Jump to content

Oszust Motocyklowy Z Łodzi


Sasza
 Share

Recommended Posts

Witam wszystkich zakładam ten temat aby nikt nie był poszkodowany przez Damiana G.(pseudonimy na różnych forach evo_damianek, Evo_Damian) tak jak ja i moi znajomi. Mnie oszukał na częściach do motocykla na 850zł a mojego kumpla na 3000zł a paru innych użytkowników forum polishbanditcrew.pl na mniejsze sumy. Zadebiutował na forum tym że może załatwić taniej części, zorganizował urodziny forumowe, chwalił się ze oprócz bandita ma jeszcze stunta i śmiga na nim i jest w tym b.dobry (okazało się fikcją), kłamał na innych forach że ma Mitchubishi Evo, kłamał również że "motopublica" jest jego. Początkowo komuś coś tam załatwił ale pierdoły aż dosłownie jednego miesiąca pare lepszych ofert zgarnął i kiedy mój kumpel zadzwonił do mnie że Damian chyba jest oszustem bo mu kase wisi (zaliczka za motocykl na 3000zł a motocykla nie ma) i nie odbiera od niego telefonów no to musieliśmy coś zrobić. Odemnie też już telefonów nie odbierał a jak odebrał i mieliśmy sie spotkac w sprawie czesci to nie przyjechał w dane miejsce i nie odbierał telefonów. Bez dalszego rozpisywania sprawa trafiła na policje Damian.G został odszukany i byłem u prokuratora lecz on już sie nie stawił a miał do tego czasu skontaktowac sie ze mną i zwrocic mi pieniądze. Sprawa trafila do sadu i jak na razie mam pierwszą sprawę za sobą i Damian na nią sie nie stawił i gdzieś w Łodzi lub za granicą... lub nie wiem gdzie się ukrywa.O to list mojego kumpla Michała z forum polishbanditcrew.pl :Zacznę od początku z Damianem skontaktowałem się przez forum bo wszyscy do niego należymy więc każdy ma jakieś doświadczenie czy jest pomocny w jakiejś kwestii, w toku rozmowy zaproponował mi pomoc w kupnie sprowadzonego motocykla ze Szwajcarii. Moto suzuki bandit 2008r N czarny, grzane manetki,napęd wymieniony, opony również oraz przebieg udokumentowany na niby dowód tego przesłał mi fotki moto z tym że opisem z ostateczną ceną 12 tys. po opłatach( jak coś mam je mogę wysłać, nie wklejałem ich z racji skupienia się nad merytoryką postu) Twierdził iż wszystkim od początku do końca się zajmie bo ma znajomego od którego już wcześniej sprowadził motocykl dla siebie, że osoba jest sprawdzona żadnych komplikacji nie będzie w tej kwestii swoją osobą też gwarantuje sprowadzenie motocykla.Ja jako osoba dopiero zaczynająca przygodę z motocyklami pomyślałem, że jest to coś konkretnego i sprawdzonego niż te wszystkie ogłoszenia na polskich aukcjach a że Damian jest znany na forum i osoby które wcześniej miały z nim kontakt nie miały z nim przygód zgodziłem się na zakup w/w motocykla. Damian po kontakcie ze znajomym Ze Szwajcarii -Grzegorz Wasiakowski, kazał przelać na swoje konto które widnieje na forum sumę 3tys. jako zadeklarowanie kupna motocykla, tak też uczyniłem.W dniu 10 listopada wysłałem przelew na konto i od tamtego czasu kontaktowałem się drogą tel. i przez komunikator z Damianem. Jak było ustalone wcześniej motocykl miał być dostarczony do mnie następnego tygodnia bo niby ten kolo miał jechać do Polski z innymi sprowadzonymi motocyklami więc czekam cierpliwie bo co to tydzień minie i motocykl będzie u mnie ale jak Damian twierdził przelew od 10. 11 wysłany jeszcze do niego nie dotarł, myślę co jest 7 dni i nie ma przelewu? na to Damian że jak kasa nie dojdzie motocykl on bierze! Więc ja do banku szybko aby potwierdzić osobiście czy z przelewem wszystko ok. Dostałem potwierdzenie że wszystko z nim ok. więc pisze do Damiana że jak chce to prześle mu faksem jak ma jakieś wątpliwości? I nagle potwierdził że jest ten przelew. Wiec ja zadowolony czekam dalej skoro kasa jest motocykl już pewnie do mnie jedzie. Ale jednak nie znowu jakieś komplikacje bo ten facet nie może przyjechać na weekendzie bo załatwia gdzieś inny motocykl no myslę spoko nie zbawi mnie te kilka dni. Po jakimś czasie znowu kontaktuje Się z Damianem co w kwestii transportu bo już ponad 2tydzień i nic? Na to Damian że ten jego Kumpel od którego biorę moto nie przyjedzie do Polski no bo jego 2 klient się rozmyslił w kwestii kupna i transportu motocykli. I zostałem sam więc ja do Damiana aby mi podał nr. tel lub adres email bo chcę się z nim dogadać co i jak skoro nie jedzie teraz to kiedy. Damian podał tel. który był nie dostępny i adres na który napisałem o konkrety w tej sprawie no i poprosiłem o nr vin. moto. Otrzymałem odpowiedż że nie będzie transportu do Polski moto bo z tamtym klientem nie ma kontaktu a nr vin nie został mi też przesłany i na tym rozmowa się skończyła. Grzegorz Wasiakowski napisał iż w dalszej kwestii transportu i kupna niech kontaktuje się z Damianem Graczykiem, więcej na żadną wiadomość ów pan nie odpisał mimo moich usilnych starań chociaż byłem skłonny zapłacić osobiście całą kwotę z transport motocykla do Polski napisał że to trochę dziwne jeśli tak chcę zrobić.(choć nie jestem informatykiem prawdopodobnie adres mail gościa którego podał mi damian i jego własny adres i wiadomości z tych 2 kont wysyłane były z jednego komp. bo nr IP jest taki sam czyli już to jest bezczelne i oszukańcze)Po tak długim czasie oczekiwania dopytywania wydało mi się już wtedy coś nie tak skoro ja deklaruję wpłaciłem pieniądze i chce zakończyć kupno a dalej jestem w punkcie wyjścia. Przekazałem to Damianowi który zadeklarował że on sam uda się do Szwajcarii bo ma u Grzegorza opony do odebrania więc z transportem nie będzie problemów a co do transportu miedzy sobą się rozliczymy. Więc po około 3 tyg. wróciłem do punktu z ustalaniem transportu. Poczekałem znowu kilka dni Bo Damian miał swoje sprawy niby do załatwienia no i jak twierdził nie może wyrwać się z pracy od swoich rodziców z wypożyczalni aut, w między czasie pogoda nie sprzyjała wyjazdowi gdziekolwiek z tym akurat mogę się zgodzić bo wiadomo jak nas zima na początku sparaliżowała więc to zrozumiałe. Przez kilka dni nie mogłem się skontaktować z Damianem bo niby zgubił tel. a gdy juz miał wł. ustaliłem konkretnie że jedzie osobiście do SZwajcarii po motocykl i swoje opony. Jak zadeklarował wybiera się około 4. 12 za granice przez kilka dni od tego terminu nie mogłem się z nim znowu skontaktować choć na forum był dostępny i z jego wypowiedzi wynikało że jest w domu. Po uporczywym tel. do niego odebrał twierdząc iż jest w Szwajcarii i wraca 10.12 z mim motocyklem i niech sie nie gorączkuje bo ma laptopa ze sobą dlatego jest na forum i po co w ogóle dzwonię. Chciałem aby przesłał mi jakieś potwierdzenie że motocykl ma ze sobą jednak nic nie uzyskałem nawet tego głupiego nr vin no ale zadeklarował że bedzie u mnie bezpośrednio z trasy jechał i abym czekał 11 w sobotę w domu. Więc ok. jednak znowu czekam a on znowu tel wyłączony i kontaktu brak. Lekko mówiąc wystawił mnie bez podania powodu czy dojechał z motocyklem czy nie a ja czekałem choć nie jestem dyspozycyjny ze wzgledu na pracę on to olał mówiąc gdy już się dodzwoniłem że jeśli mi coś nie pasuje to on ten motocykl wystawi na forum bo jest igła i sprzeda go za 17tysZdenerwowałem się tym mówiąc lekko bo ja zadeklarowałem jego kupno czekałem na niego miesiąc a tu nagle on wyskakuje bo go sprzeda. Po tych całych nie jasnościach zadeklarowałem że przyjadę osobiście po motocykl skoro on nie może dalej z nim dojechać bo coś mu nie pasuje do mojego miejsca zamieszkania lub niech sam mi prześle konkretny dowód że go ma jak twierdził a jeśli jest taki cwany niech rzeczywiście wystawi go na forum na dowód tego że go ma i za tą cenę którą mi podał czyli 12 tys. bo i tak go kupię a nie mówi tylko że coś ma a jak ja twierdziłem nie miał go bo po prostu nigdzie nie był a to całe sprowadzenie motocykla to był przekręt!Tak też zrobiłem bo przez tel. nie szło z nim już dogadać tej sprawy udałem się do Łodzi wraz z moją dziewczyną w dniu 14.12 aby wyjaśnić tą sprawę do końca i albo zapłacić za motocykl który wyłożyłem 3tys. albo odebrać moje pieniądze. Pod adresem zameldowania Damiana otworzyła mi drzwi jego siostra opowiedziałem całą sytację powyżej była lekko mówiąc zaszokowana, zadzwoniła po ojca Damiana który przyjechał do mieszkania jemu również powiedziałem co jest na rzeczy. zapytałem czy to prawda co mówi Damian że był za granicą konkretnie w SZwajcarii po motocykl który zapłaciłem i po opony do pana sklepu motocyklowego. Odparł że to nie prawda Damian nigdzie nie był a juz na pewno nie za granicą a jedyny motocykl który posiada to czerwony suzuki bandit z 97r. który mu go kupił. Nie jest właścicielem żadnej z wypożyczalni aut ani też nie ma sklepu z akcesoriami motocyklowymi który adres miał Damian na profilu. Damian jest zameldowany u niego ale od jakiegoś czasu nie mieszka z nim a to co mówi to nie prawda , o adresie podanym w przelewie bankowym nie wie bo on tam nie mieszka i nie przypomina sobie aby Damian też tam przebywał. W trakcie całej rozmowy ja jak i on próbowałem dodzwonić się do Damiana bez skutku aby tą całą sytuację przynajmniej wyjaśnić i odzyskać pieniądze. Wraz z ojcem udałem sie pod inny adres gdzie mógł przebywać Damian tam również nikt nam nie otworzył. Na ówczesną chwilę byłem tak jak i on i reszta świadków całą sytacją wytrącony z równowagi. Jego ojciec oświadczył abym tą sytację przekazał na forum z racji tego iż nie będzie pokrywał długów syna skoro on wprowadza ludzi w błąd przedstawia swoją osobę w takim świetle która jest zgoła inna od rzeczywistości. Takich osób może być więcej a nie chce jak stwierdził stracić zdrowia i nerwów za niego skoro jest nie odpowiedzialny. Ze swojej strony napisał zaświadczenie na którym do momentu odzyskania prze zemnie 3tys zł przejmuje motocykl suzuki bandit czerwony który Damian wystawił na forum i allegro lub do czasu jego sprzedania i pokrycia kosztów długu. Na tym moja rozmowa się zakończyła.Skontaktowałem się z Saszą z forum który znał osobiście Damiana tak jak niektórzy z Was, choć o mojej sytacji wiedział już wcześniej tak jak Ci którym wysłałem maila z motocyklem którym chyba za wcześnie się pochwaliłem na początku. Osoby te były poinformowane o moim kupnie motocykla jednak dopiero teraz dowiedziały się że mam problemy z wyegzekwowaniem pieniedzy za moto który miał mi być rzekomo sprowadzony. Sasza ma też problem z pieniędzmi które wpłacił DAmianowi za części teraz nie ma ani kasy ani pieniędzy których też nie może odzyskać. Na potwierdzenie tego każdy z nim się może skontaktować powie jak To Damian go wystawił , Sasza potwierdzi też mój problem.Z mojej strony kontaktowałem się z Damianem odnośnie odzyskania pieniędzy, informowałem go że nie chce robić z tego tytułu problemów ani wyciągać tego na forum, chcę się dogadać w sprawie odzyskania pieniędzy bo na motocykl nie mam już co liczyć. Jednak on jak oświadczył na kasę to sobie mogę poczekać! Bo jej nie ma, zapytałem w takim razie gdzie są moje pieniadze odparł że zainwestował we własny motocykl dlatego były mu potrzebne te pieniądze.Ode mnie sprawa zaszła za daleko z racji iż nie robił bym tyle zachodu fatygował się osobiście do łodzi, marnował czas pieniądze na przejazd gdy ledwo się jedzie nawet drogą krajową w taką pogodę i zdrowie a ktoś to wykorzystywał bezczelnie i robił sobie prezent za moje pieniadze. Taka osoba nie powinna żerować na cudzej chęci posiadania wymarzonej rzeczy i uważać się za pasjonata motocykla. W sprawie tej kontaktowałem się z moderatorami i osobami wcześniej poznanymi na forum które zadeklarowały mi pomoc.Jeśli damian jest osobą która ma jescze trochę godności i szacunku dla innych niech po prostu zwróci te pieniadze bo chyba nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji swojego postępowania. I niech teraz nie pisze wiadomości do innych tłumacząc swoje zachowanie bo nie jest to zrozumiałe dla mnie skoro chciałem się z nim dogadać przez tel. potem osobiście i załatwić sprawę bez szumów mówiłem mu o tym jednak jak przysłowiowym grochem o ścianę. O tym interesie już nie chcę wspominać bo nie chcę wracać nawet myślami do tego. Nie zadeklarował iż zwróci pieniądze ma wył tel. przynajmniej do tej chwili na wiadomości email nie odpowiada chyba ze macie inne namiary na niego bo te co ja mam to tylko przekaz w 1 stronę. Z racji faktu oszustwa wystąpiłem o zgłoszenie tego na Policje informowałem również o tym Damiana jednak i ten argument jak widać nie poskutkował. Z mojej strony na chwilę obecną sprawa wygląda tak, ja się określiłem co chciałem i za co za płaciłem, z jego strony było olanie mnie i wykorzystanie celem zorganizowania środków pieniężnych.Napisałem może trochę rozwięźle posta ale chcę abym został zrozumiany i nie żyćzę nikomu powtórki z mojej rozrywki a a kogoś chcę również przestrzec.Rozumiem że niektórzy z Was znają go bo zrobił urodziny W łodzi PBC i że nie przejawiał takich zamiarów jak do mnie ale to od jakiej strony ja go poznałem przez ten czas w którym mnie zwodził oszukał a teraz nie chce zwrócić pieniedzy to inna osoba i w głowie się to nie mieści. Nie chce słuchać jego bajek i prosił bym Was o podejście z dystansem do niego nie chcę nikogo oceniać , oczerniać czy skreślać ale to co on pokazał wobec mnie i zaoferował to podziękuję za jego znajomość niech zwróci mi pieniadze, czytających to proszę o pomoc w tym kontekście.P.s jeśli ktoś z ŁODZIAKóW lub ktoś inny będzie potrzebował dane te prawdziwe, adres czy nr tel. do ojca Damiana przekaże na priva nie pisałem już ich tu w poście bo ktoś nie zamieszany tak jak ojciec Damiana może sobie tego nie życzyć. Niech evo dalej w to brnie nie wiem czym się kieruje jedno jest pewne do niczego go to nie doprowadzi rewelacyjnego! Jeśli kasę prześle tak jak do niektórych pisał czy rozmawiał potwierdzę to i wycofam zawiadomienie o przestępstwie. Na potwierdzenie wkleje sccrena strony z banku aby nie było wątpliwości i oczywiście napisze posta odnośnie tego. Z tego co się dowiedziałem ma 2 konto więc się może podszywać i siać swoją kłamliwą propagandę odnośnie tego co jest tu napisane. Dzielenie swoją drogą bo moja dziewczyna by go za to rozdarła. A on sam chyba nie wie że życie jest różne góra z górą się nie zejdzie ale... a wtedy nie będzie już tak miło.Pozdrawiam MichałDodaje linki dla uwiarygodnienia sprawy z innych for:http://www.beemka-klub.pl/forum/printview.php?t=48875&start=0&sid=4ec50991fd913813c75f7efd4dc5e90chttp://evo.org.pl/viewtopic.php?t=6062http://hondantv.pl/forum/viewtopic.php?t=2704Jeżeli chce ktoś uzyskać więcej informacji na temat Evo_Damiana proszę kontaktować się osobiście. Z racji prawa nie mogę wstawiać żadnych zdjęć.

Link to comment
Share on other sites

Niestety znam owego kolegę Damiana i słyszałem o tyj sprawie ale już jakiś dłuższy czas temu faktycznie wydawał się wiarygodny jak go poznałem ale po całej sprawi zmieniłem zdanie

Link to comment
Share on other sites

Jakubko ma racje... nie mówię żeby zrobić lincz i ukamienować kolesia ale można przejechać się i jeśli go spotkamy to zawiadomić policję... może jego rodzina wie gdzie on jest... http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/pout.png

Policja to jest najlepszy pomysł. Tak jak napisałem jeżeli ktoś chce więcej informacji to prywatnie do mnie uderzać a nie na forum.
Link to comment
Share on other sites

Takom łajze złapać przyczepić do moto i pociągnąć parę naście km po asfalcie żeby poczuł zapach spalonej skóry może by się nauczył.

Link to comment
Share on other sites

Sasza + za rzetelne ostrzeżenie przed cwaniakiem.Ja poruszę niebawem temat innych oszustów, którzy podają się za anglików i wyłudzają motocykle. Niestety miałem przyjemność z takim rozmawiać. Opiszę sprawę któregoś dnia.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

Na zakończenie sprawy Damian G dostał 8miesięcy w zawiasach na 3lata. Kasy nie dostałem a gość gdzieś sie zaszył i nie było go na żadnej z trzech spraw w sądzie. Także uważajcie na takich złodziejów i krętaczy bo nic nie dostaniecie ze sprawy w sądzie a jedynie sie o denerwujecie.

Link to comment
Share on other sites

abstrahując od całej sytuacji to z lekka nie rozumiem wysyłania komuś kasy w ciemno

Ale to nie było wysyłanie kolesiowi kasy w ciemno bo był na naszym forum PBC ponad pół roku i normalnie organizowaliśmy zloty i imprezy a nawet sam zorganizował urodziny forumowe (i zbierał kase i ogarnoł zajazd) i po tym wszystkim po prostu zyskał dużo znajomych i że tak ujmę w jednym miesiącu obiecał kilku osobą że załatwi im części i nie tylko. I tak to wszystko sie potoczyło.
Link to comment
Share on other sites

Ale to nie było wysyłanie kolesiowi kasy w ciemno bo był na naszym forum PBC ponad pół roku i normalnie organizowaliśmy zloty i imprezy a nawet sam zorganizował urodziny forumowe (i zbierał kase i ogarnoł zajazd) i po tym wszystkim po prostu zyskał dużo znajomych i że tak ujmę w jednym miesiącu obiecał kilku osobą że załatwi im części i nie tylko. I tak to wszystko sie potoczyło.

Z biznesowego punktu widzenia nie daje sie kasy nawet rodzinie :smile:

zaliczką/zadatek powinno się dawać po umowie, inaczej wychodzi jak widać, stara śpiewka

Wyrok sądowy jest podstawą do wytoczenia sprawy cywilnej i ściągnięcia należności. Problem w tym ze nawet komornik będzie miał problemy by z kolesia kasę wydusić.Umowa tutaj zbyt wiele by nie pomogła.Jak dla mnie jedynym rozwiązaniem jest przelanie kasy z karty kredytowej na konto delikwenta ze względu na funkcje pozwalająca cofnąć kasę z konta odbiorcy jeśli ten nie wywiąże się z umowy (nawet ustnej).Jest to fajne rozwiązanie jak się kupuje wycieczkę w Grecji na wypadek bankructwa biura podróży. Wówczas to bank ściga firmę bo ma debet na koncie a wy nie martwicie się skąd wziąć kasę na powrót.Jak znajdę linka z dokładnym opisem do dorzucę do postahttp://pl.wikipedia.org/wiki/Chargeback Edited by ridrick (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

jeśli zrobił mu przelew przez bank to gnida się nie wywinie- inaczej jest dać pieniądze do ręki, bez świadków - bez umowy

Link to comment
Share on other sites

To że się nie wywinie to jedno. druga sprawa jak ściągnąć z kolesia kasę i to szybko.

Link to comment
Share on other sites

11114020040000310270274320 to jest numer konta który można wpisać w google Tylko nie wiem czy to ta sama osoba?Jeśli nie to może komuś się przyda to,że gość też nieźle naciąga.

Link to comment
Share on other sites

Ja tez nie rozumie jak mozna wplacic 3tys zaliczki na motocykl, ktorego sie nie widzialo. Przeciez oczywista sprawa jest roznica na zdieciach i w realu... bedzie mial teraz gosc nauczke.

Link to comment
Share on other sites

a czy taaaaaka okazja nie wydaje się mocno podejrzana . oczywiście potępiam czyn tego oszusta , ale przed takimi okazjami trzeba się wystrzegać . ja również nie wpłacił bym ani grosza , zanim nie zobaczył bym motocykla . teraz nie sztuką jest kupić , ale sprzedać .

Link to comment
Share on other sites

dzięki sasza za naświetlenie tematu czyli po wygranej sprawie i tak nie ma obowiązku zwrócić wam kasy?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...