Jump to content

Co Robicie Gdy Złapiecie Gume W Trasie ?


rook
 Share

Recommended Posts

Niebawem jade w trase i potrzebuje jakiś skuteczny zestaw naprawczy do przebitych opon. Interesują mnie czym zalepiacie dziury ? Kumpel polecił mi dętke w spray ale nie moge nigdzie znaleźć, w necie są również zestawy naprawcze; ale potrzebowałbym w Łodzi bo jade już w sobote wiec nie dojdzie do piątku. Co radzicie ?

Link to comment
Share on other sites

Zmieniam na zapas :smile: A tak na serio, to lepiej żebyś nigdy nie złapał gumy w czasie jazdy motocyklem, bo konsekwencją może być nie tylko łatanie opony :sad2: . Jeśli już potrzebujesz jakiś zestaw naprawczy to znajomy miał taki: http://allegro.pl/aw...2466876027.html łatał nim oponę w motorynce, podobno zdało egzamin. Tylko trzeba zdjąć oponę z felgi.

Link to comment
Share on other sites

Zmieniam na zapas :smile: A tak na serio, to lepiej żebyś nigdy nie złapał gumy w czasie jazdy motocyklem, bo konsekwencją może być nie tylko łatanie opony :sad2: . Jeśli już potrzebujesz jakiś zestaw naprawczy to znajomy miał taki: http://allegro.pl/aw...2466876027.html łatał nim oponę w motorynce, podobno zdało egzamin. Tylko trzeba zdjąć oponę z felgi.

 

Nie no nie będe miał możliwości zdjąć opony w trasie, przede wszystkim nawet nie mam stopki centralnej :/
Link to comment
Share on other sites

Myślę że jedynym sensownym rozwiązaniem jest dętka w sprayu. Tyle że oponiarz nie będzie szczęśliwy bo potem syf w środku konkretny.

Ostatecznie telefon do przyjaciela i laweta.

Link to comment
Share on other sites

Andree-stary wyga

jak stopki nie masz, to raczej koła nie dasz rady ściągnąć, a nawet jak byś to zrobił, to co dalej.., moto w rowie nie zostawisz :smile: , chyba że nie jedziesz sam, tylko w kilka moto, w tedy inna sprawa, kolega śmiga z twoim kołem do wulkanizatora i po sprawie, ale najlepiej mieć namiary na kolegów/znajomych mieszkających gdzieś nie daleko twojej trasy przejazdu i tak jak pisze Artur, bus, lub laweta ;)

Link to comment
Share on other sites

działkowy emeryt

oczywiście, że spokojnie da się zdjąć koło bez centralki - potrzebny jest tylko młotek o odpowiedniej długości trzonka i odrobinę umiejętności :P - można się pod tym kątem przygotować przed wyjazdem :smile:

co do złapanej gumy - pianka w spray'u dostępna na każdej lepiej zaopatrzonej stacji paliw załatwia robotę - potem kompresor i parenaście obrotów kołem - niestety najlepiej znów w powietrzu - i znowu kłania się metoda "na młotek" :P ... chyba, że masz monowahacz - ale patrząc po moto - nie masz B)

Link to comment
Share on other sites

Zmieniam na zapas :smile: A tak na serio, to lepiej żebyś nigdy nie złapał gumy w czasie jazdy motocyklem, bo konsekwencją może być nie tylko łatanie opony :sad2: . Jeśli już potrzebujesz jakiś zestaw naprawczy to znajomy miał taki: http://allegro.pl/aw...2466876027.html łatał nim oponę w motorynce, podobno zdało egzamin. Tylko trzeba zdjąć oponę z felgi.

 

Nie trzeba do tego zestawu ściągać koła jeśli opona jest bezdętkowa. Do dętki niestety trzeba
Link to comment
Share on other sites

Andree-stary wyga

chciałbym zobaczyć emerycie, jak Ty to koło ściągasz, a później zakładasz :biggrin: , bez centralki, jak moto waży 250 kg, czy więcej.. :P ,

wiadomo że się da.., robiłem to nie raz, ani dwa.., ale tak: łapy brudne, poobdzierane, nieraz poparzone, ciuchy brudne, czasem poprute bo o coś zawadzisz, młotkiem nie trafisz. :smile: , klucz ci się ześlizgnie..,

ale się da, oczywiście ;) ,

inna sprawa jak masz kogoś do pomocy, lub chociaż centralkę :smile:

 

ps. jak jechaliśmy na zlot, w kwietniu, kolega na odcinku 250 km złapał gumę 2 razy :smile: , pech.., ale jechaliśmy w kilka motocykli ;)

Link to comment
Share on other sites

działkowy emeryt

chciałbym zobaczyć emerycie, jak Ty to koło ściągasz, a później zakładasz :biggrin: , bez centralki, jak moto waży 250 kg, czy więcej.. :P ,

wiadomo że się da.., robiłem to nie raz, ani dwa.., ale tak: łapy brudne, poobdzierane, nieraz poparzone, ciuchy brudne, czasem poprute bo o coś zawadzisz, młotkiem nie trafisz. :smile: , klucz ci się ześlizgnie..,

ale się da, oczywiście ;) ,

inna sprawa jak masz kogoś do pomocy, lub centralkę :smile:

 

bardzo proszę - żadne halo :smile: moto może ważyć nawet czysta, to bez znaczenia... i najlepsze jest to, że młotkiem zasadniczo w nic nie bijesz (czaaasem puknięcie w oś, ale wtedy moto stoi na podłożu) - młotek służy do zupełnie czegoś innego. A że pobrudzę sobie ręce... jak stwierdzę, że nie chcę brudzić rąk, to se kupię przysłowiowego "mercedesa" a w portfel wsadzę platynową kartę Lloyds'a. Łap nie poobdzieram, nie poparzę i ciuchów nie wytytłam ani nie podrę, zapewniam Cię - Stary Wygo :decayed: ale to off top. Przywieź kiedyś młotek kilogramowy / półtora kilogramowy ze sobą - powinien wystarczyć długością - zdradzę Ci fajną sztuczkę, choć jako Stary Wyga takie patenty powinieneś mieć w małym palcu :P

Link to comment
Share on other sites

Jedź do Pawła sklep KORANDO na Przędzalnianej ma takie zestawy do łatania kół w trasie i inne pierdoły typu apteczki motocyklowe itp :smile:

Link to comment
Share on other sites

Z tego co wiem to taki zestaw AWARYJNY ZESTAW NAPRAWCZY KOŁA OPONY (2466876027) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. to podobna technika co u nie jednego wulkanizatora zastosują. To tzw. kołkowanie zewnętrzne. Na forach ludzie piszą, że z tak załataną dziurą co niektórzy robią jeszcze tysiące kilometrów. Na pewno taki sposób nie sponiewiera opony jak niejednokrotnie spraje. Często po ich użyciu wulkanizatorzy nie chcą już takiej opony naprawiać. Po zakołkowaniu tym zestawem z allegro masz szansę naprawić jeszcze oponę z kołkowaniem wewnętrznym już w zakładzie wulkanizacyjnym. Sama zasada jest prosta. W miejscu dziury rozwiercasz narzędziem podobnym do korkociągu dołączonym do zestawu, dalej na szydełko nakładasz masę wulkanizacyjną i wtykasz do środka a później pociągasz szydełko na zewnątrz. Masa z szydełka zostaje w oponie wypełniając dziurę. Ewentualny nadmiar, który wyjdzie na zewnątrz ścinasz nożykiem i wkręcasz nabój z CO2 aby napompować koło. Tutaj masz mały poradnik jak się obchodzić z tym zestawem: Gdy pęknie guma – naprawa opony kołkiem | Magazyn MotoRmania - Portal Motocyklowy

 

Nie musisz zamawiać przez allegro bo w Łodzi też to dostaniesz tak jak wspomniał Adi u Korando na Przędzalnianej. Ma wersję bogatszą po 80 zł. i zestaw z dwoma nabojami do pompowania za 45 zyli. Naboje można dokupić a samej masy wulkanizacyjnej jest na kilka dziur. Sam to kupiłem jadąc na początku lipca do Rumunii. Na szczęście nie przydało się, ale trzymając zestaw w tanbagu miałem większy komfort psychiczny.

Życzę udanej wyprawy, pogody, szczęśliwego powrotu i aby nie było potrzeby korzystania z zestawu, jakikolwiek wybierzesz.

 

Pozdrawiam

 

Faza

Link to comment
Share on other sites

Ja tylko sie wypowiem a propos 'dętki w sprayu'...

Mialem jak na razie jedna taka sytuacje, ze mi z opony powietrze nagle zeszlo. Jechalem wtedy Baotianem (taki maly chinczyk), udalo sie bez problemu zatrzymac (bo i predkosc niewielka), mialem pod reka ow spray - to wypelnilem opone, zeby kawalek do Andrespola dojechac (stalo sie to pomiedzy Lodzia a Andrzejowem na Rokicinskiej). Efekt byl taki, ze nie jechalem po prostu na pelnym flaku tylko czesciowym, ale niby dalo sie jechac...

Natomiast nie mam zielonego pojecia jakby to bylo w przypadku wiekszego moto, ale nawet takim malym skuterkiem do dluzszej jazdy to to sie nie nadaje - ewentualnie tylko do tego, zeby dojechac niewielki kawalek gdzies - np. do wulkanizacji... No i jak koledzy wyzej pisza - opona wtedy raczej do wywalenia, a nie naprawienia...

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

To ja tak krótko w odpowiedzi na pytanie w temacie... jak złapię gumę... hmmm... łatam laka, dmucham i jadę dalej...

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Guma w sprayu już nie raz ratowała nam życie. Po zaaplikowaniu trzeba dopompowac po paru km i można jeździć nawet kilka tys km (volusia 800).

A generalnie opon motocyklowych nie powinno się łatać. Wiem że mało nie kosztują, ale czy życie nie jest warte więcej?

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Hmm.. szarpie temat po ponad miesiacu, ale sorki nowy na forum jestem :biggrin: ... Wiadomo istnieje w teorii ze nie naprawiamy opon motocyklowych, no ale cuz stalo sie , jest guma i to 200 km od domu. co zrobic http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/pout.png.. z doswiadczenia wiem ze detka w sprayu nie zawsze zdaje egzamin (wieksze dziurki), wiec moze warto zaopatrzyc sie tez w tzw sznur naprawczy. Wyciagamy ze tak powiem ciało obce z opony i musimy dziurke delikatnie oczyscic frezem przez co staje sie odrobine wieksza. (podkreslam ze w teorii ta opona ma byc juz do wyrzucenia ale jakos dojechac do domu musimy) :sad2: Przekladamy sznur i wio do domu... Istnieje tylko jeszcze jeden problem, jak dopompowac koło. Ale to juz chyba sprawa indywidualna. W poblizu jest stacja, pchamy na stacje. Nie ma... chodzimy od domu do domu w poszukiwaniach pompki :mellow:. Dobry pomysł? ^_^

Link to comment
Share on other sites

w zestawie są naboje ze sprężonym powietrzem(a może to tylko co2) ale tym pod pompujesz by do stacji dojechać i nabić właściwego ciśnienia

 

(trzeba chyba chwile odczekać by klej wyschną?? ale to w instrukcji powinno być)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...