Jump to content

Rut-Mar 1Maja Niepolecam


Dzejdzej
 Share

Recommended Posts

sklep mieszczący się na ulicy 1 maja Rut-Mar nie polecam miałem tam z kolegą nie miłą sytuacje kupiliśmy aku podaliśmy rok markę, oczywiście po przyjeździe do garażu okazało się ze aku jest za szeroki a ze była już godzina 19 to nie zdążyliśmy wymienić go na następny dzień czyli dzisiaj chcieliśmy go oddać po czym usłyszeliśmy ze nie uwzględniają zwrotów !! nie informują o tym przy zakupie wiec z łaski swojej powiedzieli ze mogą go wymienić ale zwrotu kasy nie ma bo tak szef powiedział!!! a się okazało ze aku nasz był sprawny problem był tylko z klemami. Obsługa miła tylko jak coś sprzedają nic po za tym ;/

Edited by scOti
ort. (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Byłem u nich parę razy, nie miałem żadnych zastrzeżeń. Szef też wydawał się w porządku. No ale wszędzie można trafić na nieprzyjemną sytuację.

Link to comment
Share on other sites

Nigdzie nie uznają zwrotów, zwłaszcza takich rzeczy jak akumulator, którego jedno złe ładowanie może go przebiegunować i bóg wie co jeszcze. Skoro idzie wymienić na inny to nie widzę o co się spinać. Pieniążki zapłacone, niech załatwią odpowiedni i tyle. Ja tu odnoszę wrażenie, że Dżejdżej chciałeś zwrócić jak się okazało, że Twój aku dobry. Nie żebym bronił jakoś specjalnie chłopaków z Rut-Mar bo mają gorsze dni ale wg mnie tutaj zachowali się tak jak każdy sklep/serwis.

Link to comment
Share on other sites

Poprawcie mnie jeśli się myle z tego co wiem każdy konsument ma prawo rzecz w ciągu 7 dni jeśli wróci w takim samym stanie jakim została wzięta i dotyczy to wszystkiego prócz pewnych wyjątków

Link to comment
Share on other sites

Poprawcie mnie jeśli się myle z tego co wiem każdy konsument ma prawo rzecz w ciągu 7 dni jeśli wróci w takim samym stanie jakim została wzięta

Nawet jeśli tak, to akumulator wypełniony kwasem, czyli uformowany, nie jest już "w takim stanie jak był wzięty" :smile:
Link to comment
Share on other sites

Poprawcie mnie jeśli się myle z tego co wiem każdy konsument ma prawo rzecz w ciągu 7 dni jeśli wróci w takim samym stanie jakim została wzięta i dotyczy to wszystkiego prócz pewnych wyjątków

 

"

Przepisy obowiązujące

 

Kiedy decydujemy się na zakup jakiejś rzeczy warto jest przemyśleć to na spokojnie. Bowiem co do zasady prawo polskie (ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego) nie przewiduje możliwości dokonywania zwrotów zakupionych rzeczy albo ich wymiany na inne. Istnieją oczywiście pewne wyjątki. Dotyczy to na przykład zakupów dokonywanych przez internet, telefon, tzw. sprzedaż na odległość albo zakupy poza lokalem przedsiębiorstwa np. na prezentacji, tzw. sprzedaż poza lokalem przedsiębiorstwa. Zgodnie z ustawą o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny można odstąpić od umowy zawartej w ten sposób bez podawania przyczyny w odpowiednim czasie."

Link to comment
Share on other sites

Nawet jeśli tak, to akumulator wypełniony kwasem, czyli uformowany, nie jest już "w takim stanie jak był wzięty"

no tak ale jezeli ktoś ci zle doradza i mowi ze bedzie pasowac po czym przyjezdzasz i sie okazuje ze nie pasuje i po długiej rozmowie mówi ze może wymienic na ten pasujący nie znają sie na towarze to niech go nie sprzedają. A po 2 to jednak dużo sklepów idzie na takie ugody na zwrot towaru chyba wychodzą założenia ze klient zadowolony to potencjalny kolejny klient ;)
Link to comment
Share on other sites

no tak ale jezeli ktoś ci zle doradza i mowi ze bedzie pasowac po czym przyjezdzasz i sie okazuje ze nie pasuje i po długiej rozmowie mówi ze może wymienic na ten pasujący nie znają sie na towarze to niech go nie sprzedają.

jak ja kupowałam swój to facet powiedział, że nic nie załatwię jak nie przyjadę motocyklem lub jeśli nie będę miała z sobą starego akumulatora właśnie po to, żeby sprawdzić rozmiar :smile:
Link to comment
Share on other sites

jak ja kupowałam swój to facet powiedział, że nic nie załatwię jak nie przyjadę motocyklem lub jeśli nie będę miała z sobą starego akumulatora

to tylko świadczy o "profesjonalizmie" ich ze na "oko" sprzedają
Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Kupowałem u nich kombi, zółwia i kurtkę i mogę ich śmiało polecić. Jak kupowałem kombi to się troche pomylili z ceną :/ i w ramach rekompensaty dostałem dość duży rabat:)

Link to comment
Share on other sites

a ja byłem tam kilka razy i nikt nie był łaskaw nawet d*py ruszyć więc ich olałem pomimo, że mam ich pod nosem.

Zakupy zrobiłem u konkurencji.

Teraz jak coś potrzebuje to załatwiam przez chłopaków z serwisu bo na sklepie to same ........... (jak to mawia jakubko) :P

Link to comment
Share on other sites

To ja dodam swoja historyjke apropo Rut-Srura. W tam tym roku mialem malego szlifa, zadzwonilem bo kumpel podal mi nr, przyjechal gosciu na nastepny dzien zabral motor, moj numer a ja dodalem ze w razie wymiany badz naprawy prosze do mnie dzwonic, odparl ze ok i za jak motor bedzie gotowy to dadza mi znac. Po chyba 5 dniach dzwonie do nich co z moja maszyna. Na co jakis tam pracownik ze stoi od 3 dni do odbioru. Zdziwiony pytam jak to mozliwe przeciez mieliscie do mnie zadzwonic, cos tam powiedzial ale nie pamietam szczerze mowiac co a nie chce klamac. Przyjechalem oczywiscie od razu. Ide sobie na serwis no i widze moja Suza stoi i mechanik cos tam dlubie przy niej. Szybka gadka co bylo do naprawy itd. Po czym pytam dlaczego pospawaliscie mi dekielek skoro prosilem o telefon w tego typu sprawach. Za spawanie wzieli 200 zl a nowy dekielek kosztuje 230, orginalny suzuki. Patrze co on robi a on wlasnie przykreca ten dekielek. Po czym mowi no to zrobione. Wsiadam odpalam a tutaj JARZY sie jak sk***ysyn kontrolka od oleju. Pytam co jest grane a on na to ze chyba czujnik cisnienia oleju jest do wymiany i to raczej przez mojego szlifa. No ok, tylko dlaczego nie zadzwoniliscie powiedziec mi o tym. Przeciez chcialem zeby wszystko bylo zrobione. Zdziwiona mina, nie pamietam co odpowiedzial. To jeszcze nic, patrze co sie dzieje z Moto a tam za***rdala olej z pod dekielka. Zgasilem i pytam co to k**wa jest a on ze zapomnial zalozyc uszczelki ale ze zaraz to zrobi i bedzie ok. Po czym zdejmuje dekielek i jakims k**wa silikonem za***rdala, oczyscil powieszchnie zeby nie bylo. Zajebal tym silikonem i przykrecil dekielek i powiedzial no teraz to trzeba poczekac z pol godziny. Za calosc czyli, urwana stopka, wymiana, pospawany dekielek bez mojej wiedzy, brak uszczelki tylko jakis silikon, nie wymieniony czujnik cisnienia oleju, wzieli bagatela 450 zl. Fachowo szybko i tanio.

 

I taka jeszcze jedna historyjka, rowniez Rut-Srar. Serwis omijam duzym lukiem ale mysle sobie ze przeciez czesci to kazdy glupi potrafi zamowic. Zamawiam uszczelniacze i kapturki, wymienie sobie sam. Ok, katalog, sa, beda jutro ewentualnie po jutrze. Zadzwonia. Zadzwonili przyjezdzam. Pojechalem wymienic, sa za duze. Jade zwrocic, gosciu w dupe uprzejmy, nie ma problemu w takim razie wymienimy je za darmo. Nie wiem jak wy, ja zrozumialem ze z racji pomylki wymienia mi uszczelniacze za darmo bo kto by pomyslal ze gosciu ma na mysli wymiane ze zlych na dobre za darmo, he, to jeszcze powinienem doplacic :biggrin: Mowi podaj mi rozmiar to zamowimy takie. Zadzwonilem po zmierzeniu i podalem mu wymiary. Ok beda tam za 2 dni. Przyjezdzam zostawiam moto, swiecie przekonany ze wymiana jest za darmo, jeszcze swoj Olej przywiozlem. Przychodze za 4 godziny no ladnie zrobiony itd. Dziekuje mechanikowi itd a on do mnie czy zaplacilem. Odparlem ze oczywiscie a on pyta sie mnie czy za wszystko a ja ze za uszczelniacze i kapturki. Mechanik do mnie ze za wymiane trzeba zaplacic. Poszedlem z nim do goscia ktory wczesniej mowil ze wymiana za darmo bedzie. Oczywiscie wyparl sie tego i powiedzial ze mial na mysli wymiane ze zlych na dobre. Gadam z szefem ze nia mam 200 zl zeby im zaplacic bo nie bylem na to przygotowany po za tym czuje sie oszukany. Szef do mnie ze jesli mi sie nie podoba to dzial praw konsumenta i dowidzenia panu. Taki byl mily. Moto stal ze 2 tyg zanim dostalem wyplate. Naprawde w tam tej chwili to byl moj jedyny srodek transportu i nie smierdzialem groszem. Jak dla mnie to ta firma jest najgorsza w Lodzi. Ceny z kosmosu, obsluga do d*py, szef, no coz, jak szef, jemu akurat sie nie dziwie. Tez bym tak zrobil. Mechanicy dobrzy jak im sie chce. Nie polecam wrecz odradzam.

Link to comment
Share on other sites

Macix OWSZEM MASZ 7 DNI NA ZWROT ALE PRZY ZAKUPIE CZEGOŚ Z INTERNETU (ALLEGRO) WTEDY MOŻESZ A TAK NIE MOŻNA. wIEM BO MIAŁEM KIEDYŚ SPRAWĘ W TAKIEJ SYTUACJI ..
Link to comment
Share on other sites

Sir.Wojciech

mi w owym sklepie chcieli sprzedać kask za 1400zł z wielka łaska, owy kask wystawiony był na allegro za 800. Zdziwiony mowie ze na allegro jest za 800, wiec sprzedawca zaczął coś wymyślać ze przez allegro to inaczej i ze coś tam coś tam. Powiedziałem ze niema sprawy, ze już klikam kup teraz bo akurat miałem smart fona przy sobie, zdziwiło mnie to tylko poniewaz za allegro trzeba zapłacić prowizje. W końcu z łaska sprzedał mi go za cenę z allegro. Niestety okazało się ze zginęło gdzieś pudełko od kasku i niema do niego papierów o raz pokrowca, nie wspomnę o zrywkach na szybke:/

 

Straszne cwaniactwo, nie polecam.

Link to comment
Share on other sites

W sklepie też miałem nieprzyjemną sytuację ale pytanie czy to kwestia sprzedawcy czy zasad ustanowionych przez właściciela. Generalnie poczułem się olany.

Link to comment
Share on other sites

Generalnie poczułem się olany.

Wiele jest takich osób i nikomu to nie przeszkadza. Mają świadomość tego co tam się dzieje i nic z tym nie robią.

Ja odstawiając tam kiedyś gs'a na warsztat i virago do sprawdzenia powiedziałem wprost że sklep jest ch.....

i był tam też właściciel.

 

PS

motocykle i virago odszykowali, sprawdzili wszystko gra.

Link to comment
Share on other sites

OWSZEM MASZ 7 DNI NA ZWROT ALE PRZY ZAKUPIE CZEGOŚ Z INTERNETU (ALLEGRO) WTEDY MOŻESZ A TAK NIE MOŻNA. wIEM BO MIAŁEM KIEDYŚ SPRAWĘ W TAKIEJ SYTUACJI ..

Zgadza się ;) Aczkolwiek są sklepy, które nazwijmy to są "przyjazne" Klientowi i umożliwiają zwrot towaru :smile: Takim przykładem może być np. Leroy Merlin (nie wiem czy nadal tak jest ale podejrzewam, że tak). W Leroy można było zwrócić w czasie nie określonym od zakupu pod warunkiem, że posiadało się pargon bądź fakturę i oryginalne pudełko. Oczywiście towar musiał być nieużywany :P Niektóre sklepy postępują w ten sposób aby mieć Klientów i to się opłaci :smile: Znam przypadek, że facet kupił w Leroy Merlin kabinę prysznicową za kilka tys. wywiózł do nowo budowanego domu i leżała tam 2 lata. Po 2 latach przywiózł, zwrócił i kupił lepszą a tańszą :P

 

Co do sklepów to większość ma zasadę, że nie przyjmuje zwrotów i ma gdzieś Klienta. Ja takie sklepy omijam szerokim łukiem ponieważ jak dla mnie jest to kur****!!!

 

Jeśli chodzi o RUT-MAR to coraz więcej jest negatywnych opinii. Ja tylko dziwię się, że właścicielowi nie zależy i nic z tym nie robi... Dziwna polityka. Byłem tam raz, jak kupowałem filtr oleju. Cena kosmos no ale cóż ;) Pracował tam jeszcze jak się okazało Tomash, z którym poznałem się tak naprawdę później więc rabatu nie było :P Co do obsługi pracującego tam wówczas Tomasha nie miałbym absolutnie żadnych zastrzeżeń!!! Filtra na miejscu nie było, zamówił, wziął mój nr tel. Jak filtr przyszedł to zadzwonił i przyjechałem odebrać. Druga sprawa, że słyszałem też jego rozmowę przez telefon z Klientem odnośnie tłumika Devila bodajże do CBR 1000RR. Pełen profesjonalizm :smile: No ale Tomash tam długo chyba nie popracował...

 

mi w owym sklepie chcieli sprzedać kask za 1400zł z wielka łaska, owy kask wystawiony był na allegro za 800. Zdziwiony mowie ze na allegro jest za 800, wiec sprzedawca zaczął coś wymyślać ze przez allegro to inaczej i ze coś tam coś tam. Powiedziałem ze niema sprawy, ze już klikam kup teraz bo akurat miałem smart fona przy sobie, zdziwiło mnie to tylko poniewaz za allegro trzeba zapłacić prowizje. W końcu z łaska sprzedał mi go za cenę z allegro. Niestety okazało się ze zginęło gdzieś pudełko od kasku i niema do niego papierów o raz pokrowca, nie wspomnę o zrywkach na szybke:/ Straszne cwaniactwo, nie polecam.

Powiem szczerze, że tego właśnie też nie rozumiem... Wystawia się towar na allegro znacznie taniej, płaci od tego prowizję i jeszcze ściemnia Klienta... Żenua :P

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

przepisy przepisami a o klienta dbać trzeba...

 

Kupiłęm jakies cztery lata temu kurtkę, w ubiegłym roku złamał się w pół ochraniacz na prawym łokciu.. pojechałem, jak biały człowiek chciałem kupić, popatrzyli, poradzili między sobą zamówili.

Zadzwonili po trzech dniach, że jest. Pojechałem sięgam po portfel - okazało się że został wymieniony w ramach GWARANCJI.

Jak się chce to można zadbać o potencjalnego klienta.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...