Jump to content

Niezawodne Tanie W Utrzymaniu Hard Enduro


qazwsxedcrfv124
 Share

Recommended Posts

qazwsxedcrfv124

Witam chcialbym sie was doradzic jakie enduro mi polecicie.

mialem kx 125 i koszty są straszne idą w tysiącach zlotych...

chcialbym tanie w ekslpatacji i mocne endurko

jezdze po lasach, i na torze.

Myslałem nad husqą wr 125 i dt 170/180

max 1 wymiana tloka na rok a najlepiej na 2 sezony :smile:

Chce również miec mocy pod dostatkiem

mam do wydania 6500 zl

 

Link to comment
Share on other sites

" Tanie w utrzymaniu i hard enduro... " - jedno wyklucza drugie :smile: 

Jeśli przeraziły Cię koszty utrzymania KX-a 125 który jest motocyklem z kategorii " soft enduro " a celujesz jak sam napisałeś np. w WR 125 to... raczej odpuść sobie niestety ten sport.

Czyszczenie filtra powietrza i nasączanie go dobrym, przeznaczonym do tego olejem to rzecz którą się wykonuje praktycznie co jazdę, lanie dobrego oleju do mieszanki a nie jakiegoś mixol-a, smarowanie łańcucha po każdym myciu motocykla ( a myć motocykl po jeździe w terenie trzeba bardzo często ;) ) to podstawowe czynności eksploatacyjne które trzeba wykonywać przy motocyklu enduro. 

Mój brat ma DT 125 i... w ciągu 1 sezonu 2 razy musiał wymienić tłok... ( żeby nie było, na początku nie był zakładany żaden chiński " papierowy " z allegro za 60zł... ).

W tej kasie co masz do wydania bierz... DT 125 :smile: Poszukaj czegoś za 5k +/- a te 1,5k będziesz miał na eksploatację, motocykl trochę mocniejszy i bardziej " uterenowiony " :biggrin: niż KX ;)

Ale pamietaj, że motocykle enduro/cross to skarbonka bez dna :biggrin: Trzeba na bieżąco serwisować, dbać, sprawdzać, inwestować.

Pozdrawiam ;) 

you will never know me, you can only follow me.

Link to comment
Share on other sites

qazwsxedcrfv124

Frager. hahahah widac siedzisz w tym 20 lat 

"W tej kasie co masz do wydania bierz... DT 125 :smile: Poszukaj czegoś za 5k +/- a te 1,5k będziesz miał na eksploatację, motocykl trochę mocniejszy i bardziej " uterenowiony " :biggrin: niż KX ;)"

DT mocniejszy niz kx spoxx, kx ma 42 konie dt zaledwie 28....

Zresztą temat juz nie wazny podjąłem decyzje o klx 300/250 :smile:

ps: "" Tanie w utrzymaniu i hard enduro... " - jedno wyklucza drugie " nie wyklucza podszkoliłem się w tym temacie i jest dr 350 i xr 400 sprzety nie do zajechania :smile:

Więc polecam Ci też poczytac

Link to comment
Share on other sites

O ku*wa... sorry mate :biggrin: 

Pomylił mi się KX z KMXem ; dd 

Już nie " siedzę " w crossach ale tak się składa, że miałem RMke 250 ; )

Obecnie się przesiadłem na enduraka 550 :biggrin: 4 stroke force!  :rock: >

Piszesz, że DT ma zaledwie 28km z czym się zgadzam ale... skoro ma ona dla Ciebie zaledwie 28KM to czemu się zdecydowałeś na klx-a 300/250 który ma tych koni 33 ? ;>> 

you will never know me, you can only follow me.

Link to comment
Share on other sites

 

 

ps: "" Tanie w utrzymaniu i hard enduro... " - jedno wyklucza drugie " nie wyklucza podszkoliłem się w tym temacie i jest dr 350 i xr 400 sprzety nie do zajechania Więc polecam Ci też poczytac

Ja od siebie tez polecam Ci jeszcze trochę poczytać, a najlepiej to wziąć się jednak za jazdę a nie teorię bo XR 400 a już na pewno DR 350 to nie jest żadne hard enduro. Chyba że hard'em nazywasz pyrkanie po płaskich szutrach i duktach leśnych przeznaczonych dla pieszych i rowerzystów.

 

:smile:

Supermoto se kupili... Terrorysty je&ane...  :P   SUPERMOTO LDZ
       Inspekcja Rowów Przydrożnych   :riding:                                                                          https://web.facebook.com/MM-Garage-1003360043043536/?ref=aymt_homepage_panel

Link to comment
Share on other sites

qazwsxedcrfv124

Zdecydowalem sie na klx gdyz to 4t i ma moment obrotowy momentalnie i to nie jest odczuwalne te 33 konie tylko kolo 40, dt mialem pare razy jezdzic i jest za slabe :smile:

Link to comment
Share on other sites

KLX-a hard enduro bym nie nazwał ;) Chyba, że tak jak napisał michal_lc4 dla ciebie hard oznacza pyrkanie w niedziele po szutrach i do lasu na grzyby :smile:

Tak jak pisałem miałem RMke 250 która ważyła na sucho 96kg :smile: czyli jednak jest różnica 9kg między 105 a 96 (  więc porównanie KLX-a do wyczynowej 250 trochę nietrafione :smile:, )  a jak pewnie wiesz skoro śmigałeś w terenie każdym kilogram jest na wagę złota ;) 

you will never know me, you can only follow me.

Link to comment
Share on other sites

KLX to hard enduro, KLR już nie. Zresztą całe to kategoryzowanie co jest hard a co soft jak dla mnie jest trochę bezpodstawne.
W swojej kolekcji mam artykuł ze Świata Motocykli z lat 90-tych gdzie autor chwali DR 350 jako "lekkie, zwinne enduro" a stronę dalej kategoryzuje LC4 Adventure jako "hard enduro".
Pamiętajmy, że sprzęty typu DR, XR, KLX królowały w latach 90-tych w terenie bo nikomu się wtedy jeszcze nie śniły modele klasy współczesnych EXC i podobnych. I wcale nikt nie ograniczał się do "pyrkania po płaskich szutrach i duktach leśnych przeznaczonych dla pieszych i rowerzystów". Kto siedzi trochę w temacie wie, że dobrze ułożona deera, ixera czy klx (czy nawet starsze jawy i cezety crossowe)  plus jeździec z jajami potrafiły naprawdę sporo. Ale to były czasy gdy w enduro pojemność 600 czy 650 ccm to była norma i wiadomo było, że do takiego motocykla trzeba mieć mocne łapy i duże cohones :smile: A teraz dzieci w internecie płaczą, że EXC 450 jest za ciężkie i do enduro to tylko 2T się nadaje.
Sam po 12 latach na DR kupiłem jako kolejne moto EXC 250 2t i stwierdzam, że to na DR jest na prawdę HARD a na współczesnych plastikowych endurakach moto samo robi robotę i wybacza wiele błędów.

A wracając do tematu: KLX dobry wybór ale... mały wybór na rynku używanych. Podobno miały problem ze smarowaniem sworznia tłoka ale to pewnie wynikało z błędów w użytkowaniu. Tak samo jak legendy krążące o DR 350, że niby padają głowice. Pewnie padają jak się nie trzyma odpowiedniego poziomu oleju. Ale jak trzymać odpowiedni poziom oleju w silniku skoro ma smarowanie przez sucha miskę olejową i mało kto wie jak prawidłowo sprawdzić poziom. I potem piszą dzieciaki, że "kumpel miał ale głowica padła".
Ja mam DR od pierwszego właściciela (mechanika z ASO Suzuki w Warszawie) od 2002 roku. Przebieg obecny ok. 36 tys. km, silnik nie rozbierany od nowości, wszystko w oryginale włącznie ze sprzęgłem, które mieści się jeszcze w normach serwisowych na poziomie 50%.
Co do XR się nie wypowiem poza tym, że 400 odczuwalnie mocniejsza od mojej DR 350.
Jeśli chodzi o KLX to miałem tylko do czynienia z 650 i to już naprawdę mocne jest. Natomiast model 300 kupił poprzedni właściciel mojej DR 350 więc też pewnie warte uwagi.

Pozdrawiam! :smile:

"...nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem..."

http://bikepics.com/members/bzyq/

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Zgadzam sie z Bzyq, poczciwa XR czy Dr to swietne moto na tor sie nie nadają, ale w ciezkim terenie daja sobie swietnie rade.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...