Jump to content

Jawa350 Typ 634 & Honda Cbx 550 F


Kozulec
 Share

Recommended Posts

W maju roku obecnego stałem się wlaścicielem Jawy 350 z 1984 roku. Miałem 5 letnią przerwę w motocykliźmie ale przedtem miałem dobrze ponad 10 jaw, 3 MZ i junaka. Rometa Charta i stojącego na działce sprawnego Ogara200 nie ma co zbytnio opisywać

Jawę swoją wyczaiłem na allegro.Jak się później okazało sprzedawał ją mój znajomy z dawnych lat. Moto mimo że ładne i z dokumentami nie bylo na chodzie. Cena była do przyjęcia i dokonałem zakupu. Po dowiezieniu przyczepą na miejsce okazało się po dokładniejszych oględzinach ofiarą burackiego barbarzyństwa. Silnik ku mojemu zaskoczeniu był tuż po remoncie(1 szlif i wał po regeneracji) ale niestety jakiś idiota składał kartery do kupy przy użyciu dużego młota. Skutek:zbite mocowania prądnicy i brak ładowania. Na szybko skleciłem patent i przy użyciu różnej grubości blach wydystansowałem stojan prądnicy. Ciągle go poprawiając przejeździłem 500km aż wpadł mi w ręce niedrogi zajeżdżony ale nigdy nie rozbierany silnik.Remonty silnikow nie są dla mnie zagadką tak więc nie miałem problemów z naprawą. Przełożyłem kartery i parę pierdół i w "Red Sonię" wstąpiło nowe życie. Na szczęście mam dobrego kumpla prowadzącego warsztat samochodowo motocyklowy więc miałem dostęp do wszystkich narzędzi i miejsca odpowiedniego do tego. Wymieniłem jeszcze poro drobiazgów m.in. opony, większość układu zapłonowego i układu ładowania. Dołożyłem kufer, lampę H4 na żarówkę 6 Volt,owiewkę co prawda od MZ i naklejki. Przez 2 miesiące uporałem się prawie ze wszystkimi wadami mojego stwora i mam już pełno sprytną maszynę ktorej mimo tego że jest starym demoludem nie muszę się wstydzić.Jedyne co muszę wymienić to dosyć trudne do zdobycia orginalne przednie zawieszenie którego poszukuję.

We wrześniu zakupiłem od kumpla dogorywającą Hondę CBX 550 F z 1986 roku. Jawa jest super ale na dalsze wypady z ekipą na japońcach nadaje się średnio. Moto ładne, 16 zaworów, 60 KM,odpala pięknie ale kopci jak świeca dymna i hamulce nie odbijają, Stwierdziłem, że jak kilka lat temu prawie hurtowo remontowałem Jawy i MZ to dam sobie radę i z tym. Jak na razie (10.10.2012) jestem na etapie oczekiwania na idące pocztą pierścienie. Uszczelniacze zaworowe już wymienione. Za parę dni złożę to do kupy i będzie moja chwila prawdy. Jestem dobrej myśli. I znow niech żyje warsztat kumpla.

Edited by Kozulec (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

  • Replies 66
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Olo

    6

  • Lans

    3

  • Regis

    3

  • Kozulec

    35

Foty w galerii zdjęć w dziale nasze motocykle. Na razie kilka ale mogę coś dołożyć

Link to comment
Share on other sites

Opis piękny :smile:

Ale wrzuć foty do tego tematu :smile:

Największą udręką w Jawach był zapłon :/ Troche się człowiek w życiu napchał 350-tek :biggrin:

Link to comment
Share on other sites

Fakt, zaplon jest do bani. Pchać swojej nie musialem ale strzały z wydechu się zdarzały...

Link to comment
Share on other sites

Fakt, zaplon jest do bani. Pchać swojej nie musialem ale strzały z wydechu się zdarzały...

 

Strzaly z wydechu to akurat zaleta :biggrin: Moja R1 strzela ogniem z komina, jak z armaty :biggrin: W Jawach gra calkiem niezle, jak sie wybebeszy wydechy. W jednej mialem fajny sportowy wydech 2w1 (jakas samorobka), efekt byl niepowtarzalny.

No ale teraz najlepiej nie robic zadnych przerobek i tuningow w takich starych maszynach, oryginal to oryginal , nie straci na wartosci.

Link to comment
Share on other sites

Opis super :smile:

Ja choć demoludem nie jestem, ale w moim garażu zagościła i to na dobre MZ 250 z którą miałem może nieco więcej przygód.. :P

Teraz szukam dla niej towarzystwa .. czyli WSK, SHL itp...

Pozdrawiam :smile:

Link to comment
Share on other sites

I w jawach spuslu sie tzw wodziki i byl problem z biegami;p Bardzo fajny opis i super ze masz takie checi:)

Link to comment
Share on other sites

Jawa ma delikatną skrzynię biegów i wrzucanie biegów na chama szczególnie przy ciągnącym sprzęgle często kończy się awarią wodzika. Ładnych kilka lat wstecz, gdy jawy traktowalem nieco bardziej brutalnie (palenie gumy do strzału na prawie wszystkich zlotach na których bylem) była to częsta usterka. Ale warto było:zapach palonej gumy i miny ludzi-bezcenne :P

Link to comment
Share on other sites

Teraz już nie traktuję jawy brutalnie i nie mam problemów z biegami. wyrosłem już z tego;-) To jest już klasyk i wymaga nieco delikatności :-)

Link to comment
Share on other sites

Ciekawy opis, czekam na ciąg dalszy remontu CBX-a... Pomimo że mniejszy, to silnik dość podobny do mojego, w razie jakbyś potrzebował pomocy przy starym japońcu, to daj znać :biggrin:

Link to comment
Share on other sites

Na razie nowe pierścienie siedzą na tłokach. W poniedziałek część artystyczna czyli zakładanie bloku cylindrów i głowicy. No cóż,Praktiker dał radę to i mnie się powinno udać :smile: Jak będzie potrzeba to wiem do kogo się zwrocić.

Jawa dziś a właściwie wczoraj dala radę. Bez komplikacji pokonała 150 km. No może nie licząc podejrzanie kiepsko świecącego reflektora. Zapewne kiepski styk gdzieś na kablach. Uroki 6 voltowki http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/thumbdown.gif

 

Powód kiepskiego świecenia był wręcz śmieszny. Zamiast 6V na giełdzie wcisneli mi żarówkę 12v a ja tego nie zauważyłem. Teraz jest zwykła 6V 40/45 W i jest normalnie.

W CBX cylindry siedzą a ja jestem na etapie zapinania walków rozrządu.Powoli do przodu ;)

Edited by Kozulec (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Kozulec, luzy zaworowe masz na hydraulice, tak jak w moim ?? Jak tak, to przeczyść kanaliki zanim złożysz, pomoże na przyszłość :biggrin:

Daj znać jak cię wyszło kasowo za części, szykuję się do rozdarcia szafy w Hadrze, więc jestem ciekaw cen...

Link to comment
Share on other sites

Luz zaworowy u mnie jest regulowany mechanicznie,śrubami z kontrą.Pierścienie kosztowały 250 zł,dorabiane z allegro.Orgianł w ASO hondy to okolo 600 zł

Uszczelki góry silnika firmy Athena zamówione przez internet w Inter Cars to 218 zł.

Dzisiaj usłyszałem bestię ale za wcześnie na wiwaty. Wszystko będzie wiadomo po porządnym nagrzaniu silnika(nie przegrzaniu) , zapewne jutro.

Z racji pogody dałem dziś Jawie wolne ;)

 

DOPISEK:

Po nagrzaniu,co prawda nie pełnym mogę twierdzić ze hondzie wrocilo życie. Jest już po jazdach próbnych po placu. Jutro a wlaściwie już chyba dziś jeszcze regulacja zaworów i synchro gażników. Wakuometry obecne i problemu nie bedzie.W kwestii silnika to będzie wszystko. Potem hamulce a w nudne zimowe wieczory polerka czego się da

Edited by Kozulec (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Jawa jak zwykle praktycznie bez zarzutu. Daje radę i nie sprawia klopotów. Dostała za to w nagrodę sakwy. Zimy brak więc sezon dalej trwa :riding:

Z CBXem mam nieco więcej kłopotów. Głowica okazała się permanentnie krzywa i dzisiaj ją zdjąłem i jutro jedzie do planowania.

Przy dokręcaniu głowicy ponad normę siły celem usunięcia przedmuchu szpilka poddała się. Jutro załatwiam dorobienie nowej z solidnego materiału. Tak więc druga runda walki trwa. Na razie 1:0 dla CBXa http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/pout.png

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem kto rozsiewa takie plotki. Moja po mieście pali 4,7 a wcale delikatnie nie jeżdzę. Gdy ktoś jeździ na jedynce dookoła chałupy to wtedy wir możliwy http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/disgusted.gif Fakt,że całkowicie rozregulowana Jawa może spalić dwa razy więcej

Walki z CBXem trwają. Dziś głowica poszła do planowania do Kręgielskiego z ulicy Nad Jasieniem 22. Podejście ma profesjonalne.Zobaczymy efekt. Wykręcona pęknięta szpila w 2 kawałkach trafiła do znajomego celem dorobienia nowej

 

 

Wtorek 13.11

Przed południem głowica była zrobiona. Zeszło 0,07 mm. Niezbyt dużo :smile: Dodatkowo przegwintowane otwory świec. Jakiś baran jeździł na świecy z krótkim gwintem :sad2: Pochwała za szybkość.

Szpila już też dorobiona

Cała góra założona na szpile. Jutro ma być klucz dynamometryczny.Jego brak dziś spowolnił prace

Edited by Kozulec (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Kozulec: Prosba do Ciebie

abys pod zadnym pretekstem nie przerywal tej pasjanujace relacji :smile:

Aha jezeli bedziesz potrzebowal pomocy z pepiczkowym wozidelkiem, to wal jak w dym.

Pamietam wszystko oprocz skrzyni.

Edited by Bulba (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Mimo, że nie znam się na tym kompletnie to ten temat czyta się rewelacyjnie tym bardziej że dokładnie taką jawką ojczulek woził mnie do przedszkola. To wtedy już zrodziła sie chęć jazdy na 2oo :smile:

Kozulec gdzie Ty ogarniasz te swoje pojazdy? ja jestem ze starego polesia i nie widzę żadnej jawki latającej po okolicy?

Link to comment
Share on other sites

Jestem z nieco nowszego Polesia-z Retkini. Ostatnio głownie śmigam na trasie Retkinia- Smugowa.Na Smugowej 24 moj kumpel ma warsztat samochodowo-motocyklowy.Pomagam mu i przy okazji robię swoje pojazdy.W sumie to ostatnio jeżdzę tam codziennie. Jawa będzie miała wolne dopiero jak już w dzień będzie mróz lub spadnie śnieg. Mimo,że już podchodzi pod zabytek jest w ciągłej eksploatacji. Jest to w sumie moja około 15 jawa w życiu. Po 4 letniej przerwie wróciłem do jednośladów. Gdzie te czasy gdy kupowało się jawy po cenie zlomu... Wtedy parę lat temu stały w mnie po 3 lub 4 sztuki obok siebie i mialem dylemat ktorą jechać :smile:. Dzięki za chęci,ale nie chwaląc się te silniki mam opanowane dobrze. Do tej pory wszystko z wyjątkiem szlifów garów i regeneracji wału robiłem przy Jawie sam. Poza tym oduczyłem się patencenia. Patent sprawdza się na krótka metę a robienie kilka razy tego samego okrutnie mnie irytuje. Jak coś jest do wymiany to to wymieniam i nie uprawiam rzeźby w gównie

Dzisiaj zabrałem się za regulacje sprzegła. Niby dzialało,ale wkurzały mnie zgrzyty przy wrzucaniu biegow.Gdy wszystko ustawiłem jak trzeba W Jawę wstąpiło nowe życie. Biegi wchodzą jak w japonii. Skrzynia będzie mi wdzięczna a przyjemność z jazdy się powiększyła :)Poza tym podciągnąłem hamulce i naladowałem aku. Norma,cholerne 6 voltów. Weekend pod znakiem robienia przodu.Dziś stwierdziłem,że znow pojawił się luz na główce ramy. Muszę to rozebrać i wymienić co trzeba.Dobrze mieć zapas części

 

Przy CBXe postęp. Wreszcie odpalony i zlożony do kupy. Głowica trzyma i wydaje się że wszystko ok. Poza jednym szczegółem: na wolnych obrotach coś perfidnie puka w dole silnika. Przy obciażeniu silnika lub zwiększeniu obrotów halas ustaje. Pierwsze moje podejrzenie to panewka na wale,ale ta powinna tluc przy silniku obciążonym. Pozostaje łańcuch rozrządu lub łańcuch napędu altka. Sam nie wiem. Może ktos mi coś doradzi. To mój pierwszy japoniec i dopiero uczę się naprawiać takie silniki

Edited by Kozulec (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Sezon trwa dalej mimo,że już zimnawo.Jawa ma się świetnie i nie sprawia mi klopotów. Z powodu zimna zaczęła nieco więcej palić. Teraz to kolo 5,5 l/100km po mieście. Nie ma tragedii.

Silnik w CBX zlożony i odpalony. Coś dalej stuka na wolnych ale to zapewne łańcuch w srodku silnika który jedyne co może szkodzić to wkurzać. generalnie sukces :smile: Odpala pięknie i nie cieknie.W wolnej chwili ustawienie gaźników i dalsze grzebanie

Edited by Kozulec (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Coś dalej stuka na wolnych ale to zapewne łańcuch w srodku silnika który jedyne co może szkodzić to wkurzać

 

A jak przeskoczy :wry:
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
  • Create New...