Jump to content

Beton Zamiast Asfaltu... Tak Się Robi W Piekoszowie


Piotr
 Share

Recommended Posts

wpadłem dziś na taką oto wzmiankę.

 

Wykonanie drogi taką metodą jest tańsze i bardziej trwałe niż asfalt. Jak policzył wójt Piekoszowa mkw drogi betonowej kosztował samorząd około 40 zł, natomiast przy wykorzystaniu asfaltu te kwoty byłyby niemal dwa razy wyższe. Trwałość betonowej drogi to około 30 lat.

yyy... można? można!

 

Dołączona grafika

 

Pytanie do znawców, jakie jest uzasadnienie dla stosowania wylewki bitumicznej (asfaltu) zamiast betonu? Nie sądzę, że nie stosują betonu bo dbają o opony, aby szybciej się nie zdzierały. Poza tym chropowata nawierzchnia skraca drogę hamowania... Dla przykładu autostrada od Brna do Pragi w Czechach jest zbudowana z płyt betonowych (w dużej części bo czasem są odcinki asfaltowe), a fuga wypełniona jest gumową wylewką...

 

Czasem gdy guma się wykruszy widać jak służby uzupełniają braki i równają do betonu zdzierakiem pneumatycznym.

Link to comment
Share on other sites

działkowy emeryt

nie jestem tam żadnym znawcą, ale powierzchniowa wylewka betonowa potrzebuje dylatacji, inaczej popęka

Tą właśnie dylatację wypełnia się kauczukiem - jak na czeskiej Brno - Praha, nie wim kiedy ostatnio tamtędy jechałeś, ale nitka Praha -> Brno jest w takim stanie, że prawy pas nie nadaje się do jazdy zupełnie - po tym odcinku 163km możesz jechać od razu na wymianę silentblocków z zawieszenia - to właśnie dylatacja dała znac o sobie, wylane płyty rozlazły się i masz efekt w postaci du-du-du-du-du... i tak przez 150km ;)

W nawierzchni asfaltowej nie potrzeba dylatacji wcale i możesz wymieniać / naprawiać warstwę ścieralną - tą po której toczą się koła. W betonowej, jak się pokruszy - nie.

Link to comment
Share on other sites

du-du-du-du-du... dokładnie to ująłeś :smile: Teraz do Pragi jeżdżę przez Wrocław. W zachodniej części nie spotkałem betonu.

nitka Praha -> Brno jest w takim stanie, że prawy pas nie nadaje się do jazdy zupełnie

nitka jest wyłaczona w kilku miejscach, czasem na odcinku parunastu km stoją pachołki
Link to comment
Share on other sites

Nawierzchnia betonowa wykonana taką technologią (pracownicy interwencyjni, brak jakichkolwiek maszyn jak piszą) trwała nie będzie na pewno. Swoją drogą to co oni ten beton łopatami rozgarniali i zaciągali pacami??

 

Ogólnie nawierzchnia betonowa (prawidłowo wykonana) jest trwalsza, bezpieczniejsza (jasność w nocy i współczynnik tarcia - również na mokrym).

Beton się nie koleinuje, a są już sposoby remontu / naprawy (frezowanie wierzchniej warstwy, wykonanie nadlewki bitumicznej).

 

Asfalt nie jest odporny na bardzo duże różnice temperatur - np. -25 zimą i +60 latem, zatem na ogół nawierzchnia asfaltowa albo pęka zimą, albo robi się plastyczna i koleinuje latem. Wytworzenie wytrzymałej i "doskonałej" nawierzchni bitumicznej jest bardzo kosztowne, a że w Polsce oszczędza się na wszystkim ulice zaczyna budować się nie z masy bitumicznej a z masy gównomicznej...

 

Wykonanie dobrej drogi to skomplikowana technologia, kosztowne maszyny, doświadczenie w tej dziedzinie i utrzymanie wysokiego reżimu technologicznego, a nie Panowie Wiesiu, Stasiu spod pośredniaka, taczka, łopata i rajbetka.

Link to comment
Share on other sites

Te najbardziej eksploatowane drogi w łódzkim mogłyby być betonowe. Inaczej wjeżdża się w taką przelotówkę a tam ser szwajcarski. BTW dzisiaj w ciągu dnia służby łatały dziury na Piłsudskiego na odcinku od Piotrkowskiej do Sienkiewicza (ok 30 mniejszych i większych dziur razem wziętych na odcinku paruset metrów). Obserwowałem cały ten proces z góry i mimo że nie znam się to mogę stwierdzić że pracowali razem Zdzisław, Wiesław i Maniek spod monopolowego (przepraszam wszystkich Zdzisławów, Wiesławów i Mańków na forum). Wyglądało to mniej wiecej w następujący sposób:1. wlewasz w dziurę płynny asfalt,2. wygładzasz wylewkę łopatą, 3. na całość sypiesz łipatę piachu albo dwie, 4. przerwa na fajkę.

Link to comment
Share on other sites

PIotr jak ktoś kiedyś napisał na forum "krowie placki" to są tzw  :decayed: ..taki mój wstęp..po drugie..troszkę liznołem tego tematu i troche wyjaśnię co i jak a więc jak sam piszesz wygładzenie łopata..po pierwsze moga być tego 2 skutki a więc firma która ma zlecienie bądź wygrała przetarg olewa to totalnie i robi po "lepku" a druga sprawa to zarządca drogi w zleceniu zaznaczył że to ma być szybkie załątanie "dziur" "problemu"bo jeszcze znając życie nie ruszyły przetargi na takie prace..czyli tak na szybko zrobic a potem z powrotem..Wieć nie miejcie do chłopaków pretensji tak szef ,kierownik kazał i tyle ;) ..po pierwsze wycianie dziury bądź tzw."frezowanie ubytku w nawierzchni asfaldowej badź bitumicznej... po wylaniu ubytków z "RIZERA" zagęszczenie po przez zagęszczarkę lub walec...  :decayed: tak w skrócie..

a co do wykonania dróg po przez beton to tak jak Działkowy Emeryt napisał i zgadzam się i to jest 100 % prawda.... Jezeli Nawierzchnia betonowa będzie wykonana w 100% tak jak nakazuje dobra praktywa drogowa to drga będzie trwalsza od bitumu  :smile:  tylko sami sobie odpowiedźcie czy w polsce tak by było wykonane..po przez przetargi etc ;)  Nie raz nie które firmy mają problemy z masą bitumiczna... :biggrin:  :biggrin: u mnie na "wiosce" musieli 2 razy wylewać droge gdyż kierownik mi nacisną na odcisk  :mad:  :mad: myslał że frajera ma przed soba :whip: ..więc moje zdanie jest takie na nasze realia dobrze położona "podłoga" asfaldowa będzie dobrym rozwiązaniem ...na 2 do max 5 lat ;)

 

Te najbardziej eksploatowane drogi w łódzkim mogłyby być betonowe. Inaczej wjeżdża się w taką przelotówkę a tam ser szwajcarski. BTW dzisiaj w ciągu dnia służby łatały dziury na Piłsudskiego na odcinku od Piotrkowskiej do Sienkiewicza (ok 30 mniejszych i większych dziur razem wziętych na odcinku paruset metrów). Obserwowałem cały ten proces z góry i mimo że nie znam się to mogę stwierdzić że pracowali razem Zdzisław, Wiesław i Maniek spod monopolowego (przepraszam wszystkich Zdzisławów, Wiesławów i Mańków na forum). Wyglądało to mniej wiecej w następujący sposób: 1. wlewasz w dziurę płynny asfalt, 2. wygładzasz wylewkę łopatą, 3. na całość sypiesz łipatę piachu albo dwie, 4. przerwa na fajkę.

Edited by daniel33650 (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Krew każdego chyba zalewa jak zastanowi się że płaci na drogi (budowę i utrzymanie) w akcyzie na paliwo, mandaty i ch*j wie co jeszcze a te są budowane w taki sposób jak widać. Jutro jak ktoś będzie jechać wspomnianym odcinkiem niech spojrzy na te łaty, ilość robi wrażenie... :-/

Edited by Piotr (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Przez 8 godzin 3 pracowników jest w stanie zrobic około 15-20 mkW o gr 8 cm zalezne od towaru"destrukt" maszyn wydajności i organizacji  :biggrin:

A co do budowania..jak by zmieniono podejście do wszystkich przetargów , zamówień oraz wypłat dla urzedasów ( bez obrazy) itd to każda dorga była by zrobiona na czas i jak należy,,,, ;)

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś jakieś program oglądałem o naprawach ulicy w USA i mieli tam wyznaczone godziny w których muszą się wyrobić a ulica właśnie była betonowa za maszyną szło kilku kolesi  i takimi mega grabiami robili rowki w poprzek. Chwalili się że ileś tam dziesiat lat wytrzyma. Tak swoją drogą to chyba słynna Route 66 jest betonowa

daniel33650 się znasz na ulicach to powiedz czemu wszelkie takie naprawy robią jak jest deszcz a nie gdy sucho i cieplutko?  Nie raz widziałem jak np na Traktorowej koleś miotłą wymiatał trochę wody z wyrwy w to łopata asfaltu a za tydzień w tym samym miejscu jeszcze większy krater
Link to comment
Share on other sites

Jak jechałem przez Niemcy to wszystkie autostrady są zbudowane z takich płyt betonowych, nie był to żaden asfalt tylko wielkie płyty ciągnące się setkami kilometrów.  Nie powiem jechało się fajnie   :smile:

Edited by Darcio (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Z dwóch prostych przyczyn....Jeżeli dajmy na to firma wygrywa przetarg na tzw"łatanie dziur w nawierzchni" ma okreslony czas na wykonanie i jak będzie cały tydzień lało? firma nie wyrobi się z terminam a druga sprawa pracowników prezes wyśle na urlop ? tylko jaki  ;)  tacierzyński? kto za to zabuli? ;) więc by firma nie przunosiła strat etc. mus nie mus deszcz nie deszcz prace wykonać.. ^_^  ...I jeden jeszcze aspekt każdy krzyczy że dziury dziury dziury... ;) ale jeżeli jak pisał kolega Piotr i Jacek iż ędzie padało  cały tydzień a na takiej ulicy jak np Piłsudskiego  wieksza ruchliwsza ulica zarządca nie zweryfikując zagrożeń i ich nie usunięcie ponosi pełna odpowiedzialnośc za szkody a nie daj wypadek spowodowany "wyrwą" więc z góry narzuca się łątac łatać a na wiosne się pomysli co dalej z dziurami zrobić... :giggle:potem na spokojnie pan Zdiziek , Wacek ,Janek zatoczą sie RAIZLEREM Bądż tzw.TERMOSEM i se badą łatać.... :biggrin: .

 

 

daniel33650 się znasz na ulicach to powiedz czemu wszelkie takie naprawy robią jak jest deszcz a nie gdy sucho i cieplutko?  Nie raz widziałem

jaknp na Traktorowej koleś miotłą wymiatał trochę wody z wyrwy w to łopata asfaltu a za tydzień w tym samym miejscu jeszcze większy krater

Jak jechałem przez Niemcy to wszystkie autostrady są zbudowane z takich płyt betonowych, nie był to żaden asfalt tylko wielkie płyty ciągnące się setkami kilometrów.  Nie powiem jechało się fajnie   :smile:

Co do tych wielkich płyt betonowych .. :decayed: to nie sa płyty betonowe tylko tak jak ostatnio w lato wTomaszowie remontowali i chyba remontują dalej "tzw "gierkówke" króra dostała na pewno priorytet na skalę europejska  :smile:  :smile:  to po prostu rozkładana jest mieszanka powiedzmy betonu w stopniu o niskiej zawartości wody ale nie suchej ;) potem po okresie wstepnego wiązania itd jest krojona owa droga spoecjalna maszyną w plastry na odpowiednia grubość dla tego się wydaje że to duże płyty betonowe... :biggrin:  :biggrin:  :biggrin: 

Edited by daniel33650 (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

się znasz na ulicach to powiedz czemu wszelkie takie naprawy robią jak jest deszcz a nie gdy sucho i cieplutko

 

A wolałbyś żeby te dziury teraz zostały i poczekały 2 miesiące aż zrobią się odpowiednie warunki ?

 

dobrze położona "podłoga" asfaldowa będzie dobrym rozwiązaniem ...na 2 do max 5 lat

 

Wytrzyma zdecydowanie dłużej jeśli głównym wyznacznikiem przy przetargach przestanie być cena, a inspektorzy nadzoru zaczną sumiennie traktować swoja robotę... No i czynnik najważniejszy - mentalność i sumienność wykonawców, ale żeby to zmienić potrzeba kilku pokoleń.

Link to comment
Share on other sites

pracuję jako "urzędas" przy przetargach i niestety jednym wyznacznikiem jest cena więc jak nie odbiega ona rażąco od innych ofert to przy samym trybie wyłaniania nic nie można zrobić

 

jedyna możliwość to sumienny inspektor i pilnowanie ekipy budowlańców

Link to comment
Share on other sites

Sorry Marta  ale jestem innego zdania...nie raz po 3 razy przetarg jest powtarzany badź trwa miesiąc bądź i dłużej nie mówiąć o czasie od wyłonienia wykonawcy po podpisanie umowy  :thumbdown:  a nie mówiac ruszeniem z pracami... :whistling:

Link to comment
Share on other sites

skoro beton jest tańszy niż asfalt dlaczego w Łodzi go nie stosują? nie mówię o wszystkich drogach ale niech wyleją go na takiej spękanej ul. Legionów czy ul. Zielonej na odcinku od Strzelców Kaniowskich do Piotrkowskiej.

Link to comment
Share on other sites

Beton jest troche drozszy niz asfalt ale duzo bardziej trwaly

Dlatego szybko sie zwraca.

Proponuje poczytac troche o tym a nie opowiadac dyrdymaly

Link to comment
Share on other sites

 

Jutro jak ktoś będzie jechać wspomnianym odcinkiem niech spojrzy na te łaty, ilość robi wrażenie... :-/

Jechałem tym odcinkiem po kobitę jak na gokarty jechaliśmy i faktycznie coś łatali. I nawet nie padało :smile:

 

 

Jeżeli dajmy na to firma wygrywa przetarg na tzw"łatanie dziur w nawierzchni" ma okreslony czas na wykonanie i jak będzie cały tydzień lało?

Ale to nie jest żadne wytłumaczenie. Ojciec mój robił w budowlance (głównie torowej i mostowej jako mistrz) ale i drogi czasami robili i muszę powiedzieć, że jeszcze jako dzieciak jeździłem z nim w delegację i z chłopakami od niego z roboty na ryby. Zawsze to było jakiejś zajęcie na wakacje. Jak było mokro to widziałem, że najpierw się osuszało dziurę palnikiem a dopiero później coś kładło. Jeśli wilgoć zostanie pod powierzchnią asfaltu to chyba d*pa z tego będzie nie (nie wiem bo nie jestem specjalistą)? U nas się wszystko robi by:

1) szybciej zrobić

2) częściej naprawiać (więcej zleceń = więcej kasy, więc jak się sp***doli za 2 lata to nawet lepiej)

3) tak jak Marta napisała - liczy się tylko cena bo przecież "urzędas" nic nie wie o rodzajach nawierzchni bitumicznej i mieszkankach do uzupełniania ubytków a zatrudnić rzeczoznawcę to albo nie  łaska, albo przychodzi "Ziutek" po znajomości i bierze kasę i zadowolony wielki ekspert

 

Dlatego panie i panowie mamy drogi jakie mamy i nic z tym nie zrobimy. Firma wygrywająca przetarg powinna mieć obowiązek dać gwarancję np na 5 lat. Jeśli coś się w miejscach remontowanych dzieje przed terminem upływu gwarancji to firma przyjeżdża i naprawia za darmo. Wtedy ceny na przetargach byłyby wyższe bo nikt nie chciałby za darmochę drugi raz robić, więc stosowano by lepsze materiały. Proste.

Link to comment
Share on other sites

Czepiacie się chłopaki cięzko pracują :angelnot:  komu by się chciało wyjśc na taką pogode i dżwigać łopata mase z termosu do każdej napotkanej dziurki ? :bye: tu mamy przykład zlecenia którego zarządca już zapłącił pare odszkodowań i taniej go wyniesie załatanie itd.. A co do słów Aidka to prawda przyznam ci racje palnik i heja... :decayed:  :decayed: też tak bywa..z tym że nie raz to jest bardzo pracochłonne..a co do gwarancji to moja firma na dziury daje od roku do 2 lat gwarancji przeciętnie zalezne od grubości etc  ;)  ;)

Edited by daniel33650 (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

 

.a co do gwarancji to moja firma na dziury daje od roku do 2 lat gwarancji przeciętnie zalezne od grubości etc

Ja się Danielu nie czepiam bo wiem jak to działa. Urząd chce taniej a firma budowlana żeby dać taniej musi zejść z jakości. Cudów nie ma a dokładał nikt nie będzie. Wg mnie gwarancja 1-2 lata to skandal i w ogóle takie oferty nie powinny przechodzić.

 

Urząd powinien wyznaczyć obowiązkową gwarancje 5 lat na robotę i wtedy by ceny skoczyły bo nikt by nie chciał darmo łatać, proste.

Link to comment
Share on other sites

W łaśnie Aidek masz racje wtedy na załatanie paru dosłownie dziurek to koszt rzedy 100 tys a nie 20 np.. :angelnot: to u nas by nie przeszło..wogóle.. :wry: A co do 3 osobników to tak powinno być w 3 -4 sie pracuje przy termosie... ;)

Link to comment
Share on other sites

hehe no niby tak daniel ale wiesz naprawiaj ta sama dziure co roku za 20 to przez przez 5 lat to daje to samo co koszt jedenej pozadnej na 5 lat i miedzy czasie przez te 4 o ile wiecej nowych by mozna bylo załatac ale coz pace trzeba szanowac jak to mowią:P;)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...