Jump to content

Wymiana Oleju


AndrzejCBR
 Share

Recommended Posts

Witam, zadaje trochę nie typowe pytanie, więc tak w styczniu 2012 roku zalałem moja Honde CBR F2 nowym olejem MOTUL 15-50 5100 oraz wymieniłem filtr oleju, w sezonie 2012 przejechłem 3 tysiące kilometów, motocykl nie pobiera oleju, olej w silniku jest nie wypracowany oraz o czystej barwie, tutaj moje pytanie czy wymienić olej na ten sezon? czy mogę śmigać na tym co jest? Wiem o tym, że zaleca się wymiane co rok nie zależnie od przebiegu, ale jak patrze na ten olej to żal wylewać. Czy gadanie o starzeniu sie oleju oraz rozkładu innych cząsteczek w tym przydapku jest znaczące? Proszę o praktyczne odpowiedzi.

Link to comment
Share on other sites

Mam podobnie, zmieniłem olej wyraz z filtrem na przełomie lipca sierpnia jak kupiłem moto. Przejechałem około 4/5 tys... Motocykla nie katowalem bo to pierwszy sezon więc w sumie grzecznie uczyłem się jeździć więc turystycznie to wyglądało...

Link to comment
Share on other sites

MarcinGraczykLDZ

Spotkałem się z różnymi opiniami oraz historiami - " ilu motocyklistów tyle opinii "

 

Niektórzy są zdania że olej powinien być wymieniony przed zimowaniem motocykla, natomiast na nowy sezon również powinien być on wymieniony od nowa ... :whistling:  Moim zdaniem absurd.

 

Na Twoim miejscu wymieniłbym dla spokoju własnego sumienia, tym bardziej że z tego co pamiętam to nie chcesz F2 oddawać w obce ręce. 

 

Z racji wykonywanego zawodu przywożę z Francji z miejscowości Peronne ( BP France ) olej Castrola do Strykowa. Wymagania odnośnie transportu maja ogromne - musi być to wożone na temperaturze dodatniej i jest bardzo rygorystycznie traktowane. Później ten sam olej płynie w naszych samochodach w zimie przy temperaturze minus 20 stopni przy rozruchu i nic się nie dzieje....

Link to comment
Share on other sites

Tak to prawda Marcin F2 nie chciałbym sprzedawać byle komu, bo naprawde dobra maszyna. Poczekam jeszcze na opinie kilku osób.

Link to comment
Share on other sites

działkowy emeryt

olej silnikowy to rafinat... olej motocyklowy smaruje również ( w duuuużej większości przypadków) sprzęgło - czyli elementy przenoszące moment obrotowy pod bardzo dużymi obciążeniami, w szerokim spektrum temeperatur jak i w w skrajnie wysokim tarciu...

rafinaty podlegają starzeniu... czyli wytrącaniu kwasów, zywic i osadów węglowych - te ostatnie dla panewek, czopów wału korbowego czy gładzi cylindrycznej to zabójstwo. Załóżmy że we współczesnym motocyklu wał korbowy kręci się średnio z prędkością 6-8tyś obr/min... czy dosypłabyś tam mikrodrobin żużlu albo koksu...?

Idżmy dalej - żaden silnik motocyklowy (ani żaden inny spalinowy) nie jest w 100% szczelny - bo konstrukcyjnie szczelny być nie może. Pierścienie uszczelniające mają swoją tolerancję luzów - i o ile są w stanie uszczelniać film olejowy o tyle już nie uszczelniają par czy skroplin frakcji benzyny, czy spalin pozostałych po spaleniu mieszanki. Te frakcje dostają się do oleju, powodując jego stopniowe rozcieńczanie, pogarszając własności smarne, następuje też żelowanie frakcji - znów zmiana jego lepkości...

I wreszcie utlenianie - olej poddany działniu powietrza, zwłaszcza w wysokiej temperaturze jest poddany katalizie, gdzie metal (czyli całe wnętrze silnika) działa jak katalizator reakcji chemicznej. Efekt? Powstawanie kwasów i koksowanie frakcji węglopochodnych - to w końcu rafinaty...

 

Zatem lecząc Wasze bolące brzuszyska ;) ... mikrofrakcje koksu, żużlu czy węgla - działają na panewki, gładzie łożyskowe czy ściany cylindrów jak ... papier ścierny...

Kwasy? ... weż nawet rozcieńczony kwas siarkowy i pokrop nim gumowy czy silikonowy uszczelniacz wału korbowego, albo uszczelniacze trzonków zaworowych... łożyska, których bieżnie są wykonane ze stopów brązowych podlegają reakcjom red-ox... czyli... sukcesywna korozja panewek... a ich korozja to rysy, wżery a w skrajnych przypadkach wykruszanie...

 

Czy bańka oleju jest więcej warta? ... :woot: ... nie wydaje mnie się... ale ja się nie znam...

 

uffff nie ma to jak odreagować stres po robocie... w której cały czas widzę silniki tłokowe... jak nie takie, to inne - wchodzę na forum i co czytam? ...bleeee... :decayed:

Edited by działkowy emeryt (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

a z innej beczki,

 

lepiej na koniec sezonu wymienić, czy na początku ?

albo np. na koniec spuścić i bez oleju zimować, a na wiosnę zalać nowym ?

Link to comment
Share on other sites

Pytanie z tej samej beczki.

Na opakowaniu oleju jest wybita data, powiedzmy 03-10-2012 (bo dokładnie nie pamiętam ale zeszłoroczna).

Jeżeli nie ma żadnej informacji czego ta data dotyczy, powiedzcie czy to jest data produkcji czy ważności a może czegoś innego?

Link to comment
Share on other sites

działkowy emeryt

zależy od producenta albo konfekcjonera (nie każdy konfekcjoner jest producentem...)

jeśli masz samą datę to data prdukcji, jeśli masz EXP(xx.yyyy) to data rekomendowanego najpóźniejszego zastosowania.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...