Jump to content

Moje Kymcio :)


GroNeX
 Share

Recommended Posts

Witam, od maja tego roku stałem się posiadaczem Kymco Quannon 125. Przebieg udokumentowany na 3500 km i od tamtej pory przejechałem już prawie 3000, rocznik 2012. Motocykl ma 5-stopniową skrzynię biegów, a v-max jaki osiągnąłem to 130 km/h. Jest to 4T w 125cc, ale mimo to jest naprawdę zrywny. Pali około 3 litrów  :smile: 

 

post-2186-0-36018100-1376726513_thumb.jpeg

post-2186-0-98209900-1376726513_thumb.jpeg

post-2186-0-48227400-1376726514_thumb.jpeg

post-2186-0-94248000-1376726514_thumb.jpeg

Link to comment
Share on other sites

Wygląda na większego pojemnościowo :smile: Na początek fajny  :riding:  Zawsze łatwiej będzie potem wsiąść na większe pojemności.

Link to comment
Share on other sites

Witam kolegę, który się wyglebił przy zawracaniu na podjeździe na retkinii ;)

Link to comment
Share on other sites

Wygląda na większego pojemnościowo :smile:

 

Racja, wyglada na mocniejsza maszyne :smile:

 

Jak na początek nie jest zły, fajnie się prezentuje.

Link to comment
Share on other sites

godnie się prezentuje jak na swoją pojemność.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

No no ładnie się prezentuje ,podoba mi się . :smile:

Jak tam idzie eksploatacja żadnych większych wkładów ?

Nie żałujesz ,że nie masz czegoś mocniejszego w 2t ?

Link to comment
Share on other sites

Koszty eksploatacji jak na razie ograniczają się do zalewania baku i smarowania łańcucha. 

Co do mojego wyboru:      

 

Po pierwsze spalanie rzędu 2.5/100 jest bardzo fajną opcją  :biggrin: Po drugie motocykle w 2T są bardziej awaryjne, a ja chciałem coś czym będę mógł polatać długo bez żadnych usterek. Kumpel z forum miał NSR-kę i to jakie ona mu cyrki wyprawiała to mała bania  :P 

Jeszcze trochę ponad rok i pomyślę nad czymś większym: Ninja, lub GS   ^_^ 
                                         

Edited by GroNeX (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Odświeżę trochę temat. Od zakupu minęło już 7 miesięcy i do tego czasu nie można było się do niczego przyczepić...aż do teraz. Jak już pisałem w innym temacie, padł alternator i póki co jestem uziemiony, lecz cierpliwie czekam na części i jeszcze w tym roku się troszkę pośmiga :smile: Przez 7 miesięcy najechałem około 5/6 tys km. Na trasach z kumplami na większych pojemnościach również dawałem radę i jestem z mojej kochanki baaardzo, ale to bardzo zadowolony :smile: 

Przez zimę planuję:
- założyć pług (chciałem, potem nie chciałem i teraz znowu chcę :biggrin: )
- poprawki optyczne

Link to comment
Share on other sites

  • 9 months later...
Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
  • Create New...