Jump to content

Życzliwość Motocyklisty


Faza
 Share

Recommended Posts

Bo motocykliści do dobre chłopaki są, wyobraź sobie podobną sytuację jadąc puszką, mało kto by się zatrzymał pomóc, jedynie co to by Cie ktoś opieprzył, że stoisz na środku drogi. 
Wielki szacunek dla Pana Pink-f, tak powinno być!

Link to comment
Share on other sites

Ha! :smile:  Nie często zdarzają się takie sytuacje, ale jednak :smile:  Swego czasu gdy pracowałem na tirach zdarzyła mi się podobna sytuacja. Zima, podjazd pod górę, wiatr z boku. Darłem pustym autem, brakło mi 100 metrów do szczytu, zaczęło łamać zestaw. Już prawie stanąłem, gdy z radia odezwał się głos "mercedesik dasz radę, czy może pomóc?" Patrzę w lusterko i nie wierze! Holownik do ciężkiego sprzętu do mnie dojeżdżał właśnie.  :smile:

Aniołowie są wśród nas :biggrin:  Pozdro dla wybawców! :smile:

Faza, kupuj zestaw naprawczy i do schowka ^_^

Edited by Dawid Xrv (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Sorki za OT w tak zacnym temacie,ale porównanie trochę nie trafione

 

Swego czasu gdy pracowałem na tirach zdarzyła mi się podobna sytuacja.

 

 

Już prawie stanąłem, gdy z radia odezwał się głos "mercedesik dasz radę, czy może pomóc?" Patrzę w lusterko i nie wierze! Holownik do ciężkiego sprzętu do mnie dojeżdżał właśnie. :smile:

 

Zima,wiatr,holownik i ...koniec bezinteresownej pomocy.

Cieszę się ,że nie musiałeś korzystać z "bezinteresownej" pomocy ciężkiego holownika i szczęśliwie dojechałeś do celu. :smile:

Pozdrowienia i szacun dla pink-f :cheers:

Link to comment
Share on other sites

 

 

Zima,wiatr,holownik i ...koniec bezinteresownej pomocy.

 

 

Gdyby to nie była bezinteresowna pomoc to bym się nie odzywa. Gość złamanego grosza nie wziął. A czy w to uwierzysz czy nie Twoja sprawa :smile:

Link to comment
Share on other sites

Pink-f respect ;)

Ja też miałam kiedyś okazję, nie wiem jak to ująć, 'skorzystać' z życzliwości motocyklisty. W 2011r. jadąc sama na zlot forumowy, będąc gdzieś w okolicy Środy Wielkopolskiej [200km od domu, 150 od miejsca docelowego] nie utrzymałam moto po hamowaniu i się obaliło. W skutek tego złamała się klamka sprzęgła. Pierw panowie puszkarze z przeciwnego kierunku pomogli mi podnieść moto, a potem przyjechał jeden z tych panów i powiedział, że ma jakiegoś kolegę motocyklistę i mnie z nim skontaktował. Tamten specjalnie ponoć pojechał do sklepu z częściami do moto po klamkę do Giezika, niestety nie było. Następnie ten motonita przyjechał z kilkoma klamkami do innych sprzętów i próbował coś dobrać, niestety żadna nie pasowała. Zdecydował, że zaprowadzimy moto do jego rodziców i tam coś pokombinuje. Na tej złamanej klamce dojechał do rodziców i tam wspólnymi siłami ze swoim ojczulkiem przerobili jedną z klamek tak, że można było jeździć. Panowie stracili na to ok. 4h. Jak nic anioł stróż nade mną wtedy czuwał :smile:

Link to comment
Share on other sites

Fajnie, że są ludzie, na których można liczyć w sytuacjach trudnych - wraca mi wiara w człowieka!

Szacun @pink-f! Jesteś Wielki!

Link to comment
Share on other sites

Miałem podobną sytuacje kilka tygodni wcześniej, kreciłem się w okolicach Chodcza i w pewnyn momencie złapałem gume.  Pełna załamka niedziela 30km do domu,stoje i po paru minutach słysze ryk silnika leci moto, zatrzymał się tubylec na hondzie cb750 . Zaprowadził mnie około 300-400m do swojego         sąsiada, który zajmował sie wulkanizacją i guma naprawiona i na koniec mała gadka o moto i jeszcze zaproszenie na flaszke !!! :drunk:

Link to comment
Share on other sites

Że wtrącę się .... puszkarze z domkami na hakach też sobie pomagają - nie zostawi jeden drugiego na poboczu w potrzebie.

sorrki za dygresje - bo to nie to f :biggrin: rum 

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Fajna ta nasza polska mentalność,  ktoś komuś pomógł, ktoś się z tego bardzo ucieszył więc trzeba zatruć tą radość i pochwałę, bo cholera jak może się ktoś cieszyć skoro ja jestem nieszczęśliwy !    Ja tam się cieszę, że niezależnie czym się jeździ czy jak się chodzi, są ludzie  którzy bezinteresownie pomagają, lepiej powiem, cieszę się że znów można  spotkać osoby które się po prostu zainteresują a nie przebiegną po człowieku, i jeszcze opieprzą że o mało się przez nas nie przewrócili.   Faza  - bardzo dobrze że napisałeś ten post i ja również dziękuję temu koledze  za to że jest człowiekiem  - a inne trole  sio  ;)))

Link to comment
Share on other sites

Dzisiaj na Karolewskiej mój peugeot niespodziewanie wyżłopał wszystek paliwa z baku, najbliższa stacja lukoil na Mickiewicza. W związku z tym chciałem serdecznie pozdrowić i podziękować pewnemu motocykliście który widząc że pcham moto na Włókniarzy/Kopernika, zjechał i zapytał co się stało a nawet zaproponował żebym zostawił moto i pojedziemy na stacje zalać wachy w butelkę. Ale nie chciałem go fatygować i te kilkanaście metrów już dopchałem :biggrin: 

Link to comment
Share on other sites

 

 

To był krzycho z forum

Znany także pod starym nickiem jako Haser. Pozdrawiamy ;)

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś też miałem bardzo pozytywną sytuację.

 

Wyjeżdżaliśmy z kolegą z Jeleniej Góry, wylotówka dwupasmowa i koledze odpadła kamerka GoPro. Zjechaliśmy we dwóch na pas zieleni między jezdniami żeby po nią pobiec - ja czekałem przy motocyklach a kolega poszedł szukać. W tym momencie jakiś dwóch motocyklistów widząc sytuację zjechali do nas i spytali się czy wszystko ok i dlaczego stoimy, czy w czymś pomóc. Akurat tym razem pomocy nie potrzebowaliśmy ale fajnie że są tacy ludzie wśród nas.

Edited by Kefas (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...