Jump to content

Mieszkanie Komunalne -Wykup Od Um.


Kovalchuck
 Share

Recommended Posts

Siemanko

 

Mamy jakiegoś specjalistę od nieruchomości UM Łódź? Rozchodzi się o wykupienie mieszkania komunalnego od osoby zadłużonej która nie ma zdolności finansowej aby skorzystać z prawa pierwokupu. I pytanie czy ktoś jest na bieżąco albo pracuje w UM i mógł by mi przybliżyć sposób sprzedaży mieszkań?

 

Płacę w kawie lub browarach 🤑🤑🤑

Myślisz że każdy motocyklista to wariat ?

Grubo się mylisz, bo to ludzie z wielką pasją i umiejętnościami o których ty możesz tylko pomarzyć.

 

icon3.png Suzuki SV650s

Link to comment
Share on other sites

Nie jestem specjalistą od nieruchomości, ale nie ma czegoś takiego jak "wykupienie mieszkania komunalnego od osoby zadłużonej". To o czym mówisz to tzw "odstępne", które jest zresztą nielegalne. Dajesz kolesiowi w łapę, a nie od niego coś kupujesz, bo nic nie ma jest tylko najemcą.

A poza tym teraz miasto zmieniło trochę zasadę umów i najmu (zresztą wg słusznie, jedyna rzecz jaką popieram u pani Haneczki). Kiedyś prawo najmu było dziedziczne, teraz już nie koniecznie...

 

Pije jedno i drugie...

Edited by julian85 (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Na Wolczanskiej jest biuro zamiany mieszkan komunalnych. Na listach tam wywieszonych sa mieszkania zadluzone, ktore to mozna splacic i stac sie najemca - NIE wlascicielem. Pozniej, najczesciej trzeba je sobie wyremontowac i mozna mieszkac. Zeby wykupic na wlasnosc, cala nieruchomosc, w ktorej lokal sie znajduje, musi byc przenaczona do wykupienia, co mozna sprawdzic na stronie UMŁ. Jest jeszcze sporo innych warunkow ale to zbyt wiele pisania na komorce.

 

Wysłane z mojego DRIVE2 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Poszukaj zadłużonego mieszkania własnościowego. Nad moim mieszkaniem nikt nie mieszka od 10 lat. Formalnie właścicielem jest dziewczyna delikatnie mówiąc z problemami psychicznymi, aktualnie przebywa w jakimś MOPSie, ale mieszkanie ma iść do licytacji. Niby w miarę szybko, ale to szybko trwa już parę lat...

Link to comment
Share on other sites

 

 

Poszukaj zadłużonego mieszkania własnościowego.

 

Co za różnica zadłużone czy nie. Jeśli warte jest np 250k a długów na 100k to właścicielowi dajesz 150k i spłacasz 100k. Jak długów nie ma, to właścicielowi dajesz 250k. Wychodzi na to samo. 

Link to comment
Share on other sites

Co za różnica zadłużone czy nie. Jeśli warte jest np 250k a długów na 100k to właścicielowi dajesz 150k i spłacasz 100k. Jak długów nie ma, to właścicielowi dajesz 250k. Wychodzi na to samo. 

 

No to takiego się nie kupuje, bo to się nie opłaca, ale często zdarzają się okazje, że cena i zadłużenie wychodzi poniżej rynkowej ceny. Poza tym kolega szukał mieszkania w starym budownictwie, które jest tańsze, średnio 1k na 1m2 (różnica miedzy blokami a starym budownictwem), tam zadłużone mieszkanie można kupić taniej. No i pisałem o licytacjach.

Link to comment
Share on other sites

No to takiego się nie kupuje, bo to się nie opłaca, ale często zdarzają się okazje, że cena i zadłużenie wychodzi poniżej rynkowej ceny.

 

Oczywiście, że się opłaca, dokładnie tak samo jak niezadłużone, co za różnica komu zapłacisz jeśli płacisz tyle samo. 

 

I nie, okazje nie zdarzają się często. Okazje nie zdarzają się nawet rzadko. Okazje są unikatowe. To co jest na rynku jest zanim na niego trafi przesiane przez biura/inwestorów i jeśli wydaje Ci się, że kupujesz okazyjnie to albo wygrałeś życie, albo co dużo bardziej prawdopodobne kupujesz po cenie rynkowej, tylko wydaje Ci się że okazja, 

Edited by kabzior (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Oczywiście, że się opłaca, dokładnie tak samo jak niezadłużone, co za różnica komu zapłacisz jeśli płacisz tyle samo. 

 

I nie, okazje nie zdarzają się często. Okazje nie zdarzają się nawet rzadko. Okazje są unikatowe. To co jest na rynku jest zanim na niego trafi przesiane przez biura/inwestorów i jeśli wydaje Ci się, że kupujesz okazyjnie to albo wygrałeś życie, albo co dużo bardziej prawdopodobne kupujesz po cenie rynkowej, tylko wydaje Ci się że okazja, 

 

Dlatego ja cały czas mówiłem o licytacji.

Link to comment
Share on other sites

Kovalchuck

Nie zrozumieliście tematu. Mam mieszkanie na oku, które jest komunalne i przeznaczone do sprzedaży. Osoba która tam mieszka nie ma na to pieniędzy. Dlatego chciał bym skorzystać z okazji i wykupić takie mieszkanie.

Myślisz że każdy motocyklista to wariat ?

Grubo się mylisz, bo to ludzie z wielką pasją i umiejętnościami o których ty możesz tylko pomarzyć.

 

icon3.png Suzuki SV650s

Link to comment
Share on other sites

Nie zrozumieliście tematu. Mam mieszkanie na oku, które jest komunalne i przeznaczone do sprzedaży. Osoba która tam mieszka nie ma na to pieniędzy. Dlatego chciał bym skorzystać z okazji i wykupić takie mieszkanie.

 

A co to znaczy przeznaczone do sprzedaży? 

Link to comment
Share on other sites

Kovalchuck

Dokładnie chodzi mi o to

post-4499-0-16372800-1493840084_thumb.jpeg

post-4499-0-67772800-1493840107_thumb.jpeg

Edited by Kovalchuck (see edit history)

Myślisz że każdy motocyklista to wariat ?

Grubo się mylisz, bo to ludzie z wielką pasją i umiejętnościami o których ty możesz tylko pomarzyć.

 

icon3.png Suzuki SV650s

Link to comment
Share on other sites

Żeby wykupić mieszkanie komunalne i skorzystać z bonifikaty musisz być najpierw najemcą tego mieszkania. Nie istnieje coś takiego jak wykup czyjegoś mieszkania dla siebie.

 

Wyprzedzając Twój kolejny pomysł informuję, że wyłożenie pieniędzy za aktualnego najemce by "niby to on" wykupił a w następnym ruchu Ci je "niby sprzedał bądź przepisał" gdy już będzie własnościowe też nie wchodzi w grę, ponieważ miasto udzielając bonifikat wpisuję się na hipotekę nieruchomości (taka hipoteka jest na 5 lat i w tym czasie nie możesz sprzedać takiego mieszkania)

 

Tak więc cytując jednego z uczestników tej dyskusji który widać że ma jakieś pojęcie o nieruchomościach: "Nie da się tak" 

 

Powiem więcej, żadne kontakty Ci tu nić nie dadzą, gwarantuję Ci, że nawet znajomość ze Zdanowską by tu nie pomogła. Za coś takiego by podzieliła losy Pani Prezydent Warszawy.

Link to comment
Share on other sites

Kovalchuck

No dobra to zapytam inaczej. Co się dzieje z takim mieszkaniem jeżeli obecny lokator nie wykupi mieszkania. A UM do końca roku chce pozbyć się takiego mieszkania?

Myślisz że każdy motocyklista to wariat ?

Grubo się mylisz, bo to ludzie z wielką pasją i umiejętnościami o których ty możesz tylko pomarzyć.

 

icon3.png Suzuki SV650s

Link to comment
Share on other sites

JAREK-XJR

Nic sie nie dzieje. Pozostaje niewykupione. Wykup nie jest przymusem. Lokator zostaje najemca nadal, a wlascicielem jest miasto.

 

Wysłane z mojego DRIVE2 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Miasto nie chce pozbywać się mieszkań z lokatorami :smile:

Mój kanał na YouTube https://youtube.com/tkacprzak

 

Bezpieczne miejsca postojowe dla motocykli. FanPage - https://www.facebook.com/postojmotocyklelodz/

 

Buspasy dla motocyklistów! FanPage - https://www.facebook.com/pages/Buspasy-dla-motocyklistow-Lodz/379016688918647

Link to comment
Share on other sites

Wszystko fajnie, tylko połowa lokali gminnych jest zadłużonych (jak się mylę. to niech mnie Tomek poprawi), to po co ktoś ma wykupić? Siedzi sobie taki jegomość jeden z drugim i nawet jak nie płaci miasto średnio ma co z nim zrobić, bo musi zapewnić lokal nie gorszy, a wolnych lokali miasto za dużo nie ma chyba.

Tak wygląda sprawiedliwość u nas. Jeden odkłada kilkanaście lat, inny bierze kredyt na 20-30 lat, a jeszcze inny po prostu ma od miasta i może wykupić na własność na kilkanaście % wartośći.

Link to comment
Share on other sites

Wszystko fajnie, tylko połowa lokali gminnych jest zadłużonych (jak się mylę. to niech mnie Tomek poprawi), to po co ktoś ma wykupić? Siedzi sobie taki jegomość jeden z drugim i nawet jak nie płaci miasto średnio ma co z nim zrobić, bo musi zapewnić lokal nie gorszy, a wolnych lokali miasto za dużo nie ma chyba.

Tak wygląda sprawiedliwość u nas. Jeden odkłada kilkanaście lat, inny bierze kredyt na 20-30 lat, a jeszcze inny po prostu ma od miasta i może wykupić na własność na kilkanaście % wartośći.

Zgadza się co trzecie mieszkanie gminne jest zadłużone (statystycznie) a jeśli chodzi o sprawiedliwość to nie szukaj jej w tym systemie.

 

Mieszkając w mieszkaniu o statusie własnościowym musisz ja wiadomo płacić czynsz do spółdzielni/administracji lub wspólnoty mieszkaniowej. Wystarczy że przestaniesz płacić i Twoje zadłużenie uzbiera się do powiedzmy kilkunastu tysięcy i wtedy rozpocznie się procedura windykacyjna (oczywiście mówię w dużym uproszczeniu bo wcześniej są upomnienia i tak dalej) brak spłaty powoduje na dalszym etapie najczęściej licytacje komorniczą.

 

A w przypadku najemców w mieszkaniach komunalnych paradoksalnie proces jest bardziej skomplikowany (bo na logikę wydawałoby się, że wystarczy się ich pozbyć bo przecież nie płacą a długi ściągać z czegoś innego np komornik może zająć część pensji/emerytury) Niestety w Polsce gmina musi założyć takiemu dłużnikowi eksmisje i taka sprawa może potrwać wiele lat. Mało tego, w bardzo częstych przypadkach trzeba zapewnić lokal zastępczy, ponieważ nie można ot tak kogoś wyrzucić na bruk. Raz się spotkałem z jedną rodziną która miała mieszkanie komunalne zadłużone na 130 000 zł!!! przy czynszu ok 350zł!!!! nie wierzyłem, że jest to możliwe - oni nie płacili czynszu od ponad 30lat! i to nie jakaś patologia, na pierwszy rzut oka dość normalna rodzina.

 

Jako ciekawostkę dodam, że tyczy się to również wynajmu komercyjnego, czyli jak masz kupione własnościowe mieszkanie i je wynajmujesz np rodzinie z dzieckiem to nawet jeśli nie płacą nie możesz ich wyrzucić. Musisz założyć im sprawę i w przypadku wspomnianej rodziny z dzieckiem to prawie na pewno będziesz musiał im zapewnić lokal zastępczy.

 

Podsumowując, w Polce mamy system który promuję ludzi nieudolnych i oszustów. Nieudolny to ten któremu faktycznie gdzieś w życiu powinęła się noga a oszust to ten co nie płaci bo przecież i tak mu nic nie zrobią. Jestem przekonany, że statystyka wyglądałaby tak, że 20% z tych co nie płacą to Ci którzy nie mają z czego a 80% to cwaniaki którzy wiedzą że i tak ich nie wyrzucą.

Link to comment
Share on other sites

Więc wracając do tematu, nie da się wykupić tak po prostu mieszkania komunalnego. Ciekawi mnie co było napisane w tym artykule z Expressu. Niby miasto chce sprzedawać mieszkania (szczególnie we wspólnotach, gdzie ma mniejszość udziałów), nawet będzie grozić wypowiedzeniem najmu, ale w praktyce nic sie nie zmieni.

Może kiedyś dożyjemy normalnych czasów i coś się zmieni, czyli kto chce niech wykupi (tylko nie za 20% wartości), a resztę niech miasto wystawi na licytacje. Powstaną wspólnoty, które będą remontować budynki i to wszystko będzie miało większy sens niż wszystkie programy rewitalizacji razem wzięte.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...