletnie nie bierze pod uwagę chociażby armatur i charakterystyki silników typu V. Shadowka, Virago, mały Drag sprawdzą się na pierwszą maszynę idealnie- mimo że wszystkie mają powyżej 600, to są równie drapieżne co szczeniaczek pudla tarzający sie po poduszce. Uczenie się zasad jazdy ? Od tego jest choćby kurs prawa jazdy. Co się może zepsuć ? Wszystko. Ile wspólnego "laciek" będzie miał wspólnego z "dorosłym" motocyklem ? Praktycznie nic. Inny silnik, inna skrzynia, ba- zwykle nawet głupi akumulator inny.

Edited by Rado (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

 

 

Aż dziwne, że nikt nic nie skomentował... może nikomu nie udało się jeszcze przeczytać tekstu do końca? ;) Fakt faktem - ciekawa rozprawa! :smile:

Długo czekałem :sad2: Ale dzięki za pochwałę :biggrin: Cieszy bardzo ;)

 

 

 

IMO tekst jest bardzo fajny, ale na kilka sposóbów "skrzywiony"

Dziękuję :smile:

 

 

 

Kompletnie nie bierze pod uwagę chociażby armatur i charakterystyki silników typu V

Masz rację, zupełnie to pominąłem bo sam nie brałem takiego moto pod uwagę, a jednak jest to dość spory temat!

 

 

 

Shadowka, Virago, mały Drag sprawdzą się na pierwszą maszynę idealnie

Głownie cała rozprawa miała za zadanie pokazać, że nie ważne jest czy to będzie Virago czy GSX 1400. Ważne żeby mieć racjonalne podejście do wyboru maszyny i taki wybór powinien być podyktowany wieloma różnymi czynnikami.

 

 

 

równie drapieżne co szczeniaczek pudla tarzający sie po poduszce.

Pisałem wcześniej, zabić można się na hulajnodze. Jak kumplowi powiedziałem że kupiłem ZX6R co ma 107 koni to powiedział że chyba zwariowałęm on zaczynał od SV-ki co miała 70 koni.  NO za***iście, tylko jego SV przy 7000 obrotów miała 63 niutonometry a ZX6R ma 65 przy 12 500 obrotach. Ilość koni pozwala jedynie Zx-owi jechać 240 km.h, a SV "tylko" 200....

 

 

 

Uczenie się zasad jazdy ? Od tego jest choćby kurs prawa jazdy

No tak, na kursie uczą Cię pewnych zasad, które w życiu realnym się nie sprawdzają albo nie stosujesz.

Powiedz szczerze, kupiłeś sobie motocykl żeby stać w korku?
No nie, ale jak jeździć bezpiecznie w tym korku uczysz się sam lub na kursach doszkalających. itp itd.

 

 

 

Wszystko. Ile wspólnego "laciek" będzie miał wspólnego z "dorosłym" motocyklem ? Praktycznie nic. Inny silnik, inna skrzynia, ba- zwykle nawet głupi akumulator inny.

Jak najbardziej! Ale kolego na pewno będzie miał taką samą zasadę działania.

Silnik pod bakiem, tylne koło napędzane (prócz tych z wałem Kardana) łańcuchem.

Więc będzie się różnił rodzajem - skrzyni, silnika, akumulatorem.

Ale nadal będzie to V-ka, lub rzędówka, a nie silnik Wankla :P

Poznasz zasady działania "laćka" będziesz wiedział kiedy jechać do serwisu z dużym moto :biggrin:

...

Link to comment
Share on other sites

Nie ma nic o gołych d*pach i mordobiciu to i nikt nie komentuje :P

Kocham motocykle, pytałam tatusia czy mnie na moto czasem nie robił, mówi że nie bo niewygodnie czyli widać jak wie to co najmniej raz próbował ...

Link to comment
Share on other sites

Przyjemnie się czytało. Ale! (zawsze musi jakieś być hyhyhy) Wstęp długi, nakręca, a główny wątek taki krótki, że aż całe emocje opadły i kończy się nie wiadomo kiedy. Buuu :sad2:

Link to comment
Share on other sites

 

 

Nie ma nic o gołych d*pach i mordobiciu to i nikt nie komentuje

Mrryyy :biggrin: Nie pomyślałem że w wątku o wyborze pierwszego moto tak istotne mogły by być gołe dupeczki i mordobicie, CO ZA BŁĄD! Sorki :smile:

 

 

 

No jak dobry kryminał! ;) Może będzie tom drugi? :P

Kiedyś... dla mojej ex... napisałem coś w rodzaju erotyka/harlekina na kilka stron, bo strasznie się czymś takim jarała :biggrin: Zainteresowane... i zainteresowani pisać na PRIV ;)

 

 

 

 

Jak najbardziej- wypowiedź po prostu osobista i nie musi ujmować wszystkich możliwych opcji. I jak zawsze- rozsądek, rozsądek i tyle. LWG

 

Prawda bracie sama prawda! LWG!

...

Link to comment
Share on other sites

Postanowiłem dorzucić swoje 5gr bo sam niedawno miałem podobny dylemat i trochę jestem potwierdzeniem i nieco zaprzeczeniem tego o czym pisze Rogal. 

 

Zaczynałem od motorynki > Ogar (codziennie do technikum) >Yamaha XS 400 (bujnąłem się nad morze) > Honda Hornet 900 (trochę szaleństw)...długo nic (rodzina) wszystko fajnie ale ostatni raz siedziałem na motocyklu jakieś 15 lat temu. Ostatnio zmieniła się sytuacja rodzina zacząłem wracać do starych pasji (ciągnie wilka do lasu) nadarzyła się okazja i trochę pożyczałem Yamahę XJ600N uczestnicząc w kilku czwartkowych wypadach.

 

Przez kilka miesięcy czytałem, szukałem korzystałem z forum aby wybrać motocykl, który chcę kupić i oczywiście mierzyłem się z tymi opiniami o których pisze Rogal. W finale na szali stały dwie Kawy ZX6R i ZX10R 2006/2007 i dłuuugo mnie to męczyło za pośrednictwem forum pisałem z użytkownikami obydwu.

 

Zdecydowałem się na 10chę ale nie tylko ze względu na moc:

- oryginalnie zaprojektowane zgrabne duże kierunkowskazy - bezpieczeństwo w 636 często wymienia się te tylne na ładniutkie malutkie ledowe, które kiepsko widać w dzień

- fabrycznie montowany amorek skrętu - bezpieczeństwo

- soczewkowe reflektory + ksenon - widzę więcej i mnie widać z daleka - bezpieczeństwo

- moc bo czas i droga wyprzedzania jest krótsza

- wygląd - no po prostu zakochałem się i już zgrabna czarnulka

 

Reasumując z Wojtkiem (mechanikiem) pogoniliśmy nad morze i okazało się, że sprzęt wart grzechu i wracałem 450 km w nocy jadąc po raz pierwszy takim sportem (okolice Darłowa, głownie A1, ale jakieś 150km po winklach, szosach przez lasy i wsie) i powiem wam było za***iście jechaliśmy na granicy możliwości Caddy'laka 150-170. Fakt, że ciało nie przyzwyczajone do pozycji i tyłek czułem jakbym nieopacznie puby pomylił :biggrin: ale poza tym to naprawdę zero problemów (no może za mało gazu przy ruszaniu :biggrin: respekt  ) - super maszyna.

 

W zasadzie to mój pierwszy sport i pierwszy motocykl, który tak za***rdala ale nie jest to pierwszy jednoślad i mam na tyle umiejętności i wiedzy, że mogę go wyczuć, jeśli chodzi o obsługę mechaniczną to pytam nie błądzę (nie mylić z serwisem - tu fachowcy się wezmą po sezonie).  

Natomiast muszę przyznać, że dopiero tu świadomie zacząłem używać przeciwskrętu, wcześniej intuicja wystarczała.   

 

Podsumowując jak ktoś jeździł tylko na kursie (albo nawet jeszcze nie) to naprawdę powinien zacząć od czegoś wygodnego gdzie nie trzeba się tak składać ale niech mocy będzie dość żeby musiał zwalniać przed zakrętami i mógł dodawać gazu na zakrętach bo na takiej motorynce to w zasadzie mógłby być tempomat na max i jedziemy na autopilocie :riding: . Jeśli ktoś już zrobił kilka tysięcy na 2oo to sam już wie czego mu trzeba. 

 

 

 

Ale najważniejsze! Jeśli masz marzenie, masz ochotę, przeszedłeś jakiś kurs motocyklowy. To kup co chcesz. Bo to ty będziesz tym jeździł, tym się cieszył i to ma sprawić  przyjemność Tobie, a nie komu innemu.

Podpisuje się obydwoma rękoma.

Link to comment
Share on other sites

Wow! Pit super opisał swoją historie i wyciągną tak naprawdę kwintesencję z jazdy motocyklem.

Tak fajnie się to czytało, ze jeśli ktoś miał by ochotę opowiedzieć o swoim pierwszym moto, o jego zakupie i rozpoczęciu przygody. To proszę bardzo. Dla kogoś kto stoi przed wyborem swojego pierwszego jednośladu, może być bardzo inspirujące.

...

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...