Jump to content

Chowanie Kasku Do Kufra, A Bezpieczeństwo


shadow
 Share

Recommended Posts

Zastanawiam się co robicie z kaskiem, gdy jedziecie na przejażdżkę i chcecie pozwiedzać?

Teoretycznie najlepszym sposobem jest schowanie kasku do kufra. Ale co wtedy z bezpieczeństwem kasku? Czy ktoś go nam nie zwinie?

Czy stosujecie jakieś inne sposoby?

Link to comment
Share on other sites

działkowy emeryt

zależy... jest parę opcji...

w naszym chorym "na cudze" kraju - oddajemy na przechowanie na parkingu strzeżonym gościowi w cwel-budce, bo sam motocykl też strach na ulicy zostawić na dłużej http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/thumbdown.gif

za granicą, tam gdzie cywilizacja jest jakieś ... 654 lata przed nami, np. w D, A, I, SLO przypinamy linką lub "wężem" do motocykla i zostawiamy klamot na siedzeniu, razem z kurtką i ewentualnie buciorami - nikt tego nie ruszy

Link to comment
Share on other sites

Ja najczesciej jezdze z kufrem,gdzie woze lancuch do moto.Najczesciej jesli nie ma gdzie zostawic kasku ,jak pisal dzialkowy,przypinam moto do slupa,etc i przekladam linke przez szczeke kasku.Zostaje jeszcze ryzyko utraty szybki,ale coz,nie ma rozwiazania idealnego.

Link to comment
Share on other sites

Jak dla mnie prócz "Pana Stasia" na parkingu kufer jest jedynym dobrym rozwiązaniem.

Raz dosłownie jeden raz zostawiłem swój kask przypięty do motocykla w fabrycznym miejscu.

Kask ma uchwyt, motocykle też więc wydawałoby się że temat jest idealny - niestety.

Pomimo zostawienia go na 2.5h opatulonego w pokrowiec po przyjściu zastałem go w kiepskim stanie.

Niestety był wiatr a wokół motocykla był piasek i rezultat był murowany.

Takiej piaskownicy w kasku nigdy nie widziałem i mam nadzieję ze już nigdy nie zobaczę... http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/disgusted.gif

Nie polecam takiej metody, wiatr przyjdzie znikąd a piasek zawsze się znajdzie.

A uszkodzić kask jest bardzo prosto. :biggrin:

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

A co w przypadku jak jedziecie z plecaczkiem na wyprawę (załóżmy zamek w Oporowie), to co wtedy robicie z kaskiem? Tam raczej "Pana Stasia" nie znajdziecie i chyba pozostaje kufer, bądź linka do przymocowania kasku do motocykla.

Link to comment
Share on other sites

Kask w łapkę i idziemy zwiedzać. Niestety czasem to jedyne wyjście i nic innego nie wymyślimy. Takie małe niedogodności polskiej, turystyki motocyklowej.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

A co w przypadku jak jedziecie z plecaczkiem na wyprawę (załóżmy zamek w Oporowie), to co wtedy robicie z kaskiem? Tam raczej "Pana Stasia" nie znajdziecie i chyba pozostaje kufer, bądź linka do przymocowania kasku do motocykla.

 

...Nie no, jak WYPRAWA do Oporowa to już inna sprawa:) zartuje, ale jak jedziesz z plecakiem na wycieczke w kolo komina czyt Oporow to wez pokrowiec od kasku. kask do pokrowca, a pokrowiec na ramie, dosc wygodny sposob. Ja na dluzsze wyjazdy mam linke zabezpieczajca i zapinam kask do moto, a jak mam miejsce to trzymam w czelusciach kufra:)
Link to comment
Share on other sites

za granicą, tam gdzie cywilizacja jest jakieś ... 654 lata przed nami, np. w D, A, I, SLO przypinamy linką lub "wężem" do motocykla i zostawiamy klamot na siedzeniu, razem z kurtką i ewentualnie buciorami - nikt tego nie ruszy

 

Chyba , że akurat pojawi się wycieczka z Polski :smile:
Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Ja mam kufer mieszczący 2 kaski ale mimo to zabieram kask ze sobą. Parkuje pod pracą, wjeżdżam windą na ostatnie piętro drapacza chmur i zostawiam go na biurku koło laptopa. Mimo ze parking strzeżony nie ufam nikomu z przebywających w pobliżu.

Link to comment
Share on other sites

Ja mam kufer mieszczący 2 kaski ale mimo to zabieram kask ze sobą. Parkuje pod pracą, wjeżdżam windą na ostatnie piętro drapacza chmur i zostawiam go na biurku koło laptopa. Mimo ze parking strzeżony nie ufam nikomu z przebywających w pobliżu.

 

Jak możesz? Taki brak zaufania do kolegów z drapacza chmur :smile:

 

Ale na poważnie jak nie ma parkingu strzeżonego to najbezpieczniej dla ciebie i dla kasku zabrać go ze sobą. otworzenie lub zniszczenie kufra jest banalnie proste więc to żadne zabezpieczenie chyba że zamontujesz własnej roboty dodatkowe zamki kłódki łańcuchy :smile:

Link to comment
Share on other sites

A ja jestem ciekaw kiedy takie rozwiązania staną się powszechne: 

 

http://honda.pl/pl/motocykle/modele/adventure/nc700x.html

 

Ja zawsze biorę kask w łapę i idę zwiedzać. Wiadomo, że nie jest to wygodne no ale taki urok motocykla, że nie ma za dużo miejsca na bagaż za wyjątkiem dużych turystyków.

Link to comment
Share on other sites

Nie radze zostawiać kasku, nawet przypiętego. Znam taki przypadek, że koleś zostawił kask przy moto to mu do niego nasikali :wry:

 

Mój nauczyciel od PKM opowiadał, że jak pojechał do Lichenia to nie zabrał by całego ekwipunku z moto do Kościoła, więc napisał kartkę "proszę żeby nie kraść, przyjechałem tylko się pomodlić" :smile:  i nic nie ukarali :biggrin:

Edited by Olo (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Jak możesz? Taki brak zaufania do kolegów z drapacza chmur :smile:

a no tak mam i już, różne typy kręcą się po okolicy, nawet ostatnio wpadłem na takiego łysego, Zyygy wiesz coś o tym? :smile:

A ja jestem ciekaw kiedy takie rozwiązania staną się powszechne

to rozwiązanie to chyba tylko dla polaków wymyślone

Nie radze zostawiać kasku, nawet przypiętego.

dokładnie, ale z drugiej strony zabieranie kasku ze sobą, targanie go wszędzie gdzie się da może mieć dla niego czasem fatalne skutki, nie raz mój były kask otarłem o futrynę czy uderzyłem nim z impetem o kant biurka... w lutym wraz z nowym kaskiem zaopatrzę się dodatkowo w taką torbę

Dołączona grafika

Znam taki przypadek, że koleś zostawił kask przy moto to mu do niego nasikali :wry:

łomatko!
Link to comment
Share on other sites

nie dajmy się zwariować

ja wychodzę z założenia, że jest małe prawdopodobieństwo, iż ktoś mi coś zmajstruje z kaskiem/kurtką/kombinezonem jeżeli nie będzie NIC potem mógł z nimi zrobić

no nie wiem, może za krótko w polszy jeżdżę i jeszcze się nie nauczyłem

Link to comment
Share on other sites

rowniez mam wrazenie, ze niektorzy utrudniaja sobie zycie ;)

 

troche bez sensu jest dla mnie tachanie kasku ze soba, skoro mam kufer.

no, chyba, ze pelen, wtedy kask idzie w plecak w specjalna do tego celu kieszen, tak czy tak rece wolne.

 

chociaz czasem kask przydaje sie jako torba, by np. z marketu dotargac browary do moto, a potem zapakowac do kufra ;)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...