Jump to content

Mała Przygoda + Zachowanie "prawdziwego" Motocyklisty


Franzzz
 Share

Recommended Posts

witam,
wracając w ostatni weekend z wycieczki w okolicach Płońska taki zonk

post-448-0-13092500-1375274069_thumb.jpg

Nowy Metzeler z6 -  przebieg po wymianie 9000 km
 
Probowałem powoli jechać, ale po kilku km opona przetarła się w tym miejscu i całkowicie zeszło powietrze

Nie mam pojęcia co mogło się stać, a najgorsze jest to ze w takiej sytuacji nic nie można poradzić. Przy dziurce pomaga zestaw naprawczy a tu jedynie wymiana...  w rezultacie FJR wróciła do garażu lawetą .....

ale nie to mnie najbardziej dotknęło...

stałem prawie 3 godziny przy trasie Płońsk - Sochaczew w oczekiwaniu na lawetę, w tym czasie mineło mnie jakieś 30 motocyklistów.... 
z chęcią pomocy zatrzymał się......... UWAGA !!!! JEDEN !!!!

smutne .......  zanika duch prawdziwego motocyklisty w narodzie ...
Edited by Franzzz (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

stałem prawie 3 godziny przy trasie Płońsk - Sochaczew w oczekiwaniu na lawetę, w tym czasie mineło mnie jakieś 30 motocyklistów.... z chęcią pomocy zatrzymał się......... UWAGA !!!! JEDEN !!!!

 

Spisałes numery tych 29 ?

 

P.S. Z opony to ALIEN wychodzi !!!

Edited by JaRoD (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Faktycznie miałeś nie miła przygodę dobrze, że nie było wystrzału podczas jazdy. Faktycznie coraz gorzej z mentalnością ludzi.

Link to comment
Share on other sites

Franzzz, zatrzymałabym się ;) , chociaż kawkę i pączusia dowiozła ;) Dobrze, że cały wróciłeś :smile:

Link to comment
Share on other sites

Coż począć. Motocykli coraz więcej ,każdy kto może wsiada i jeździ.

A że buraków na świecie mnóstwo to i na moto ich sporo...

Wsiada taki i jedzie i w d...pie ma że ktoś pomocy potrzebuje...

Link to comment
Share on other sites

no kiepska sytuacja... Troszkę obaw nabrałem bo sam mam metzelera tyle że m5 nówka sztuka.

Link to comment
Share on other sites

Rany u mnie opona nigdy nie wytrzymała więcej niż 3-4tyś. km :smile: 
Ja zawsze zatrzymuje się  jak widzę, że ktoś stoi na boku i pytam czy wszystko ok.

Trzeba sobie pomagać .

Tak jak Regis napisał ...

Link to comment
Share on other sites

 

 

stałem prawie 3 godziny przy trasie Płońsk - Sochaczew w oczekiwaniu na lawetę, w tym czasie mineło mnie jakieś 30 motocyklistów....  z chęcią pomocy zatrzymał się......... UWAGA !!!! JEDEN !!!!

 

Moje pytanie - czy sygnalizowałeś, że potrzebujesz pomocy??? Machałeś bądź próbowałeś w inny sposób zwrócić uwagę mijających Cię motocyklistów aby ktoś się zatrzymał i pomógł? 

Link to comment
Share on other sites

Jedziesz swoim moto, widzisz gościa przy drodze, ale:

 

- motocykl stoi na poboczu w szczerym polu,

- pozrzucane ze stelaży kufry,

- ciuchy motocyklowe + kask walające sie gdzieś po poboczu tuż obok,

- wreszcie krzatający się kierowca 

 

nie zastanowi Cie to  ????  na pierwszy rzut oka widać że coś nie "bangla"...

 

pzdr

Edited by Franzzz (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

I "tak" i "nie"... 

 

Jeżeli stoisz na poboczu i masz jakiś problem, słyszysz że nadjeżdża moto to dajesz jakiś sygnał. Czy to jest problem? Założę się, że proporcje byłyby odwrotne i na 30 motocyklistów 1 by się nie zatrzymał...

 

Równie dobrze zdjęte kufry mogą świadczyć o tym, że czegoś w nich szukałeś np. schowany na dnie telefon o którym zapomniałeś...

 

Proste - nikt nie jest wróżką... 

 

P.S ostatnio miałem ciut podobną sytuację wracając trasą, chłopak sobie stał na poboczu przy przystanku PKS i palił papierosa bo widocznie miał taką potrzebę... 

Link to comment
Share on other sites

Jechałem kiedyś puchą Włókniarzy przy Srebrzyńskiej w stronę Zgierza. Na poboczu po drugiej stronie stały dwa motongi. Zawróciłem przy BP i podjechałem. Co się okazało dziewczyna zaliczyła szlifa na zakręcie i nie mogli odpalić motocykla (pomijam owiewki itd :P ) zaoferowałem pomoc ale obeszło się - po kilku próbach motocykl zaczął kaszleć (wykazywał oznaki życia ;) ) - prawdopodobnie czujnik przechyłu bądź zalanie (or else). Krótka miła pogaducha - okazało się, że chłopak - kumpel po fachu :smile: Mieli już ustawioną jakąś pomoc przez tel. Więc zawinąłem z powrotem....

 

 

...czasem warto się zatrzymać i zaoferować pomoc ;)    (może ktoś się przeliczy i wystarczy podskoczyć na CePeeNa po "piątkę" czystej....)

Link to comment
Share on other sites

Zawsze była taka zasada, ze się motocyklista zatrzyma jak widzi innego stojącego na poboczu... Nie wiem jak inni, ale mi się od razu rzuca w oczy, ze coś się mogło stać... Niestety, takie zachowanie zanika, szczególnie wśród "świeższych" kolegów, tak samo sprawa się ma niestety z pozdrawianiem się w trasie, dzisiaj coraz rzadziej widzę jak ktoś podnosi łapę na moje pozdrowienie w trasie... a szkoda....

Link to comment
Share on other sites

Dziwi mnie trochę wypowiedź, że zainteresowanie wzbudzi jedynie motocyklista który próbuje zatrzymać innych lub jakoś szczególnie pokazać że potrzebuje pomocy...

Kolega nie był w sytuacji w której pomoc była niezbędna, krzywda mu się nie działa. Jednak zupełnie naturalnym wydaje się że jeśli moto stoi na poboczu i wkoło są rozrzucone bagaże to wypada zatrzymać się i zapytać czy czasem pomoc niepotrzebna. Przecież przy kapciu nikt nie będzie specjalnie nikogo zatrzymywał, ale kto wie jaką pomoc może zaoferować przypadkowa osoba.

Ja zazwyczaj trafiałem na sytuacje że od razu ktoś sie zatrzymywał i pytał. Sam zawracam przy każdym moto gdy tylko mam podejrzenie że może mógłbym pomóc. Wielka szkoda jeśli to miałoby się zmienić w naszym środowisku...

 

Pozdro,

braFF

Link to comment
Share on other sites

Regis nie było to w Kluskach? :biggrin: Bo jeśli tak to mnie mijałeś ;P

 

Z tą 5ką czystej to prawda ostatnio przeliczyłem się tak pod wrocławiem ;/ przy samym zjeździe z autostrady, ze 4km do stacji ;/ Niestety motocykliści się nie zatrzymywali, ale za to Pomoc Drogowa już tak ;d i tak dzięki temu wróciłem o 100zł szczuplejszy

Link to comment
Share on other sites

uuu... niemiła przygoda. Ja się już ze dwa-trzy razy zatrzymałam/zawracałam do motocyklisty stojącego na poboczu... choć jako laska i to mocno nie-mechanik motocyklowy średnio mogę pomóc, ale wspólnotę poczuwam i się zatrzymuję. Raz jak ja stałam gdzieś miedzy polami to się motocyklista pierwszy jadący zatrzymał :smile: i jak ze świateł ruszałam z dwoma innymi motocyklami, a mi gaźnik wypluł wachę i stanęłam na środku włókniary to wnet się koledzy zatrzymali i eskortowali na chodnik. (może to kwestia żem laska i/lub może poczucie, że to prawie niepełnosprawny na drodze ;P liczę, że motywacją była wspólna pasja)

Link to comment
Share on other sites

"może to kwestia żem laska i/lub może poczucie, że to prawie niepełnosprawny na drodze ;P"

 

to zdecydowanie to ;):biggrin:

Link to comment
Share on other sites

 

 

Dziwi mnie trochę wypowiedź, że zainteresowanie wzbudzi jedynie motocyklista który próbuje zatrzymać innych lub jakoś szczególnie pokazać że potrzebuje pomocy...

 

A mnie nie dziwi taka sytuacja, nie popadajmy w paranoję - tzn. że mam zawracać do każdej osoby, która stoi na poboczu aby zapytać w jakim celu się zatrzymała??? Prawda jest też taka, że motocykli z roku na rok przybywa i takich sytuacji jest coraz więcej. Często ludzie się zatrzymują aby chociaż na chwilę odpocząć, złapać świeżego powietrza... Poza tym bardzo ciężko ocenić jadąc np. trasą 120-130 km/h (a czasami nawet i więcej!) czy ktoś tej pomocy potrzebuję czy też nie jeśli tego nie sygnalizuje - takie wróżenie z fusów. A hamowanie przykładowo z takiej prędkości jak ktoś jedzie za nami też może stworzyć kolejne niebezpieczeństwa... 

 

Moim zdaniem sprawa jest prosta - potrzebujesz pomocy - sygnalizuj a na pewno większość motocyklistów się zatrzyma. 

 

Jak dla mnie to takie bicie piany - czyste teoretyzowanie... Takie gadanie, czy są "prawdziwi motocykliści" czy ich nie ma, kogo nazwiemy "prawdziwym motocyklistom" a kogo nie... ???

 

Każdy ma swoje zdanie na ten temat...

Link to comment
Share on other sites

Proponuje wywieszenie bialej flagi:-)

A tak na serio to mozna ustalic jakis znak , bo ostatnio z kolega stanelismy by rozprostowac kosci to sie zatrzymalo trzech motocyklistow by zapytac czy wszystko ok.

Moze wystarczy zwolnic i podniesc kciuk czy OK

Jak ktos odpowie tak samo lecmy dalej. Kciuk w dol to znaczy ze potrzebna pomoc i tyle.

Link to comment
Share on other sites

 

 

A hamowanie przykładowo z takiej prędkości jak ktoś jedzie za nami też może stworzyć kolejne niebezpieczeństwa...

 

nikt nie mówi tu o tym żebyś walił hebel na maxa aby się zatrzymać, zawsze można spokojnie wyhamować i stanąć trochę dalej i wtedy zagrożenia nie będzie :smile:

Link to comment
Share on other sites

A tak na serio to mozna ustalic jakis znak

 

Dobry pomysł :smile:  Gdyby umówić jakiś konkretny znak, gdy potrzebna pomoc np. wieszając garnek na kierze z lewej strony.

W końcu garnek każdy ma. No prawie :decayed:

Rozdmuchać to na inne fora. Po czasie by się rozniosło.

Byłoby przejrzyście i czytelnie.

Edited by Dawid Xrv (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Łojjj tam :smile: Stałam 30 min na alejach i podobnie jak u ciebie kurtka zdjęta , kask na moto , stoję na prawie środku skrzyżowania z Drewnowską , telefonik w łapce i wkurwiona mina bo moto zdechło . Obok w czasie naprawdę niemałego ruchu przejechało (zwalniając aby popatrzeć) około 15 motongistów . Żaden się nie zatrzymał natomiast popatrzyli wszyscy . Ja rozumiem że  najmłodsza nie jestem , urodą też mi bliżej do 40 niż do 18 ale k**wa mać ręce mi opadły . Natomiast zatrzymali się dwaj rowerzyści , pan z dzieckiem na spacerze i dwóch kierowców puszek oraz pani na rolkach . 

Umiesz liczyć ? licz na siebie :smile:  Ot tak mi jakoś się skojarzyło :smile: 

Link to comment
Share on other sites

 

 

Bo "prawdziwych motocyklistów" prawie już nie ma...

 

Święta racja...  :unsure:

 

Kiedyś, baaaaardzo dawno temu, jak "pruliśmy" na Stryków z kumplem Ogarami zapchał się w jednym gaźnik (standart) :smile:  W czasie czyszczenia i przedmuchiwania na poboczu na trzech przejeżdżających MOTOCYKLISTÓW zatrzymało się... trzech. Mimo że była nas dwójka na poboczu.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...