Jump to content

Pomocy I Dobrych Rad Potrzebuje :) Cbr Vs R6


mundurowy88
 Share

Recommended Posts

Zamierzam kupić motorek na kilka sezonów i mam na oku Honde CBR 600 RR rok 2004 i Yamahe R6 2003 rok. Potrzebuje kilku rad i opinii co do tych motocykli, wady, zalety, awaryjność, wygoda, jak sprawują się na dalsze drogi i latanie po mieści? jak spalanie przy zapitalaniu i normalnej jeździe.

 

Teraz napisze co ja wiem ... Honda ponoć ma jakiś brak mocy na wolniejszych obrotach rozkręca się dopiero od wysokich, kijowata pozycja do siedzenia i latem daje się we znaki wydech pod zadupkiem i coś było nie tak z zaciskami lubiły się zacinać, jak na 600 setkę sporo pali, zawieszenie na nasze drogi się nie nadaję. Jeżeli już to nowsza wersja z 2005 roku ponoć poprawiona pozycja- wygodniej się siedzi i zaciski są ok zawieszenie lepsze - tylko cena mało do mnie przemawia od 15 tyś w górę

 

Co do Yamahy to za dużo nie wiem ... jedni chwalą drudzy nie, ciekawi mnie jak zawieszenie i wytrzymałość silnika. Chodzą też negatywne opinie o skrzyni biegów. Za to mówią że motor i do jazdy i do zabawy. Cena za ten rocznik jest o wiele bardziej rozsądna niż Hondy...

 

Powiedzcie coś więcej ... może ktoś jeździł na tym i na tym i ma porównanie i mógłby się wypowiedzieć w tej kwestii :smile:

Link to comment
Share on other sites

Sorry może to dziwnie zabrzmi i monottonnie ale miałeś już 600  :angelnot:  więc może czas na cos więcej... ;) zakup. honde cbr 900 sc 33 lub 929 np :biggrin:  nie będziesz miał problemów ani z moca ani z pozycja itd. .. :biggrin:  a zwłaszcza w sc 33  :biggrin: ..a co do 600 rr to zgłoś się do "kuba" a co do r6 to np "Masiek"...

... :P każdy na pewno ci pomoże  ;)  ;)

MUsisz sam sobie odpowiedziec do czego ma ci służyć 2oo i jakie wady ci odpowiadaja a które nie..z tym że ja nie patrzę na wady gdyz każde 2oo koła takie posiada ...jak nie pozycja ...to toporne sprzegło...to problemy"wredota" z ładowaniem... to spalanie... :whistling:  :whistling:   Bierz to moto które ci się podoba  a zwłaszcza które upolujesz w nie "nagganym" stanie technicznym.. :bye:

Edited by daniel33650 (see edit history)

 Nie mam siły, by wstać,

nie mam siły, by iść.
Nie mam siły, by grać,
nie mam siły, by żyć.
Eksploduje mój mózg,
atakuje mnie chłód.
Zasypuje rój gruz,
to rujnuje mnie znów,
ale nagle w żagle łapię ciepły wiatr,

Link to comment
Share on other sites

Miałem w planie 959 ... ale mam w domu taki hamulec w postaci kobiety :P(i tak nie jest źle bo miały być meble do kuchni no ale Hanka wygrała) na 600 setce przelatałem jeden sezon i w sumie pierwszy jeśli chodzi o moto - nie licząc motorynki w podstawówce :P śmigałem F2 z 93 r a chciałem coś nowszego na dłużej Kuba ma właśnie z 2005 rok albo 2006 a to już ta nowsza wersja jest. Dzięki

Link to comment
Share on other sites

Miałem w planie 959 ... ale mam w domu taki hamulec w postaci kobiety :P(i tak nie jest źle bo miały być meble do kuchni no ale Hanka wygrała) na 600 setce przelatałem jeden sezon i w sumie pierwszy jeśli chodzi o moto - nie licząc motorynki w podstawówce :P śmigałem F2 z 93 r a chciałem coś nowszego na dłużej Kuba ma właśnie z 2005 rok albo 2006 a to już ta nowsza wersja jest. Dzięki

959 ? :whistling:  :whistling:  nie znam tego modelu  :angelnot:  jakiś nowy wypósciła HONDA? :decayed:  :decayed:  kup 929..i powiedz że 600 i tyle  :angelnot:  :angelnot: 

 Nie mam siły, by wstać,

nie mam siły, by iść.
Nie mam siły, by grać,
nie mam siły, by żyć.
Eksploduje mój mózg,
atakuje mnie chłód.
Zasypuje rój gruz,
to rujnuje mnie znów,
ale nagle w żagle łapię ciepły wiatr,

Link to comment
Share on other sites

działkowy emeryt

954 miało być :P jej wiedza o motorach czasem mnie przeraża :biggrin:

coś tu się kupy nie trzyma ...skoro taka wiedza o motocyklach, powinna wiedzieć, że to bez żadnej róźnicy czy wytniesz paciaka na F2ce czy na 1199 Panigale :whistling:

poszukaj sobie gixxa 7,5 - będziesz miał złoty środek :decayed: bo honda nie jedzie a w yamasze wylata dwójka...

...z każdym dniem rośnie liczba ludków, którzy mogą pocałować mnie w d*pę....

 

 

 

... dlaczego mężczyźni nie mają cellulitu...?!?!?

... bo to nieładne jest...

Link to comment
Share on other sites

http://www.scigacz.pl/O,motocyklach,w,sieci,szczerze,do,bolu,20040.html 

 

Przymierz się do maszyn bo w łodzi kilka osób takie ma.

Porozmawiaj z właścicielem ale nie na zasadzie, który będzie dla mnie lepszy ale zadając konkretne pytania.

Opinie o słabym dole, niewygodnej pozycji itp często bardzo indywidualne. 

 

Mnie w zasadzie na wszystkim jest w ch... niewygodnie wiec powinieneś sobie kupić GoldWinga :P

 

 

coś tu się kupy nie trzyma ...skoro taka wiedza o motocyklach, powinna wiedzieć, że to bez żadnej róźnicy czy wytniesz paciaka na F2ce czy na 1199 Panigale

O drogi emerycie mylisz się

Jak sam wskazywałeś w jednym z wątków: spróbuj to później naprawić  :smile:

Motocyklistą nie staniesz się z chwilą kupna motocykla !!!

 

Jest to pasja, którą trzeba poczuć całym sercem, rodzi się pewien rodzaj więzi 'człowiek-maszyna', dająca sens życiu i uczucie wolności jakiej nikt nie jest w stanie dać nam na tym świecie.

 

Pasja ta staje się najmocniejszym narkotykiem, który rządzi naszym życiem. Nawet gdy ją porzucimy zostawia za sobą pustkę, jakiej nie da się wypełnić niczym innym !!!

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie zgadzam się z Ridem - odczucia na temat słabości niektórych modeli są mocno subiektywne. Wiele zależy od tego, kto czym jeździł wcześniej. Moja r6 urodziła się co prawda w 2002, a od te od 2003 to już zupełnie inna bajka, bo są już na wtrysku, więc o charakterystyce tych nowszych Ci nic nie powiem, ale przy r6, niezależnie od rocznika, znaczenie może mieć Twój... wzrost :biggrin: Kilku wielkich chłopów miało okazję się karnąć moim skarbem i się okazało, że w ich opinii jest trochę taki... zabawkowy :P W sensie, że nie wygodnie im się siedzi, bo r6 jest mała i po prostu przy dłuższej jeździe bolą nogi. Dla mnie to zaleta, bo jestem niska, ale jak widzisz punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :smile: 

 

 

poszukaj sobie gixxa 7,5 - będziesz miał złoty środek

 

Może faktycznie się przyjrzyj - miałam okazję pojeździć i jest naprawdę fajny. Moc większa niż w 600, a motocykl bardziej poręczny i zdecydowanie lepszy od litra jeśli chodzi o codzienne poruszanie się po mieście. No i spalanie mniejsze, chociaż wiadomo, że dużo zależy od ruchomości prawego nadgarstka ;)

 

 

Nie słuchaj kobiety! Kup R1 na wtrysku, będziesz zadowolony

Weź Lans, bo to już jest nudne  :thumbdown:  nie wszystkich jara zapierdalanie czysta na Dellu  :wry:

Nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.

Link to comment
Share on other sites

Julka, bo ja nie rozumie po co kupowac mała 600, jak mozna za te same pieniadze kupic litra . Dużej różnicy w spalaniu nie ma, a jeździ o niebo lepiej...

Link to comment
Share on other sites

 

Julka, bo ja nie rozumie po co kupowac mała 600, jak mozna za te same pieniadze kupic litra . Dużej różnicy w spalaniu nie ma, a jeździ o niebo lepiej...

No ma więcej mocy, ale co z tego? Niektórzy wolą komfort niż 220 kucy pod d*pą :smile: Ja to rozumiem. Nie wmawiaj nikomu, że litr pali tyle samo co 600 i że jest tak samo dobry do jazdy po mieście, nie mówiąc już o jego wadze :smile: Zależy do czego będzie motocykla używał - na codziennie dojazdy do pracy nikomu nie potrzebny jest litr, a mieć dla LANSU to słabe strasznie, nie sądzisz? :biggrin: Poza tym, skoro chłopak sobie założył, że kupi 600 to może dajmy mu wolność wyboru i nie sugerujmy, że jest słabiakiem, bo chce kolejną sześćsetkę. Z tego co pisze wynika, że przejeździł jeden sezon na jakiejś prehistorycznej F2, więc uważam, że zakup nowszej 600 lub 750 jest jak najbardziej rozsądny.Tak nawiasem mówiąc - trochę pokory - małe to są "250" ;)

Nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.

Link to comment
Share on other sites

No ma więcej mocy, ale co z tego? Niektórzy wolą komfort niż 220 kucy pod d*pą :smile: Ja to rozumiem. Nie wmawiaj nikomu, że litr pali tyle samo co 600 i że jest tak samo dobry do jazdy po mieście, nie mówiąc już o jego wadze :smile: Zależy do czego będzie motocykla używał - na codziennie dojazdy do pracy nikomu nie potrzebny jest litr, a mieć dla LANSU to słabe strasznie, nie sądzisz? :biggrin: Poza tym, skoro chłopak sobie założył, że kupi 600 to może dajmy mu wolność wyboru i nie sugerujmy, że jest słabiakiem, bo chce kolejną sześćsetkę. Z tego co pisze wynika, że przejeździł jeden sezon na jakiejś prehistorycznej F2, więc uważam, że zakup nowszej 600 lub 750 jest jak najbardziej rozsądny.Tak nawiasem mówiąc - trochę pokory - małe to są "250" ;)

Komfort... sama wcześniej napisalas ze Twoj koledzy narzekali, bo jest mała.Litr to nie hayabusa i nie ma z nim najmniejszych problemów w poruszaniu sie po miescie. Jeśli chodzi o wagę i wielkość, to między Twoja R6, a R1 powyżej 2003 dużej różnicy nie ma...Wszystko zależy od tego jak bedziesz jeździł i do czego potrzebujesz . Ja osobiście polecam litra.
Link to comment
Share on other sites

 

Komfort... sama wcześniej napisalas ze Twoj koledzy narzekali, bo jest mała.

Ale znowu nie wszyscy mają 190 cm wzrostu :smile:

 

 

Jeśli chodzi o wagę i wielkość, to między Twoja R6, a R1 powyżej 2003 dużej różnicy nie ma...

 

Dla kogoś, kto nie za bardzo jeszcze ogarnia nawet 10 kg to może być dużo.

 

 

Wszystko zależy od tego jak bedziesz jeździł i do czego potrzebujesz .

Dokładnie. Jak potrafisz jeździć po zakrętach to mając 600 i łamagę na litrze poślesz z płaczem do kąta ;)

Nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.

Link to comment
Share on other sites

 

Honda ponoć ma jakiś brak mocy na wolniejszych obrotach rozkręca się dopiero od wysokich, kijowata pozycja do siedzenia i latem daje się we znaki wydech pod zadupkiem i coś było nie tak z zaciskami lubiły się zacinać, jak na 600 setkę sporo pali, zawieszenie na nasze drogi się nie nadaję. Jeżeli już to nowsza wersja z 2005 roku ponoć poprawiona pozycja- wygodniej się siedzi i zaciski są ok zawieszenie lepsze - tylko cena mało do mnie przemawia od 15 tyś w górę

 

Jeśli chodzi o CBR 600 RR 2003/2004 i 2005 to nie wiem jakim cudem pozycja może być wygodniejsza w modelu 2005? :P Jesli się mylę niech mnie ktoś poprawi ;) Model RR 2005 różni się tym, że jest po tzw. lifcie... Zmienione wloty powietrza z zewnątrz, posiada już zawieszenie UPS z promieniowo mocowanymi zaciskami i ma bodajże węższą kanapę.

Poniżej link do artykułu odnośnie zmian: http://www.motocykl-online.pl/testy/Honda_CBR_600_RR_2005

 

Jeśli chodzi o R6 2003/2004 a 2005 to sprawa ma się podobnie. W przypadku R6 nie było zmian wizualnych tylko włożone zawieszenie UPS z nowymi zaciskami... Jakies drobniutkie zmiany wewnątrz.

 

Co do jazdy, CBR 600 czy też 600 RR jeśli chodzi o silnik oddawała moc regularnie, wzrost mocy i momentu był w zasadzie liniowy. R6 natomiast miała takie "jebnięcie" w górnej partii obrotów (nagły jakby przyrost mocy :P )

 

Jeśli mówimy o wydechu w 600 RR to też nie przesadzajmy, nie jest pod zadupkiem znowu jakoś gorąco ;) Ja w ZX10R miałem w zasadzie dwa duże kominy i jakoś Dagmara nie narzekała, że ją "parzy" :P

 

Reasumując, jak dla mnie w zasadzie każde 600 dla przeciętnego użytkownika nie będą zbytnio różniły się pod względem mocy. Nikt raczej nie odczuje tego, że CBR ma 117 KM a R6 120 KM :P Osiągami są zbliżone i dopiero na torze jak ktoś jest mocniej zaawansowany to odczuje różnice, i będzie w stanie je wykorzystać ale chyba nie przy normalnej jeździe typu traska + miasto...

 

Wybór zależy od indywidualnych upodobań, wzrostu kierującego i dopasowania :smile: Zależy co komu lepiej leży ;)

 

Co do spalania to w zasadzie 600 i litr może palić tyle samo w zależności jak się odkręca :smile: W moim przypadku jak miałem ZX6R to paliła podobnie jak ZX9R czy też ZX10R (w zależności od stylu jazdy oczywiście).

 

 

Kup R1 na wtrysku, będziesz zadowolony :smile:

 

Zaczyna się... W 100% zgadzam się z Julliiąąą. Do Ciebie LANS nie dociera nadal, że nie każdy musi i chce latać litrem :biggrin: A do tego, niekiedy latanie 600 może być przyjemniejsze i wygodniejsze niż litrem :smile:

 

 

Julka, bo ja nie rozumie po co kupowac mała 600, jak mozna za te same pieniadze kupic litra

 

Mocno przesadziłeś z tą tezą :P Załóżmy w budżecie 15 tys. zł możemy kupić zadbaną, fajną R6 2005 czy CBR 600 RR 2005 a litra jakiego kupisz??? Zmęczonego GSXR 1000 K3 czy R1 RN09 (2003)??? Ewentualnie drogie jak cholera 954 :P Jednym słowem kupując 600 z reguły mamy motocykl około 3 lata młodszy :smile:

Link to comment
Share on other sites

W zeszłe wakacje miałem do dyspozycji r6 2005r z upside down z przodu. Przejeździłem tym kilka klocków i muszę polecić ten motocykl. Pozycja za kierownicą i wygoda dla pośladków- pełna satysfakcja (190cm wzrosu mam). Waga motocykla bardzo przyzwoita, na moc nikt rozsądny się nie poskarży

Link to comment
Share on other sites

Praktycznie wszystko tutaj już napisano, ale chcę zwrócić Twoją uwagę na zajeżdżone R6. Modele do 2002 włącznie to biedna, psująca się skrzynia i wypadająca dwójka. Teoretycznie wg producenta jest to poprawione od 2003 ale nie do końca. Znajomy posiada R6 z 2004 i dwójka i tak się jebie i tak. Za R6 świadczy sportowa wygodna pozycja. Nigdy nie jeździłem R1, za to miałem okazję tydzień jeździć CBR 600 RR z 2004 i muszę powiedzieć, że wg mnie pozycja jest wygodna! Zależy co kto lubi. Jeśli szukasz typowego sporta to polecam ZX-7 albo GIXXa 750, R6 bym nie polecił ze względu na tę skrzynię, ale prawda jest taka, że w każdym motongu coś się pierniczy. Niestety robota skrzyni jest droga a yamahy niestety mają z nimi problemy. Pozycja na CBR o wiele bardziej turystyczna niż pozostałe wymienione. Oddawanie mocy dobre dla początkującego motocyklisty. Czuć co prawda przyrost mocy koło 8000 obr ale nie jest to to co w R6 - Yamaszka zdecydowanie bardziej agresywna, chociaż moment niby ten sam (nawet sprawdziłem, modele 2003-2004 68,5 i 66 Nm).

 

Jeśli szukasz motocykla turystycznego w dłuższe trasy, z przyzwoitą mocą i bezawaryjnego wybierz Hondę. Niestety cena nie przemawia na jej korzyść.

Jeśli szukasz typowego sporta by poszaleć weź gixxa albo zx-7, ewentualnie kawasaki 636.

Ja osobiście R6 nie polecam. Dwóch kumpli miało i już na pewno nie kupią. U obu skrzynia, u jednego stuki w silniku... 

Jak się jeżdżąc nie przewrócisz to się jeździć nie nauczysz...

Link to comment
Share on other sites

działkowy emeryt

no dobrze, żarty żartami, ale... wskazałeś praktycznie dwie doskonałe konstrukcje obudowanych plastikami motocykli - każdy z nich ma swoje wady i zalety, które dla jednych będą zaletami dla drugich wadami - i na odwrót...

są gusta i guściska - i różne preferencje, upodobania marki itd... oba wskazane przez Ciebie motocykle do dojrzałe konstrukcje, będące niegdyś szlagierami sprzedaży obu koncernów... poczytaj testy, zobacz oba "na żywo" jeśli będziesz mógł - karnij się kawałek... sam wyrobisz sobie zdanie... i pamiętaj... moc to nie wszystko, bo często okazuje się (sprawdzone w praktyce!!! ;) ) że nominalnie słabsze motocykle leją po d*pie te niby mocarniejsze, do tego heble, zawiecha, kąt główki ramy, wysokość clip-onów, umieszczenie setów, dozowalność i skuteczność hebli, rekacja na gaz, twardość buły pod d*pą, kolor i powabna kibić... jeden lubi fiołki a drugi jak się Mańka nie umyje... jeden bmw, drugi mercedesa. itd...

...z każdym dniem rośnie liczba ludków, którzy mogą pocałować mnie w d*pę....

 

 

 

... dlaczego mężczyźni nie mają cellulitu...?!?!?

... bo to nieładne jest...

Link to comment
Share on other sites

 

Praktycznie wszystko tutaj już napisano, ale chcę zwrócić Twoją uwagę na zajeżdżone R6. Modele do 2002 włącznie to biedna, psująca się skrzynia i wypadająca dwójka. Teoretycznie wg producenta jest to poprawione od 2003 ale nie do końca. Znajomy posiada R6 z 2004 i dwójka i tak się jebie i tak. Za R6 świadczy sportowa wygodna pozycja. Nigdy nie jeździłem R1, za to miałem okazję tydzień jeździć CBR 600 RR z 2004 i muszę powiedzieć, że wg mnie pozycja jest wygodna! Zależy co kto lubi. Jeśli szukasz typowego sporta to polecam ZX-7 albo GIXXa 750, R6 bym nie polecił ze względu na tę skrzynię, ale prawda jest taka, że w każdym motongu coś się pierniczy. Niestety robota skrzyni jest droga a yamahy niestety mają z nimi problemy. Pozycja na CBR o wiele bardziej turystyczna niż pozostałe wymienione. Oddawanie mocy dobre dla początkującego motocyklisty. Czuć co prawda przyrost mocy koło 8000 obr ale nie jest to to co w R6 - Yamaszka zdecydowanie bardziej agresywna, chociaż moment niby ten sam (nawet sprawdziłem, modele 2003-2004 68,5 i 66 Nm). Jeśli szukasz motocykla turystycznego w dłuższe trasy, z przyzwoitą mocą i bezawaryjnego wybierz Hondę. Niestety cena nie przemawia na jej korzyść. Jeśli szukasz typowego sporta by poszaleć weź gixxa albo zx-7, ewentualnie kawasaki 636. Ja osobiście R6 nie polecam. Dwóch kumpli miało i już na pewno nie kupią. U obu skrzynia, u jednego stuki w silniku...

 

Aidekk - z całym szacunkiem ale moim zdaniem mocno przesadzasz, bardzo mocno :P Powiem tak, kolega ma R6 '99, po przebiegu około 50 tys. km i nic mu nie "wypada", żadna dwójka itp. Myślę, że Juullii R6 też nie ma z tym problemów ;) Nasz kolega Marcin, zresztą przy moim udziale kupił R6 2005 i też nie narzeka :smile: Więc jak dla mnie, te "wypadające dwójki" czy "pękające ramy w ZX6R albo ZX9R" mają się tak samo do siebie :P Kwestia jest tego co od kogo kupisz ;) Jeśli trafi Ci się za***any sprzęt, po dzwonie albo "zmęczony katowaniem" (na gumie i nie tylko) to czy będzie to R6, CBR czy ZX tak samo będziesz ładował w naprawy... Niestety...

 

A ZX7R w to nie mieszaj :smile: To nie jest motocykl "porównywalny" :P Nie jeździłem ZX7R ale z tego co mówili właściciele tego sprzętu nie można go porównywać z klasą 600... Jak wiadomo, jest to 750 i to mocno "otyła", która świetnie się prowadzi ale ma swoje "maniery"... Pozycja jest "mocno" sportowa, motocykl konstrukcyjnie jest "stary", na koło właściwie nie idzie :P To nie ta liga co R6 czy 600 RR... Ten sprzęt miał swoją "premierą" znacznie wcześniej i został stworzony do inny celów ;)

Link to comment
Share on other sites

_Michał_: z drugim akapitem w pełni się zgadzam

 

Co do pierwszego: skrzynia Yamahy jest zwyczajnie słaba. Gdyby nie była, to nie byłoby oficjalnych poprawek przez koncern. Na necie pełno jest takich doniesień że właśnie w R6 pierniczy się skrzynia i temu nie zaprzeczysz. Jest to wada tego motocykla. Nie wiem po ilu km się to dzieje bo nie wgłębiałem się w temat, ale nie pisz mi tu o kupieniu zadbanego modelu bo nigdy nie wiesz co końca co kupujesz. Każdy wady ukrywa i część wychodzi dopiero jak kupisz. Ja bym z R6 nie ryzykował no ale to moje i wyłącznie moje zdanie. Są inne motocykle bez tego problemu więc po co ryzykować drogimi naprawi?

Jak się jeżdżąc nie przewrócisz to się jeździć nie nauczysz...

Link to comment
Share on other sites

działkowy emeryt

na koło właściwie nie idzie :P

... idzie, z 2-ki, tylko trzeba "z klamy" posmyrać ;), a że klocek jest to inna sprawa :smile: ... już pooprzednik, czyli ZXR750 pięknie jeździł, znacznie stabilniej niż wszystkie R6-tki czy F4-ki razem wzięte...

 

_Michał_: z drugim akapitem w pełni się zgadzam

 

Co do pierwszego: skrzynia Yamahy jest zwyczajnie słaba. Gdyby nie była, to nie byłoby oficjalnych poprawek przez koncern. Na necie pełno jest takich doniesień że właśnie w R6 pierniczy się skrzynia i temu nie zaprzeczysz. Jest to wada tego motocykla. Nie wiem po ilu km się to dzieje bo nie wgłębiałem się w temat, ale nie pisz mi tu o kupieniu zadbanego modelu bo nigdy nie wiesz co końca co kupujesz. Każdy wady ukrywa i część wychodzi dopiero jak kupisz. Ja bym z R6 nie ryzykował no ale to moje i wyłącznie moje zdanie. Są inne motocykle bez tego problemu więc po co ryzykować drogimi naprawi?

sorry Aidekk, ale piszesz brednie... skrzynia w motocyklach serii R6 i R1 jest ... specyficzna, co nie znaczy, że słaba. Kłowa skrzynia wymaga nieco uwagi przy traktowaniu jej brutalnym, a że oba motocykle dostają się z reguły w ręce rzeźników, którzy nie mają technicznie zielonego pojęcia czym jeżdźą, i jak to naprawdę robić - to takie są efekty. Zmieniać biegi na gumie, czy bez domykania rollgazu też trzeba umieć, niestety większość tych modeli to pozarzynane padła, z rąk młodocianych "przestępców technicznych" którzy traktują je bezlitośnie, dobrze, że nie parzą weń młotem 10-cio kilowym, a zmiana biegów jak wyżej wymaga pewnej synchronizacji obrotów i "odelżenia" obciążenia silnika, czy to na gumie, czy z gazem opór bez sprzęgła - do tego służy rollgaz i umiejętna praca nim. Dlatego skrzynie tak padają. A że skrzynia jest bardziej filigranowa niż w innych motocyklach? ...cóż, to wcale nie znaczy, że jest zła. 

 

Poza tym - kupno motocykla od znajomego / kolegi itd... czy znanego sobie pierwszego właściciela eleiminuje wysokie ryzyko, przynajmniej w dużym stopniu.

Jakoś po mój motocykl, mimo, że wcale nie chcę go sprzedawać "stoi kolejka" chętnych znajomków, i doskonale wiedzą, że "emeryckie" tempo ma swoje inne znaczenie, a motocykl lata na kapciu czy to na 2ce czy to na 3ce, z przepinaniem biegów w powietrzu. Czy to znaczy, że moja skrzynia jest padnięta? ... posłuchaj kiedyś przy okazji jak pracuje... B)

...z każdym dniem rośnie liczba ludków, którzy mogą pocałować mnie w d*pę....

 

 

 

... dlaczego mężczyźni nie mają cellulitu...?!?!?

... bo to nieładne jest...

Link to comment
Share on other sites

Aidekk, w pełni podzielam zdanie Działkowego Emeryta :P Myślałem jeszcze o R1/R6 i dodam, że z osób które posiadają te modele i traktują je "normalnie" nikomu nic się nie działo :smile: Mam znajomego, który miał R1 RN04, bodajże 2000 r. i był zachwycony :biggrin: Ale gość sam stwierdził, że nie potrafi gumować i szkoda mu motocykla do tego, ponoć żadnych problemów ze skrzynią nie miał... 

 

Ostatnio gadałem też z kolegami, którzy posiadali RN09 i sami się przyznali, że skrzynia była naprawiana ponieważ "zakatowali" ją latając na gumie, przebijając nieumiejętnie biegi w powietrzu...

 

Szczerze mówiąc nie słyszałem o oficjalnych komunikatach Yamahy, że są przeprowadzane akcje serwisowe na skrzynie w modelach serii R...

 

Do tego wszystkiego dodam, że również czytałem o problemach ze skrzynią w Thundercacie... I też jest to związane z lataniem na kole :P Zresztą znajomy miał "kota" i padła mu skrzynia, a jak się później okazało bardzo prawdopodobne iż poprzedni właściciel sporo gumował :P

 

 

.. idzie, z 2-ki, tylko trzeba "z klamy" posmyrać ;), a że klocek jest to inna sprawa :smile: ... już pooprzednik, czyli ZXR750 pięknie jeździł, znacznie stabilniej niż wszystkie R6-tki czy F4-ki razem wzięte...

 

Wiem, wiem ;) Zresztą fajny artykuł był na scigacz.pl o ZX7R i było tam wspomniane o tym, że idzie bez problemu na koło właśnie tak jak napisałeś przy użyciu delikatnie sprzęgła :P Ponoć też stopale niezłe się tym robi :P Nawet nie wiem, czy przypadkiem nie Raptowny ustanowił kiedyś rekord Polski w stopalu na ZX7R :biggrin: Ogólnie sprzęt świetny :smile: Kolega miał już jedną, teraz ma drugą i opowiadał, że świetnie się tym lata :smile: Szkoda, że przez te kilka lat produkcji, czyli od 95 r. do samego końca nie było żadnych modernizacji, próby "odchudzenia" i udoskonalenia tego modelu...

Link to comment
Share on other sites

Aidekk, w pełni podzielam zdanie Działkowego Emeryta :P Myślałem jeszcze o R1/R6 i dodam, że z osób które posiadają te modele i traktują je "normalnie" nikomu nic się nie działo :smile: Mam znajomego, który miał R1 RN04, bodajże 2000 r. i był zachwycony :biggrin: Ale gość sam stwierdził, że nie potrafi gumować i szkoda mu motocykla do tego, ponoć żadnych problemów ze skrzynią nie miał... 

 

I w tym momencie muszę i Ja dorzucić coś od siebie. O czym już wcześniej gadaliśmy, zapewne wspominasz o R1 RN04 z 2000r. Ramona która jest de facto obecnie w moim posiadaniu ;) Co do skrzyni nie mam do niej najmniejszych zastrzeżeń, dwójka nie wyskakuje a przebieg też nie jest najmniejszy :smile: Tak więc mogę śmiało stwierdzić że kwestią jest faktycznie jak kto trafił na motocykl i jak był eksploatowany przez wcześniejszych właścicieli.

 

Skrzynie w serii R Yamahy były faktycznie piętą achillesową, co nie zmienia faktu że były, są i będą chwalone wśród motocyklistów. Z tego co Mi wiadomo nie ma obecnie na rynku motocykla idealnego, bez wad. Reasumując - nie sądzę aby trzeba było jednoznacznie przekreślać Yamahę z poszukiwań ;)

Link to comment
Share on other sites

Ale znowu nie wszyscy mają 190 cm wzrostu :smile:

 

 

 

Dla kogoś, kto nie za bardzo jeszcze ogarnia nawet 10 kg to może być dużo.

 

 

Dokładnie. Jak potrafisz jeździć po zakrętach to mając 600 i łamagę na litrze poślesz z płaczem do kąta ;)

mam całe 170 cm :biggrin: byłem oglądałem i jeździłem na 600 rr i R6. Smiało mogę powiedzieć że jakoś na R6 mi wygodniej i wizualnie bardziej mi się podoba od rr-ki. Pozdrawiam :smile:

Dziękuje wszystkim za rady :smile: po obejrzeniu i jeździ na obu motocyklach staneło na R6 ... moim zdaniem wizualnie lepie się prezentuje od rr-ki i jest wygodniejsza ale to akurat wyjdzie w praniu po kilku dalszych wypadach. Skrzynie mam całą 2-ka ładnie wchodzi a na gumie nie mam zamiaru latać więc jeszcze podziała:) Pozdrawiam i do zobaczyska na drodze ... niebawem wiosna :P

Edited by mundurowy88 (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

sorry Aidekk, ale piszesz brednie

Jako że nie mam dostatecznej wiedzy technicznej pozostaje przyznać rację. Moja wiedza o R1 pochodzi tylko z tego co wyczytałem w necie i jedynie chciałem uczulić kupującego na takową wadę (jak Bart napisałeś może nie fabryczną a wynikającą z nieprawidłowego użytkowania). Nie mniej jednak to co sam napisałeś niżej:

 

 

skrzynia w motocyklach serii R6 i R1 jest ... specyficzna, co nie znaczy, że słaba. Kłowa skrzynia wymaga nieco uwagi przy traktowaniu jej brutalnym, a że oba motocykle dostają się z reguły w ręce rzeźników, którzy nie mają technicznie zielonego pojęcia czym jeżdźą, i jak to naprawdę robić - to takie są efekty. Zmieniać biegi na gumie, czy bez domykania rollgazu też trzeba umieć, niestety większość tych modeli to pozarzynane padła, z rąk młodocianych "przestępców technicznych" którzy traktują je bezlitośnie, dobrze, że nie parzą weń młotem 10-cio kilowym, a zmiana biegów jak wyżej wymaga pewnej synchronizacji obrotów i "odelżenia" obciążenia silnika, czy to na gumie, czy z gazem opór bez sprzęgła - do tego służy rollgaz i umiejętna praca nim. Dlatego skrzynie tak padają.

powinno uczulić kupującego na taką wadę w R6, która jak by nie było jest dość powszechna.

 

Sorry jeśli wprowadziłem w błąd z tą z skrzynią, nie taki był zamysł.

Edited by Aidekk (see edit history)

Jak się jeżdżąc nie przewrócisz to się jeździć nie nauczysz...

Link to comment
Share on other sites

Więc jeśli nie ma się wiedzy, czasem lepiej powstrzymac się od komentarza. Lans ja też już nie mogę słuchać komentarzy typu kup litra. Ktoś pisze wgl na inny temat i jaki dział by to nie był, to Twoja wypowiedź kup litra, co wnosi do tematu? Kurdę fajnie ze jesteś taki kozak poginasz na dellu ale nie wszyscy tacy są. Osobiście nie kupiłbym tysiąca, ponieważ moje umiejętności są za słabe i jakoś nie trudno mi po powiedzieć, i też trzeba zadać sobie pytanie po co? Owszem umiałbym wsiąść na litra i pałowac go na prostej do odciny.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...