Jump to content

Trójmiasto - Masa Motocykli O Małej Pojemności


Michallica
 Share

Recommended Posts

Michallica

Byłem teraz tydzień nad morzem, jeździłem dużo po Trójmieście i rzuciła mi sie w oczy masa motocykli o małych pojemnościach. Pomijam Ninje 250/300 których nigdy tyle naraz nie widziałem.  Jeździła tam kupa Junaków CPI Zippów Rometów itd, ale hitem były motorki o nazwie GB cokolwiek to jest jeździ tam tego od... i ciut - pozakładane do nich głosne wydechy, duzo od Dominatora, hitem był gośc na takim GB z kufrem Givi Maxia + stop, który był chyba większy od motocykla :-) Dużch nazwijmy to "dorosłych" motocykli było naprawde mało. Jesli już to Niemcy na GS-ach

 

Taka myśl mi sie nasunęła - czyżby ludzie z Trójmiasta odkryli małe pojemności, nie wsydzą się ich,  czy też szybciej docierają do nich wzorce z zachodu? Czy rozorane ulice i straszne korki same im to podsunęły? 

 

Jeździłem baśką i z bananem na gębie odmachiwałem tym wszystkich "maluchom" , które w tych korkach i tłoku mnie objeżdżały ( czasem z kuframi z boku nie było jak się przecisnąć)

 

Ciekawy jestem kiedy i czy wogóle bum na takie bzyki dojdzie do nas...?

Edited by Suchy-wolk
temat (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Po prostu w Trójmieście nie lubią zapierd*lać - ot cała historia  :hihi:

 

 

A za***rdalać czeba! 

Jeździjmy tak, aby było nas więcej a nie mniej ...

Link to comment
Share on other sites

Wydaje mi się, że to kwestia wygody. Duży motocykl jest fajny bo szybki i daje dużo frajdy, ale Ci ludzie na co dzień muszą przecież dojechać do pracy. A tam na ulicach Mortal Kombat...

Każdy ciśnie się jak może, gotują się chłodnice a ludzie nawzajem obrzucają się radosnymi "ku***", "spier*****", "jak jeździsz szma**". W takich warunkach przesiadka na motocykl wydaje się rzeczą naturalną, którą każdemu desperatowi podpowie nawet w 90% zblazowana mózgownica.

 

Dlaczego małe pojemności? Ano... wielu z nich nie ma prawka na A i ot cały problem. Ważną rolę odgrywa też oszczędność: taki Junak 901 (50cc) potrafi spalić 1,8-2,3 l więc o czym tutaj dywagować...

Te małe miejsce motocykle po prostu mają swoje miejsce bytu w zatłoczonych miastach.

Jak się jeżdżąc nie przewrócisz to się jeździć nie nauczysz...

Link to comment
Share on other sites

Suchy-wolk
Te małe miejsce motocykle po prostu mają swoje miejsce bytu w zatłoczonych miastach.

 

Mówisz tak, jakby Trójmiasto było bardziej zatłoczone od innych Polskich dużych miast. Wiele osób w Gdańsku, Sopocie i Gdyni to turyści, przejezdni, tam sezonowo występuje tłok, a u nas np.w Łodzi czy Warszawie przez cały rok, to jest dopiero sajgon, a więc mówienie o tym, że nie posiadają prawka jest słabym argumentem, bo skąd to możesz wiedzieć? Tam na pewno są tak samo Szkoły jazdy jak i w Łodzi :riding:  

 

P.S. Podtrzymuje moją wersję, że nie lubią zapierd*lać  :hihi:

Budujesz dom lub remontujesz mieszkanie? Zajrzyj na www.wega-lodz.pl

Link to comment
Share on other sites

 

P.S. Podtrzymuje moją wersję, że nie lubią zapierd*lać  :hihi:

 

 

J jjjj jjj jjjjak można nie lubić za***rdalać ? 

 

Niech se rowery kupią! bo za***rdalać czeba !

 

taaaa to może jeszcze mi napiszcie, że tam na gumę nikt nie stawia ....

Jeździjmy tak, aby było nas więcej a nie mniej ...

Link to comment
Share on other sites

Fazer oni gumę to tylko do żucia hi hi,jak takie prędkości żeby z nudy nie zasneli :biggrin: ,ale ogólnie sądzę,że to raczej dla ekonomi jak Aidekk wspomniał palą śmieszne ilości paliwka a i tak dojedzie i tak.Ale może biorą jakieś środki depresyjne przed wyjazdem i im wisi ile jadą km/h :moto:

Link to comment
Share on other sites

No ta bo u nas to sami mistrzowie ostrego zapier... :P

 

Małe pojemności do miasta  fajna sprawa.  Sam się zastanawiam czy 500cc nie zostawić sobie na dojazdy do/z pracy.

Motocyklistą nie staniesz się z chwilą kupna motocykla !!!

 

Jest to pasja, którą trzeba poczuć całym sercem, rodzi się pewien rodzaj więzi 'człowiek-maszyna', dająca sens życiu i uczucie wolności jakiej nikt nie jest w stanie dać nam na tym świecie.

 

Pasja ta staje się najmocniejszym narkotykiem, który rządzi naszym życiem. Nawet gdy ją porzucimy zostawia za sobą pustkę, jakiej nie da się wypełnić niczym innym !!!

Link to comment
Share on other sites

No ta bo u nas to sami mistrzowie ostrego zapier... :P

 

 

Może nie mistrzowie, ale jest grono, które lubi przycisnąć ...

Jeździjmy tak, aby było nas więcej a nie mniej ...

Link to comment
Share on other sites

Małe pojemności mają to do siebie, że są małe :smile: lekkie i zwrotne w sam raz na miasto a po drugie ich największą zaletą jest Ekonomia. Jak chcesz gdzieś dojechać to i tak takim sprzętem dojedziesz :smile: Ja na swoim Romku byłem i w Białce, na Słowacji a i parę tygodni temu wróciłem znad morza. Pewnie, że miejscami przydałoby się trochę więcej pod ręką ale coś za coś. BTW 2 moich znajomych właśnie wróciła z Nordkapp (Zipp Roadstar 250 i Romet 125)

Edited by Scyzer (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

 

 

Może nie mistrzowie, ale jest grono, które lubi przycisnąć ...

Nawet to grono robi to bardzo szybko ;P ale nadal jest to margines całej populacji motocyklowej w łodzi. 

 

Nie wiem jak jest teraz w trójmieście ale przed euro mieli znacznie większe korki niż my w Łodzi.

Motocyklistą nie staniesz się z chwilą kupna motocykla !!!

 

Jest to pasja, którą trzeba poczuć całym sercem, rodzi się pewien rodzaj więzi 'człowiek-maszyna', dająca sens życiu i uczucie wolności jakiej nikt nie jest w stanie dać nam na tym świecie.

 

Pasja ta staje się najmocniejszym narkotykiem, który rządzi naszym życiem. Nawet gdy ją porzucimy zostawia za sobą pustkę, jakiej nie da się wypełnić niczym innym !!!

Link to comment
Share on other sites

Po prostu w Trójmieście nie lubią zapierd*lać - ot cała historia  :hihi:

Lubią lubią uwież  mi :smile:

W nocy wynurzają  się potwory :riding:  

"Jazda na motocyklu to najprzyjemniejsza rzecz jaką można robić w ubraniu,,

Link to comment
Share on other sites

Michallica

 Maja korki straszne... Główna aorta prowadząca z Gdyni do Sopotu i Gdańska jest cała zorana, zostawiony jest tylko wąski pasek na szerokośc kół samochodu a obok wyrwa  że nawet motkiem nie ma jak ominąć, w Gdańsku np. jest sporo ulic 3 pasmowych ale między autami jest tak ciasno że Ninja 250 ledwo sie mieściła. Generalnie natężeniu ruchu jest ogromne i korki straszne. W łodzi jak jest Korek to i tak jedzie , wolno bo wolno ale jedzie, a tam jak stanęło tak stało. Ale za to przepychając sie miedzy autami czy wręcz omijając po ścieżkach rowerowych , buspasach itd, nikt nie zwrócił mi uwagi, nikt krzywo na mnie nie patrzył ani wogólenikt nie zwracał na mnie uwagi. Strasznie mi się tam podobała jazda, no i te piekne zakręty z Gdyni jadąc na Hel- Bajka.

 

Uśmiałem się za to z niemców - jechała ekipa 4 GSów z metalowymi kuframi, poubierani w odblaskowe ciuchy i tam gdzie minęły by sie dwa Tiry - oni dzielnie stali w kolumnie samochopdów i pewnie nawet na myśl im nie przyszło że mozna je wyminąc bokiem   :smile:

 

Ornung must zein! Hehe

Nawet to grono robi to bardzo szybko ;P ale nadal jest to margines całej populacji motocyklowej w łodzi. 

 

Nie wiem jak jest teraz w trójmieście ale przed euro mieli znacznie większe korki niż my w Łodzi.

Edited by Michallica (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...