Jump to content

Honda Vfr 800


Mawet
 Share

Recommended Posts

Po sprzedaniu Inazumy przyszedł czas na coś bardziej turystycznego, wybór był prosty - VFR 800.

Pierwsze wrażenia:

pięknie gada

całkiem ładnie się zbiera

ładnie się wkręca na obroty

nie idzie z dołu:/ trzeba mieć minimum 4-5 tys, żeby jakos przyspieszać. Poniżej 3 tys mocno szarpie.

Ma za***iście śliska kanapę.

 

 

http://i47.tinypic.com/av06fb.jpg

http://i49.tinypic.com/2nvdwxu.jpg

 

Te paskudne paski na felgach musze wywalić - narazie mi sie nie chciało.

Link to comment
Share on other sites

Zostaw paski - są hipsterskie. :biggrin:

 

Ładna Honda, do zobaczenia w przyszłym tygodniu na trasie. :smile:

Link to comment
Share on other sites

działkowy emeryt

fajny motocykl :smile:

do zalet dopisz sobie jeszcze niezniszczalny rozrząd na kołach żebatych ;)

Link to comment
Share on other sites

Hanka prezentuje się bardzo przyzwoicie ;) VFR to model który jest uniwersalny i większości się podoba :biggrin:

Życzę użytkowania bez żadnych przygód - oczywiście tych złych.

Link to comment
Share on other sites

Ładna :smile: Ostatnio był u nas Klient tym samym modelem ale w kolorze czerwonym. Na żywo prezentuje się super :smile:

 

Masz nieoryginalne ciężarki na kiery. Czy, sprzedający mówił dlaczego wymienił?

Bez przesady... Nawet jak wymienił bo miał paciaka to tragedii nie ma. Moto 11-12 lat i oczekujesz wszystkiego w oryginale???

Link to comment
Share on other sites

Guest Kmicic

Ładna :smile: Ostatnio był u nas Klient tym samym modelem ale w kolorze czerwonym. Na żywo prezentuje się super :smile:

 

 

 

Bez przesady... Nawet jak wymienił bo miał paciaka to tragedii nie ma. Moto 11-12 lat i oczekujesz wszystkiego w oryginale???

 

Nie miałem niczego złego na myśli. Nie zawsze wymienia się coś, dlatego, że był "paciak", ale również, aby coś zmienić w estetyce. Jeżeli przy kupnie się zapytasz, o przyczyny wymiany, to może się okazać, że oryginalne ma w piwnicy i chętnie Ci odda.

 

Jednak odpowiadając na Twoje pytania. TAK. Dla mnie "paciak" dyskwalifikuje moto do kupna. Na Twoje drugie pytanie. Mam 2001 rocznik i wysztko mam w oryginale. Tyle, tylko że moto trochę kosztowało i było zakupione w MotoTop, u Adama Dukały, jeżeli wiesz, o kim mówię i kto to jest.

p.s.

kłamałem. Nie mam wszystkiego w oryginale. Założyłem scotoiler i sporo innych ułatwiających życię akcesoryjnych rzeczy, ale oryginały mam w garażu. Przy sprzedaży oddam również, to co jest w piwnicy.

Link to comment
Share on other sites

Nie pytałem.

Wyprzedzając pytanie felgi były malowane ze względów estetycznych.

 

Ja nie z tych, którzy widząc nieoryginalne ciężarki, albo malowane moto od razu zakładają, że to szrot składany z 3. Tym bardziej w sprzęcie 12- letnim.

A nie widzę u siebie śladów wywrotki (choć co za problem wymienić plastyki? ) Moto na pewno nie miało poważnego paciaka.

Link to comment
Share on other sites

Mam 2001 rocznik i wysztko mam w oryginale. Tyle, tylko że moto trochę kosztowało

Nie wszystko złoto co się świeci. Być może masz moto w oryginale i taki się trafił natomiast to, że ma oryginalny lakier nie oznacza, że nic w przeszłości nie było. Przykład mojego kolegi, który ma R6. Wiem, że miał glebę, zarysowana była owiewka i wgniotka na baku - zostało to wymienione na nowe w kolorze do swojego rocznika i niczego nikt się nie domyśli jeśli by sam nie powiedział... Taka jest prawda.

 

A druga sprawa, że jakoś nie wierzę już w historie, że nigdy się nic nie przytrafiło w sprzęcie kilku / kilkunastoletnim. Jakiś nawet paciak na trawie, "parkingówka" - nie myląc ze szlifem!!! czy zahaczenie lusterkiem w garażu. Taki sprzęt który faktycznie czegoś takiego nie miał to więcej musiał stać niż jeździć. I taki motocykl to może się trafić ale 1 na 1000...

Zresztą temat rzeka - z tymi sprzętami absolutnie bezwypadkowymi w PL jest podobnie jak z przebiegami...

 

było zakupione w MotoTop, u Adama Dukały, jeżeli wiesz, o kim mówię i kto to jest.

Tak, wiem kim jest Pan Adam... Prawdę mówiąc ceny to ma kosmiczne no ale ;) Każdy kupuje tam gdzie chce :smile:

Link to comment
Share on other sites

Guest Kmicic

A druga sprawa, że jakoś nie wierzę już w historie, że nigdy się nic nie przytrafiło w sprzęcie kilku / kilkunastoletnim. Jakiś nawet paciak na trawie, "parkingówka" - nie myląc ze szlifem!!! czy zahaczenie lusterkiem w garażu. Taki sprzęt który faktycznie czegoś takiego nie miał to więcej musiał stać niż jeździć. I taki motocykl to może się trafić ale 1 na 1000...

Zresztą temat rzeka - z tymi sprzętami absolutnie bezwypadkowymi w PL jest podobnie jak z przebiegami...

 

 

 

Tutaj sorry. Nie zrozumieliśmy się. Otarcie lusterka w garażu, parkingówka przez nieostrożne dzieciaki, albo miękka trawa - jak najbardziej. Mnie Paciak kojarzy się z większym szlifem. I, to miałem na myśli. Mój błąd w rozumieniu PACIAKA.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...