Jump to content

Z Abs Czy Bez ?


siwutek
 Share

Recommended Posts

Grześ stwierdził że ABS nie jest taki fajny więc interesuje mnie wasze zdanie co o tym sądzicie??Bo patrząc na filmik stwierdzam że może się przydać :Dhttp://www.youtube.com/watch?v=-Zv3Sacl7JQ&feature=related

Link to comment
Share on other sites

ABSu chyba nie założę bo nie bardzo jest jak... gdzie można kupić takie kółka? :smile:

Link to comment
Share on other sites

działkowy emeryt

zależy do czego ma służyć motocykl i jaki styl jazdy preferujesz... do turystyki, "normalnej" jazdy codziennej zdecydowanie "z ABS" - dzisiejsze systemy przeciwblokujące w motocyklach są dopracowane niemal do perfekcji, mają 24bitowe przetworniki i samplują znacznie dokładniej i wydajniej niż miało to miejsce jeszcze parę lat temu. ABSy dziś pomagają a nie przeszkadzają.Ja miałem możliwość wyboru 4 lata temu kupując dryndę wybrać wersję "z" i "bez" - świadomie wybrałem "bez", i nie chodziło o 1000PLNów różnicy w cenie, raczej o styl jazdy, oczekiwania wobec sprzętu i bądź co bądź dodatkowe kilogramy - no i zawsze to dodatkowy klamot do popsucia się ;)ale przy "normalnym" użytkowaniu i umiarkowanym doświadczeniu za kierownicą motocykla - zdecydowanie "z" - takie jest moje skromne zdanie.

Link to comment
Share on other sites

Generalnie trudno napisać coś więcej niż to, co napisał działkowy emeryt. Ze swojej strony dodam, że ABS poprawia drogę hamowania, ale nie na każdej nawierzchni. Jeśli chodzi o szosową turystykę, to jak najbardziej tak. Jeździłem takim samym moto z ABSem i bez niego i zdecydowanie wolę "z". Oczywiście jeśli ktoś jest naprawdę wybitnym motocyklistą sportowym, ABS niekoniecznie mu się przyda, ale dla zwykłych śmiertelników jest to genialne rozwiązanie.

Link to comment
Share on other sites

ABSu chyba nie założę bo nie bardzo jest jak... gdzie można kupić takie kółka? :smile:

hehe o tym patencie nie pomyślałem, tyle że jak się składać z takim osprzętem w zakrętach?? hehe
Link to comment
Share on other sites

A ją nawet w samochodzie mam popsuty bo mnie wk...... Najlepszy abs masz w głowie. Poza tym abs zwalnia kierowców z myslenia o hamowaniu a przynajmniej tak im Sie wydaje. Ją mowie absowi stanowcze nie

Link to comment
Share on other sites

Przyznam się że w puszce jak pierwszy raz musiałem z niego skorzystać to miałem stracha że zaraz je...nę - ale dałem radę, teraz to standard więc jakoś się przyzwyczaiłem ale w moto nigdy nie miałem

Link to comment
Share on other sites

W moto trochę zmienia się sytuacja. O ile w samochodzie zblokowanie kół czasem nie jest złe o tylko na moto zazwyczaj kończy się glebą ;P.Poza tym jest jeszcze jedna kwestia a mianowicie nasze drogi one też nie ułatwiają funkcjonowania ABSu i innych systemów.Jak już chłopaki pisali to kwestia indywidualna do podjęcia po analizie za i przeciw ;)

Link to comment
Share on other sites

Ze swojej strony uważam, że ABS podobnie jak inne elektroniczne pomagajki w wielu przypadkach usypiają czujność. Części osób się wydaje, że kontrola trakcji, ABS, w przypadku samochodów ESP i dużo innych magicznych skrótów powodują, że samochód zatrzyma się zawsze i na każdej nawierzchni. To przekonanie często zwalnia ich z myślenia.Wracając do tematu, myślę, że w moto to może mieć sens. Moto z ABS nie jeździłem, ale z tego co przeczytałem nowe generacje ABS w moto mają poza zapobieganiem blokowaniu kół przy hamowaniu jeszcze jedną pożyteczną cechę - zapobiegają stopie. Wiem, że dla wielu osób to duża wada ;)ABS nie skraca wbrew powszechnej opinii drogi hamowania tylko zachowuje jego sterowność i pozwala ominąć przeszkodę. W wielu przypadkach ABS może wręcz przeszkadzać w zatrzymaniu. Miałem takie przygody jeżdżąc puszką - na oblodzonym zjeździe ABS zgłupiał i puszka nie chciała nawet zwolnić a co dopiero się zatrzymać. Sytuację uratował ręczny.

Link to comment
Share on other sites

Próbowałem Horneta 2008 z ABS żeby zobaczyć to cudo jakim jest ABS w motocyklu. Moim zdaniem nieporozumienie. Może tak jak pisze Działkowy emeryt ABS faktycznie się poprawiły przez te 4 lata ale to na czym jechałem zachowywało się przy gwałtowniejszej próbie hamowania jak rozwścieczony byk próbujący zrzucić kowboja na rodeo. Efekt był taki, że mimo mojego doświadczenia w jeździe bałem się dotknąć klamki za mocno a to przecież nie o to chodzi. Zdecydowanie jestem uczony jeździć bez ABS już od czasów MZ i starszych moto z roczników 90' - 99' więc mnie juz chyba do tego nikt nie przekona. Próbowałem, moja wrażenia są mało przyjemne i myślę, że nawet bez prób będę wybierał wersję bez ABS.

Link to comment
Share on other sites

hmm, rozważamy, czy lepiej z ABSem czy bez,a tu argumenty przeciw, że jak jest - to już nie trzeba przewidywać, myśleć, że szarpie itd...rzeczowe argumenty proszę, zagapić się można niezależnie od wspomagaczy, wystarczy jakaś blond czupryna ;)Gdzieś był fajny artykuł, w którym był testowany ABS, w takich samych maszynach,na moto bez ABSu siedział bardzo doświadczony motocyklista, a na moto z ABSem początkujący.Testy były przeprowadzane na 3 rodzajach nawierzchni - 2 suche o różnych stopniach przyczepności i 1 mokra.O ile na suchej, tej o najlepszej przyczepności - wyniki były porównywalne - za wskazaniem na korzyść 'bez ABSu',to przy gorszych lub mokrych ABS bił na głowę doświadczenie kierującego.Dodatkowo przy ostrym hamowaniu z ABSem jest dużo łatwiej manewrować np. na zakrętach,nie potrzebujemy poświęcać uwagi na to by nie zablokować kół.Podsumowując nasze drogi i nasze doświadczenie, moim skromnym zdaniem - ABS jest bardzo przydatny,i mocno podnosi bezpieczeństwo w sytuacjach awaryjnych.Jak zmieniałem niedawno moto, to właśnie ABS był głównym kryterium zakupu, i nie zauważyłem by w czymkolwiek przeszkadzał, a wręcz przeciwnie, kilka razy na mokrej nawierzchni się już przydał.Aby nie było za różowo mam tylko 2 wątpliwości:- masa, ok. 4-5 kg cięższe moto (w sportach pewnie ma znaczenie, ale w turystykach nieduże)- czy jak bym chciał położyć moto to czy ABS tego nie utrudniBo argument o hamowaniu na bardzo śliskiej nawierzchni (np. oblodzonej),i przez to wydłużonej drodze, to w moto nie kupuję, tu blokada kół = gleba,nie da się jechać ślizgiem (na ręcznym) :smile:

Link to comment
Share on other sites

Miałem okazję jechć z abs-em i wypróbować go na jezdni po deszczu troszkę wody piasku i moim zdaniem dawał radę. Dodam ze moto było z 2011 roku takze abs już nowej generacji.

Link to comment
Share on other sites

Ja dawno temu miałem ABS w Z1000 i byłem zadowolony choć krótko nią jeździłem. Jeżeli miał bym wybór to bym chciał ABS i ASP częściej się uślizguję ale to przez moment obrotowy i białe linie nawet powyżej 150km/h gdy zaciągnę manetę.

Link to comment
Share on other sites

Nikt tu nie poruszyl bardzo waznej sprawy zwiazanej z ABS. Tak jak tu niektorzy pisali uśliz kola po zablokowowaniu podczas hamowania awaryjnego najczesciej konczy sie glebą. Przypomnijcie sobie ile razy baliscie sie wcisnac klamke hamulca na MAX przy mokrej nawierzchni, baliscie sie, ze zablokujecie kola i dojedzie do wywrotki. Z systemem ABS nie trzeba o tym myslec, system "mysli" za nas. Krótko mowiac podczas naglego hamowania wciskasz klamke do oporu i nie myslisz o tym czy wcisnales ja za mocno, czy za slabo, czy moze jeszcze dohamowac, czy moze zaraz sie wyglebisz.

Od bodajze 2014 roku KAŻDY motocykl szosowy sprzedawany w krajach Uni Eropejskiej bedzie musial miec system ABS. Moim zdaniem bardzo dobrze.

Pozdrawiam http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/bye.gif

Link to comment
Share on other sites

Amen. Fajna sprawa wciskać klamkę na max na mokrym ;) Oczywiście z ABS w roczniku '11 - przetestowane :smile:

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie tak. Niech nikt nie udaje zawodnika superbike. Bo nim nie jest i noie będzie ...pewnie :smile: ABS to zaj...a sprawa

Link to comment
Share on other sites

A nie sądzicie że to Wam zabiera trochę zabawy ?? Przecież nacisnąć klamkę do końca potrafi każdy

Jakby to się dawało wyłączać to byłoby fajnie ale nie ma magicznego przycisku :sad2:

Link to comment
Share on other sites

Z tego co pamiętam w aucie jak jakiś czujnik przy kole nie działał to ABS przestawał działać.

Czyli jakby się założyło na przełącznik czujnik np. przedniego koła to już masz swoją zabawkę :smile:

A ABS testowany jest zawsze po włączeniu zapłonu, więc by włączyć/wyłączyć - wystarczyłoby się zatrzymać.

Link to comment
Share on other sites

A nie sądzicie że to Wam zabiera trochę zabawy ?? Przecież nacisnąć klamkę do końca potrafi każdy

Jakby to się dawało wyłączać to byłoby fajnie ale nie ma magicznego przycisku :sad2:

 

Kiedy zabawa to zabawa, ja mowie o sytuacja ekstremalnych kiedy nie ma czasu na zastanawianie sie nad czym kolwiek. Czlowiek w sytuacji zagrozenia na drodze najczesciej wciska hebel do oporu.

Link to comment
Share on other sites

A nie sądzicie że to Wam zabiera trochę zabawy ?? Przecież nacisnąć klamkę do końca potrafi każdy

Jakby to się dawało wyłączać to byłoby fajnie ale nie ma magicznego przycisku :sad2:

 

W kategorii zabawy ABS na 100% jest zły, dlatego w motocyklach do stuntu go nie ma. Ale jako urządzenie, które ma pomagać w sytuacjach awaryjnych w moto jak najbardziej ma sens. Jeżeli natomiast, ktoś uważa, że ABS zwalnia go z myślenia to jest problem ktosia, nie ABS'u.

Co do wyłączania, to niektóre duże turystyczne enduro mają opcję wyłączania ABS, np. Triumph Explorer. Podobno przy jeździe po szutrach ABS się zupełnie nie sprawdza (zaznaczam, że jest to opinia przeczytana nie moja, dotyczy motocykli, które po nawierzchniach szutrowych poruszać się mogą)

Link to comment
Share on other sites

ako urządzenie, które ma pomagać w sytuacjach awaryjnych w moto jak najbardziej ma sens

Dokładnie. Szczególnie jeśli komuś zależy by jeździć a nie bawić się w doskonalenie do granic możliwości własnych umiejętności.

Ja osobiście jestem gotów okupić brak ABSu glebą ale wiem że to ja mam kontrolować maszynę a nie oddawać się w ręce nawet najlepszych systemów.

I nie ma mowy o tym że wolno mi zablokować przednie koło nawet przy awaryjnym hamowaniu a już był blisko bym się wyje... ;)

 

poza tym przez ASR + polskie dziury bym miał wypadek samochodem z mojej winy wiec jakoś nie ufam tym systemom ;)

Link to comment
Share on other sites

I nie ma mowy o tym że wolno mi zablokować przednie koło nawet przy awaryjnym hamowaniu a już był blisko bym się wyje...

 

 

W sytacji kiedy masz awaryjne hamowanie nie masz czasu na kontrole sily hamowania, nie opowiadaj ze sam sobie te sile skutecznie kontrolujesz. Najskuteczniejsze hamowanie jest tuz przed zblokowaniem koła, a czlowiek nie jest w stanie wychwycic tego nomentu szczegolnie kiedy jest w sytuacji podbramkowej.

Widze, ze przeciwnikami ABS sa ci ktorzy go nie maja :decayed:

Link to comment
Share on other sites

W sytacji kiedy masz awaryjne hamowanie nie masz czasu na kontrole sily hamowania,

Tu się nie zgodzę. To jest kwestia wytrenowania umiejętności hamowania na pograniczu zblokowania kół. A na co mam mieć czas ?? Gdzie uciekać i jak hamować a jak ktoś mi wyskoczy przed samo koło to nawet ABS mnie nie uratuje.

To jest tak ja z samoobroną jak nie wytrenujemy odpowiednich odruchów to stres nas spali ale nie jest tak że nie można się tego nauczyć.

 

Widze, ze przeciwnikami ABS sa ci ktorzy go nie maja :decayed:

W samochodzie też go nie mam ale głównie dlatego że nie chcę bo mnie cholernie rozleniwia :sad2:

A no i ja wale nie jestem jego przeciwnikiem. Po prostu w mojej koncepcji jazdy zazwyczaj bym go nie widział chociaż są momenty w których sam też bym go włączył

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...