Jump to content

Drugi Komplet Kół Do Enduro.


s2nter
 Share

Recommended Posts

Mam nadzieję, że temat zakładam w odpowiednim dziale.

 

Jak część z Was wie, posiadam Hondę NX 650 Dominator, która przez poprzedniego właściciela została obuta w opony uniwersalne. Posiadają nieco bardziej agresywny bieżnik, dzięki czemu dobrze spisują się na szutrach oraz na asfalcie.

 

Jednakże, jako, że Dominator posiada niemały moment obrotowy oraz ja używam go podczas wypadów z forum dość intensywnie, zauważyłem, że owe opony zaczynają mi znikać w oczach :biggrin: Przednia od hamowania także już ma skośną kostkę. Obawiam się, że nie wytrzymają nawet tego sezonu, gdzie ja robię może 500 km miesięcznie...

 

Dlatego zaświtał mi pomysł na zakup drugiego kompletu kół, gdzie założę sobie opony typowo asfaltowe, które będą mi służyły głównie na wypady z forum, ponieważ w tym wypadku jest to 100% asfalt.

 

Na drugie koła założę w zamian coś z nieco większą kostką ;)

 

I teraz pytanie czy to w ogóle ma sens - mi wydaje się, że tak. Problemem tylko byłaby przedkładka tarcz i zębatki za każdym razem.

 

Ogólnie na zlotach forumowych i innych jest tylko asfalt.

 

Kiedy kręcę się wkoło komina to jest z kolei odwrotnie - głównie szutry.

 

Gdy jeżdżę z kolegą to jest to także tylko asfalt.

 

W moim wypadku więc mam jasno rozdzielone kiedy potrzebuję opon takich, a kiedy innych. Nie jeżdżę też codziennie, więc odpowiednio wcześniej mogę sobie koła przerzucić.

 

Teoretycznie można by skompletować coś z tarczami i zębatką, ale nie będzie to dobrze współpracować z łańcuchem i klockami?

 

Kolejna sprawa to prędkościomierz. Nie wiem jeszcze dokładnie jak to jest rozwiązane w dominatorze, ale podobno w kole przednim. W sumie te zakupione też powinno mieć mechanizm, bo będzie to oryginał z Dominatora. Nie będę kombinował z mniejszymi felgami, choć tak byłoby najlepiej.

 

Czy może jednak 17" zamiast 21" z przodu tak bardzo poprawi prowadzenie na asfalcie? Teraz nie narzekam, więc chyba nie ma to u mnie sensu?

 

Z prędkościomierzem dałbym radę, ponieważ mam i oryginalny, i rowerowy. Oryginalny byłby wtedy w teren, a cyfrowy na asfalt i mi to wystarczy :smile:

 

Jeśli komuś będzie chciało się przeczytać mojej wywody, to proszę o porady. Jak to widzicie, czy Wy też macie takie rozwiązanie?

Link to comment
Share on other sites

Gdybyś na asfalcie miał odpowiednie opony to zyskujesz na przyczepności (bezpieczeństwo) i nieco może szybciej będziesz pomykał bo opory toczenia będą mniejsze (zużycie paliwa mniejsze).

Alllee....

 

1. Jak słusznie zauważyłeś kwestia napędu, który wiadomo wymienia się w kompletach. Wymienianie za każdym razem całości chyba kłopotliwe. Jeśli nie wymienisz napęd        będzie się zużywał szybciej docierając się raz do jednej, raz do drugiej zębatki koła i może głośno pracować po zmianie koła.

 

2. Tarcza i klocki hamulcowe jak pewnie wiesz się do siebie układają/docierają wymiana koła z tarczą powoduje, że to ułożenie będzie nieco inne przez co powierzchnia tarcia klocka o tarczę będzie nie pełna. Skutkować to może pogorszeniem skuteczności hamowania (dość niebezpieczne), szybszym zużywaniem się klocków, a ekstremalnie nawet przypaleniem (zeszkleniem) klocków. Bardzo niebezpieczna sytuacja kiedy zmieniasz koło i wsiadasz na ten sam motocykl, który dobrze czujesz i pewnie jedziesz, a tu się okazuje, że po zmianie hamulce są na 30%.  Jak na nowych klockach trzeba trochę spokojnie pojeździć, żeby je ułożyć.

 

Trzeba by zrobić bilans:        zużycie opon =? zużycie klocków, napędu , bezpieczeństwo(hamowanie)    

wydaje mi się że raczej <

 

Najlepszym rozwiązaniem była by wymiana samych opon. W stosunku do pracy związanej z wymianą napędu to pewnie nawet sprawnie to pójdzie. Kwestia tylko narzędzi bo wiadomo, że jak się to ręcznie robi to można sobie felgę porysować albo oponkę przyciąć.

Link to comment
Share on other sites

piotreklodz

Zobacz najpierw ile by Cie drugie kola kosztowaly, moze sam sobie odpowiesz czy warto.

Nie wiem jak bardzo terenowo jezdzisz i na jakich gumach obecnie, ale mitas e09 kosztuje w tym rozmiarze ok. 360 zl za komplet, jak dobrze poszukasz a na jakies 8 tys powinny Ci wystarczyc spokojnie. Po prostu majac kostki po czarnym delkikatniej i troche wolniej.

 

Mnie jak dopadl taki dylemat to kupilem drugi motocykl :-)

 

A ciagla zmiana opon jesli nie masz po sasiedzku "gumiarza" co robi motocyklowe kola to jest masakra. Przednia jak sie wprawisz to lyzkami idzie jak rowerowa, ale jak tylna typowo terenowa trafisz sztywna to bedziesz sie szarpal z godzine samemu. I to doslownie szarpal :-)

Edited by piotreklodz (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Gdybyś na asfalcie miał odpowiednie opony to zyskujesz na przyczepności (bezpieczeństwo) i nieco może szybciej będziesz pomykał bo opory toczenia będą mniejsze (zużycie paliwa mniejsze).

I właśnie to jest to. Nawet nie chodzi o szybciej, czy mniejsze zużycie paliwa, ale faktycznie będzie się lepiej prowadził.

 

Trzeba by zrobić bilans:        zużycie opon =? zużycie klocków, napędu , bezpieczeństwo(hamowanie)     wydaje mi się że raczej <

Tutaj też praktycznie nie miałem wątpliwości, ale lepiej się upewnić. Idealnym rozwiązaniem byłoby przekładanie osprzętu hamulcowo-napędowego.

 

Najlepszym rozwiązaniem była by wymiana samych opon. W stosunku do pracy związanej z wymianą napędu to pewnie nawet sprawnie to pójdzie. Kwestia tylko narzędzi bo wiadomo, że jak się to ręcznie robi to można sobie felgę porysować albo oponkę przyciąć.

O nie :biggrin: Tylko nie wymiana opon :biggrin: Chyba, że się wezmę do pracy i zbuduję sobie maszynę do wymiany opon, co i tak mam w jakiś tam mglistych planach ;)

Nie byłoby to może i głupie, ale nie wiem czy nie łatwiej będzie przerzucić tarcze i zębatkę. Z tego co widziałem, to tarcze trzymają tylko po 4 śruby - moment, tym bardziej, że byłyby regularnie odkręcane i zabezpieczone przed zapiekaniem.

Nie wiem jak z zębatką, dziś się przyjrzę.

 

Zobacz najpierw ile by Cie drugie kola kosztowaly, moze sam sobie odpowiesz czy warto. Nie wiem jak bardzo terenowo jezdzisz i na jakich gumach obecnie, ale mitas e09 kosztuje w tym rozmiarze ok. 360 zl za komplet, jak dobrze poszukasz a na jakies 8 tys powinny Ci wystarczyc spokojnie. Po prostu majac kostki po czarnym delkikatniej i troche wolniej.

I widzisz, tym samym pomagasz mi rozwiać wątpliwości, bo ja po czarnym chcę jeździć tak jak chcę, a nie tak, żeby oszczędzać oponę ;) Teraz nie mam opon z kostką, ale bieżnik ma wyraźny wzór takich kostek, dlatego widzę, że na przodzie np się starły na skos - od hamowania zapewne (nawet taki pisali wszędzie, że takie opony hamowanie zżera).

W terenie narazie nie jeżdżę - tylko szutry, ale dlatego właśnie, że mi na to opona nie pozwala.

Podsumowując kwestię gdzie i jak jeżdżę: asfalt zdecydowanie żwawo, zdarzają się wejścia na gumę oraz mocne hamowania; teren to obecnie szutry, ale już mnie ciągnie, żeby coś więcej się pobawić.

W sumie temat poruszyłem, bo taka opona jest podobna jak całosezonowa do auta. Niby nadaje się i tu, i tu, ale wymaga kompromisów - chyba w tym wypadku nie chcę kompromisów, bo motocykl ma mi dawać maksimum frajdy ;)

 

Obecnie znalazłem fajny komplet za 700 zł - z tarczami i oponami. Może sprzedadzą bez opon i tarcz oraz osi. Jeśli nie, to te części wylądują na allegro i jakoś to wyjdzie. Przy tej cenie co piszesz, to są dwa komplety opon.. ale nadal mam oponę uni, która na asfalcie dostanie po tyłku.. Mam rację? Czy może się mylę? E09 też zjadę przy takiej jeździe szybciej niż typową asfaltową oponę?

 

Edit: Z przodu mam oponę "Mitas E 08", a z tyłu "Dunlop Trailmax". Kiedy kupiłem motocykl to cieszyłem się, że prawie nowe opony dostałem z nim.

Tym czasem teraz, po przejechaniu ledwo 800 km, opona tylna z 8 mm, ma już tylko na środku 4 mm, a jestem pewien, że miała przynajmniej 6 mm jak ją kupiłem.

Przednia opona ma taką przypadłość, że kostka na środku bieżnika ma od strony tyłu motocykla 3 mm, a od przodu 4 mm. Wyraźnie widać taki skos na oko też.

 

Więc wnioskuję, że tył wytrzyma może do lipca :biggrin:

 

A drugi motocykl to na razie nie jest na mój portfel :P

Edited by s2nter (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

piotreklodz

Jeśli kupisz za 700zł i będą się nadawały do jazdy to nawet się nie ma co zastanawiać. Do Transalpa jakieś 2 lata temu wychodziło znacznie drożej.

 

Jeśli nie chcesz kompromisów to tylko dwa moto, bo dominator już sam w sobie jest kompromisem, tak jak każde "drogowo-turystyczne" enduro :smile:

 

Zerknij sobie jeszcze na mitasy e07 i inne do nich podobne "jodełkowate", z tego co pamiętam heidenau też takie robi. Może to byłoby rozwiązanie dla Ciebie jeśli koła się nie znajdą.

 

A na kostkach jeździć na gumie dalej można, tyle że po miękkim :smile:

Link to comment
Share on other sites

ja mam mitasy e07 kupiłem bo a. dość tanie (dużo tańsze niż heidenau k60) b. dość uniwersalne na lekki teren w zupełności starczają c. na asfalcie nie znikają w oczach (czytałem jakieś "legendy" w necie o ich trwałości) np jak tkc80 chwalone bardzo ale tylko w teren... więc na razie mogę polecić. 

Link to comment
Share on other sites

Pomyślałem nad tym co piszecie oraz przeczytałem jeszcze kilka dyskusji na forach i widzę, że nie mam wyjścia. W moim przypadku nie da się kompromisu wypracować z oponami :biggrin:

 

Oczywiście wiem, ze sam Dominator to kompromis, ale ja w ciężki teren się nie wybieram póki co, a tylko ewentualnie lekki, ale i tak przydałaby się bardziej agresywna opona.

 

Są takie koła kompletne za 700, a może i coś taniej się wyrwie. Jutro dzwonię.

 

Tak jak mówię plan jest taki:

 

1. na wypady asfaltowe (zloty, spoty forumowe, wypady ze znajomymi, gdzie wszyscy mają motocykle typowo szosowe) - jakieś oponki typowo na asfalt.

 

2. na przysłowiowy lans po wiosce (krótkie odcinki po asfalcie, często szutry oraz nie mogę się doczekać lekkiego terenu) - jakaś opona z delikatną kostką, lub właśnie coś typu bardziej agresywnego bieżnika enduro.

 

Tylko muszę jeszcze przespać się z myślą przekładania tego wszystkiego przynajmniej dwa razy w tygodniu :biggrin:

Link to comment
Share on other sites

Dawid Xrv

Jak się zdecydujesz na dwa komplety kół, to załóż kostki, miast delikatną kostkę. Np.tył mitas c02, przód motoz desert i lekki teren wciągniesz nosem, będziesz chciał czegoś więcej, co te opony Tobie umożliwią :decayed:  Sam miałem te gumki w Afryce i szła jak Rudy 102 przez brzozowy zagajnik :riding:  pier**l kompromisy i niby kostki :decayed: Tylko pytanie czy będziesz miał je gdzie wykorzystać? Bo jeśli to będzie "teren" w postaci 75% asfalt, 25 szutry to opon takich szkoda, bo zejdą szybko

Edited by Dawid Xrv (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

michal_lc4
sumie temat poruszyłem, bo taka opona jest podobna jak całosezonowa do auta. Niby nadaje się i tu, i tu, ale wymaga kompromisów - chyba w tym wypadku nie chcę kompromisów, bo motocykl ma mi dawać maksimum frajdy

Sam sobie odpowiedziałeś, nie chcesz kompromisów, musisz dokupić "liścia w secie"  :P

 

Słuchaj, ja Ci powiem tak, przedostatnim moto moim był Big 800  :moto:  i standardowo polecany "uniwersalny" zestaw opon, z przodu TKC 80 z tyłu Mitas E-09. Będzie Pan zadowolony. Dawały radę i na asfalcie i przy wdrapywaniu się na rudzką czy Piątkowisko  :decayed: Ja bym dał sobie spokój z dwoma kompletami kół, zwłaszcza w Dominatorze  ;)

 

Wspomniane wyżej Majtasy E-07 tez dają radę i są bardziej "uniwersalne" z przewagą na asfalt, nie będzie Ci tak ścinać kostek

Edited by michal_lc4 (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Cóż, jeśli zdecyduję się na dwa komplety kół, to:

 

1. terenowy będzie pewnie 25% asfalt, a 75% szutry i teren,

 

2. asfaltowy to 90% asfalt i 10% szutry

 

Hmm... Michał masz z jednej strony rację.. Ale skoro ja "zjadłem" 25% opony przez 800 km to nie wiem czy E09 czy E07 dadzą mi radę ;) To jest tak, ze jak jest wypad z forum to robię po asfalcie od 100 do 200 km... I to nie jest jazda "dojazdowa" tylko często manetka 80% albo i 100% open ;) Przód też dostał ostro po tyłku, bo i hamowania w takiej jeździe się nie uniknie mocnego...

 

A ktoś w ogóle zna te opony które mam? Dunlop Trailmax? Bo może one są jak TKC80 i dlatego tył je tak szybko wsysa? No i nie ukrywam, że na szutrach też mają co mielić, ale do tej pory i tak więcej po asfalcie jeździłem, jednak chcę to zmienić.

Link to comment
Share on other sites

michal_lc4

TKC 80 wsysa na tyle, dlatego polecane są na tył E-09 które są trwalsze (bardziej twarda mieszanka) Na takim komplecie poleciałem Bigiem na Ukrainę 80/20 asfalt/szutry i na Słowację 90/10 asfalt/szutry i jeszcze sporo z nich zostało  ;) a Big 800 ma czym mielić. Powiem Ci że teraz w KTM'ie szybciej schodzą mi typowo szosowe opony niż w Bigu ten zestaw TKC/E-09.

 

Ale... jak już uparłeś się na dwa komplety kół to jaki sens jest zakładać tam opony "prawie" terenowe i "prawie" szosowe. Szukaj kółek SM do Dominatora zakładaj 17' z przodu 17' z tyłu i ciesz się zwrotnością i szosowymi oponami na asfalcie, a w teren brudasy i rzadka kostka, bez kompromisu

 

...no tak mi się wydaje, na mój gust  ;)

Link to comment
Share on other sites

 

 

Ale... jak już uparłeś się na dwa komplety kół to jaki sens jest zakładać tam opony "prawie" terenowe i "prawie" szosowe.

Nie uparłem się, ale się zastanawiam i rozważam Wasze propozycje. A z oponami źle się wyraziłem :biggrin: Chodziło mi o to, że kiedy miałbym założony komplet terenowy, to i tak z 20% jazdy mogłoby być po asfalcie i odwrotnie ;) Oczywiście opony były by typowo terenowe, a drugie typowo na asfalt ;)

 

 

 

Szukaj kółek SM do Dominatora zakładaj 17' z przodu 17' z tyłu i ciesz się zwrotnością i szosowymi oponami na asfalcie

Pytanie czy aż taka różnica będzie pomiędzy 21' a 17'?

Nie zamierzam wybierać się na tor, ani też z pewnością nie planuję zamykania opon na zakrętach i co najważniejsze jestem zadowolony z obecnego zachowania się Dominatora na 21 przód. A najprostszym rozwiązaniem byłby zakup tych drugich kół, które znalazłem od Domi oryginalnych i na to wrzucenie opon szosowych.

Ewentualnie kiedyś mogę w ramach upgrade'u zapleść na oryginalnej piaście obręcz 17'.

Rozglądałem się już wcześniej za takimi kołami 17', ale raczej bez przeróbek nic nie ma, a same obręcze kosztują tyle, co ja dam za całe koło z tarczą, ośką i jakąś tam oponą ;)

 

No jeszcze sobie to porozważam... Muszę jeszcze się zębatce przyjrzeć, czy łatwo się przerzuci.

 

Pomyślę też poważnie nad tym zestawieniem TKC i E09, choć o tych moich Dunlopach też piszą, że ma dużą trwałość ;)

Wiadomo, że szosówki też zejdą z czasem, tak jak i u Ciebie, ale E09 będą się z pewnością szybciej zużywać na asfalcie, a jednocześnie przez to będą tracić właściwości terenowe...

Link to comment
Share on other sites

michal_lc4

 

 

Pytanie czy aż taka różnica będzie pomiędzy 21' a 17'

Będzie duża różnica, ale... jest tez druga (gorsza) strona małego koła z przodu :decayed:  Duże koło lepiej przetacza się po dziurach więc traci się na komforcie na rzecz zwrotności. Jeżeli nie zamierzasz rzeczywiście zamykać opon  :P na winklach (może to i dobrze nawet  ;) ) to faktycznie zacznij od standardowych dwóch kompletów kół, jak Ci się spodoba i nie znudzą przekładki, w miedzy czasie może wyczaisz jakąś obręcz '17, zapleść ją na przód i dalej kombinować. Faktycznie typowe małe koła do SM są drogie, a jak masz już te koła to kusi duża tarcza, mocny zacisk.....  :P  Hehehehe :riding:

Link to comment
Share on other sites

No tanie nie są ;) A z Dominatora i tak supermoto nie zrobię ;)

 

Dziś pierwszy raz wybrałem się w bardzo lekki teren, na mini żwirownię :biggrin: Chwilę pojeździłem, bo po 5 wywrotkach przy zawracaniu na skarpie (a raczej w pobliżu :biggrin: ) stwierdziłem, że na dziś Hondzie wystarczy ;) Ale już upatrzyłem tam sobie taką mini traskę do ogarnięcia :biggrin: Z pewnością lepsze opony by nie zaszkodziły, jednak najpierw muszę nauczyć się na motocyklu jeździć :biggrin: haha: https://www.youtube.com/watch?v=Fx_1TzecTt4&feature=youtu.be

 

Te obecne w większej kałuży błotnej tańczą jak głupie...

 

Ale tak myślę, że do pełnego zadowolenia musiałbym mieć trzy komplety kół :biggrin: Na zloty, na teren i uniwersalne do jazdy wkoło komina, bo dziś np 50 km zrobiłem wieczorem i wyszło pół na pół asfalt z szutrem ;)

Link to comment
Share on other sites

bierz Pan mitas e07 będziesz zadowolony, starczą pewnie na 10tys mieszanej jazdy a to sporo, do tego za komplet zapłacisz w okolicach 400 plnów, i dadzą radę w dużo gorszych warunkach niż te z filmiku... zresztą krótki przykład by nie zanudzać i tak nie przekonywać na siłę... bo jak nie chcesz zaplatać czegoś mniejszego albo chociaż założyć 19 (od slr'a) to też na 21 nie kupisz tanich "szosowych" opon z tego co kojarzę... a ja podobnie, że się uczę jazdy w offie to przy każdym wypadzie zaliczam jakąś glebę ;) zazwyczaj głowa mówi co innego niż ręka robi swoje i tak jak Ty zamykam przepustnicę jak coś się dzieje zamiast jeszcze odkręcić i złapać przyczepność :P

(sorry za mały OT

)

Link to comment
Share on other sites

Panowie, dzięki za wszystkie informacje i porady. Przemyślałem sprawę dogłębnie i chyba kupię na razie te koła, bo mam z oponami, osiami i tarczami za 650 zł. No jest to bardzo dobra cena, bo 500 zł chcą za sam przód bez tarcz nawet. Muszę tylko głęboko do skarpety zajrzeć :biggrin:

 

Myślę, że te opony wytrzymają obecny sezon. W każdym razie jeden z tych kompletów przeznaczę w "teren", a drugi na zloty do zajeżdżenia. A na przyszły sezon dopiero pomyślę o oponach konkretnych. Może przez zimę skołuję mniejszą obręcz. Faktycznie może nawet 19', bo chodzi o dostępność opon też. Ale to wszystko na spokojnie przeanalizuję.

 

Tematu nie zamykajmy, bo jeszcze będę na bieżąco updatował jak mi to wszystko idzie ;)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...