Skocz do zawartości

wydarzenie_FLM_Tuchola.png

Zapraszamy na Zlot Forum Łódzkich Motocyklistów  - więcej informacji tutaj.

Wady Ukryte W Sprzedanym Aucie...


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zdjecia uszkodzeń po kontakcie z sarną mial wyslane na maila przed kupnem auta.

 

Wysłane z mojego PLK-L01 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Moim zdaniem to kupujący powinien przed kupnem sprawdzić czy pojazd nie posiada ukrytych wad.

Bo co w przypadku gdy, np. sprzedającym jest osoba nie znająca się zupełnie na motoryzacji sprzedaje pojazd nie wiedząc, że posiada on jakąś wadę (spowodowaną przykładowo przez poprzedniego właściciela)? Czy też ma z tego powodu ponosić odpowiedzialność??

 

Jeśli pojazd przeszedł przegląd, to znaczy, że nadaje się do ruchu i od nabywcy zależy czy kupi go w takim stanie w jakim jest i za cenę jaka została określona. Uważam, że to logiczne, choć niekoniecznie zgodne z tym co mówi litera prawa :P

A swoją drogą warto zapoznać się z Działem "Rękojmia za wady" to jest Art. 556- 576 Kodeksu cywilnego 👍

Opublikowano

Czytasz to co piszesz?

Jak wade da sie znalezc to nie jest juz to wada ukryta.

Nie mam wielkiego doswiadczenia w materii zakupow pojazdow uzywanych ale ZAWSZE kiedy pojazd mial drugiego lub kolejnego wlasciciela to moglem uslyszec: "u mnie sie nic nie dzialo a co bylo u innych wlascicieli to nie wiem". Takze to ogolnie przyjeta sciema.

Jak doskonale rowniez znamy polska rzeczywistosc, wbity przeglad w dowodzie, nie zawsze oznacza, ze pojazd byl sprawny. Czasami ow pojazd nawet diagnosty nie widzie i na odwrot.

 

Wysłane z mojego DRIVE2 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Czytam. To są tylko moje luźne przemyślenia, a nie jakieś paradygmaty.

A propos przeglądów napisałem jaką funkcję powinny spełnia w teorii, a że w naszym kraju teoria często nie zbiega się z praktyką, to jest jak jest.

A jakbyś miał ochotę poczytać jak to wygląda pod względem prawnym, to dałem odwołanie do Kodeksu cywilnego, nie jest tego dużo i zapoznanie się z nim nie powinno przysporzyć trudności.

Opublikowano

Trzymam kciuki.

Nie spieszy mi się, ale lubię jeździć :smile:

Opublikowano

Narazie nie dziękuję😉

 

Wysłane z mojego PLK-L01 przy użyciu Tapatalka

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Przegladajac internety trafilem na takie cos:

 

Opublikowano

:smile: u mnie na razie od momentu odpowiedzi adwokata cisza w temacie.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

:smile: u mnie na razie od momentu odpowiedzi adwokata cisza w temacie.

hej...coś się nowego pojawiło w sprawie ?

Opublikowano

Az sobie zaobserwuje temat

"Ja chcę, żeby moja Łódź rosła, żeby miała pałace wspaniałe,
ogrody piękne, żeby był wielki ruch, wielki handel i wielki pieniądz..."

Opublikowano

Dobrze Panowie, taka sytuacja. Nie chcę tworzyć nowego tematu, sprawa podobna, tylko że z odwrotnej strony. Sam pisałem wcześniej, że skoro kupujący podpisze, że "jest mu znany stan techniczny", to mało co może. No ale okazało się, że nie do końca, to podzielę się swoim problemem.

Tak najkrócej to w mojej NTVce było mniej mocy niż powinno być, zostałem o tym poinformowany, byłem tego świadomy. Sprzedający mówił mi, że moto jest zdławione na króćcach ssących (tak NTV były dławione, nawet do 34 KM). Teraz okazało się, że przyczyną mniejszej mocy jest spadek kompresji na jednym cylindrze i rożne dziwne dłubanie w gaźnikach.

No i teraz pytanie, czy sprawa jest do ugryzienia jakoś. Czy sprzedający celowo wprowadził mnie w błąd / zataił pewne fakty?

Może za tym przemawiać fakt, że sam był właścicielem niecały rok (poprzedni 3 albo 4 lata). Zobaczył, że silnik nie trzyma kompresji i szybko opierdolił...

Albo był nieświadomy, bo w dowodzie jest niższa moc wbita, więc mógł mówić o zdławienie na krócicach wierząc w to.

I co myślicie? Czy to się kwalifikuje na rękojmie? Za 2 dni będą 2 miesiące jak jestem właścicielem.

Opublikowano

Powiem tak, boli jak człowiek trafi na coś takiego, ale nie popadajmy w obłęd.

Nieraz trzeba przełknąć stratę, jeszcze trochę a nikt nie sprzeda używki bo będzie się bał.

Ja na przykład w moim DL-u znalazłem domową robotą usztywniany zabierak i co też mam lecieć do sprzedającego?

Oglądałem moto podjąłem ryzyko związane z kupnem używki i koniec tematu.

Nie spieszy mi się, ale lubię jeździć :smile:

Opublikowano

Tak, tyle ze w ten sposob do sprawy podchodza rozsadni i powazni ludzie

a nie kombinatorzy.

"Ja chcę, żeby moja Łódź rosła, żeby miała pałace wspaniałe,
ogrody piękne, żeby był wielki ruch, wielki handel i wielki pieniądz..."

Krzysiek rst1000
Opublikowano

 

 

No i teraz pytanie, czy sprawa jest do ugryzienia jakoś. Czy sprzedający celowo wprowadził mnie w błąd / zataił pewne fakty?

 

Sorry Julian ale mam takie pytanie, a sprawdzałeś gdzie był motocykl serwisowany? Jeżeli nie to zgadzałeś się przy kupnie, że nie wszystko musi być profesjonalnie naprawiane. Mam rację?

large.593303dbf0906_NapisthebeginerR.jpg.d8326e9181116ec3f6b8722b716ec5c8.jpg

Opublikowano

Niby się wszystko zgadza, wiadomo że jak sprzęt ma 20 lat, to nie będzie nigdy idealny. Ale to troszkę denerwuje, kupowałem motor ze świadomością, że silniki tam są zdrowe, długo jeżdżą, bo nie są wyżyłowane, a tu okazuje się że silnik jest do wymiany.

Sprzedający mówił, że nic w nim nie robił, nawet oleju nie wymieniał, bo nawet jednego sezonu nie przejeździł. Tylko cały czas mówił, że silnik jest zdławiony na krócicach, co okazało się nie prawdą. Jak pisałem wyżej mógł w to wierzyć, bo tak NTVki były dławione i moc w dowodzie jest niższa niż normalnie.

Pytałem o rękojmie z ciekawości, przecież nie będę teraz oddawał motocykla, ani sprzedawał teraz szybko wiedząc, że silnik jest slaby.

Opublikowano

Tak z ciekawości słaba kompresia to ile? Czym mierzone, te chińskie manometry są do d*py.

Kopci? Jakie dysze w gaźniku?

A w temacie myślę że "czas minoł" takie coś jak kompresia to się sprawdza od razu.

Opublikowano (edytowane)

Tak z ciekawości słaba kompresia to ile? Czym mierzone, te chińskie manometry są do d*py.

Kopci? Jakie dysze w gaźniku?

A w temacie myślę że "czas minoł" takie coś jak kompresia to się sprawdza od razu.

 

Jeden cylinder ma ok 9. Dysze też były delikatnie mniejsze niż powinny być, ale to nie powinno powodować dużej różnicy mocy. Nie kopci, jeździ normalnie, obroty na luzie trzyma, tylko brakuje mocy. Myślałem, że to kwestia zdławienia o jakim mówił sprzedający.

No ale teraz człowiek mądrzejszy, kompresję zawsze będę sprawdzał przy oglądaniu.

Edytowane przez julian85 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Stopień sprężania a ciśnienie sprężania to nie to samo.   Przy stopniu sprężania 9,2  ciśnienie sprężania powinno wynosić ok. 11,5 bar  -  jeśli nie mamy dancyh fabrycznych przyjmuje się dla benzynowych silników 4T  ciśnienie sprężania = 0,125 * stopień sprężania (w MPa)

Edytowane przez jcb (wyświetl historię edycji)
leniuchmichał
Opublikowano (edytowane)

@Julek

 

Przenieś temat na do działu warsztat. :smile: bo chyba się zaczyna rozjeżdżać

 

Ja bym nie panikował przejrzałem ceny na allegro uszczelka pod głowice 55 zł można

zajrzeć i zobaczyć co tam się dzieje. Zresztą jest to V-ka cylindry osobno więc zawsze

można delikatnie ja podratować nie pchając się w gruby serwis.

 

Niestety ja jak kupowałem swoją XJ z 94r to tez miała być tyko synchronizacja gaźników

a poleciała już pompa paliwa do wymiany i zestawy naprawcze do gaźników a jeszcze

w 100% nie jestem zadowolony. Więc tak to jest z tymi tanimi okazjami na OLX :smile:

Edytowane przez leniuchmichał (wyświetl historię edycji)

SSN Szybko Spranie Niebezpiecznie

Opublikowano

No wiec wlasnie nie ma co rozmywac tematu.

Tak to zawsze jest z kupnem uzywki, szcegolnie jak sie kupuje, to trzeba parez zloty pozniej wlozyc.

W kwesti wad ukrytych tutaj facet rzeczywiscie mogl nie byc swiadomy stanu aktalnego.

A tak zupelnie na marginesie to teraz sie okazalo, ze silnikiem nie jest tak zle. Znalazlo sie dodatkowe 1,5 bara.

Opublikowano

Tak jeszcze w temacie hondy często nie miały zwężek tylko właśnie inne dysze iglice i wałki rozrządu. ( moto ze Szwajcarii)

Musisz porównać numery part części od modelu dławionego i tego open.

Opublikowano

Zastanow sie czy jestes w stanie udowodnic mu ze on wiedzial o tej wadzie. Bo byl krotko wlascicielem i bedzie sie zaslanial tym ze nie zna sie i nie wiedzial ze tak jest jak Ty opisujesz. Takie sprawy ciagna sie latami i z Twojej perspektywy raczej nie oplacalne bo udowodnienie mu ze on o tym wiedzial graniczy z cudem a przez lata ciagnacej sie sprawy tak naprawde moto powinno stac i byc w stanie w jakim je nabyles. Bo jesli wyrok jest przychylny dla Ciebie to moto mu oddajesz. A moze byc tak ze przez pare lat nie masz moto bo musi stac i na koniec sprawy okaze sie ze nic mu nie udowodniles i bedziesz jednak naprawial to moto albo wciskal komus ta bajke z zdlawieniem dalej.

Opublikowano

Nie popadajmy w paranoje :smile:

Ten motek ma 20 lat on nie ma "wady ukrytej" on się poprostu troche zurzył.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
  • Dodaj nową pozycję...