Jump to content

Kawasaki Er-6F Dla Żonki :)


Fazerro
 Share

Recommended Posts

Moi drodzy moja, żona załapała bakcyla i che dołączyć do naszego wspaniałego grona .

W najbliższym czasie chce kupić swój pierwszy motocykl, wcześniej trochę śmigała na moim FZS600, jednak moim zdaniem był dla niej troche za duży ... tym bardziej, że teraz jest po uszkodzeniu kręgosłupa i wolałbym, żeby się z moto zbytnio nie siłowała .

 

Moimi kandydatami były następujące maszyny:

Fazer 600, SV650 i ER-6f .

 

Biorąc pod uwagę budżet jaki mamy na to przeznaczony przystałem na małe zwinne kawasaki .

Stosunkowo tani motocykl, części kupa z tego co wiem bezawaryjny, mały i dosyć lekki .

 

Przeglądając oferty trafiłem na jedną co mnie zainteresowała i nie mogę się dopatrzeć żadnego mankamentu wizualnego, jeżeli ktoś by był tak miły i jeszcze rzucił swoim okiem na tą ofertę .

 

http://otomoto.pl/kawasaki-er-er-6f-M3650764.html

 

Czyżby dobry motocykl za przyzwoite pieniądze? 

Jeździjmy tak, aby było nas więcej a nie mniej ...

Link to comment
Share on other sites

Jedyne co mnie razi ze to z "wielkiej brytfany" ale być może jest to dobry egzemplarz. Jedz zobacz przejdź sie a będziesz wszystko wiedział.

Jeśli interesuje Cie SV650 mam do sprzedania dla forumowicza cena będzie niższa :smile: temat w sprzedam ;)

Link to comment
Share on other sites

Ok. więc tak:

 

Poświęciliśmy niedzielę i polecieliśmy w sumie 300km (w obie strony) obejrzeć maszynę .

Okazało się, że jest to bardzo ładny motocykl, małe dofinansowanie w postaci alarmu, olejarki, kufra, crash padów i grzanych manetek.

Z mankamentów drobne otarcia (eksploatacyjne), spawana lewa owiewka na wysokości lampy, mocowanie od lampy nieudolnie malowane (musiała być jakaś mała przygoda), jednak motocykl prościutki, nic nie ściąga, silnik pracuje równo i nic nie puka.

 

Więc po negocjacjach motocykl został zakupiony .

 

Ja wychodzę z założenia, że nie ma motocykla który "nie leżał" nawet salonówką się to zdarza ;)

 

Dlatego mimo małych mankamentów mam nadzieję, że będzie służył żonie jeszcze ładnych parę lat .

 

Odnośnie samego motocykla, lekki, wygodny, choć dosyć twarde zawieszenie, moc - przesiadając się z codzienności 150KM na 70KM ma się wrażenie prowadzenia skuterka, ale dla osoby początkującej na pierwszy motocykl idealny .

 

P.S

Sprawdza się moja teoria, że nie ma sprzętu którego nie postawi się na koło :smile:

W Tym 70 konnym potworze wystarczy umiejętnie posmyrać klamkę sprzęgła i ładnie stawia piona - już sprawdzałem na jazdach próbnych ;)


Ok zrobiłem dziś testy, to jest mały wariat i na gume ciągnie z gazu od samego dołu obrotów :smile:

Dobry sprzęt do stuntu ;)

Jeździjmy tak, aby było nas więcej a nie mniej ...

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
  • Create New...