Jump to content

Target Fixation


pecha
 Share

Recommended Posts

Target fixation - jak sprawic zeby to negatywne zjawisko dzialalo na nasza korzysc.

 

Target fixation to proces, w ktorym mozg skupia sie na czyms tak mocno ze inne rzeczy odchodza na dalszy plan, a ta rzecz staje sie najwazniejsza, jedyna. W sytuacji gdy potrzeba cos ominac, czasem skupiamy sie tak bardzo na tej rzeczy, ze z nia kolidujemy.

W jezdzie motocyklem jest to jeszcze bardziej spotegowane niz w innych aspektach zycia poniewaz motocykl pojedzie tam gdzie sie patrzymy (dlatego tak wazne jest patrzenie na wyjscie z zakretu, a nie na droge przed motocyklem).

 

Prosty przyklad tego zjawiska:

Byla mozliwosc ominiecia, predkosc mala ale przez skupienie sie na lezacym motocyklu ten prosty manewr okazal sie niemozliwy.

 

tutaj skupienie na slupkach na poboczu zamiast na wyjsciu z zakretu

 

Sposob na pokonanie tego - patrzec tam gdzie chcemy pojechac. Szczegolnie jezeli na naszej drodze znajda sie jakies nieprzewidziane przeszkody np zwir/piasek na jezdni, mega dziura. Nie przygladac sie co to tam lezy przed nami ale patrzec obok, gdzie bedziemy omijac dana przeszkode.

 

Ta sama zasade nalezy stosowac w ruchu ulicznym. Gdy pojazd przed nami zaczyna ostro hamowac jego swiatla stopu przyciagaja nasz wzrok, nie zawsze da sie zahamowac na czas wiec nie powinno sie patrzec na swiatla stopu ale szukac drogi ucieczki na bok, w razie gdyby nasza droga hamowania okazala sie dluzsza od drogi hamowania poprzedzajacego pojazdu.

No i to by bylo na tyle, oby bylo nam dane jeszcze w tym roku pojezdzic!

Link to comment
Share on other sites

Moja korzystając z tej rady na kursie nie wpier.. sie czołowo w ciężarówkę. Wyjeżdżając z podporządkowanej chciała szybko sie właczyć do ruchu i podniósł sie jej przód. Pojechała za szeroko a na sąsiednim pasie była ciężarówka.Ponoć przypomniało jej sie ze ma patrzeć tam gdzie chce jechać wiec sie nie wystraszyła i udało jej się zacieśnić zakręt. W drugim przypadku kolesiowi brakowało podstaw techniki wejścia w zakręt. Wszedł za szybko (jak dla niego) a później nie wiedział co ma z sobą zrobić (wystraszył sie). Ot taki standard ;)Od siebie mogę polecić książkę Przyspieszanie II - Keith Code koleś opisuje reakcje obronne motocyklistów, które przyczyniają się do wypadków.Na tym drugim filmie widać przynajmniej 3 ;) - jest też film ale chyba tylko po angielsku. W sumie to nie byłby zły pomysł by czasem się spotkać w nowym sezonie ale nie na picie i zapier... po mieście a po to by doskonalić technikę jazdy

Motocyklistą nie staniesz się z chwilą kupna motocykla !!!

 

Jest to pasja, którą trzeba poczuć całym sercem, rodzi się pewien rodzaj więzi 'człowiek-maszyna', dająca sens życiu i uczucie wolności jakiej nikt nie jest w stanie dać nam na tym świecie.

 

Pasja ta staje się najmocniejszym narkotykiem, który rządzi naszym życiem. Nawet gdy ją porzucimy zostawia za sobą pustkę, jakiej nie da się wypełnić niczym innym !!!

Link to comment
Share on other sites

Teoretycznie to kazdy z nas cwiczac osemki na placyku na kursie prawka powinien byl sie o tym dowiedziec od instruktora, bo z taka wiedza generalnie owe osemki wychodzily bez problemu za pierwszym podejsciem.

To jest kwestia raczej tego typu, ze:

[*]albo niektorzy nie wynosza takich informacji z kursu (bo albo "zapomnieli juz o tym", albo "instruktor d..a i nie powiedzial")

[*]albo nie potrafia sobie ich przelozyc z takiej osemki z placyka na jakas sytuacje na drodze

[*]albo po prostu nie cwicza sobie takich odruchow 'uciekania' od problemow podczas jazdy - bo sama wiedza to nie jest wszystko, troche treningu tez sie przydaje, zeby potem to robic odruchowo w naglej sytuacji

Tak czy inaczej - warto takie tematy zakladac, bo "a nuz sie komus przypomni" i pozniej na drodze sobie zdrowie czy nawet zycie uratuje ;)

http://www.spisperfum.pl - lista odpowiedników perfum FM Group
http://solved.waw.pl

 

icon3.png - Suzuki GSX750F K6
icon3.png - Yamaha XC125TR

icon1.png - Mitsubishi Pajero III 3.2 DI-D Long

Link to comment
Share on other sites

normalnie az sobie poczytam cos wiecej na ten temat ;]

Ty nie czytaj, tylko wez moto i sprawdz na zywo :riding:

http://www.spisperfum.pl - lista odpowiedników perfum FM Group
http://solved.waw.pl

 

icon3.png - Suzuki GSX750F K6
icon3.png - Yamaha XC125TR

icon1.png - Mitsubishi Pajero III 3.2 DI-D Long

Link to comment
Share on other sites

No bez takich. Trzeba czytać a później brać moto i testować. Okres zimowy sprzyja czytaniu wszystkiego a na wiosnę zaczniemy odświeżać sobie informacje w praktyce bo samo czytanie na wystarczy.

Motocyklistą nie staniesz się z chwilą kupna motocykla !!!

 

Jest to pasja, którą trzeba poczuć całym sercem, rodzi się pewien rodzaj więzi 'człowiek-maszyna', dająca sens życiu i uczucie wolności jakiej nikt nie jest w stanie dać nam na tym świecie.

 

Pasja ta staje się najmocniejszym narkotykiem, który rządzi naszym życiem. Nawet gdy ją porzucimy zostawia za sobą pustkę, jakiej nie da się wypełnić niczym innym !!!

Link to comment
Share on other sites

No przeciez zeby sprawdzic, czy moto mu skreci tam, gdzie spojrzy, to raczej duzo czytac nie musi ;) A poki jeszcze mozna spokojnie pojezdzic, to jest szansa zeby sprawdzic ;) Tu chodzi o to bardziej, zeby miec o tym swiadomosc, ze tak sie dzieje ;)

 

No, chyba ze to wymaga jakiejs specjalnej 'techniki patrzenia'? http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/woot.gif :biggrin:

http://www.spisperfum.pl - lista odpowiedników perfum FM Group
http://solved.waw.pl

 

icon3.png - Suzuki GSX750F K6
icon3.png - Yamaha XC125TR

icon1.png - Mitsubishi Pajero III 3.2 DI-D Long

Link to comment
Share on other sites

spoko ja juz to testowalem na poczatku sezonu niesety niebylo gdzie uciekac ..... pozatym ja juz sezon zakonczylem wiec teraz sobie poczytam a na nowy sezon z nowa maszynka bedzie3 sie testowac i smigac po winklach ;]

Link to comment
Share on other sites

No przeciez zeby sprawdzic, czy moto mu skreci tam, gdzie spojrzy, to raczej duzo czytac nie musi ;) A poki jeszcze mozna spokojnie pojezdzic, to jest szansa zeby sprawdzic ;) Tu chodzi o to bardziej, zeby miec o tym swiadomosc, ze tak sie dzieje ;)

 

No, chyba ze to wymaga jakiejs specjalnej 'techniki patrzenia'? http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/woot.gif :biggrin:

 

moja specjalna technika patrzenia polega na tym zeby zamiast myslec "o k...a, o k...a, o k...a zaraz pier...lne" krzyczec na siebie w glowie "OMIŃ TO K...A" :smile:
Link to comment
Share on other sites

Bardzo ciekawy i przydatny temat. Szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie słyszałem o zjawisku "Target fixation", aż do tej chwili :smile: Filmiki zamieszczone w temacie dają do myślenia.. Wydawać by się mogło, że sytuacja zaistniała w pierwszym filmie jest do opanowania, a jednak nie wiedzieć czemu doświadczony motocyklista z impetem wjechał w przeszkodę.Podejrzewam, że część osób po obejrzeniu tego materiału jest święcie przekonanych, że z zaistniałej sytuacji wyszłaby bez szwanku :smile: być może tak. Dla mnie ważniejsza jest jednak przyczyna samego wypadku.Myślę, że duża rolę odegrał tutaj stres, który negatywnie wpływa na podejmowanie słusznych decyzji. Okazuje się, że pomimo mojej znikomej wiedzy na ten temat, termin "Target fixation " nie jest mi zupełnie obcy. Jakiś czas temu jadąc ok 60 km/h zbliżałem się do sygnalizacji świetlnej. Praktycznie przed samym sygnalizatorem wskoczyło żółte światło. Jadąc dalej, spokojnie opuściłbym skrzyżowanie. Nie wiedzieć czemu postanowiłem za wszelka cenę zatrzymać się przed sygnalizatorem B) W wyniku stresu i emocji wcisnąłem przedni hamulec do oporu, co oczywiście zablokowało przednie koło. Z trudem opanowałem motocykl i w rezultacie zatrzymałem się na środku małego skrzyżowania. Do tej pory nie wiem dlaczego tak, a nie inaczej zareagowałem.

Link to comment
Share on other sites

Nawet nie wiedzialem ze jest cos takiego jak "Target fixation". I jak sie tak dobrze zastanowie to w zasadzie zazwyczaj patrze do przodu i szukam wyjscia niz skupiam sie na to w co mam przypierdzielic. Np na Piłsudskiego jak wyjechalo mi Siecento to szukalem ucieczki i mialem goscia gdzies (pomimo tego ze jak sie zdazylem zatrzymac z 250 to pobiegłem napierdolić dziada :P)

MOTORY SĄ WSZĘDZIE!!

Link to comment
Share on other sites

Patrząc na tematy czeka nas wiele pracy w celu uświadomienia sobie podstawowych problemów motocyklistów.Emil twojego przypadku ja bym z target fixation nie łączył, po prostu była to nienajlepsza decyzja i tyle.Natomiast kwestia braku stabilności motocykla podczas hamowania to jest (ewentualnie może być - nie jestem ekspertem ale trochę na ten temat czytałem bo miale duży problem- przetestowałem na sobie też) osobny temat,pomijając nędzny stan dróg. Często wynika z usztywnienia kierowcy i silnego napierania na manetki, Przez to gorzej działa przednie zawieszenie, Jest to też jedna z naszych reakcji obronnych, które źle wpływają na działanie motocykla ;)

Motocyklistą nie staniesz się z chwilą kupna motocykla !!!

 

Jest to pasja, którą trzeba poczuć całym sercem, rodzi się pewien rodzaj więzi 'człowiek-maszyna', dająca sens życiu i uczucie wolności jakiej nikt nie jest w stanie dać nam na tym świecie.

 

Pasja ta staje się najmocniejszym narkotykiem, który rządzi naszym życiem. Nawet gdy ją porzucimy zostawia za sobą pustkę, jakiej nie da się wypełnić niczym innym !!!

Link to comment
Share on other sites

Patrząc na tematy czeka nas wiele pracy w celu uświadomienia sobie podstawowych problemów motocyklistów.Emil twojego przypadku ja bym z target fixation nie łączył, po prostu była to nienajlepsza decyzja i tyle.Natomiast kwestia braku stabilności motocykla podczas hamowania to jest (ewentualnie może być - nie jestem ekspertem ale trochę na ten temat czytałem bo miale duży problem- przetestowałem na sobie też) osobny temat,pomijając nędzny stan dróg.Często wynika z usztywnienia kierowcy i silnego napierania na manetki, Przez to gorzej działa przednie zawieszenie, Jest to też jedna z naszych reakcji obronnych, które źle wpływają na działanie motocykla ;)

Wydaje mi się, że ta feralna sytuacja z sygnalizacją świetlną miała jednak coś wspólnego z powyższym pojęciem. Myślę, że rozwinięcie przez autora terminu "target fixation" dość dobrze obrazuje związek pomiędzy tamtym zdarzeniem a samym terminem. W moim przypadku, to właśnie żółte światło, na którym tak bardzo się skupiłem doprowadziłoby do zaliczenia szlifa. Zdrowy rozsądek i zdolność podejmowania słusznych decyzji odeszły na dalszy plan. Najzwyklejsza sygnalizacja świetlna w tym przypadku okazała się "punktem zapalnym" podobnie jak drzewo, droga słupki itp. Wydaje mi się, że Zjawisko "target fixation" odnosi się do bardzo zróżnicowanych przedmiotów, kształtów i indywidualnych sytuacji, na które każdy z nas zareaguje na swój sposób, a nie do konkretnych, książkowych przykładów. To z kolei pokazuje jak wiele "indywidualnych" niebezpieczeństw czai się na drodze.
Link to comment
Share on other sites

Nie do końca, target fixation oznacza tylko i aż tyle, że jedziesz tam gdzie patrzysz. A naszą naturalną i w tym wypadku zgubną reakcją jest wlepianie wzroku w przeszkodę (studzienka, pobocze, auto itd.). Polecam sprawdzić to na pierwszym lepszym zakręcie (o ile tego już nie robimy odruchowo) - spojrzenie "wgłąb" zakrętu (najlepiej "całym ciałem") od razu powoduje zacieśnienie zakrętu. Początkujący motocykliści w sytuacji kiedy zaczyna ich wynosić z winkla najczęściej koncentrują wzrok na zagrożeniu (czyli poboczu) w efekcie czego lądują w rowie. A wystarczy zachowanie zimnej krwi i zafiksowanie wzroku w głębi zakrętu - tylko i aż tyle.Twój przypadek to po prostu podjęcie złej decyzji.

Link to comment
Share on other sites

Takie mam może i dziwne pytanie , ale jak przed wami jest jakieś zagrożenie to co robicie hamujecie jak się da najmocniej , czy szukacie miejsca ucieczki bo zawsze mi wszyscy wmawiali że źle robie bo np , gdy coś się przedemną dzieje to redukcja i ucieczka zamiast hamowania(według mnie 90% sytuacji uninknąłem wypadku ) czy hamować jak się da

Link to comment
Share on other sites

jedno i drugie - hamujesz bo jak nie uda się uciec to przy****dolisz z jak najniższą prędkością - jednocześnie szukając gdzie można ewentualnie uciec

╭━━━━╮

┃╭╮╭╮┃

┗┫┏━━┓┣┛

┃╰━━╯┃

╰┳━━┳╯

╲╲╲╲

Link to comment
Share on other sites

Dokladnie :smile: Najpierw probujesz wychamowac a jezeli juz bedziesz pewien na 110% ze nie dasz rady i bedziesz dosc blisko musisz szukac ucieczki. To jest najlepsze rozwiazanie ;)

MOTORY SĄ WSZĘDZIE!!

Link to comment
Share on other sites

To wszystko zawsze kwestia konkretnej sytuacji. Dlatego bardzo ważna jest odpowiednia technika która trzeba wytrenować.

Czasem nawet warto przyspieszyć by śmignąć przed kretynem, który ma zamiar zajechać ci drogę ale wtedy istnieje ryzyko że jak sie nie wyrobisz to przypier... mocniej.

 

Oczywiście nie zgodzę się że hamowanie i mijanie to najlepsze rozwiązanie.

Na konferencji bezpieczeństwa motocyklowego w USA weterani mający za sobą lata doświadczenia motocyklowego stwierdzili, że ważniejsza jest umiejętność przewidywania takich sytuacji i unikania ich ; http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/nono2.gif

Ponoć to kwestia wykształcenia sobie 6 zmysłu.

Jednak jak juz dojdzie to takiej akcji to hamowac, mijac i :riding:

Motocyklistą nie staniesz się z chwilą kupna motocykla !!!

 

Jest to pasja, którą trzeba poczuć całym sercem, rodzi się pewien rodzaj więzi 'człowiek-maszyna', dająca sens życiu i uczucie wolności jakiej nikt nie jest w stanie dać nam na tym świecie.

 

Pasja ta staje się najmocniejszym narkotykiem, który rządzi naszym życiem. Nawet gdy ją porzucimy zostawia za sobą pustkę, jakiej nie da się wypełnić niczym innym !!!

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...