Jump to content

Zmiany w ruchu drogowym 1 czerwiec 2021


Dobromil1984
 Share

Recommended Posts

Dobromil1984

Od 1 czerwca w życie wejdą ważne zmiany nie tylko dla kierowców, ale również dla pieszych. Nowe regulacje zakładają zwiększenie zakresu ochrony pieszego w rejonie przejścia, ujednolicenie dopuszczalnej prędkości w obszarze zabudowanym niezależnie od pory dnia oraz zakaz tak zwanej jazdy na zderzaku.

Tak jak w tytule, zmiany w prawie o ruchu drogowym wejdą w życie już za dwa dni. Chciał bym zachęcić do dyskusji na ten temat bo wydaje mi się wielce kontrowersyjne w szczególności pierwszeństwo dla pieszego w rejonie przejścia dla pieszych. Pieszy zbliżający się do przejścia będzie miał absolutne pierwszeństwo i chciał bym poznać wasze zdanie na ten temat. Dodam od siebie jeszcze tylko tyle, że spotkałem już kilkukrotnie taką sytuacje zatrzymując się przed przejściem i chcąc przepuścić pieszego, że ten zaczął machać ręka i informować mnie w ten sposób, że nie będzie przechodził lub na kogoś czeka. Co o tym sądzicie ? Jakie Wy mieliście sytuacje z pieszymi, zachęcam do dyskusji na ten temat jak i nowego prawa.

Link to comment
Share on other sites

Mario74

Teraz to ja sobie mogę pomachać szabelką i nic to nie zmieni. Jeżdżę autem motocyklem i jestem też pieszym ale moje zdanie na ten temat jest jedno. Chodnik dla pieszych a jezdnia dla pojazdów. To na pieszym powinien spoczywać obowiązek bezpiecznego przejścia przez jezdnię. Oczywiście na oznaczonych przejściach też powinni mieć swoje prawa i takie jak były obecnie są moim zdaniem wystarczające.

Link to comment
Share on other sites

Dobromil1984

Obowiązek przepuszczenia pieszego zbliżającego się do przejścia dla pieszych spowoduje dla mnie zagrożenie w ruchu drogowym . Kierowca zbliżający się do przejścia dla pieszych gdy tylko zobaczy pieszego, który jest w odlegości powiedzmy kilku metrów zacznie gwałtownie hamować. Jadąc za taka osobą teraz nie będę miał pewności czy faktycznie zdecyduje się na przejazd czy przepuszczenie. Ten przepis wprowadza kolejny bałagan a piesi będą tylko  bardziej naginali przepisy. 

Link to comment
Share on other sites

karwoj25

Problem bezpieczeństwa pieszych rzeczywiście występuje i  jest w Polsce bardzo poważny. Tym bardziej w Łodzi, gdzie ginie bardzo dużo pieszych na oznakowanych przejściach. Oczywista sprawa, że trzeba coś z tym zrobić, więc pisze się nowelizację ustawy i w ten sposób magicznie problemy znikną (jasne). Zamiast pisać prawo od nowa, wystarczyło zacząć egzekwować obecne. Problemem nie jest fakt, że pieszy nie może wejść na przejście. Problemem są wypadki, które dzieją się po wejściu na przejście.

Rozwiązaniem problemu powinno być wyciągnięcie policjantów drogówki z krzaków i postawienie ich w okolicy niebezpiecznych przejść. Zamiast mierzyć prędkość gdzieś na granicy wioski i lasu nieprecyzyjnym radarem, można każde wyprzedzanie/omijanie w okolicy przejścia zamieniać na 500PLN + 10pkt. Przecież te przepisy obowiązują od bardzo dawna, tylko nikt ich nie egzekwuje. Weźmy jako przykład programy "STOP Drogówka" albo "Uwaga Pirat" - może dwa razy widziałem akcje w okolicach przejść dla pieszych. Reszta to wideorejestratory, które dają kasę, albo kolizje :)

Drugim martwym przepisem jest tzw. "zakaz jazdy na zderzaku". Problem oczywiście jest, ale rozwiązania brak, bo sam zakaz nic nie da.

Link to comment
Share on other sites

To samo jest z ograniczeniem prędkości do 50 w zabudowanym. Wszyscy wiemy jakie "zabudowane tereny" są najlepiej oblegane przez krzakowych wyjadaczy. Gdybym jeździł po drogach sam, zniósłbym wszystkie zakazy/nakazy - bo umiem jeździć i wiem co gdzie może mnie spotkać. Tylko wtedy na drogach byłby armageddon, bo dzieciaki z nowym prawkiem stówkę w zabudowanym by mieli w trakcie hamowania ;) 

Znaki poziome? A na co to komu. Już nie raz jeżdżąc drogami typu B zastanawiałem się kto ma pierwszeństwo, bo o ile znak pionowy można przeoczyć, o tyle "pasy" na asfalcie powinny być ZAWSZE i WSZĘDZIE, a tak nie jest. To samo ze znakami STOP/USTĄP - często gęsto powinien stać "ten drugi", bo ten który stoi nie ma uzasadnienia wcale.

 

Edukacja, a nie zakazy. Niestety oleju się wlać do głowy nie da. W stanach sprzedawca broni ma prawo na zasadzie "własnego odczucia" odmówić sprzedaży broni. Z prawem jazdy powinno być podobnie. Znam kobietę, która podchodziła 13x do prawka i w końcu zdała. Jeździć nigdy nie będzie umiała, ale w jej oczach ona jest kierowcą rajdowym. Z drugiej strony, dać prawo egzaminatorowi (czy uczącemu) oblania Cię "bo tak" i wystarczyłaby krótka pyskówka i "po ptokach". Tak źle i tak nie dobrze :) 


Co do pieszych - nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie. Może w dużych miastach zdałoby to egzamin - w Norwegii to działa. Tylko tam nie ma takich ludzi, jak u nas. Stają przy przejściu dla pieszych i gadają. Albo staje babcia pod pasami i trzyma rower - zatrzymujesz się, żeby przeszła, a ta wsiada na dziabę, odpala pedały i z przejścia dla pieszych wali na sagę rowerem i już magicznie jest użytkownikiem drogi :) Także u nas nie zda to egzaminu, póki żyją ludzie "starych czasów".

Link to comment
Share on other sites

Dobromil1984
4 godziny temu, ro6ert napisał:

Czytałem ten artykuł dziś rano. A ja się pytam gdzie ta wielka kampania informacyjna jaka była zapowiadana? Gdzie jest Policja i gdzie jest Państwo którzy powinni od dawna o tym trąbić na prawo i lewo . Najlepiej nie informować a później nakładać mandaty na kierowców, bo mało pieniążków zostało z tego rozdawnictwa. 

Link to comment
Share on other sites

Lancet

Nasze prawo drogowe, IMHO, jest jak polskie prawo podatkowe - nie ma tak. że jest coś "na stałe", tylko co roku ktoś "ma pomysł" (tu lepiej pasuje czeskie "ma napad") na nowe przepisy i co roku mamy jakieś rewelacyjne zmiany. Cud boski, że czerwone światła nadal każą się zatrzymać, a zielone pozwalają jechać (choć ostrożnie - bo tak na prawdę tylko pozwalają na wjazd na skrzyżowanie, co nie zwalnia kierującego od szczególnej uwagi - zwłaszcza przy prawoskręcie), więc liczmy się z tym, że znowu nam jakąś "obrożę" założą i dołożą opłat, skoro już teraz pieszy ma pierwszeństwo na jezdni, do centrum zaraz nie będzie można wjechać, czekam tylko aż znowu wpadną na pomysł, żeby przed każdym pojazdem biegł facet z ostrzegającą chorągiewką. Dziwne, że jeszcze nikt nie wymyślił opłat za przejazdy przez mosty i tunele - w Polsce jak za coś można zapłacić, to trzeba będzie prędzej, czy później to zrobić...

Na nieszczęście nikt o tych zmianach specjalnie nie informuje - jak się nie czyta Onetu, Interii i innej WP, to łatwo takie sprawy przeoczyć, a są tacy, co z tego powodu tylko zacierają ręce.

Zawsze twierdziłem, że powinniśmy założyć Partię Kierowców, żeby walczyć o to, by z nas nie zdzierali opłat (paliwo, podatek drogowy, ubezpieczenia, opłaty autostradowe itp), nie zmuszali do jazdy defensywnej (za chwilę będzie 30 km w obszarze zabudowanym) i jeszcze wbijali nas w poczucie winy, że te nasze pojazdy to tylko smrodzą, kopcą i zabijają.

Link to comment
Share on other sites

Mario74

Jest kanał na YT MotoPRawda i tam człowiek miażdży te bzdury co wprowadzają. A także filmik z Niemiec jak jest to tam rozwiązane. Też jest poruszony temat 30km/h w terenie zab.

Link to comment
Share on other sites

Świeża sytuacja z wczoraj: zbliżam się do przejścia dla pieszych w Konstantynowie Łódzkim, widzę pieszą. Babeczka podeszła sobie do skrajni (ja po hamulcach, myślę "wejdzie"), a ta stanęła na jednej nodze i takiego pięknego żyrafiego "zaglądacza" za mnie zasadziła, po czym odwróciła się na pięcie i odeszła w przeciwnym kierunku.

W myśl nowych przepisów musisz hamować i wpuszczać, bo ona "miała zamiar". Co z tego, że się w połowie rozmyśliła :) To jest problem, a nie przepisy. Ludzie chodzą przy drodze jak po łące, z głową w chmurach, a później "nieszczęście", bo 'debil' jechał.

Link to comment
Share on other sites

Wojtas

Są też takie "dziwne" miejsca że ludzie czekają na tramwaj i autobus równocześnie. Czekają sobie przy przejściu dla pieszych (bez sygnalizacji). Przystanki są oddzielone drogą (dwa pasy ruchu w jednym kierunku). Takie miejsce jest na ul. Pabianicka przy rondzie w stronę Szpitala M.Kopernika.

Link to comment
Share on other sites

Dobromil1984
W dniu 1.06.2021 o 12:47, Wojtas napisał:

Są też takie "dziwne" miejsca że ludzie czekają na tramwaj i autobus równocześnie. Czekają sobie przy przejściu dla pieszych (bez sygnalizacji). Przystanki są oddzielone drogą (dwa pasy ruchu w jednym kierunku). Takie miejsce jest na ul. Pabianicka przy rondzie w stronę Szpitala M.Kopernika.

Dla mnie osobiście nie powinno być przystanków autobusowych zaraz przy przejściach dla pieszych. Miałem kiedyś pewną sytuacje jadąc ul. Szczecińską w stronę Zgierza. Mijam ul. Sianokosy i zaczyna się las. Jest tam przejście dla pieszych i przystanki autobusowe. Z lewej strony stał autobus i za autobusu wyszła mi kobitka była na pasach ale wcale nie patrzyła w moją stronę. Szła na pewniaka a na tych pasach kiedyś ktoś tam zginął. Sprawdza uciekł ale go podobno złapali. Brawo dla kierowcy auta, który stał zaraz za przejściem dla pieszych i mrugał do mnie światłami. Widziałem ją ale dzięki niemu zauważyłem ja wcześniej 👍 Jest tam ciemno i bardzo niebezpiecznie, jak coś to uważajcie Wszyscy. 

Link to comment
Share on other sites

Wojtas

Dla mnie to są stayści-kaskaderzy do filmów grozy.

Link to comment
Share on other sites

Dobromil1984

 

Link to comment
Share on other sites

Wojtas
3 godziny temu, Dobromil1984 napisał:

 

Ale urwał.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

i kolejna nowelizacja w drodze... łapać się za portfele... będzie bolało

Rząd właśnie ujawnił planowane zmiany w mandatach, z jakimi powinni liczyć się kierowcy. Wzrosnąć mają mandaty za wykroczenia drogowe, w tym za przekroczenie prędkości. Zbyt szybcy kierowcy zapłacą nie 500, a nawet 5 tys. zł. Zmieni się też polityka punktów karnych.

Wyższe mandaty za prędkość - do 5 tys. zł

Przede wszystkim rząd chce podwyższenia mandatu karnego za przekroczenie dopuszczalnej prędkość o ponad 30 km/h - wówczas kierowca zapłaci mandat do 5 tys. zł, a nie 500 zł, jak jest obecnie. W przypadku recydywy mandat będzie wynosił 3-5 tys. zł. Podwyższona zostanie także maksymalna wysokość grzywny za szczególnie niebezpieczne wykroczenia drogowe - z 5 do 30 tys. zł. Co jest rozumiane pod pojęciem "szczególnie niebezpiecznych wykroczeń drogowych"? M.in. naruszanie praw osób pieszych, niestosowanie się do znaków drogowych i sygnalizacji świetlnej czy przekraczanie dopuszczalnych prędkości.

Kary dla pijanych kierowców

Uzgodniono także zmiany w zakresie orzekania przez sądy wyższych kar pozbawienia wolności przez kierowców prowadzących w stanie nietrzeźwości. Zaostrzenie kar ma dotyczyć:

  • prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości;
  • przestępstw drogowych popełnionych w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego;
  • przestępstw drogowych popełnionych w stanie nietrzeźwości po raz kolejny (recydywa).

Póki co nie wiadomo jednak na czym miałoby polegać zaostrzenie przepisów w tym konkretnym temacie.

Wyższa kara za jazdę bez uprawnień

Rząd chce także podniesienia kar za jazdę bez wymaganych uprawnień. W takiej sytuacji kierowca będzie musiał się liczyć z:

  • czasowym niedopuszczeniem pojazdu do ruchu przez okres 3 miesięcy;
  • wprowadzeniem kary pieniężnej w wysokości 10 tys. zł.
  • punkty karne - więcej, a od nich ma zależeć stawka OC

    Zaproponowano także zmianę w polityce przyznawania punktów karnych. Za złamanie przepisów kierowca miałby otrzymać do 15 punktów karnych (obecnie maksymalna liczba punktów za wykroczenia to 10). Zdobyte punkty miałyby kasować się po dwóch latach (a nie po roku jak jest obecnie). Mają też zniknąć szkolenia redukujące liczbę punktów karnych.

  • Co więcej, rząd chce, aby wysokość składki ubezpieczenia OC była uzależniona od liczby punktów karnych. Oznaczałoby to udostępnienie podmiotom ubezpieczeniowym danych z CEPiK, by umożliwić dostosowanie stawek OC do historii wykroczeń kierowcy i otrzymanych przez niego punktów karnych.

Link to comment
Share on other sites

karwoj25

Część zmian dobrych, część (jak zwykle) bezcelowa.

Wysokość mandatów od dawna jest nieadekwatna do zarobków. Tutaj powinno być drożej, chociaż nie wiem czy od razu 5tys. zł.

Kara za jazdę bez uprawnień była śmieszna i w żaden sposób nie odstraszała. 300/500zl w porównaniu z ceną kursu i egzaminu w połączeniu z rzadkimi kontrolami powodowało, że zwyczajnie opłacało się jeździć bez uprawnień.

Punkty karne od dawna powinny wpływać na OC, obecne sposoby kalkulacji to często wróżbiarstwo 🙂

Link to comment
Share on other sites

jaszczomb
7 hours ago, karwoj25 said:

Kara za jazdę bez uprawnień była śmieszna i w żaden sposób nie odstraszała. 300/500zl w porównaniu z ceną kursu i egzaminu w połączeniu z rzadkimi kontrolami powodowało, że zwyczajnie opłacało się jeździć bez uprawnień.

Opłacało się jeździć bez OC?

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, karwoj25 napisał:

Punkty karne od dawna powinny wpływać na OC, obecne sposoby kalkulacji to często wróżbiarstwo 🙂

To nie jest wróżbiarstwo tylko kolejny sposób na walenie obywatela od tyłu bez mydła :) Ubezpieczenie pojazdu to kolejny podatek, który z Ciebie zdzierają.

 

Godzinę temu, jaszczomb napisał:

Opłacało się jeździć bez OC?

Do momentu, w którym odwrócili proporcje na ciężarówkach (dawniej OC-4000zł, AC-8000zł) opłacało się jeździć bez AC. 

OC jest obowiązkowe, więc nie wiem jak można jeździć bez ;) 
 

Link to comment
Share on other sites

karwoj25
1 godzinę temu, jaszczomb napisał:

Opłacało się jeździć bez OC?

A widzisz, bo to trzeba mieć nieco oleju głowie, żeby te dwie sprawy połączyć 🙂 znam wiele osób, które jeździły bez uprawnień i mało kto łączył brak uprawnień z wyłączeniem odpowiedzialności ubezpieczyciela. Najczęściej słyszałem, że jakby co, to zapłaci 500zł za brak prawka, co i tak opłaca się bardziej, niż robić uprawnienia. Albo: "I tak mnie nie złapią" 🙂

Drastyczne zwiększenie kary za jazdę bez uprawnień powinno jednak przekonać część nieprzekonanych, co może ich też uratować w razie nawet niewielkiej kolizji z drogim samochodem 🙂

Link to comment
Share on other sites

jaszczomb
22 hours ago, Munga said:

OC jest obowiązkowe, więc nie wiem jak można jeździć bez

Jak ktoś nie ma prawka, to OC 'nie działa', a dokładniej działa tak jakby go nie było, czyli ubezpieczyciel płaci ofierze wypadku, a potem ściąga ze sprawcy.

Link to comment
Share on other sites

51 minut temu, jaszczomb napisał:

Jak ktoś nie ma prawka, to OC 'nie działa', a dokładniej działa tak jakby go nie było, czyli ubezpieczyciel płaci ofierze wypadku, a potem ściąga ze sprawcy.

Skumałem o co chodzi.
Przeżyłem raz takie coś. W sensie, wjechał we mnie gościu, który ledwo na oczy patrzył [%]. Jak wysiadł z auta, to chciał się dogadać :D 

Link to comment
Share on other sites

Dobromil1984

Prawda jest taka, że teraz trzeba latać dziurę budżetową i najszybciej najprościej ściągać pieniądze od kierowców. Za dwa lata paliwo może kosztować 8zł gdzieś przeczytałem od sierpnia drożeje gaz i cholera wie co jeszcze . Niebawem jak rządzący  będą dalej pogrywali sobie z UE to nas w końcu z niej wypierdzielą i zostanie tylko jedna słuszna telewizja. Nad morzem drogo w górach drogo tylko przesyłają paragony. Zachciało się 500+ plus to teraz na obiad dla całej rodziny wystarczy . 

Link to comment
Share on other sites

MartaCrystal

Kary nikogo nie naucza jezdzic, nie zmniejsza tez pospolitego klamstwa (jazda bez prawka) i chamstwa. Moze warto byloby myslec nad mandatami procentowymi do dochodu? Wtedy poziom cierpienia jest wyrownany.

Ale to nadal kara, a nie prewencja.

Edited by MartaCrystal (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...