Jump to content

Wypad Po Motocykl


Zidus
 Share

Recommended Posts

W środę zamierzam ruszyć do Wadowic po nową zabawke. Nie ukrywam że przydałaby mi się pomoc w postaci busa/ ew auta i przyczepki, towarzystwo motocyklowe też mile widziane.  Jeśli ktoś mógłby/chciałby jechać, prosze o kontakt.

Link to comment
Share on other sites

wyczuwam ogrom pomocnych dłoni...

 

Bez obrazy, ale Twoja prośba w żaden sposób nie jest zachęcająca... Nie wiem na jakiej zasadzie chcesz w ogóle "pożyczyć busa", bo jeśli wziąć cudzy pojazd, zrobić podróż i oddać właścicielowi (w teoretycznie identycznym stanie jak podczas nabycia pojazdu), to wątpię, aby ktokolwiek w obce ręce dał samochód  ;)

 

Jeżeli stawiasz obiad, opłacasz poświęcony czas kierowcy, który jedzie z Tobą (tym jego busem) to wtedy można z Tobą rozmawiać na poważnie. W innym przypadku szukaj po bliskich znajomych, bo nikt za darmo nie będzie się tłuk pół Polski, żeby spełnić cudze zachcianki  B)

 

 

 

Nie ukrywam że przydałaby mi się pomoc w postaci busa/ ew auta i przyczepki, towarzystwo motocyklowe też mile widziane.

 

Nasuwa się każdemu myśl "to idź do wypożyczalni i zapłać"  :busted_cop:

 

P.S. Sprecyzuj kilka istotnych szczegółów w Twojej prośbie skierowanej do motocyklistów i przekonaj, że warto ruszać cztery litery. 

Link to comment
Share on other sites

Michał z Motorwingsa ma samochód, przyczepkę i do tego "wyjazd z klientem po motocykl" w ofercie - podjedź na Wólczańską i pogadaj. :smile:

Link to comment
Share on other sites

Bez obrazy ale myśląc logicznie: skoro potrzebuje np. busa to miło by było żeby kierował nim jego właściciel. Dalej idąc pewnie chcę zapłacić za paliwo oraz wynagrodzić stracony czas bo jest to spory kawałek do przejechania - czyli dzień stracony na dojazd.

 

Poza tym potrzebna mi osoba która ma bystre oko i dopatrzy się ew. wad motocykla więc podróż z p. Władkiem z firmy "XXX" jest mało satysfakcjonujący

 

Nasuwa się każdemu myśl "to idź do wypożyczalni i zapłać"  :busted_cop:

Jest to bardzo płytkie myślenie i widocznie nikt nie wysila swoich szarych komórek myśląc w ten sposób.

 

Nie będę pisał postów typu "PROSZĘ POJEDŹCIE ZE MNA PROOOOSZĘĘĘ :shock3:" bo bardziej przypomina to błaganie o litość niż forumową pomoc.

 

Po motorek trzeba było być po godz 15 w Wadowicach, wg mnie najlepiej o tej godzinie być już na miejscu co by jeszcze uszczknąć kilka promieni światła dziennego do obejrzenia sprzętu, przejażdżki i ew powrotu.

 

@bercikoski  Dzięki za info, zaraz obczaje :smile:

Link to comment
Share on other sites

 

 

kilka promieni światła dziennego do obejrzenia sprzętu, przejażdżki

to Ty go jeszcze nie widziałeś na własne oczka :hi: a taka wyprawa.. pół tyś.km......... na miejscu można się obudzić z ręką w nocniku :whistling:  a sprzedawca przez tel. powie to co chcesz usłyszeć. :cheers:

przerabiałem ten temat jak i wielu "forumowiczów-motocyklistów"

Link to comment
Share on other sites

Albo zagazowaną puchą z kimś kto sie zna :-) A powrót autem i moto ;-) na pewno tańsza wersja od tej z busem, ale nie chcę zaburzać Twojej wizji :-P powodzonka w zakupie.

Link to comment
Share on other sites

Bez obrazy ale myśląc logicznie: skoro potrzebuje np. busa to miło by było żeby kierował nim jego właściciel. Dalej idąc pewnie chcę zapłacić za paliwo oraz wynagrodzić stracony czas bo jest to spory kawałek do przejechania - czyli dzień stracony na dojazd.

 

 

Tak Ci się tylko wydaje, że to logiczne. Na własnej skórze się kilkakrotnie przekonałem, że jeżeli z góry nie ma ustalonych warunków, to będzie nieporozumienie. O wszystkim trzeba od razu mówić.

 

Co innego jak jadę ze znajomym, gdzie są inne relacje niż obcy vs. obcy. Dzwoniąc do mnie pytałeś tylko czy mam busa, transport etc. nie pytałeś czy mógłbym z Tobą jechać, tylko nacisk na termin, bo Ty już potrzebujesz wtedy konkretnie, tak Ci pasuje praca i już.  ;)  Nikt nie kupuje busa po to, by stał i czekał na takie telefony raz na rok, tylko pojazd (tak jak CI powiedziałem przez telefon) "zarabia na siebie". Takie samo podejście zrobiłeś do Kasi, która się mnie pytała jak sobie wyobrażasz pożyczenie cudzego busa, bo nie napomknąłeś nic o tym czy ma czas jechać z Tobą.

 

Zatem jeżeli nie określasz stawki, to pozostaje Ci wyłącznie zgłoszenie się do firm, które się zajmują tego typu akcjami (czyt.serwisy motocyklowe), gdzie mechanik z Tobą jedzie i Ty się dostosowujesz do jego cennika. Wątpię, aby ktokolwiek z forum się porywał na zarobek rzędu np. 50 PLN za taką podróż, a więcej Ci się nie opłaca dać osobie prywatnej, mając w serwisach taką usługę nie dużo drożej (przynajmniej jak ja szukałem transportu jakiś czas temu). Także jak czytam komentarze typu:

 

 

wyczuwam ogrom pomocnych dłoni...

 

 

To się załamuje...  :blink:

Link to comment
Share on other sites

Skoro dzielicie się na forum wiadomościami ze pojechaliście po motocykl busem do którego Kwaśna miała dostęp czemu miałem nie zadzwonić i nie zapytać o pomoc? Nie zrobiłem tego w sposób wulgarny, niekulturalny, powiedziałem że pasowało by mi najlepiej w terminie X.XX.2013 a ona odparła że jej nie będzie. Nie powiedziałem do niej "Dawaj busa bo mi potrzeba i nic mnie to nie obchodzi"

 

Tak samo nie powiedziałem nic złego w stosunku do Ciebie podczas rozmowy telefonicznej.

 

Co do relacji obcy vs obcy napisałem posta właśnie na forum z którego znam kilka osób a nie do obcej persony. Dla innych taka pomoc będzie warta  50 zł a dla innych 250 zł. Dostałem Pw odnośnie pomocy gdzie jeden z użytkowników napisał co może zrobić i za ile. Było to bardzo miłe z jego strony i będę z nim w kontakcie w razie w.

 

Poza tym z tego co widzę

 

...Nie ukrywam że przydałaby mi się pomoc w postaci busa/ ew auta i przyczepki, towarzystwo motocyklowe też mile widziane.  Jeśli ktoś mógłby/chciałby jechać, prosze o kontakt.

 

A co do "ogromu pomocnych dłoni" to więcej ich uzyskałem od przypadkowych motocyklistów w drodze niż na jakimkolwiek forum.

Link to comment
Share on other sites

Widzę mały bulwers  :hihi:  Nie napisałem, że dzwoniłeś do kogokolwiek i starałeś się "wyłudzić" busa. Chodzi o sam fakt, braku podstawowych informacji podczas komunikacji pomiędzy ludźmi. Bardzo dobrze, że zadzwoniłeś i zapytałeś, ale gdybyś powiedział, że dajesz np.200 PLN za stracony czas na podróż, to gadałoby się inaczej. Ustal budżet i jazda po motocykl, bo w innym przypadku będziesz słyszał o tym, że ktoś nie ma czasu  ;)

Link to comment
Share on other sites

Nikt nie kupuje busa po to, by stał i czekał na takie telefony raz na rok, tylko pojazd (tak jak CI powiedziałem przez telefon) "zarabia na siebie". Takie samo podejście zrobiłeś do Kasi, która się mnie pytała jak sobie wyobrażasz pożyczenie cudzego busa, bo nie napomknąłeś nic o tym czy ma czas jechać z Tobą.

 

Nie zaczyna się rozmowy "Cześć, zapłacę Ci 200zł tylko jedź ze mną." Wydaje mi się że najpierw trzeba wyrazić chęć pomocy a potem można gadać o ew wynagrodzeniu. Wszystko musi mieć "ręce i nogi".

 

Paliwo opłacam ja a co do "wynagrodzenia" za stracony czas to oczywiście nie odmówię. Ale nie zastanawiałem się jaka to będzie kwota bo jest to zależne od tego jak się kto ceni. Ty napisałeś o 200 PLN, na Pw dostałem pomoc za 100 PLN z obejrzeniem moto i sprawdzeniem lakieru a i transport by się znalazł więc pomoc pomocy tez nie jest równa.

 

Jest bulwers bo Twój post zabrzmiał jak atak na mnie iż chce wyłudzić busa już od 2 osób, nic nie zapłacić, przywieźć motocykl i tylko to sie dla mnie liczy.

 

Co do Kwaśnej to jednak chyba coś wspominałem o tym czy nie pojechała by ze mną i _Michałem_ (bo do niego też pisałem) ale miała gdzieś wyjechać bądź już wyjechała.

Edited by Zidus (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Nie zaczyna się rozmowy "Cześć, zapłacę Ci 200zł tylko jedź ze mną.

 

Ale tak to można pisać...?

 

 

 

wyczuwam ogrom pomocnych dłoni...

 

 

 

Jest bulwers bo Twój post zabrzmiał jak atak na mnie iż chce wyłudzić busa już od 2 osób, nic nie zapłacić, przywieźć motocykl i tylko to sie dla mnie liczy.

 

Dwie osoby mają wątpliwości co do Twojej prośby, to chyba coś leży na rzeczy  ;)  Pisząc o znajomych z FŁM, czemu najpierw do nich się nie odezwiesz w pierwszej kolejności? Ani ja ani Kasia Cię za dobrze nie znamy (o ile ona w ogóle Cię widziała kiedykolwiek...).

 

P.S. Szczerze bym Ci pomógł, bo tak jak wspomniałem lubię takie podróże, ale nie ma opcji, aby za 100 PLN zabierać auto z firmy na cały dzień. Jeżeli masz taką ofertę, to bym się nie zastanawiał ani chwili dłużej  :whistling: 

 

Edit; Ja Cię rozumiem Adam, że chcesz jak najtaniej, jak najszybciej (jak każdy człowiek), ale widać, że nie jesteś przedsiębiorcą i nie wiesz jak to wygląda u podstaw. Kupisz swój samochód dostawczy, to zobaczymy czy będziesz chciał jeździć na takie wyprawy, gdzie może się po drodze stać wszystko.. Głupia guma i czas oraz kasa leci. Taniej Cię wyjdzie przyczepka za 30 PLN, niż bawienie się w busy i proszenie.

Link to comment
Share on other sites

Łoo matko chłopaki - muszę wtrącić swoje pięć groszy  ;)  Obaj macie racje - Zidius - dobrze, że napisałeś taką prośbę ( znalazły się osoby, które miały pomysły na  wyjście z sytuacji ) następnym razem po prostu napisz: szczegóły na Pw (czy jakoś tak). To powinno ukrócić dalsze spekulacje i odradzam pisanie typu "widzę las rąk " bo robi się z tego lekko mówiąc "wymuszenie " . Suchy, masz racje- warto pamiętać o tych wszystkich "szczegółach" towarzyszących "podróży "- wyjaśnienie paru rzeczy już na samym początku ułatwia pewne sprawy .. Także easy boys !!!    Mam nadzieję, że historia zakończy się pomyślnie i kupisz swoją nową "zabawkę" za pierwszym "strzałem" powodzenia ...

 

 

pozdrawiam :smile:

Link to comment
Share on other sites

 Ani ja ani Kasia Cię za dobrze nie znamy (o ile ona w ogóle Cię widziała kiedykolwiek...).

Idąc tym tokiem nasuwa się stwierdzenie "Nie znam większości użytkowników tego forum więc po co z nimi stać pod centralem?"

 

Gdybym nie wiedział że Kasia ma busa to bym na to nie wpadł, gdyby mnie nie widziała to bym nie zapytał o pomoc, gdybym nie miał numeru to bym nie zadzwonił a podanego w profilu go nie ma więc musieliśmy się kiedyś minąć. Przynajmniej tak sądze..

 

Nie jestem przedsiębiorcą, tylko zwykłym robolem. Skoro auto dostawcze musi zarabiać proponuję wynająć kogoś od jazdy również w nocy żeby nie stało nieużytkowane bo nie zarabia :smile:

Link to comment
Share on other sites

Idąc tym tokiem nasuwa się stwierdzenie "Nie znam większości użytkowników tego forum więc po co z nimi stać pod centralem?"

 

 

Ja pierdziu, ale bzdury teraz powiadasz ...  ;)  Próbuje się doszukać argumentów i porównać te dwie sytuacje, ale wymiękam - przykład z d*py  ^_^  

 

 

Gdybym nie wiedział że Kasia ma busa to bym na to nie wpadł, gdyby mnie nie widziała to bym nie zapytał o pomoc, gdybym nie miał numeru to bym nie zadzwonił a podanego w profilu go nie ma więc musieliśmy się kiedyś minąć. Przynajmniej tak sądze..

 

 

A Ty ciągle swoje chłopie.... Nikt nie ma do Ciebie żalu, że dzwonisz po ludziach i pytasz, tylko dążę do tego, żeby Cię przekonać, że robisz błąd dzwoniąc do kogoś z kim widziałeś się max. kilka razy i prosisz o wypożyczenie busa, nie precyzując absolutnie jak to widzisz, kto ma jechać itd. Zero podstawowych informacji = negatywna odpowiedź, więc nie możesz się dąsać i pisać, że "wyczuwasz ogrom pomocnych dłoni".  :blink:

 

KONIEC OT - życzę powodzenia w zakupach i bezpiecznym transporcie, już nic nowego nie wniesiemy swoją dyskusją.

Link to comment
Share on other sites

Myślałam, że moja wypowiedź w tym temacie zakończy nie potrzebne nikomu SPORY no ale niestety- boszszszszeee ....

 

 

wyjaśnijcie sobie wszystko na PW - taka propozycja ode mnie ......

Link to comment
Share on other sites

Czytając można odnieść wrażenie że jednak sporo osób nie widzi dalej niż czubek własnego nosa.

 

 

Miałem się nie wypowiadać i prosiłem o zakończenie tej dyskusji, ale ewidentnie kierujesz do mnie tak niemiłe słowa... Gdyby to nie była cudza zachcianka, to dyskusja była by inna i nie oceniaj tu mnie proszę, bo zawsze pomagam w awaryjnych sytuacjach.

 

Głupi przykład z minionego poniedziałku... Byłem zajęty, na prawdę nie mogłem się niczym zajmować poza przygotowywaniem się do testu, a za 40min musiałem wyjść z domu i stawić się bez opóźnień w danym miejscu. W między czasie dostaję telefon od kumpla, który tłumaczy, że jego brat miał wypadek i pilnie potrzebuje się tam dostać i pytał czy jestem na mieście, abym mógł go podrzucić. Rzuciłem wszystko, pojechałem po niego prawie pod sam dom i pojechaliśmy na miejsce wypadku. Chciał zapłacić - odmówiłem mimo przeznaczonego czasu i pieniędzy na paliwo, a nie widujemy się codziennie, aby "kiedyś tam się odwdzięczyć".

 

Zrobiłem to bezwarunkowo, iż komuś działa się krzywda, w takiej sytuacji pomagam, a równie dobrze mógłbym powiedzieć "Nie, nie stary zamów TAXI, bo zajęty jestem." Jak więc odniesiesz się do tej sytuacji? - Nie szukam wytłumaczenia lecz zrozumienia i nakłaniam do przemyślenia zanim wysnuje ktoś oszczerstwa.

 

 

chętnie bym się przejechał po to moto (mam auto z hakiem i przyczepę na moto)  po kosztach tylko paliwa i jakiegoś obiadu po drodze.

 

 

Nie wnikam, bo pewnie 95% forumowiczów może powiedzieć to samo, w praktyce wygląda to inaczej.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...