Jump to content

Robią Zdjęcia Na Ulicach - Żywe Fotoradary? :)


piotreklodz
 Share

Recommended Posts

piotreklodz

Jeżdżąc po centrum miasta samochodem zauważyłem dziwne zjawisko od paru miesięcy.

Mianowicie już kilka razy (4-5) zauważyłem że jadąc autem ktoś na chodniku robił zdjęcia przejeżdżającym samochodom - właściwie centralnie kierowcą.

O co chodzi... czy moja puszeczka jest taka piękna... no raczej nie, ja taki przystojny... tym bardziej.

Ktoś potrzebuje zdjęcie do gazety lub czegoś podobnego, związane z ruchem ulicznym.... chyba zbyt często by się to zdarzało....

Jakiś czas temu w gazecie pisali o jakimś dziadku, który fotografuje kierowców jadących bez pasów, gadających przez telefon itp. a potem zanosi fotki na policję. Czyżby znalazło się wielu naśladowców dziadka?

Sprawa może i błaha, ale w epoce fotoradarów i wszechobecnej inwigilacji z lekka wkur...jąca, niby nie mam nic na sumieniu, no może czasem zdarza mi się komórkę odebrać, ale donosicielstwa nie znoszę...

 

Więc jak myślicie... po grzyb komuś fotki samochodów ??

 

Tylko Honda -> XL600V + XR400R = :riding:

Link to comment
Share on other sites

Też czasami tego doświadczam i staje się "ofiarą" fotek. Jednakże zazwyczaj w tle znajduje się coś ciekawego, np. pomnik na Placu Wolności etc. i tłumacze sobie, że jestem przypadkowo na tej fotce - a może jednak nie?  :huh:

Budujesz dom lub remontujesz mieszkanie? Zajrzyj na www.wega-lodz.pl

Link to comment
Share on other sites

Sorry ale mnie zawsze walą fotki i kręca filmy jak popitalam  :maluszkiem: z pługiem do śniegu lub jak odśnieżam :biggrin:  :biggrin:  więc jestem już obcykany w pełni i olewam to totalnie  :P  :P I powiem tak szkoda zdrowia na zmartwienia !!

Edited by daniel33650 (see edit history)

 Nie mam siły, by wstać,

nie mam siły, by iść.
Nie mam siły, by grać,
nie mam siły, by żyć.
Eksploduje mój mózg,
atakuje mnie chłód.
Zasypuje rój gruz,
to rujnuje mnie znów,
ale nagle w żagle łapię ciepły wiatr,

Link to comment
Share on other sites

piotreklodz

Ja akurat pługu nie mam na punciaku, więc chyba się zbytnio z tłumu nie wyróżniam.

Raz strzelili mi fotę na Tomaszowskiej, raz gdzieś pod miastem, raz chyba na Kilińskiego - więc nic ciekawego w tle raczej nie było, a gość ewidentnie "celował" po poszczególnych samochodach.

 

Zdrowia przez to nie tracę, ale zżera mnie ciekawość czy ktoś może wykorzystać taką fotę przeciwko mnie :smile:

Tylko Honda -> XL600V + XR400R = :riding:

Link to comment
Share on other sites

motocykloza

Nawet jeśli złamałbyś w jakis sposób przepisy i ktoś by Cię na foto uchwycił, to stety albo i niestety (bo przecież różne są przypadki...) prawo jest po Twojej stronie.

 

Po pierwsze: USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych1) Rozdział 10 Ochrona wizerunku, adresata korespondencji i tajemnicy źródeł informacji Art. 81. 1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie. 2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku: 1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych; 2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

 

A po drugie wkleję pewien komentarz, który jasno mówi, co w takiej sytuacji robić (a który odnosi się do ów pana robiącego zdjęcia) ;)

 

"Jakby mi przyszło wezwanie, poszedłbym na komendę, spojrzał na zdjęcię i poprosił o legalizację urządzenia, którym to zdjęcie zostało wykonane. Jeżeli takiej nie ma, to ja nie mam pewności, że to zdjęcie jest prawdziwe, przecież w dzisiejszych czasach łatwo jest zrobić fotomontaż. Sprawa podejrzewam skończyła się by w sądzie (chyba, że kumaty policjant by się zorientował, że nie z frajerem ma doczynienia i darował). Musimy nauczyć się wykorzystywać prawo, które NAS WYKORZYSTUJE :smile:. Skoro, instalują fotoradary, przenośne radary, samochody radary i muszą mieć mnóstwo papierków, zdjęcia jakiegoś PANA ROMANA są tak samo ważne jak zdjęcia z komunii."

If you think you don't need a helmet, you probably don't.

Link to comment
Share on other sites

Jeżdżąc po centrum miasta samochodem zauważyłem dziwne zjawisko od paru miesięcy.

Mianowicie już kilka razy (4-5) zauważyłem że jadąc autem ktoś na chodniku robił zdjęcia przejeżdżającym samochodom - właściwie centralnie kierowcą.

O co chodzi... czy moja puszeczka jest taka piękna... no raczej nie, ja taki przystojny... tym bardziej.

Ktoś potrzebuje zdjęcie do gazety lub czegoś podobnego, związane z ruchem ulicznym.... chyba zbyt często by się to zdarzało....

Jakiś czas temu w gazecie pisali o jakimś dziadku, który fotografuje kierowców jadących bez pasów, gadających przez telefon itp. a potem zanosi fotki na policję. Czyżby znalazło się wielu naśladowców dziadka?

Sprawa może i błaha, ale w epoce fotoradarów i wszechobecnej inwigilacji z lekka wkur...jąca, niby nie mam nic na sumieniu, no może czasem zdarza mi się komórkę odebrać, ale donosicielstwa nie znoszę...

 

Więc jak myślicie... po grzyb komuś fotki samochodów ??

Witaj,kiedyś mój znajomy też pstrykał fotki,płacili mu za fotografowanie dyżych reklam itp.Wtedy również fotografował auta najlepiej autobus na tle tej reklamy ,chodziło ponoć o to jak jest naklejona i czy jest dobrze widoczna dla ludzi.robił też taki numer ,że specjalnie stał tak zby go było widać jak robi foto,a my jak go widzieliśmy odwracaliśmy głowy czy on nam robi fotkę czy komyś za nami i w ten sposób miał piękną fotkę gdy ty niby patrzysz na tą reklamę czy tam bilbord któremu on pstrykał zdjęcie.Sam latem się dziwiłem gdy jechałem w pracy autobusem na 98 przy centralu a gośc pstryknął fotkę,wtedy myślałem,że chce napisać skargę jakie PARCHY jeżdżą w MPK.;p

Link to comment
Share on other sites

piotreklodz

:laugh2:

 

 

czyli jak mniemam nie doniesiesz odpowiednim służbom na sąsiada/kę, który/a regularnie niapierd.la swoje dzieci kijem od szczotki.....? bo przecież donosicielstwa nie znosisz....

 

teraz narzekasz na to że ktoś tam pstryka fotki kierującym, którzy potencjalnie łamią jakiś przepis, ale np. gdyby Twoje dzieci czy tam bliscy korzystali z tej drogi to myślę że już nie miałbyś nic przeciwko temu, że ktoś robi zdjęcia komuś kto np. tnie na czerwonym świetle...

 

podobnie jak ktoś uwłacza policji na wszelkie możliwe sposoby, a jak grozi mu niebezpieczeństwo to dzwoni do nich po pomoc....

 

jak więc widzisz życie może zweryfikować głoszone przez nas poglądy, lub zmieniają się one diametralnie w zależności od wielu czynników

 

Porównujesz jakieś debilne donoszenie na ludzi jeżdżących bez zapiętych pasów do maltretowania dzieci??

 

Najśmieszniejsze jest to że takie teorię zazwyczaj głoszą Ci którzy pierwsi odwrócą się w drugą stronę widząc kieszonkowca wyciągającego portfel babci z koszyka, albo uciekną widząc oprycha wyciągającego radio z auta pod blokiem. No ale prawdziwi bohaterowie wolą pisać donosy na sąsiada myjącego auto przed domem, albo dziadka nielegalnie sprzedającego kwiatki pod cmentarzem.

Edited by piotreklodz (see edit history)

Tylko Honda -> XL600V + XR400R = :riding:

Link to comment
Share on other sites

Też miałem taka sytuacje bodajże na dąbrowskiego przed skrętem na lodową nie pamiętam czy facet czy kobieta w każdym bądź razie z zielona kamizelką odblaskową zrobiła mi zdjęcie, około tydzień temu może trochę ponad, też byłem zniesmaczony i zarazem pomyślałem, kto to ku*wa jest. 

Link to comment
Share on other sites

Tomasz i Piotrek - nie kłóćcie się :smile:

Ważne , że wiemy co teraz mamy robić jak ktoś będzie nas fotografował - GAZ DO DECHY - WYCIERACZKI WŁĄCZYĆ- A PÓŹNIEJ DELIKWENTOWI  ZADAWAĆ PYTANIA - :smile:

Link to comment
Share on other sites

Czemu mam wrażanie że Pan Roman w końcu trafi na kogoś nerwowego i nie będzie miał czym robić tych zdjeć.. w gipsie troche cieżko

Link to comment
Share on other sites

Guest Kmicic

Czemu mam wrażanie że Pan Roman w końcu trafi na kogoś nerwowego i nie będzie miał czym robić tych zdjeć.. w gipsie troche cieżko

 

Już trafił. W ubiegłym roku instruktor z jakiejś autoszkoły kopnął go w tyłek. Pan Roman złożył doniesienie o pobiciu. Nie mam pojęcia jak się sprawa skończyła.

Gdy w ubiegłym roku zamknęli Węglową i na Składowej ustawili zakaz skrętu w prawo, to Pan R. nie robił zdjęć. Pan R. nakręcił film, bo pewnie nie nadążął pstrykać.

Link to comment
Share on other sites

Pozwolicie, że z racji osobistych doświadczeń z tym "dżentelmenem" a także wykonywanej pracy ( Niebieski nie jestem) dołoże swoje trzy grosze w dyskusji. Sam zostałem nagrany przez tegoż jegomościa i po około pół roku wezwany na komisariat na żeromskiego. Wykroczenie polegało na przecięciu trzech linii ciągłych ( ups.... ). Pomyślałem, że wykpię się z tego, a że umiejętnosci i fantazji natury prawnej mi nie brakuje, w głowie miałem ułożony plan: nie rozpoznam się na załączonym filmie, złożę wnioski dowodowe o dopuszczenie w postępowaniu o wykroczenie dowodu z opinii biegłych z zakresu informatyki, po dostarczeniu im oryginalnego nosnika danych zawierajacego nagranie wykroczenia, na okoliczność autentycznosci nagrania i daty jego sporządzenia ( wykroczenie przedawnia się w terminie rok plus rok ) a nadto dowodu z opinii bieglego antropologa - na okoliczność tego.... no upraszczając... czy ten gość za kierownicą to ja ;). Otóż rzeczywistość okazała się nieco inna - dwóch Panów policjantów w komisariacie na Żeromskiego zajmuje się WYŁĄCZNIE wyroczeniami ujawnionymi przez tego... obywatela z misją ( usilnie próbuję go nie obrażać - bo jegomość skłonny mi wytoczyć powództwo o ochronę dóbr osobistych - mała dygresja: jest do tego zdolny albowiem np. złożył doniesienie do Prokuratury na prezesa Sądu Okręgowego - o popełnienie przestępstwa znieważenia godła narodowego to jest czynu z art. 137 kodeksu karnego - albowiem godło na gmachu Sądu miało mieć rzekomo niewłaściwą koronę. ) Panowie sami mają go dość - ale nie uwzględniają żadnych wniosków dowodowych - i kierują sprawę do Sądu - który uwzględnia jakość nagrania - zawierającego także datę jego sporządzenia - i wydaje wyrok zazwyczaj w trybie nakazowym, wniesienie sprzeciwu raczej nic nie daje, albowiem sąd także zazwyczaj oddala wnioski dowodowe w powyżej nakreślonym kształcie. Sprawa nie jest więc taka prosta. I raczej takich nagrań tzreba unikać. A na marginesie dwaj przemili zresztą Policjanci z Żeromskiego sugerowali nawet że gdybym znalazł sposób by nie karać za tak ujawnione wykroczenia - chętnie by się nad takim sposobem pochylili. W przeciwnym razie kierują wnioski do Sądu - bo jak zakończą sprawę pouczeniem - to Romcio natychmiast pisze na nich skargi w trybie administracyjnym albo zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa - niedopełnienia obowiązków służbowych.

Kończąc przydługi elaborat - dwaj przemili Policjanci opowiedzili mi że pewnego roku Pan Roman przysłał nagranie kilku tysięcy wykroczeń z jednego dnia - otóż udał się na wszystkie łódzkie cmentarze w dniu wszystkich swiętych i uwiecznił kilka tysięcy źle zaparkowanych pojazdów - wszystkie postępowania należało wszcząć, wezwać właściciela pojazdu, ustalić kierowcę, spisac kilka protokołów i zakończyć pouczeniem. Domyśłacie się że Pan Roman nie cieszy się takze ich sympatią. Niestety jedyną drogą powstrzymania go w kolejnym roku było - wezwanie go na komisariat w dniu 1 listopada na kilka następujacych po sobie czynnosci z jego udziałem, tak by maksymalnie ograniczyć jego obsesyjną działalność w tym dniu. PARANOJA - a swoją drogą nadgorliwość jest podobno gorsza od faszyzmu - a faszyzm tępic należy - o czym nawet rodzima konstytucja wspomina - więc ja jak gościa spotkam ponownie .... jedynka, wsteczny, znowu jedynka i tylko zawieszenia szkoda ( CO TRAKTOWAC NALEŻY PANIE ROMANIE JEDYNIE JAKO ŻART A NIE GROŹBĘ BEZPRAWNĄ W ROZUMIENIU ART. 190 KODEKSU KARNEGO )

Link to comment
Share on other sites

Dobrze wiedzieć Krzysztof .. :huh: Dla mnie to pan Roman ma troche nie ten tego.. :blink: Mam nadzieje że jak bede jechał równiarką lub walcem to mnie nie nagra bo chyba z tablic rejstracyjnych to nici będą  :smile:  :smile: nie raz na tych maszynach trzeba naginać prawo  drogowe inaczej nie da się.. :ph34r:  :ph34r:

 Nie mam siły, by wstać,

nie mam siły, by iść.
Nie mam siły, by grać,
nie mam siły, by żyć.
Eksploduje mój mózg,
atakuje mnie chłód.
Zasypuje rój gruz,
to rujnuje mnie znów,
ale nagle w żagle łapię ciepły wiatr,

Link to comment
Share on other sites

Daniel... jak będziesz jechał równiarką lub walcem - to najlepiej by było jakbyś Ty go upolował... :smile: nie trzebaby nawet wstecznym poprawiać ;)

Link to comment
Share on other sites

piotreklodz

Czad.... a myślałem że to Exspress wyssał to z palca żeby mieć ciekawy artykuł.

 

Ja myślę że na Pana Romka jest bardzo łatwy sposób - jak ktoś go spotka niech zrobi jemu ładną focię na której będzie rozpoznawalny i wrzuci gdzie się da.... Myślę że na efekty nie będzie trzeba długo czekać.

 

Swoją drogą to albo gość ma już naśladowców, albo jest bardzo aktywny bo inaczej nie rzuciłoby mi się to w oczy jeżdżąc po Łodzi.

 

edit.

Jeszcze takie coś mi się nawinęło:

 

"Jeżeli dostaniecie wezwanie do WRD za zdjęcia wykonane przez tego typka zgłaszajcie, że autor zdjęcia stworzył zagrożenie bezpieczeństwa ruchu przez oślepianie kierujących oraz, że bez zezwolenia umieszcza na drodze lub w jej pobliżu urządzenie wysyłające lub odbijające światło w sposób powodujący oślepienie albo wprowadzających w błąd uczestników ruchu. Art. 45 ust. 1 pkt 7 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym. Każde takie zgłoszenie musi być przez Policję przyjęte i muszą wyciągnąć konsekwencje wobec autora ponieważ dopuścił się tego wielokrotnie."

 

Romciu jest już bardzo znany i popularny wśród kierowców jak się okazuje....

Edited by piotreklodz (see edit history)

Tylko Honda -> XL600V + XR400R = :riding:

Link to comment
Share on other sites

Daniel... jak będziesz jechał równiarką lub walcem - to najlepiej by było jakbyś Ty go upolował... :smile: nie trzebaby nawet wstecznym poprawiać ;)

Wpadło mi to juz na myśl..walec by był odpowiedniejszym narzedziem  :biggrin: jeszcze fajs by sie przydał pana "fotografa" i niech pstryka po opadnieciu sniegów w okolicach Widzewa  :smile:  :smile: 

Dla mnie to paranoja ..wybaczcie ale skoro robi za takie coś foty ..rozumiem był wypadek ktoś spier...z miejsca wypadku ok zrób fote  , konkretna itd..a nie za takie coś :wink: jak podjedziemy pod Central na spot czwartkowy też nam zrobi fote?foty? że stoimy jak za przeproszeniem "panie prostytutki"?

Czy za to że duża emisja spalin i hałas? :blink:  :blink:

 Nie mam siły, by wstać,

nie mam siły, by iść.
Nie mam siły, by grać,
nie mam siły, by żyć.
Eksploduje mój mózg,
atakuje mnie chłód.
Zasypuje rój gruz,
to rujnuje mnie znów,
ale nagle w żagle łapię ciepły wiatr,

Link to comment
Share on other sites

Nawet nie wiedziałem, że jest ktoś taki jak Pan Roman, choć w tamtym roku też jakiś gościu robił mi fotki przed centralem jak stałem motorkiem na chodniku, ale do tej pory nic mi nie przyszło i mam nadzieje, że nic nie przyjdzie... 

PS. Ludziom takim jak Pan Roman to naprawdę się nudzi i nie mają co ze sobą zrobić... Wzięli by się za coś pożytecznego. 

Żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro, marz tak jakbyś miał żyć wiecznie...

Link to comment
Share on other sites

dobry pomysł z robieniem romciowi zdjec i upublicznianie ich gdzie się da . toż to jakiś ubek pier....ny . takimi to się brzydzę . kolegów to on nie ma na bank . w czasie wojny za donoszenie to była kula w łeb .

Link to comment
Share on other sites

Ja próbuje go upolować już odkąd grasuje więc jak więcej osób się włączy w akcję to w końcu się go namierzy tylko co potem. W sumie nie chciał bym mieć dziadka ze schizą na sumieniu.

:P
Link to comment
Share on other sites

Nawet jeśli złamałbyś w jakis sposób przepisy i ktoś by Cię na foto uchwycił, to stety albo i niestety (bo przecież różne są przypadki...) prawo jest po Twojej stronie.

 

Po pierwsze: USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych1) Rozdział 10 Ochrona wizerunku, adresata korespondencji i tajemnicy źródeł informacji Art. 81. 1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie. 2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku: 1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych; 2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

 

A po drugie wkleję pewien komentarz, który jasno mówi, co w takiej sytuacji robić (a który odnosi się do ów pana robiącego zdjęcia) ;)

 

"Jakby mi przyszło wezwanie, poszedłbym na komendę, spojrzał na zdjęcię i poprosił o legalizację urządzenia, którym to zdjęcie zostało wykonane. Jeżeli takiej nie ma, to ja nie mam pewności, że to zdjęcie jest prawdziwe, przecież w dzisiejszych czasach łatwo jest zrobić fotomontaż. Sprawa podejrzewam skończyła się by w sądzie (chyba, że kumaty policjant by się zorientował, że nie z frajerem ma doczynienia i darował). Musimy nauczyć się wykorzystywać prawo, które NAS WYKORZYSTUJE :smile:. Skoro, instalują fotoradary, przenośne radary, samochody radary i muszą mieć mnóstwo papierków, zdjęcia jakiegoś PANA ROMANA są tak samo ważne jak zdjęcia z komunii."

 

Grasuje niestety nie tylko Romek...Moja znajoma w sobote byla na bałuckim komisariacie, bo jakis jegomosc pstryknal fotke pod Manu, gdy jadac Aftem rozmawiala przez tel kom. ..

Motocykloza, w moejscu publicznym masz prawo robic foto komi i czemu ci sie zapragnie...Kodeks Wykroczen, czy Ustawa Prawo o Ruchu Drogowym, dopuszczają nagrania, zdjecia osob postronnych jako dowod. Te urzadzenia nie musza miec zadnej legalizacji, kalibracji, czy testow... itd...foto za komórki, rejestrujące wykroczenie będzie dowodem. Legalizacja, kalibracja, atesty niezbęne są dla fotoradarów ( kalibracja pomiaru prędkości - to urządzenia pomiarowe), legalizacja wymagana jest dla Alkotestów, dla kamer monitoringu miejskiego, itd...Generalnie, wszedzie tam gdzie sa to urządzenia wykorzystywane przez administracje publiczna...ale tez nie zawsze...Aparaty foto, kamery wykorzystywane np. do oględzin wypadków drogowych przez policję, albo do dokumentowania wykroczeń przez straz miejska sa "normalnymi"urzadzeniami bez zadnych atestow itd...

Niestety trzeba sie zastanowic czy warto walczyc z wiatrakami(Sady) czy zaplacic najmniejszy wymiar kary...Oczywiscie,zawsze mozemy powiedziec,ze na foto to nie my, ze to przyjaciel, przyjaciolka z Turkmenistanu, ale ... to moze trwac i kosztowac nas sporo czasu i kasy...

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...