Jump to content

Stukanie W Silniku V Max


seba vmax
 Share

Recommended Posts

Witam , posiadam Yamahe v max 1200 z 1994 roku , motocykl u poprzedniego właściciela jeździł na castrolu actevo 20 w 40 , zmieniajac olej  zmieniłem na taki sam i po przejacheniu jakis 3 tys km , zaczeło sie stukanie w silniku po dobrym rozgrzaniu .

Jak  zatrzymam sie na np światłach  kilka razy stuknie i za chwile przestaje , przy dodaniu lekkim gazu przez moment tez stuknie pózniej jest ok .

to stukanie po zatrzymaniu  wystepuje nie zawsze czasem jest czasem nie

na zimnym pracuje idealnie , motocykl nie stracil na  osiagach, zbiera sie bardzo ładnie , biegi wchodza ok , oleju nie ubywa

prosze o pomoc , pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Kolego a do rozrządu było tam zaglądane ? Regulacja zaworów była robiona ?

Nie nie było :sad2: regulacji tez nie było :sad2:

Link to comment
Share on other sites

No to najpierw proponuje zawitać do naszej powitalni a następnie wykonać te podstawowe czynności. Inaczej nawet jasnowidz nie pomoże.

Link to comment
Share on other sites

Czy  możecie polecic mi jakiś  rozsadny pod wzgledem fachowości i kosztów warsztat do którego mógłbym sie udać z problemem który dotknął maxa ?

Link to comment
Share on other sites

Regulacje na pewno dobrze zrobi Michał z Motorwings tyle że pewno będziesz musiał poczekać w kolejce. Forumowicze polecają też Stunt-ex.

Co do cen to na stronie Motorwings masz cennik w zależności od typu silnika.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję :smile:

 

oby to tylko regulacja , motocykl normalnie śmiga nie ma z nim żadnych problemów tylko to delikatne stukanie raz na jakiś czas

Link to comment
Share on other sites

Konrad - Michał

Regulacje na pewno dobrze zrobi Michał z Motorwings tyle że pewno będziesz musiał poczekać w kolejce. Forumowicze polecają też Stunt-ex.

Co do cen to na stronie Motorwings masz cennik w zależności od typu silnika.

 

Z tym Stunt-ex'em bym się tak nie wychylał :P Kiedyś miał bardzo dobre opinie ale ostatnimi czasy...... Kto wtajemniczony to zna moją historię, nie będę się rozpisywał. W każdym razie na pewno tam nie wrócę a już na pewno nikomu nie polecę tym bardziej dobremu znajomemu.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...