Jump to content

Serwis Komputera / Laptopa


_Michał_
 Share

Recommended Posts

W moim laptopie dzieje się coś z wiatraczkiem, który chłodzi (chyba dysk - po lewej stronie) :P Wiatraczek hałasuje, wydaje dziwne dźwięki jakby o coś obcierał... Może jakieś łożysko tam nawaliło??? Albo jakiś syf się tam zebrał??? Jak się puknie od spodu w obudowę to jest cisza przez chwilę i po jakimś czasie znowu hałasuje :P Trochę już mnie to denerwuje :P

 

Zależy mi aby ewentualnie obejrzał to ktoś kto jest w temacie.. Wiem z doświadczenia niestety, że jest mnóstwo naciągaczy i ludzi, którzy nie mają pojęcia... Przykładowo w zeszłym roku (prawdopodobnie) "padł system". Nie dało rady uruchomić laptopa. Pierwsza diagnoza znajomego, który niby "interesuje" się informatyką to - spalony dysk... 2 czekania i weryfikacji. Podpięcie nowego dysku i nic... Oczywiście się diagnoza nie potwierdziła i daliśmy sobie spokój :P Druga diagnoza - w "serwisie" - płyta główna padła - koszt nowej 700-800 zł... Jednak to też się nie potwierdziło :P Właściwie przez zupełny przypadek (z polecenia) trafiłem do serwisu przy Pl. Dąbrowskiego na ul. Sterlinga... Pan usunął usterkę w 20-30 min i zapłaciłem coś koło 100 zł - nie chciał jednak zdradzić co to było :P Powiedział tylko, że jakaś "bzdura" ;) Niestety tego serwisu już tam chyba nie ma (ostatnio było zamknięte) :sad2:

 

W związku z przykrymi doświadczeniami :P szukam kogoś zaufanego i godnego polecenia :smile:

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli to tylko hałasujący wentylator, a sam laptop działa to bardzo możliwe, że wystarczy wymienić chłodziwo (koszt od 5 do 50zł), w zależności jak wydajny będzie miał być nowy wentylatorek :smile: Osobiście nic nie polecę z Łodzi, z racji tego, że wszystko staram się sam naprawiać. Swego czasu siedziałem w dziale hardware i również odbywałem praktyki w tym serwisie na Sterlinga, ale w sklepie było miło i sympatycznie, zaś w serwisie same gbury więc nie dziwie się, że nie powiedzieli Ci czego dotyczyła poprzednia usterka.

 

Mieszkamy niedaleko siebie - odezwij się na PW, to się spotkamy i zrobimy rentgen na miejscu albo zabiorę sprzęt do Siebie na oględziny http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/bye.gif

Link to comment
Share on other sites

Zajmuję się między innymi serwisem. Podaj dokładne dane lapka- producent, model- tyle na początek. Gdzie lapka kupiłeś (tak, to też ma duże znaczenie).

Link to comment
Share on other sites

rozkręć obudowę dostań się do wiatraka, odkurz sobie sprzęt pędzelkiem i sprawdź czy pomogło, przyczyną hałasu może być spora ilość kurzu. Jeśli wiatrak obciera odkręć dwie/cztery śrubki mocujące wypnij przewód zasilający zanieś do jakiegoś sklepu komputerowego niech ci dobiorą nowy wentylator, przykręć go na miejsce i po sprawie. tak naprawdę jest to chyba jedna z najłatwiejszych rzeczy do wymiany w kompie/laptopie poza wymianą ramu i innych podzespołów na sloty :-P

Link to comment
Share on other sites

Opcji jest wiele, od zakurzenia, przez zużyte łożyska po różne inne atrakcje, więc bez dokładniejszych danych, to zabawa w strzelanie d tarczy z zawiązanymi oczami. Wiem, że u nas wszyscy znają się na mechanice, komputerach, piłce nożnej i wielu innych rzeczach. dlatego często lapek, który mógłby pracować 10 lat, rozsypuje się po 2-3. Nawet ten błahy wentylator może być źródłem poważnych problemów.

Edited by Logan (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Witam,

W moim laptopie dzieje się coś z wiatraczkiem, który chłodzi (chyba dysk - po lewej stronie) :P Wiatraczek hałasuje, wydaje dziwne dźwięki

U mnie było to samo...

A więc Michał do dzieła :decayed:

 

Rozkręcasz od tyłu laptopa ,dostajesz się do wiatraka ,po czym wyjmujesz wtyczkę jego zasilania i rozkręcasz aby wiatrak wyciągnąć na zewnątrz ,później oczyść go z kurzu i spróbuj bo rozebrać tak jest łożysko w środku weź troszeczkę posmaruj kremem Nivea i poskładaj go tak jak był po czym zamontuj z powrotem do laptopa i ciesz się ciszą http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/woot.gif .....

 

Jest to rada mojego zaprzyjaźnionego kolegi który prowadzi serwis komputerowy i takie rzeczy robi na co dzień i powiem tak zakładając nowy nie masz nigdy gwarancji że po chodzi dłużej niż ten nasmarowany tak mi powiedział

 

koszt u niego wymiany na nowy to 120zł

koszt czyszczenia i smarowania to 100zł

 

a to możesz sobie zrobić we własnym zakresie a 100zł na BP98 przeznaczyć :riding:

ja tak u siebie zrobiłem i wiatrak już pracuje 5ty miesiąc bez problemów ..

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli chcesz, żeby łożysko rozleciało się kompletnie- smaruj niveą... patent tak samo mądry, jak praca na lapku z wyjętą baterią. Pewne dedykowane rozwiązania, jak smary do łożysk, nie są tylko dla picu i zarobku. Dlaczego więc do silnika zamiast oleju nie nalejecie wody? To także wyjdzie taniej.

Link to comment
Share on other sites

Dzisiaj Michał dostarczył mi sprzęt i wieczorem zabrałem się za prześwietlenie sprawy. Wentylator ewidentnie hałasuje, podczas obciążenia. W trybie IDLE chodzi normalnie. Aby nie być gołosłownym, opiszę w skrócie moje operacje :smile: Poniżej kilka amatorskich fotek, po rozebraniu lapka.

 

Rozkręcenie Samsunga na części pierwsze

Dołączona grafika

 

Przyjrzenie się płycie głównej - czy aby na pewno łopatki wentylatora nigdzie nie obcierają.

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Rozkręcenie radiatora, w celu wyczyszczenia go - to szare, to istny syf

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Moja diagnoza: pierwsze przypuszczenia skierowane były na "luźne" chłodzenie, ponieważ hałas zbliżony był do obijania się plastików. Po rozebraniu wszystkiego i przyjrzeniu się sprawie, wyszło na jaw, że nic nie ma prawa się obcierać. Wszystko zostało dokładnie wyczyszczone wacikami i sprężonym powietrzem i kolejno nałożyłem nową pastę termo-przewodzącą na Chipy. Później wziąłem się z powrotem za skręcanie mając nadzieję, iż dokręcenie wszystkich śrubek i umiejscowienie na nowo wszystkich podzespołów wyeliminuje problem. Niestety - po włączeniu notebooka problem powrócił. Mam wrażenie, że hałasuje nieco mniej, ale to nie ma znaczenia.

 

Nie ma sensu bawić się w smarowanie łożysk itp., wypadałoby po prostu wymienić cały wentylator, iż w nowszych wersjach Samsunga R510, montowano bardziej zaawansowane chłodziwo i jestem przekonany, że nowy wentylator (o minimalnie innej budowie) pomoże. Jednakże z racji tego, że nowy towar trzeba zamówić, to dalsza relacja za kilka dni http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/bye.gif

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli chcesz, żeby łożysko rozleciało się kompletnie- smaruj niveą... patent tak samo mądry, jak praca na lapku z wyjętą baterią.

 

Powiem ci, że bardzo zaciekawiłeś mnie tym stwierdzeniem. Nie chodzi o krem nivea bo tego osobiście nikomu bym nie polecił ale o baterię. Ja dla przykładu cały czas pracuję na lapku z wyjętą baterią od ok. 5 lat jak nie dłużej, ciągle na tym samym i żadnych problemów z tego powodu nie miałem (odpukać :-P ) . Od czasu do czasu włożę baterię żeby trochę pochodziła ( rozładowała się i ponownie naładowała). Poza tym koleszka pracował cały czas na laptopie z baterią i podłączonym zasilaniem kiedy było potrzebne i mu bateryjka wybuchła, laptop poszedł na złom.
Link to comment
Share on other sites

Powiem ci, że bardzo zaciekawiłeś mnie tym stwierdzeniem. Nie chodzi o krem nivea bo tego osobiście nikomu bym nie polecił ale o baterię. Ja dla przykładu cały czas pracuję na lapku z wyjętą baterią od ok. 5 lat jak nie dłużej, ciągle na tym samym i żadnych problemów z tego powodu nie miałem (odpukać :-P ) . Od czasu do czasu włożę baterię żeby trochę pochodziła ( rozładowała się i ponownie naładowała). Poza tym koleszka pracował cały czas na laptopie z baterią i podłączonym zasilaniem kiedy było potrzebne i mu bateryjka wybuchła, laptop poszedł na złom.

 

Wybuchające baterie to była wadliwa seria sony Vaio i jeszcze kilka elementów, ale było to z powodu złego zaprojektowania.

 

Otóż podzielę się z Wami tajemnicą, która zuboży serwisy- w tym mój ;) Zgadnijcie, gdzie znajdują się w laptopach bezpieczniki- szukaliście ich kiedyś? Muszą przecież być i są- w module baterii ;) Jeżeli bateria jest wyjęta, a gdzieś wystąpi za duże napięcie (skutkuje przebiciem lub spaleniem elementu), to na serwisie zobaczą, że jest uszkodzenie, a bezpiecznik cały. W przypadku nowych lapków mamy na dzień dobry po gwarancji, a w przypadku starszych- koszt serwisu jest czasem większy, niż wymiana baterii nawet co 3-4 lata, z powodu nie trzymania prądu zbyt długo. oczywiście prawdopodobieństwo skoku napięcia zależy od tego, czy mamy w pobliżu jakąś burzę, od stanu instalacji budynku i wielu innych czynników. Sam nie odważyłem się pracować bez baterii, a spotkałem przypadki, w których właściciele lapków żałowali tego kroku. Decyzja oczywiście pozostaje po stronie użytkowników.

 

Jeszcze w temacie dysków- robimy regularnie backupy. Jeżeli uszkodzi się logika dysku, to z odzyskaniem danych nie ma ogromnych problemów- kilka dni traktowania dysku różnymi inteligentnymi programami, koszt zazwyczaj mieści się w 300-500zł (średnia stawka 100zł/dzień). Natomiast, gdy rozsypie się mechanika dysku, wtedy wkracza laboratorium i na dzień dobry robi się 5000zł, a w skrajnych przypadkach nawet ponad 50 000zł (nie ma żadnej pomyłki w ilości zer- to są tak astronomiczne kwoty).

Edited by Logan (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

patent tak samo mądry, jak praca na lapku z wyjętą baterią.

Też dla mnie teoria dziwna. Sam mam lapka prawie już 6 lat i baterię od początku wyjąłem. Raz na dwa tygodnie wkładam, rozładowuje, ładuje i odkładam na następne 2 tygodnie. Dnia dzisiejszego trzyma prawie 2 godziny... Nigdy w życiu bym nie polecił trzymania lapka jako stacjonarny z baterią w środku. Również nie robią tego w Dellu (bo miałem tam praktyki i baterie we wszystkich lapkach wyjęte, w ogóle tam jest specjalny gość od rozładowywania i ładowania baterii), podobnie jak byłem w Irl Płn to w serwisie Sonego wszyscy mieli lapy bez baterii. Dla mnie to jest czyste napędzanie rynku, jak w instrukcji jest (proszę nie pracować bez baterii). Oczywiście, może być skok napiecia, czy w ogóle nagły jego brak, co spowoduje wyłączenie kompa.... ale idąc tą myślą z baterią w środku to każdy stacjonarny komputer powinien mieć UPS-a.

Link to comment
Share on other sites

Nie upsa tylko listwę z bezpiecznikiem i faktycznie każdy powinien to mieć. Jeśli ktoś kupuje lapka i wyjmuje z niego baterię i pracuje na zasilaniu to zwyczajnie nie umie liczyć :smile: Pomijając czy to dobre czy złe, laptopy są po to żeby być mobilne czyli nie być na kablu a do tego jest potrzebna bateria :biggrin: Jeśli ma stać i być podłączony kablem to bez sensu kupować laptopa bo jest droższy a w tej cenie można kupić naprawdę małą stacje stacjonarna z dobrym monitorem i duuuużo lepszymi bebechami :smile: Wyjmowanie baterii z lapka to jak kupno motonga i wożenie go na przyczepie samochodem zamiast jeżdżenie na nim żeby się oponki nie zużywały :smile:

 

Pozdrawiam

Edited by bart (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Jeśli ma stać i być podłączony kablem to bez sensu kupować laptopa bo jest droższy a w tej cenie można kupić naprawdę małą stacje stacjonarna z dobrym monitorem i duuuużo lepszymi bebechami

 

Droższy?Obecnie laptopy są tanie jak barszcz, nawet dodają je w ofertach sieci komórkowych jako "gratis". Ogólnie jeśli komuś potrzebny komputer/laptop do netu, zwykłych prac na office, wrzucania słitaśnych fotek na fejsa :-P , to nie widzę sensu w kupowaniu wielkiej puszki, monitora, osobnej klawy, myszki , głośników itp. nawet jeśli laptop miałby stać w jednym miejscu i był podłączony przewodem non stop. Zresztą i tak większość ludzi wykorzystuje kompy w 10% to po co ładować szmal w coś co za rok będzie przestarzałe.
Link to comment
Share on other sites

Droższy?Obecnie laptopy są tanie jak barszcz, nawet dodają je w ofertach sieci komórkowych jako "gratis". Ogólnie jeśli komuś potrzebny komputer/laptop do netu, zwykłych prac na office, wrzucania słitaśnych fotek na fejsa :-P , to nie widzę sensu w kupowaniu wielkiej puszki, monitora, osobnej klawy, myszki , głośników itp. nawet jeśli laptop miałby stać w jednym miejscu i był podłączony przewodem non stop. Zresztą i tak większość ludzi wykorzystuje kompy w 10% to po co ładować szmal w coś co za rok będzie przestarzałe.

 

Bardzo błędne rozumowanie. w tej chwili wystarczy zamówienie na 500 sztuk i producent robi serię dedykowaną. Tam oszczędza na wszystkim, zaczynając od łożysk ślizgowych zamiast kulkowych, a kończąc na akumulatorach 3komorowych zamiast minimum 6-cio. Przecie tych części żaden klient nie sprawdza. Po drugi stwierdzenie GRATIS też jest zupełnie nie trafione- abonament bez laptopa za tę samą usługę jest parędziesiąt złotych miesięcznie niższy, niż za usługę z tym "gratisem". Ilość miesięcy umowy*różnica w abonamencie i okazuje się, że za netbooka z podłymi zamiennikami niektórych części płacisz więcej, niż za normalną wersję w sklepie.

 

Cena? W sprzęcie kupowany z myślą "niech starczy na te 5 lat", różnica między stacjonarką a lapkiem (stacjonarka sama, bez peryferiów), to minimum 1000zł. Teraz peryferia:

Monitor 18,5 cala to około 400zł

Zestaw klawiatura +mysz:

Bezprzewodowy: wystarczy około 150zł

Przewodowy około 100zł.

Głośniki jakości wbudowanych w lapa- około40-50zł.

 

Oszczędzamy minimum 300zł, kupując stacjonarkę. Często, tak, jak u Pauliny, monitor, klawa i reszta jest sprawna, więc kosz wymiany samego sprzętu.

 

Pamiętajmy, że grafika lapka(u mnie na przykład GT540M), a grafika stacjonarki (załóżmy to samo GT540), różni się wydajnością na korzyść stacjonarki.

 

 

Też dla mnie teoria dziwna. Sam mam lapka prawie już 6 lat i baterię od początku wyjąłem. Raz na dwa tygodnie wkładam, rozładowuje, ładuje i odkładam na następne 2 tygodnie. Dnia dzisiejszego trzyma prawie 2 godziny... Nigdy w życiu bym nie polecił trzymania lapka jako stacjonarny z baterią w środku. Również nie robią tego w Dellu (bo miałem tam praktyki i baterie we wszystkich lapkach wyjęte, w ogóle tam jest specjalny gość od rozładowywania i ładowania baterii), podobnie jak byłem w Irl Płn to w serwisie Sonego wszyscy mieli lapy bez baterii. Dla mnie to jest czyste napędzanie rynku, jak w instrukcji jest (proszę nie pracować bez baterii). Oczywiście, może być skok napiecia, czy w ogóle nagły jego brak, co spowoduje wyłączenie kompa.... ale idąc tą myślą z baterią w środku to każdy stacjonarny komputer powinien mieć UPS-a.

 

Nie teoria, a praktyka, ponieważ nie raz już patent ze spalonymi bebechami spotkałem. Oczywiście że akumulator (w zasadzie tak powinniśmy cały czas pisać, a nie bateria), zużywa się szybciej użytkowany, niż leżączy "gdzieś", jednak jest to kwestia bezpieczeństwa, a projektanci obliczają tę część na 3-4lata max (W moim poprzednim lapku akumulator po 6 latach dalej ma pojemność w okolicach 90%- Cały czas aku jest w środku,a 95% czasu pracuje podpięty do prądu). Tutaj także podpisuję się pod zdaniem o listwie antyprzepięciowej, bo chodzi o ochronę przed zbyt dużym impulsem, a nie jego brakiem. Jeszcze o Dell, czy Sony- ile osób tam pracujących ma wykształcenie elektryczne? Ile osób ustalających zasady ma pojęcie o tym, o czym decydują? Takich kwiatków jest bardzo wiele. Przykład jednego salon motocyklowego w Polsce, z tego roku- nowe moto, przegląd gwarancyjny po pierwszym tysiącu km. Właściciel wraca do domu i cudem przeżył- mechanik autoryzowanego serwisu nie dokręcił zacisków i się oderwały, a wisząc na przewodach- wkręciły w szprychy. Fachowcy?

 

Rozumując w ten sposób, przeniosę to na przykład motocykli:

Odpalamy, jedziemy, po pewnym czasie alternator doładował już aku do pełna, więc zatrzymujemy się nie wyłączając silnika, odłączamy aku, żeby się nie zużywał, bo przecież jest już pełny i jedziemy dalej, używając prądu tylko z alternatora. Robi tak ktoś?

 

Nie upsa tylko listwę z bezpiecznikiem i faktycznie każdy powinien to mieć. Jeśli ktoś kupuje lapka i wyjmuje z niego baterię i pracuje na zasilaniu to zwyczajnie nie umie liczyć :smile: Pomijając czy to dobre czy złe, laptopy są po to żeby być mobilne czyli nie być na kablu a do tego jest potrzebna bateria :biggrin: Jeśli ma stać i być podłączony kablem to bez sensu kupować laptopa bo jest droższy a w tej cenie można kupić naprawdę małą stacje stacjonarna z dobrym monitorem i duuuużo lepszymi bebechami :smile: Wyjmowanie baterii z lapka to jak kupno motonga i wożenie go na przyczepie samochodem zamiast jeżdżenie na nim żeby się oponki nie zużywały :smile:

 

Pozdrawiam

 

Dokładnie, w pełni się z tym zgadzam. Edited by Logan (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Tutaj chciałbym serdecznie podziękować Suchemu za pomoc i szybkie działanie :smile: Po wyczyszczeniu z tego syfu jest o niebo lepiej, nie hałasuje już tak bardzo jak wcześniej, czasami nawet wcale :P i przede wszystkim się nie grzeje jak wcześniej ;) Aczkolwiek nowy wentylator już zamówiłem i będzie wymieniony :smile:

 

Przy okazji tematu bardzo dobrze wiedzieć, że na forum mamy osoby, które się zajmują serwisem komputerów / laptopów :smile:

 

Ja nie biorę się za "serwis" komputera / laptopa ponieważ się na tym nie znam :P Nie chce czegoś ułamać, popsuć... Nigdy jakoś komputery mnie nie "pociągały" :P W swoim starym stacjonarnym z 2 razy wymieniłem zasilacz i raz wiatrak... Natomiast w laptopie to wszystko jest mniejsze, bardziej zminiaturyzowane więc nie chcę się tego tykać :P To jest trochę jak z motocyklami, jakieś podstawowe rzeczy zrobię ale nie podejmę się przykładowo regulacji luzów zaworowych :P

Edited by _Michał_ (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...