Jump to content

Zginą Mój Przyjaciel: Maciek Soko


Regis
 Share

Recommended Posts

"Tydzień temu z lekkim marginesem, zginą w sidle mój dobry kolega... dopiero teraz zaczęło do mnie docierać że go nie ma... Człowieka który dla mnie był (wieczny) .... Mam wrażenie że wszystko się sypie, nic już nie jest takie jakie było kiedyś, zaczynam się zastanawiać, czy nadążam za zmianami dookoła mnie??? Od dawna tak się nie czułem... to chyba jakby wyrwano mi kawałek duszy... wiem że wiele razy się nie zgadzaliśmy, ale traktowałem cię jak przyjaciela... i przepraszam za wszystkie słowa które nie zostały wypowiedziane, za wszystkie nasze spory, kłótnie i różnice których czasem nie potrafiliśmy przezwyciężyć...za to wszystko co sam spieprzyłem.... za to że się nie pożegnałem.... I mam głęboko w d**** co o mnie ktoś myśli, dzisiaj brakuje mi jednego z przyjaciół, bo odszedł na prawdę wspaniały człowiek.... ale wierzę w to, że kiedy i ja odejdę z tego świata, to się spotkamy i wypijamy za dawne czasy... i pojedziemy razem znów, na niebieskich autostradach.... Popatrzcie w stecz, ilu z nas zginęło w przeciągu 12 miesięcy ???? Żegnaj Maciej Soko, dzisiaj piję za twoją pamięć... pijemy za to wszyscy...a kto nie z nami, ten cię nie znał i nie cenił... Jeszcze się spotkamy przyjacielu............ do zobaczenia po drugiej stronie...."

 

Maciek był człowiekiem bardzo podobnym do mnie. Nie pozostawał obojętny na problemy innych. Zawsze pomagał, jeśli tylko mógł. Nie jedną trudną sytuację przeżyliśmy, nie jeden problem rozwiązaliśmy.... To właśnie z nim, kilka ładnych lat temu, zaczęliśmy na Podkarpaciu akcję Motomikołajów. Kto był z nami w grudniu w łódzkim domu dziecka, ten kojarzy o czym mowa... 

Po przeprowadzce do Łodzi, cała odpowiedzialność za "Motomikołaje" na podkarpaciu, spadła właśnie na Maćka... ogarną temat wzorowo... ale nie tylko to było jego zasługą...

Chciałbym wam opowiedzieć, jak wygląda "Prawdziwy Motocyklista"...

To nie kwestia maszyny czy wyglądu.. ale serca i tego co w nim mamy... Maciek miał w nim wiele.... czasem myślę że więcej niż Ja sam... To na niego zawsze mogliśmy wszyscy liczyć, to On zjednoczył rzeszowskich i bieszczadzkich motocyklistów i stworzył z nich jedną rodzinę.,. to dla niego nie było różnic między klubami...To On stworzył Mnie, w takim samym stopniu w jakim Ja stworzyłem Jego.... Był człowiekiem czynów. Problemy były dla niego tylko drobnymi przeszkodami które trzeba rozwiązać, a nie powodem żeby odpuścić... Nigdy nie odpuszczał... Jak czegoś się podją, to ciągną sprawę do końca, nawet jak musiał wszystko zrobić sam.... Nie poddawał się... 

To jego zasługą jest świat motocyklistów na Podkarpaciu.. ja tylko w tym pomogłem... 

Był na prawdę wielkim człowiekiem, o którym pamięć nie powinna zaginąć....

Wiem że piszę to z opóźnieniem, ale wybaczcie, też musiałem się otrząsnąć, nawet pomimo tego, że pożegnałem dziesiątki swoich kolegów i przyjaciół...  

Więc dzisiaj, żegnając tego wilkiego człowieka i mojego przyjaciela.. zapraszam was na podkarpacie do rzeszowa, wybierzcie się tam, zawitajcie do Andiego, do knajpy motocyklistów: "Red Zone" i poproście żeby wam opowiedzieli o Maćku Soko i o czasach starej dzidy... Zapytajcie o to od czego się zaczęło i co ten człowiek zbudował.... a jak wysłuchacie opowieści, wypijcie tak jak my dzisiaj, rozsiani po świeci, dawni przyjaciele... wypijcie i wspomnijcie Maćka Soko... bo warto o nim pamiętać.......................................

Link to comment
Share on other sites

Smutne.

Najwyraźniej tyle dane było mu życ. Przyszedł czas, doszedł do końca swojej drogi tu na ziemi.

Trzym się Przemo.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki....

 Dalej nie bardzo wierzę że Maćka nie ma... nikt z Nas nie kuma tego wszystkiego...

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Regis - im dłużej będziesz jeździł, tym więcej TAKICH przyjaciół będziesz musiał żegnać. Takie życie, kiedyś ktoś pożegna nas.

 

[*]

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
Widzicie i tak malo swieczek ale co tam jeszcze raz [*]

 

 

Świeczki, świeczkami. Już dawno miałem napisać tu parę słów, ale wolałem ugryźć się w język, by nie brudzić...

Na forum ludzi od groma i  99% forumowiczom dwóch durnych słów pocieszenia nie chciało się sklecić w tym wątku, bo po co. Co innego gdy np. w powitalni pojawi się jakaś dziewoja, ooooo, wtedy to się zaczyna... Czy innym "chodliwym" temacie.

A tutaj tragedia się dzieje i d*pa. Cisza...

Cała solidarność forumowiczów...

Edited by Dawid Xrv (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

 

 

A tutaj tragedia się dzieje i d*pa. Cisza... Cała solidarność forumowiczów...

 

Jeśli coś przemyślam ponieważ ktoś odszedł,to znaczy że muszę tu się wypłakać?Jestem z tych co najpierw w duszy..........

 

Co ci trzeba za słowa na pocieszenie?

 

99% forumowiczów?ale zapytaj Suchego ile weszło na ten temat i nic nie napisało?Może nie znało człowieka?

 

Zejdź na ziemię i pomyśl poczytaj kto to był,a nie zwalaj winy na forum ^_^

Link to comment
Share on other sites

... nie każdy potrafi odnaleźć się w temacie... czasem trudno znaleźć właściwe słowa, bo niby jakie... zamiast czynić bierne dywagacje w tym wątku, zapalcie świeczkę i nawet nie znając Człowieka, uszanujcie refleksje Przyjaciela Maćka. Tylko tyle ...

Link to comment
Share on other sites

 

 

Jeśli coś przemyślam ponieważ ktoś odszedł,to znaczy że muszę tu się wypłakać?Jestem z tych co najpierw w duszy..........

 

Kolego, gdzie ja tutaj o wypłakiwaniu pisałem? Nie posuwaj się do skrajności. I popatrz pod nogi bo raczej ty mi tutaj lewitujesz nad ziemią.

Dwa słowa pocieszenia to niby wypłakiwanie się??? Więcej z tobą dyskutować nie zamierzam.

Link to comment
Share on other sites

przestańcie, to akurat nie jest chyba dobry temat na słowne przepychanki, co?

Przykro mi Regis, trzymaj się i wierz, że jeszcze się spotkacie. 

[*]

Link to comment
Share on other sites

Ja już dawno przeczytałem ten temat i strasznie mi przykro że Regis stracił kogoś tak ważnego dla siebie.

Tak czy inaczej nie wyobrażam sobie co ja sam bym czuł gdybym stracił swojego przyjaciela i nie mam pojęcia co chciał bym aby ludzie mi mówili czy też pisali w takiej sytuacji. Dlatego też nic nie napisałem tym bardziej że nie znam ani autora ani jego przyjaciela.

Więc sorry Dawid ale stwierdzenie że nie ma wśród nas solidarności jest trochę nie na miejscu i mija się z prawdą co można zobaczyć w przypadku pogrzebów np. Sylwii.

Tak więc całkowicie popieram tu SOBOLa bo może nie każdy potrafi się odnaleźć w takiej sytuacji a jak to się nieraz mówi nieraz milczenie wyraża więcej niż 1000 słów.

Trzymaj się Regis !

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...