Jump to content

Sprzedaż Motocykla Na Raty


Artur
 Share

Recommended Posts

Orientuje się ktoś jak powinna wyglądać umowa sprzedając motocykl na raty ponieważ prawdopodobnie będę sprzedawał a kupujący chce kupić go na raty i nie wiem jak sformułować umowę i co zrobić z dowodem rejestracyjnym czy dać mu dopiero po spłaceniu całości? Jak to wygląda w świetle prawa?

Link to comment
Share on other sites

komis weźmie pewnie jakiś % dla siebie, a po co oddawać komuś swoje pieniądze ;)

 

powiedz kolesiowi rzeczywiście, by wziął jakiś kredyt/pożyczkę (bank, znajomi, etc.). jak chce spłacać raty, niech płaci komuś innemu. ty będziesz miał problem z głowy i całość gotówki w dłoni, koleś będzie miał to co chce - motocykl i raty.

 

popieram kubę, nie oddałbym sprzętu za jakąś nędzną pierwszą ratę. bo może się po prostu okazać, że tylko z tą 1 ratą zostaniesz (bez moto oczywiście) ;)

 

ps. wiem, że to nie bardzo jest odpowiedź na Twoje pytanie, bo pytasz o konstrukcję umowy/treść prawa, ale może lepiej przemyśleć jeszcze raz formę sprzedaży ;)

Edited by jaquzie (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

komis weźmie pewnie jakiś % dla siebie, a po co oddawać komuś swoje pieniądze

ale ten procent pokrywa kupujący.

Link to comment
Share on other sites

no to w takim przypadku kupujący już nie będzie chciał kupić, bo mu wyjdą większe koszty.

 

ps. kto pokrywa koszty, zależy od tego, jak umówisz się z komisem - wolny kraj ;)

Edited by jaquzie (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Nie baw się w żadne raty, głupio to brzmi bo utrudnisz komuś pozyskanie motocykla ale na dobrą sprawę może cała transakcja Tobie bokiem wyjść. Popieram przedmówców, niech kupujący z jakimś bankiem się dogada i weźmie kredyt.

Link to comment
Share on other sites

No właśnie chciał bym uniknąć jakiś nieporozumień, powiem żeby najwyżej pożyczył od rodziny, znajomych i spłacił całość.

Link to comment
Share on other sites

słuchaj spisz umowe kupna sprzedazy i w momecie ostatnia rata spłaty zobowiązuje cie do wydania motocykla

ale wg mnie nie ma co sprzedawać motocykla na raty wyjedzie zabije sie motor nie splacony jeszcze masz kłopoty

Link to comment
Share on other sites

Można jeszcze spisać przedwstępną umowę kupna-sprzedaży i wziąć zaliczkę, przez zimę będzie miał możliwość zebrania pieniędzy lub pożyczenia. Na kasę poczekasz ale masz pewność że Cię nie wykiwa a sam raczej nie będziesz miał problemu z dotrzymaniem umowy bo zimą chyba nie jeździsz. Ale to tak jeśli Tobie nie zależy żeby szybko dostać pieniądze, a jemu zależy akurat na Twoim egzemplarzu.

Link to comment
Share on other sites

taką umowę to coś mi się wydaje trzeba by zrobić u notariusza żeby nie było że jest jakiś haczyk w prawie i koleś weźmie prawnika i moto będzie jego.... i takie jeszcze pytanie jakie zabezpieczenie będziesz miał jak nie będzie płacił rat? musiał by coś dać w zastaw (np. jakaś nieruchomość)

Link to comment
Share on other sites

Nie ma opcji. Trochę znam takie umowy sprzedaży i nikt ich nie honoruje! Nawet komisy! Każdy zbywa odpowiedzialność na firmy finansowe zajmujące się sprzedażą ratalną oraz banki. I tobie polecam to samo. Najlepszy przykład dał Jakubko - koleś się zabije albo ktoś go zabije i nie zobaczysz reszty kasy a jako ewentualny współwłaściciel jeszcze zniżki na OC/AC stracisz (zależnie od TU ale opcja możliwa).

 

Jest jeszcze inna opcja. Gość znajdzie jakąś wadę w motocyklu i będzie domagał się zmniejszenia kwoty zakupu - wtedy nie masz nic do gadania bo kasy jeszcze nie dostałeś. Chce Ci się bawić sądowo? Bo mnie osobiście by się nie chciało tracić czasu, kasy i nerwów.

 

Niech weźmie gość kredyt i buja się z kredytodawcą a Ty nie miej z nim po sprzedaży nic wspólnego.

Link to comment
Share on other sites

Dałem sobie spokój bo gdy napisałem że albo płaci całość albo motocykl do ostatniej raty stoi u mnie to gościu zaczął się wykręcać że przyjedzie da trochę większa pierwszą ratę a prawdopodobnie to chciał mnie wykiwać

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Przypomina mi to moją historię jak rok temu zgłosił się do mnie gostek ze śląska chcący kupić rower MTB. Koszt 5 tyś chciał rozbić na raty po 50 zł.

Link to comment
Share on other sites

a co to są raty? za gotówę kupować a nie w raty się bawić :angelnot: 

Link to comment
Share on other sites

Kiedy sprzedam moją Yadwinię (decyzja w zawieszeniu) to pomyślę o tym, aby na raty nie było.... :disgusted: ;)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...