Jump to content

Porady motocyklowe/Tips'n'tricks


x10d
 Share

Recommended Posts

LINK do stronki ze sporą dawką porad i podpowiedzi co do technik jazdy i innych aspektów motocyklowej rzeczywistości.

Częściowo przetłumaczone (z ang.), częściowo nie - ale myślę, że takie rzeczy warto przeczytać i się ich dowiedzieć lub sobie je przypomnieć.

 

 

Jak znajdziecie stronki z takimi ogólnymi poradami lub ciekawostkami - to w tym temacie je wklejajcie.

Link to comment
Share on other sites

co do źródła, to niekoniecznie jest to prawda. Autorem porad, do których link zarzucił x10d (super :cheers: ), jest James R. Davis - współautor książek "Motorcycle Safety and Dynamics", które nie są dostępne na polskim rynku w wersji tłumaczonej; natomiast "Motocyklista doskonały" oraz "Motocyklista doskonały. Droga do mistrzostwa" są dziełami Davida L Hough. Książki super - dorzucić można jeszcze "Strategie uliczne" - mniej technicznie, bardziej realistycznie - króciutkie powiastki na czas przed snem :laugh2:

bez dwóch zdań prawdą jest - ww. lektura jest i obowiązkowa, i przyjemna, i za każdym razem odkrywająca coś nowego. Mój paradoks: wewnętrzny głos grzmi i dudni, by uczyć się na cudzych błędach, ale jak przyjdzie co do czego - to mimo tego czytania i tak coś pójdzie nie tak, jak powinno... :blush:http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/cry.png

Link to comment
Share on other sites

Gosiu, Twoja wiedza zadziwia B) Ja nie przeczytałem jeszcze żadnej poważnej lektury i jak tak dalej pójdzie to będzie wstyd wsiadać w takim towarzystwie na moto :(Mam nadzieję że w razie czego udzielisz koledze korepetycji lub chociaż dasz parę rad :wub:

Link to comment
Share on other sites

  • 5 months later...
  • 3 weeks later...

Moje spostrzeżenie jest takie, że motocyklista NIGDY nie ma pierwszeństwa. Zawsze musi myśleć dodatkowo za innych kierowców i uważać za nich.Sam niestety byłem w takiej sytuacji, że nie zauważyłem motocyklisty, na szczęście nic się nie stało, ale drogę mu zajechałem. Było to tak:Przygotowywałem się do wyprzedzenia samochodu i gdy zobaczyłem lukę za ostatnim samochodem, wyskoczyłem. Gdy byłem w połowie wychodzenia na przeciwny pas, zauważyłem długie światła motocyklisty. Było za późno aby powrócić, ale na szczęście motocyklista zwolnił. Obyło się na przeprosinach z mojej strony.Jest też 2. strona tego medalu. Do wyprzedzania składałem się dobrych kilka kilometrów, motocyklista dobrze wiedział, że będę wyprzedzał a mimo to chciał mi trochę "zajechać" drogę i przytrzymać. Nie mam do niego żalu i nawet nie powinienem mieć, ale to dało mi do zrozumienia, że trzeba być uważniejszym na drodze.Powiem szczerze, że boję się szosy, nie dlatego, że średnio sobie radzę na asfalcie ale dlatego, że często kierowcy nie szanują motocyklistów. Nie raz miałem zajechaną drogę gdy jeździłem pierdzipędem (50 ccm). Na szczęście mocna pięść w szybę czy dach pomaga :smile: Z roku na rok widzę coraz więcej kierowców, którzy udostępniają prawą stronę jezdni tak aby przejechać motocyklem na światłach (prawą lub lewą, zależy od sytuacji) i to mnie cieszy. Mam nadzieję, że w końcu wszyscy zrozumieją, że motocykle choć wydobywają więcej spalin niż samochody to nie korkują tak dróg jak one :)Aha. Aby nie było offtopu. Rada ode mnie. Zawsze jeden palec na klamce sprzęgła i jeden na hamulcu :smile: Niestety raz przez to oblałem egzamin na A ale wtedy jest lepsza kontrola nad motocyklem podczas niespodziewanej akcji (poślizg, ktoś nam wyjedzie).

Link to comment
Share on other sites

Ja dopiero kilka dni jeżdżę po zimie a już kilka gwałtownych hamowań.1) Mickiewicza, jechałem w okolicach Sienkiewicza, kierunek na Retkinię i gość w aucie przede mną gwałtownie zahamował chcąc skręcić na parking w prawo. Oczywiście bez kierunku!2) Struga lub równoległa do niej - nie pamiętam dokładnie - ok. Piotrkowskiej w kierunku Retkini - notoryczne zajeżdżanie drogi przy wyprzedzaniu i zero kierunków.Prawda jest taka, że jadąc na motorze zawsze ustępujesz pierwszeństwa... i trzeba się dobrze rozglądać!

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie się z tobą zgadzam motocyklista nigdy nie ma pierwszeństwa. Niestety trzeba się z tym pogodzić. Pewnie za parę lat świadomość będzie większa ale będzie to dotyczyć tylko nielicznych młodych kierowców. Większość ludzi po 40-50 jest niereformowalnych nie mówiąc już o ledwo widzących geriatykach za kółkiem. I nie chcę tu nikogo obrazić. Czym starszy tym gorszy. W sobotę jechałem Północną z MTTR-u Przede mną dziadek na prawym pasie chce skręcić w Kilińskiego w prawo skręcił! Tylko taki łuk zebrał jakby jechał kamazem z przyczepą na 1/2 pasa lewego bez patrzenia w lusterko bez kierunku dla mnie debil który nie powinien się poruszać po drogach. We wtorek pod samym domem 300 metrów do bloku dziadek maluchem białym pięć metrów przede mną prosto pod moto. Stał i czekał a kiedy nadjechałem .... szkoda gadać! Byłem na szczęście przygotowany na ten wybryk.

Link to comment
Share on other sites

W sobotę jechałem Północną z MTTR-u Przede mną dziadek na prawym pasie chce skręcić w Kilińskiego w prawo skręcił! Tylko taki łuk zebrał jakby jechał kamazem z przyczepą na 1/2 pasa lewego bez patrzenia w lusterko bez kierunku dla mnie debil który nie powinien się poruszać po drogach. We wtorek pod samym domem 300 metrów do bloku dziadek maluchem białym pięć metrów przede mną prosto pod moto. Stał i czekał a kiedy nadjechałem .... szkoda gadać!

motocykle powinny mieć w standardzie działa armatnie tudzież wyrzutnie rakiet w miejscu halogenów

Link to comment
Share on other sites

Moje zdanie jest takie, że każdy kierowca powinien być badany co 5 lat. Każdy, nie ważne czy młody czy stary. Każdemu w między czasie może zdarzyć się wypadek, który może spowodować np. spowolnienie reakcji. Oczywiście kierowcy musieliby za to zapłacić co byłoby nie w porządku. No i trzeba by się liczyć z łapówkami... Niestety ale mogłoby to nie wyeliminować całkowicie słabego ogniwa.Trzeba uważać i tyle. Często to motocykliści przesadzają i zachowują się jak małpy w zoo. I przez takich półgłówków postrzegani jesteśmy jako dawcy nerek. Kultura przede wszystkim, ale czasem trzeba też kogoś opieprzyć aby się opanował :smile: Zdarzyło mi się uderzyć w dach czy szybę aby ktoś się uspokoił.I tu przypomniała mi się historia sprzed kilku lat kiedy to poruszałem się pierdzipędem (Gilera RCR 50 - fany motorower). Otóż jak to bywało w korkach, wyprzedzałem sobie auta po poboczu (ulica Sanitariuszek) i wszystko byłoby pięknie gdyby nie jeden przysłowiowy wieśniak. Stwierdził, że skoro on nie może nikogo wyprzedzić polonezem, to ja też nie mam takiego prawa. Mówiąc wprost bezczelnie zajechał mi drogę (bez kierunkowskazu, tuż przed "maską"). A że dzień wcześniej miałem sytuację podobną, spytałem taty co zrobić w takiej sytuacji. Odpowiedź była prosta: "Przywal w szybę to się nauczy". I w tym momencie przypomniała mi się ta sytuacja, ale że jestem raczej cierpliwy to postanowiłem nie rewanżować się i "pierdziałem dalej". Pan wraz z dwójką dzieci mieli ze mnie niezły ubaw kiedy to jadąc za nimi nagle kierowca wcisnął gwałtownie hamulec. Tak po prostu, w końcu chciał pokazać, że motocyklista nie może się równać z wieśniakiem. Wtedy coś we mnie pękła i mimo, że miałem tylko pierdzipęda to wiedziałem, że to może się kiedyś źle skończyć gdy na moim miejscu będzie ktoś inny. Specjalnie nadrobiłem kawał drogi by dotrzeć do sygnalizacji świetlnej. Tak też się stało. Zaczęło się korkować i "szefo" widział, że będę chciał go wyprzedzić. Rodzice przekazali mi trochę bystrości więc postanowiłem go zrobić w Karola. Stanął skośnie na pasie (w końcu zajeżdżał mi drogę od prawej do lewej) i dalej ruszyć się nie mógł. Wtedy to podjechałem do niego, wyskoczył z drzwi i zaczął się drzeć. Zdjąłem prawą dłoń z manetki gazu i mocnym ruchem jednostajnie przyśpieszonym przypierdoliłem (przepraszam za słownictwo) w dach. Wszyscy zamilknęli w samochodzie a ja "popierdziałem" dalej w kierunku bliżej nieokreślonym.Mam nadzieję, że już mu się nie będzie chciało specjalnie powodować zagrożenia na drodze. Wielokrotnie słyszałem o odrywaniu lusterek itp. I jestem za tym aby tak robić. Chyba dzięki wielu opowieściom krążącym po sieci (takich jak ta) kierowcy nauczyli się trochę poruszać po drodze z motocyklistami.Żebyście widzieli jak fajnie jest w Paryżu i jak tam szanują motocyklistów, których są tysiące... Tam to jest kulturka. Z tego co słyszałem to kierowcy mają obowiązek przepuszczać motocyklistów.

Link to comment
Share on other sites

Pysio bardzo fajna historia. Ja miałem zupełnie inny motyw i jestem bardziej nerwowy niż Ty. Opowiem w skrócie.Jeszcze jeździłem na cebrze 1000F i jechałem sobie na Kielce ze Skarżyska Kamiennej. Droga 2 pasy w 1 stronę, toteż postanowiłem nieco przycisnąć. Wyprzedzałem Peugeota 406 i w tym momencie koleś ni stąd ni z owąd zmienił pas na mój, podczas gdy go wyprzedzałem zwyczajnie spychając mnie na przeciwległy pas! Na szczęście nic tamtędy nie jechało ale tak czy inaczej ledwo utrzymałem się na moto. Debil, zero kierunku i zero lusterek! Wyhamowałem, zjechałem na pobocze i czekam na niego a gość długa! Specjalnie pojechałem za nim jeszcze 4 km i przed Kielcami jak typ stanął na światłach to zsiadłem z moto, wyciągnąłem go z auta jak stał na czerwonym i najebałem przy wszystkich. Po fakcie jak już grzecznie przepraszał wezwałem policję i opowiedziałem jaka sytuacja miała miejsce, pokazując obdrapaną prawą manetkę i ślady na tłumiku oraz owiewce. O ile dobrze pamiętam pan dostał 6 pkt i 500zł za spowodowanie wypadku i wp***dol gratis. Pozdrawiam wieśniaka ze Starachowic w bordowym peugeocie 406, mam nadzieję że to czyta!Pamiętam też jak panowie policjanci mieli niezły ubaw :biggrin:

Link to comment
Share on other sites

W tamtym roku stojąc w korku przed Paryżem miałem szczegółowy obraz jak to się we Francji odbywa -tam nikogo nie dziwi że ktoś się przeciska na skuterku czy moto -kierowcy puszek grzecznie ustępują miejsca - a z tego co zauważyłem to nigdy w życiu nie widziałem w jednym miejscu tylu moto i skuterów, naprawdę zatrzęsienie - kolega opowiadał że właśnie motocykliści nauczyli tego kierowców aut, bo gdy trafiał się cwaniak to koleś na moto walił kopa w drzwi auta i rura. Chociaż jak do Łodzi pojeździć z Aidekk-iem jechałem to w korku dobrońskim kierowcy aut zachowywali się przednie- nikt mi nie utrudniał i służyli pomocą :smile: pewnie wiedzieli że miałem mało czasu hehe - pozdro dla Aidekka przy okazji postu.

Link to comment
Share on other sites

Byłam kiedyś świadkiem sytuacji, kiedy pan w mercedesie postanowił nie przepuścić motocyklisty w korku. Jego koledzy obserwując całą sytuację zatrzymali się obok buraka w mesiu i chcieli mu grzecznie wytłumaczyć, że tak się nie robi, a że pan był odporny na argumenty, machał łapami i ich obrażał, motocykliści po prostu kopniakami pozbawili go lusterek. Podziałało, bo pan bez zbędnych dyskusji zamknął szybę i odjechał. Jego mina + widok smutnie wiszących lusterek w pięknym mercedesie - bezcenne ;)

Link to comment
Share on other sites

Coraz więcej jest jednośladów więc i świadomość jest większa. Każdy kto porusza się motocyklem czy nawet skuterem wsiadając do puszki na pewno w większym stopniu zwraca uwagę na to co się dzieje wokół niego. Myślę że każdy z nas wielokrotnie zwracał uwagę bądź nawet upominał znajomych, członków rodziny itp że poza puchami są jeszcze inni użytkownicy naszych kiepskich dróg.A to już coś. Niestety na kursach prawka kat B,C itd poświęca się temu zagadnieniu zbyt mało czasu!

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Ciekawe jakie miał rękawice ale chyba sportowe bo gość padł jak długi. Jeb... y leszczyk w dwóch na jednego.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Ciekawe jakie miał rękawice ale chyba sportowe bo gość padł jak długi. Jeb... y leszczyk w dwóch na jednego.

 

Bo miał skrupuły - 2 kopniaki na twarz i drugi do golenia proszę - hehe, pierwszy grzecznie odpoczywa na asfaltku liżąc rany a drugi cierpliwie czeka na swoją kolej

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...