Jump to content

Triumph Tt600 Grubego :p


Gruby124
 Share

Recommended Posts

Siema wszystkim ostatnio jakiś tydzień temu sprawiłem sobie nową maszynkę

Triumph TT600 Rocznik 2000.

jest to mój pierwszy sport i nie narzekam

LwG !

post-1413-0-95383700-1362665925_thumb.jpg

post-1413-0-24093500-1362665958_thumb.jpg

post-1413-0-60003900-1362665962_thumb.jpg

post-1413-0-17528400-1362665965_thumb.jpg

Edited by Suchy-wolk
temat (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Fajna maszyna i ciekawe malowanie  :riding:  Pytanie tylko jak z awaryjnością Twojego egzemplarza i czy jakieś mody zostały lub będą wprowadzone, bo rurka wygląda jak aramata  :decayed:

Link to comment
Share on other sites

A nie jeździłeś czasem wczoraj po Łodzi?

jeździłem :smile:

 

Fajna maszyna i ciekawe malowanie  :riding:  Pytanie tylko jak z awaryjnością Twojego egzemplarza i czy jakieś mody zostały lub będą wprowadzone, bo rurka wygląda jak aramata  :decayed:

jak na razie bez awaryjny jedynie do naprawy jest obrotomierz ale to szczegół :smile:  co do rurki to raczej ją zostawię bo ładnie pracuje z tego co wyczytałem to do triumpha wydechy dostarcza leo vince

więc jest ok :smile: kręci do 14tyś obrotów więc przy odcięciu jest na prawdę ładny dźwięk może w przyszłym sezonie zmienie na yoshimure albo microna ale to jeszcze zobaczymy

Link to comment
Share on other sites

Ja znam Jedno TT wyjątkowe  :decayed:  :decayed:  ale to twoje tez ładne  :bye:  oby słuzył jak najlepiej i jak naj dłużej  :angelnot:  :angelnot:

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Cześć, widzę tutaj aż dwoje właścicieli TT, pozwolę więc sobie zadać pytanie :smile:

Czy w tym modelu normalny jest taki charakterystyczny "metaliczno-szurający" dźwięk silnika? Oglądałem wczoraj TT600 z 2001 roku z przebiegiem teoretycznie około 25kkm i ogólnie wszystko wygląda bardzo dobrze, motocykl zadbany, właściciel sensowny, ale zaniepokoił nas właśnie taki charakterystyczny chrobot silnika. To był pierwszy i jedyny egzemplarz jaki oglądałem i nie mam porównania, pooglądałem sobie filmiki na Youtube i mam wrażenie, ze one wszystkie tak pracują, ale wiadomo - inaczej na żywo się ocenia. Ten, którego kupił założyciel tego wątku też jest na Youtube (poznaję po malowaniu i zepsutym obrotomierzu;)) i wydaję mi się, że dźwięk jest podobny.

Dobrze mi się wydaje, że ten typ tak ma czy jest to coś niepokojącego?

Link to comment
Share on other sites

2 000 km rocznie to moim zdaniem mało realna wartość. Chociaż kupując używkę na 90% jest pewne, że licznik kręcony. Ale to nie dyskwalifikuje przecież sprzęta :smile:

Link to comment
Share on other sites

Przebieg nie ma znaczenia, chodzi tylko i wyłącznie o ten charakterystyczny dźwięk. Po filmach nie jestem w stanie ocenić, a nie mam drugiego TT600 w zasięgu żeby porównać na żywo.

Link to comment
Share on other sites

 co do rurki to raczej ją zostawię bo ładnie pracuje z tego co wyczytałem to do triumpha wydechy dostarcza leo vince

więc jest ok :smile: kręci do 14tyś obrotów więc przy odcięciu jest na prawdę ładny dźwięk może w przyszłym sezonie zmienie na yoshimure albo microna ale to jeszcze zobaczymy

 

Suchemu chyba chodziło o długość  :P nie myślałeś o skróceniu rury i ponownym przyspawaniu wydechu? na 3 zdjęciu widać jakby wydech wystawał za koniec motocykla :smile: 

Link to comment
Share on other sites

 

 

chodzi tylko i wyłącznie o ten charakterystyczny dźwięk

Triumphy tak mają, coś jakby zarzynany Wartburg z turbiną  :laugh2:

Link to comment
Share on other sites

Triumphy tak mają, coś jakby zarzynany Wartburg z turbiną  :laugh2:

O to, to :smile: Dzięki za konkretną odpowiedź, Triumph w poniedziałek został kupiony, nowy właściciel do dzisiaj nie jest pewny czy się cieszy ;) A mi się sprzęt bardzo podoba, ale pojeździłem i stwierdziłem, że jeszcze do takiej mocy musiałbym dojrzeć :smile:

Link to comment
Share on other sites

działkowy emeryt

Triumphy tak mają, coś jakby zarzynany Wartburg z turbiną  :laugh2:

ten charakterystyczny pogwizd u Triumpha to wałki przełożenia pierwotnego z kołami zębatymi o prostych zębach. Rozwiązanie to ma swoje zalety z mechanicznego punkty widzenia. Przekładnie na prostych zębach są trwalsze i mocniejsze - do przenoszenia większych obciążeń, ale zdecydowanie głośniejsze. W przypadku cichego rozwiązania - kół zębatych o skośnych zębach występują za to większe obciążenia na łozyskowanie wałka i kosza sprzęgłowego. Coś za coś.

Podobny gwiżdżący dźwięk miały Hondy VFR z rozrządem na kołach zębatych zamiast łańcucha - tam wałki rozrządu też pracowały na przekłądniach o prostych zębach. :smile:

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...