Jump to content

Lakiernik motocyklowy.


Wladca-Swiata
 Share

Recommended Posts

Wladca-Swiata

Czy macie jakieś doświadczenia w lakierowaniu elementów motocykli? Nie chodzi mi o plastiki, ale inne elementy motocykli (głównie surowe aluminium). Może możecie kogoś polecić w regionie?

Link to comment
Share on other sites

Ja lakierowałem aluminiowe elementy (felgi, sety, osłony chłodnicy) w Er5 na czarny mat. Mycie, odtłuszczenie benzyną ekstrakcyjną, matowienie płótnem nie papierem, podkład szary akryl i lakier czarny mat do aluminium. 

Jeżeli chcesz można pokryć każdym lakierem akrylowym i klarem, tak jak blachy czy plastiki i wtedy jest z połyskiem😆

Link to comment
Share on other sites

leniuchmichał

Daj znać na prv co chcesz polakierować.

SSN Szybko Spranie Niebezpiecznie

Link to comment
Share on other sites

Wladca-Swiata
Dnia 15.11.2017 o 22:02, Slavo-s napisał:

Ja lakierowałem aluminiowe elementy (felgi, sety, osłony chłodnicy) w Er5 na czarny mat. Mycie, odtłuszczenie benzyną ekstrakcyjną, matowienie płótnem nie papierem, podkład szary akryl i lakier czarny mat do aluminium. 

Jeżeli chcesz można pokryć każdym lakierem akrylowym i klarem, tak jak blachy czy plastiki i wtedy jest z połyskiem😆

Dzięki za radę, ale coś tam w życiu polakierowałem i wiem o co chodzi. Chcę miec profesjonalnie zrobione, porządnym lakierem, w komorze itd. "Szprajem" czy zwykłym akrylem nie chcę. Najgorsza jest drobnica, bo nikt zabardzo nie chce robić, albo robią to źle. Dlatego szukam kogoś, kto wie o co chodzi, sprawdzonego.

Link to comment
Share on other sites

43 minuty temu, Wladca-Swiata napisał:

Dzięki za radę, ale coś tam w życiu polakierowałem i wiem o co chodzi. Chcę miec profesjonalnie zrobione, porządnym lakierem, w komorze itd. "Szprajem" czy zwykłym akrylem nie chcę. Najgorsza jest drobnica, bo nikt zabardzo nie chce robić, albo robią to źle. Dlatego szukam kogoś, kto wie o co chodzi, sprawdzonego.

Nie napisałem, że lakierowałem sprayem😉. Pisząc "zwykły" akryl, miałem na myśli lakier wieloskładnikowy nie "dezodorant"

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Odświeżałem sobie pokrywę alternatora wszystko było cacy aż ją przykręciłem. Po dokręceniu lakier w okolicy śrub popękał. Lakiernik będzie poprawiał ale coś czuję, że sprawa go przerasta. Znacie jakieś lakiernika który zrobi to dobrze na długie lata? 

20180311_122218.thumb.jpg.9129c981e320cbf9275937be32f908b6.jpg

20180311_122221.jpg

" Lepiej 30 minut później niż 30 lat za wcześnie " 

Link to comment
Share on other sites

Wladca-Swiata

Dodaj zwykłe podkładki (nie sprężynowe) pod śruby. Ograniczy to pękanie lakieru.

Link to comment
Share on other sites

Lub daj do lakieru proszkowego.

...You can be better than that..

       ╭〔︶︵︶〕

Link to comment
Share on other sites

Juz jestem umowiony na jutro do malowania proszkowego :smile:

" Lepiej 30 minut później niż 30 lat za wcześnie " 

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie - lakierowanie proszkowe nic innego nie da rady ,gdyż dokręcając śrubę po prostu napierasz na warstwę lakieru i ulega pod wpływem nacisku.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
spowiednik

Pod koniec tamtego sezonu i na początku tego lakierowałem dosłownie całego ZRX. Naprawdę jest z tym kupa pracy i szczerze mówiąc dopiero 6 lakiernik się podjął tematu.

Z moich doświadczeń powiem tak - odpryski od dokręcania śrub moga pojawić się zawsze. Lakier proszkowy na pewno jest dużo wytrzymalszy, ale też potrafi odprysnąć, chociaż jest to  rzadsze niż przy normalnym lakierze. Jednak nie wszystko można polakierować proszkowo - wtedy można pokombinować w miejscach śrub dając bardziej elastyczny podkład oraz do samego lakierowania i klarowania używać uplastyczniacza. Efekty nie są złe.

Lakiernicy nie chcą się bawić w drobnice bo po prostu szybciej i lepiej zarabia się na prostych i dużych elementach samochodowych. I nie ma im się co dziwić. Lakierowanie moto nie jest proste. Mój moto polakierowałem w Konstantynowie Łódźkim i jestem zadowolony.

Elementy na proszek dawałem kilka razy bo tak to wychodziło z montażu. Najpierw do firmy korwit, ale był trochę problem z terminem i inna cena po fakcie niż przed zamówieniem więc drugi raz pojechałem do kermode. Chłopaki bardzo ładnie oczyścili i polakierowali elementy. Dałem też na niebieski proszek klamki do moto żony do metal huntersów - nie mogę złego słowa powiedzieć bo też zrobili ładnie i w miarę szybko. Firm z piaskowaniem i lakierowaniem proszkowym jest sporo do wyboru do koloru.

Większe problemy są z ocynkiem elementów jeśli ktoś chciałby regenerować elementy typu śruby i drobnice.

Ostatecznie znalazłem firmę w Zgierzu, danex. W sumie nie mogę jakoś specjalnie narzekać, wszystkie elementy ocynkowałem na złoto i wygląda nieźle. Ale trzeba uzbroić się u nich w cierpliwość i podejśc do tematu z dystansem.

Lakierowanie wydechu ( kolektorów ) było wyzwaniem. Ostatecznie zdecydowałem się na farbę w sprayu do kominów z wysoką temperaturą odporności. Póki co jeszcze nie testowałem bo moto wyjedzie z garazu za jakiś miesiąc, ale na jakiś czas powinno starczyć takie odświeżenie ( czarny mat). Oczywiście przed lakierowaniem oczyściłem proszkowo kolektor, odtłuściłem, polakierowałem 2-3 warstwy. Taki lakier musi się wygrzać, ale podobno odbywa się to już na samym motocyklu, ze względu na temperaturę na kolektorze. Efektami ostatecznymi mogę się pochwalić dopiero za miesiąc, ale widziałem u znajomego efekty i jest OK. Wiadomo, że w pewnych momentach farba może się powypalać i poszarzeć, ale kolektor lepiej wygląda po lakierowaniu niż przed więc jest plus, a sama praca nie jest aż tak droga i czasochłonna.

Co do innych uwag - z mojego doświadczenia przy lakierowaniu silnika warto najpierw dokonać wszelkich napraw, złożyć i dopiero polakierować. Lakierowanie osobno części to strata czasu, pieniędzy i udręka dla wykonawcy przy zabezpieczaniu. Na proszku potrafi wypłynąć olej, więc wszystko nalezy oczyścić ,a i tak zawsze gdzieś coś wyjdzie. Ogólnie lakierowanie silnika jest bardzo mocno problematyczne, upierdliwe, kosztowne, itd.

W przypadku lakierowania części aluminiowych na pewno proszek jest najpewniejszym i najtańszym rozwiązaniem, ale można jeszcze brac pod uwagę... anodowanie.

Z tego co się orientowałem jest coraz więcej firm anodujących elementy. nie wiem jak to wychodzi kasowo, ale myślę, że warto podzwonić i podpytać. A anodowanie wygląda doskonale, jeśli elementy nie są zniszczone.

Kiedyś również robiłem hydrografikę. Jest to w sumie taka sama metoda jak przy zwykłym lakierze nakładanym ręcznie, aczkolwiek wzory jakie można zapodać na elementach są naprawdę fajne. Szczególnie imitacja karbonu, szczotkowanego aluminium, drewna. Wzór jest pod klarem. Bardzo dobrze hydrografikę wykonuje firma carlook z łodzi. Naprawdę chłopaki ogarniaja tematy i jak u nich byłem to mieli pełne ręce roboty. No i z tego co się orientowałem to hydrografikę można kłaść na bazę ( normalne lakierowanie), ale również na proszek, co zapewne daje trwalsze efekty.

Na tę chwilę mój moto wygląda tak jak na załączniku, jeszcze kawałek drogi przede mną i szczerze mówiąc myślałem, że remont moto jest dużo łatwiejszy od remontu auta, a tak na serio to jest to również rzeźba. Chociaż to na pewno zalezy kto chce jaki efekt końcowy uzyskać i na czym odpuszcza.

IMG_8924_Medium.jpg.ae1d63ed4f0b34c76c62408e837b2b2d.jpg

 

Link to comment
Share on other sites

Wladca-Swiata

Ja aluminiowe elementy dałem do lakierowania proszkowego (Eloxal Zgierz). Ogólnie nie jest źle, ale aluminium (szczególnie odlewy) wcale nie jest łatwe do lakierowania proszkowego. Często zdarza się zjawisko gazowania lakierowanych elementów (podczas wygrzewania). Wygląda to jak zatopiony piasek w powłoce. Resztę elementów oklejałem (XLine, POLECAM!!). Ładnie wyszedł wahacz, bo u mnie jest stalowy. Co do anodowania - z odlewami może być bardzo różnie. Jak są jakieś domieszki to kolor wyjdzie właściwie losowy. Do tego mogą ujawnić się jakieś przebarwienia i wtrącenia.

Ja silnik lakierowałem w połączeniu z remontem. Został złożony bez uszczelek, polakierowany, rozebrany, powierzchnie uszczelniające wyczyszczone i dopiero złożony na gotowo. Gdzie można było (pukle) to dałem nierdzewne śruby. Lakierowałem sprayem VHT. Fajnie to wychodzi (efekt "marszczonego" lakieru).

Link to comment
Share on other sites

spowiednik

Xline zarąbista firma i Adam naprawdę ogarnięty. Również polecam bo oklejaliśmy u niego F4i w ramach zabezpieczenia.

 

Co do proszku i anodowania na elementach i jakiś możliwych problemów to dokładnie tak jest.

Ja silnik dałem na proszek w częściach - widziałem ile chłopak się narobił z czyszczeniem i zabezpieczaniem ... masa pracy. Ale efekt fajny.

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...