Jump to content

Raport Wypadków Za 2016


kabzior
 Share

Recommended Posts

krzychoslav

niestety.. :sad2:

 

ale.. jak tak dalej pójdzie to w "uprzywilejowanych" w raporcie za 2017 zobaczymy co najmniej dwucyfrową liczbę :smile:

"proste drogi są dla szybkich motocykli, kręte dla szybkich motocyklistów"

 

SV1000S

 

icon3.png

Link to comment
Share on other sites

Rowerzyści też się nieźle walą -_-

No to Panowie i Panie oby żadne z nas nie było statystyką za 2017  :cheers:

...You can be better than that..

       ╭〔︶︵︶〕

Link to comment
Share on other sites

Mnie z kolei zastanawia odsetek zabitych do sprawcow na 125. W tematach dotyczacych ubiorow pojawiaja sie tezy ze na 125 nie warto kupowac ciuchow bo to male predkosci czyli i bezpieczenstwo wieksze. A jak widac statystyki mowia co innego 😊

Link to comment
Share on other sites

Ciuchy chronią głównie przed szlifami i obiciami, które raczej nie są śmiertelne. 

Jak Ci ktoś wyjedzie na lewoskręcie i przydzownisz czołowo to nie ma znaczenia czy jedziesz litrem czy 125. Co za różnica czy się obetrzesz czy nie, czy sobie złamiesz rękę w łokciu bo nie miałeś protektora czy nie skro z narządów wewnętrznych masz sieczkę, a przed tym żadne ciuchy nie ochronią.

Link to comment
Share on other sites

i znowu pedalarze ... mają więcej wypadków niż wszystkie motóry ...

i nawet zabili więcej niz motocykliści  :blink:

 

powinni je zdelegalizować :biggrin: 

Link to comment
Share on other sites

 

 

i znowu pedalarze ... mają więcej wypadków niż wszystkie motóry ...

 

Nie byłbym taki hop siup z takim wnioskiem z tych statystyk. Do tego trzeba by znać wartości bezwzględne ilości motocykli i rowerów poruszających się po drogach.

Link to comment
Share on other sites

Cóż tu dużo mówić widziałem wykres pewien mądry.

Wykres dotyczył % śmiertelności w wypadkach (zderzenia czołowe, ściana) w stosunku do prędkości pojazdu (sam. osobowy)

Wynikało z niego, że jadąc 80km/h i więcej uderzając w ścianę mamy 100% czyli jadąc puszką jest niemal 100% szansa, że zostanie z nas miazga.

A jak to wygląda na motocyklu gdzie nie ma całej osłony karoserii, poduszek itp? Nie trzeba mówić...

Ciuch tak jak napisał kabzior chronią głównie przed otarciami, stłuczeniami. Bardziej profesjonalny ciuch usztywnia pewne części ciała przed złamaniem, ale nie na 100%. Podczas wypadku zabija otoczenie i prędkość, im wyższa tym większa siła z jaką walimy we wszystko co napotkamy lecąc.

W tych "obcierkach" dla mnie najważniejsze są kask i buty. Głowę mamy jedną. Nogi, szczególnie stopy zaś są podczas szlifu potwornie masakrowane między motocyklem a asfaltem.

Wpiszcie sobie hasło w wuja google foot injury motorcycle i otwórzcie grafikę....

Inaczej spojrzycie na "trampki" motocyklowe

Edited by crazyy (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

no owszem, jeśli to policyjne statystyki to pewnie tylko to, co przyjechała policja.

 

ale to statystyka ilości faktycznych wypadków, czyli .. pedalarzy miały więcej niż wszyscy motocykliści 

Link to comment
Share on other sites

no owszem, jeśli to policyjne statystyki to pewnie tylko to, co przyjechała policja.

 

ale to statystyka ilości faktycznych wypadków, czyli .. pedalarzy miały więcej niż wszyscy motocykliści 

 

 

Jeszcze raz, bo nie zrozumiałeś o co mi chodziło. 

Oczywiście, że wypadków powodowanych przez rowerzystów jest ilościowo więcej niż przez motocyklistów, bo rowerzystów jest dużo więcej niż motocyklistów. Dlatego nie można z takimi danymi przeprowadzać porównania. Będzie to miało dopiero sens jak porównasz ilość wypadków moto / ilość moto vs ilość wypadków rowerowych / ilość rowerów.

Wynikało z niego, że jadąc 80km/h i więcej uderzając w ścianę mamy 100% 

 

Nie wydaje mi się to możliwe. Oznacza to, że absolutnie nikt nie przeżył nigdy wypadku czołowego z prędkością 80 km/h i chociaż nie mam w tej chwili żadnych danych na poparcie swojej tezy, to stawiam dolary przeciwko orzechom że w całej historii motoryzacji jednak takie przypadki się zdarzyły.

Link to comment
Share on other sites

Mowa była wtedy o laboratoryjnych warunkach, testach zderzeniowych, które są notabene prowadzone przy 40-60km/h i innych takich.

Wiadomo, że trafić w nieruchomą betonowa przeszkodę prostopadle w naturze będzie bardzo trudno.

Ale to w odniesieniu do motocyklisty, którego nie chroni nic. Nie trzeba się rozpędzić jak niektórzy piszą przy motorkach 125, że na tych moto to można w słomkowym kapeluszu pocinać i nic się nie ma prawa wydarzyć wiesz o co mi chodzi.

Ludzie ze względów bezpieczeństwa, a raczej niebezpieczeństwa na naszych drogach kończą zabawę z 2oo.

Sam się zastanawiam kiedy braknie mi cierpliwości staram się omijać miasto, ale niestety nie da się, a to właśnie tu najwięcej sytuacji pachnących trumną się zdarza...

Mam taki syndrom już samozachowawczy, gdy nie mogę się przebić pod światła i muszę się zatrzymać w korku, to zawsze na 1 i między auta, widok w lusterku hamującej z piskiem opon wywrotki tuz za mną wystarczył, żeby wyrobić lęk.

Kurde niepotrzebnie to wrzuciłeś teraz będę się po nocach moczył :laugh2:

Edited by crazyy (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Zaskakują mnie te wyniki. Serio sądziłem, że po zmianie przepisów pozwalających posiadaczom B na swobodny dosiad 125 i po widocznym zwiekszeniu się liczby tych motocykli na drogach statystyki posypia sie jak ulęgałki a tu niespodzianka...

Popatrzyłem sobie w ten raport z ciekawości... łódzkie zdecydowanym liderem w ilości wypadków i róniewż ilości wypadków po %

Przykre są dla nas również te dane:

W 2016 r. motocykliści uczestniczyli w 2 299 wypadkach drogowych, w których zginęło 232 kierujących motocyklami i 12 ich pasażerów, a 1 846 motocyklistów i 221 pasażerów motocykli zostało rannych . W porównaniu do roku ubiegłego zwiększyła się liczba wypadków o 163 (+7,6%), liczba zabitych motocyklistów o 44 (+23,4%) oraz liczba rannych o 143 (+8,4%), a ich pasażerów – zabici spadek o 6 osób (-33,3%), ranni wzrost o 27 (+13,9%).

Motocykliści byli sprawcami 995 wypadków, w których zginęło 148 osób, a 977 zostało rannych. W porównaniu do roku ubiegłego jest to więcej wypadków o 140 (+16,4%), więcej osób zabitych o 34 (+29,8%) i więcej osób rannych o 103 (+11,8%).
Najczęstszymi przyczynami wypadków spowodowanych przez motocyklistów było:
- niedostosowanie prędkości do warunków 531 wypadków,
- nieprawidłowe wyprzedzanie 127 wypadków,
- niezachowanie bezpiecznej odległości 104 wypadki,
- nieudzielanie pierwszeństwa przejazdu 50 wypadków.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Zaskakują mnie te wyniki. Serio sądziłem, że po zmianie przepisów pozwalających posiadaczom B na swobodny dosiad 125 i po widocznym zwiekszeniu się liczby tych motocykli na drogach statystyki posypia sie jak ulęgałki a tu niespodzianka...

A ja byłem pewien, że tragedii nie będzie. Warto porównać ilość wypadków i ofiar na motocyklach klasy 125 i na motorowerach. Różnica jest taka, że dl jazdy na "125" musisz mieć jakiekolwiek uprawnienia, do jazdy na motorowerze żadnych. To potwierdza, że zmiana w ustawie, która pozwoliła jeździć motocyklami 125 na kat. B była bardzo dobra.

 

Najczęstszymi przyczynami wypadków spowodowanych przez motocyklistów było: - niedostosowanie prędkości do warunków 531 wypadków,

to jest totalna bzdura :smile: jak trzeba coś wpisać w przyczynę wypadku to wpisuje się nadmierną prędkość :smile:

GS500 icon3.png

Link to comment
Share on other sites

to jest totalna bzdura :smile: jak trzeba coś wpisać w przyczynę wypadku to wpisuje się nadmierną prędkość :smile:

 

To co Twoim zdaniem jest główną przyczyną w takim razie?

Link to comment
Share on other sites

To co Twoim zdaniem jest główną przyczyną w takim razie?

Powinno być - brak zdrowego rozsądku - ale chyba nie mają takiej rubryki

Link to comment
Share on other sites

nadmierna prędkość nie jest i nie będzie powodem wypadku. Może być conajwyżej jakimś czynnikiem tego, że inne powody miały miejsce oraz skutkować w mniejszych lub większych obrażeniach.

 

Powodem jest nieustąpienie pierwszeństwa, wjechanie na Twój pas (np. wyprzedzanie na 3ciego, omijanie dziury przez pseudokierowców kiedy Ty jedziesz normalnie swoim pasem, lewoskręt z naprzeciwka, itp).

Oczywiście, jak się jedzie 200 k/h to zwiększa się ryzyko, że kierowca nie ustąpi pierwszeństwa, ale prędkość nie jest powodem sama w sobie ....

 

Tak samo jak powód to "nieodpowiednia odległość" ? Wtf ?

Powodem jest uderzenie w pojazd poprzedzający, kiedy ten np. zahamował.

Owszem - z powodu ze kierowca nie trzyma odległości, ma gorsze hamulce/refleks, itp/itd - uderza w tył, ale powodem jest wjechanie w tył a nie jakaś odległość ...

 

równie dobrze moglibyśmy stwierdzić, że powodem większości wypadków jest chamstwo/celowość (wiele wypadków dałoby się uniknąć, ale niektórzy czychają na "okazję", albo im się po prostu nie chce)  lub brak umiejętności - absurd.

Tak jak i "złe warunki atmosferyczne" jak i "niedopasowanie prędkości do warunków atmosferycznych" to jakaś pomyłka. Powodem jest poślizg czy brak hamowania, gdzie oba powody mają duży związek z pogodą, ale pogoda sama w sobie nie jest powodem wypadków ...

Edited by Darek_Lodz (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

 

 

To co Twoim zdaniem jest główną przyczyną w takim razie?

Chodzi właśnie o to, żeby przyczynę ustalić. Fakt, bardzo często nadmierna prędkość przyczynia się do wystąpienia zdarzenia, ale w Polsce mamy taką sytuację, że policja na miejscu musi przyczynę ustalić, a najprościej napisać "niedostosowanie prędkości".

Taki przykład:

"Osiemdziesiąt km/h na krajowej siódemce, zgodnie z przepisami. W pewnym momencie pęka opona, auto obija się o trzy inne i ląduje w rowie. Policja wystawia mandat, twierdząc, że nie dostosowano prędkości do warunków panujących na drodze. Mimo dobrej pogody i znakomitej widoczności."

źródło: http://auto.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/418454,oto-ulubiona-formulka-polskiej-drogowki-kiedy-ja-uslyszysz-zawsze-jestes-winny.html

 

Chodzi mi o to, że policja zbyt często używa 'niedostosowania prędkości' jako wytłumaczenia uniwersalnego na wszystko.

GS500 icon3.png

Link to comment
Share on other sites

Darek przepraszam ale nie mogę się z tobą zgodzić. Wg tego co piszesz winnym morderstwa nie jest człowiek tylko pocisk pistoletowy lub klinga noża.

Owszem policja dość często nadużywa pojęcia "niedostosowanie prędkości do warunków jazdy" ale jak już wiele razy mówiłem i pisałem jeśli nadmierna prędkość to dopuszczalna +10% to nie można się dopatrywać w tym przyczyny wypadku ale jeśli mówimy o sytuacji gdzie prędkość została przekroczona o 100% to już sprawa wygląda inaczej.

Trzeba pamietać że kierowcy rozpoznając sytuację na drodze czynią pewne założenia. Jednym z takich założeń jest prędkość z jaką zbliża się inny pojazd, mało kto przewiduje że na drodze o dopuszczalnej prędkości w granicach 70 km\h ktoś będzie przycinał pakę 50 zwłaszcza jak jest malutkim punkcikiem takim jak motocykl. Właśnie wtedy następuje najwięcej wymuszeń pierwszeństwa, podobnie z zajeżdżaniem pasa ruchu, musimy pamiętać że kierowcy nie patrzą w lusterko tylko przed siebie, a w lustro zerkają od czasu do czasu. Pojazd który na autobanie mknie ponad 200 często jest nie zauważony lub zauważony dopiero w ostatniej chwili przez kierowcę który jedzie sobie przepisowo i chce wyprzedzić ciężarówkę.

Natomiast w kwestii stosunku śmiertelności do prędkości to jest taki fajny frazes że to nie prędkość zabija tylko nagłe jej wytracenie, więc jeśli ulegamy wypadkowi przy ponad 100 na godzinę ale mamy możliwość swobodnie wytracić prędkość jadąc na dupsku czy na plecach to mogą na tym ucierpieć tylko ciuchy ale jeśli przy 60 km\h ktoś centralnie walnie w koło od tira to już licho.

Z resztą jakiś czas temu był w Łodzi przypadek gdzie niegroźny z pozoru szlif skończył się śmiercią motocyklisty bo jadąc już na plecach gwałtownie wytracił prędkość udeżając prostopadle głową w krawężnik i niestety kręgi tego nie wytrzymały.

Link to comment
Share on other sites

czym innym jest powód zdarzenia, a czym innym wina sprawcy / innych uczestników.

 

Powodem śmierci w Twoim przykladzie jest pocisk ktory doszedl celu, jakby sprawca spudłowal, to by nie zabil.

 

Czym innym jest określenie, że ten który strzelał jest winny, bo to on strzela, a czym innym jest przyczyna śmierci, czyli przebicie czaszki przez kule, czy jak to oni tam opisuja :smile:

Związek winy i powodu jest dość trudny, to tak jak jedziesz sobie 60 k/h i nagle "z d*py" (za samochodu, autobusu, itp itd) wybiega Ci małe dziecko. Przyczyna śmierci dziecka jest jakieś tam powiedzmy zmiażdzenie narządów wewn., wywołane naciskiem i uderzeniem motocykla, a nie "niedostosowanie predkosci". Nie ma tu winy motocyklisty / kierowcy w przypadku samochodu, mimo że to kierowca prowadzi. Owszem - jakby kierowca jechal wolniej, moze uniknalby zdarzenia. Ale predkosc nie jest powodem zdarzenia.  

 

Nie mowie, że za przekroczenie prędkości nie można byc współwinnym (to inny temat), ale jedynym powodem jest nieustapienie pierwszenstwa, a później się określa kto się do tego przyczynił.

Edited by Darek_Lodz (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Powodem jest nieustąpienie pierwszeństwa, wjechanie na Twój pas (np. wyprzedzanie na 3ciego, omijanie dziury przez pseudokierowców kiedy Ty jedziesz normalnie swoim pasem, lewoskręt z naprzeciwka, itp).

Oczywiście, jak się jedzie 200 k/h to zwiększa się ryzyko, że kierowca nie ustąpi pierwszeństwa, ale prędkość nie jest powodem sama w sobie ....

 

No tak średnio bym powiedział. Skoro jest to statystyka przyczyny wypadków spowodowanych przez motocykle, to nie może być przyczyną wypadku że Ty jedziesz normalnie swoim pasem a ktoś w Ciebie wjeżdża, albo lewoskręt z naprzeciwka, bo wtedy to nie jest Twoja wina. Jestem całkowicie skłonny uwierzyć, że nadmierna prędkość była przyczyną znaczącej większości wypadków spowodowanych przez motocykle, bo co niby innego mogło być?

 

 

Chodzi właśnie o to, żeby przyczynę ustalić. Fakt, bardzo często nadmierna prędkość przyczynia się do wystąpienia zdarzenia, ale w Polsce mamy taką sytuację, że policja na miejscu musi przyczynę ustalić, a najprościej napisać "niedostosowanie prędkości".

Taki przykład:

"Osiemdziesiąt km/h na krajowej siódemce, zgodnie z przepisami. W pewnym momencie pęka opona, auto obija się o trzy inne i ląduje w rowie. Policja wystawia mandat, twierdząc, że nie dostosowano prędkości do warunków panujących na drodze. Mimo dobrej pogody i znakomitej widoczności."

źródło: http://auto.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/418454,oto-ulubiona-formulka-polskiej-drogowki-kiedy-ja-uslyszysz-zawsze-jestes-winny.html

 

Chodzi mi o to, że policja zbyt często używa 'niedostosowania prędkości' jako wytłumaczenia uniwersalnego na wszystko.

 

Gdybym od wczoraj jeździł na moto to może dałbym się przekonać :smile:

Ale nie mówimy tu o kapelusznikach ze Skody jadących 80 po DK tylko o motocyklistach sprawcach wypadku. Naprawdę uważasz, że powodujemy wypadki bo pękają nam opony czy inne tego typu kwiatki? 

 

Osobną rzeczą pozostaje jeszcze kwestia o której wspomina Salat wyżej - kto jest sprawcą wypadku gdzie np następuje nieudzielenie pierwszeństwa przez auto przy lewoskręcie podczas gdy motocykl popitala 200 w zabudowanym? Mam ogromny dylemat i szczerze mówiąc chyba bym się skłaniał do współwiny obu uczestników.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Naprawdę uważasz, że powodujemy wypadki bo pękają nam opony czy inne tego typu kwiatki?

Oczywiście, że nie. To był tylko przykład, że łatwiej napisać 'niedostosowanie prędkości' niż wnikać w prawdziwe przyczyny.

Co do motocyklistów: daleki jestem od usprawiedliwiania sprawców i pewnie nadmierna prędkość bardzo często jest powodem wypadków, ale nie wierzę, że to aż ponad 65% (prawie 2/3).

 

 

 

Osobną rzeczą pozostaje jeszcze kwestia o której wspomina Salat wyżej - kto jest sprawcą wypadku gdzie np następuje nieudzielenie pierwszeństwa przez auto przy lewoskręcie podczas gdy motocykl popitala 200 w zabudowanym? Mam ogromny dylemat i szczerze mówiąc chyba bym się skłaniał do współwiny obu uczestników.

A widzisz, coraz częściej spotyka się orzeczenie winy motocyklisty. Argumentacja jest prosta: aby ustąpić pierwszeństwa, musisz miec możliwość zauważenia innego kierowcy. Jesli motocyklista znacznie przekracza prędkość, a dodatkowo występuje np. zakręt, to takiej możliwości nie masz.

GS500 icon3.png

Link to comment
Share on other sites

Ale predkosc nie jest powodem zdarzenia. 

najczęściej była, jest i będzie, czytaj co pisze #salat, mieszasz w swoim wywodzie pojęcia

statystyki mówią o przyczynach zdarzenia, czyli wypadku. Śmierc czy rany są skutkiem zdarzenia. Nie dyskutujemy kto jest winien, ze komuś latarnia urwała głowę, tylko dlaczego motocyklista zostął na nią wepchnięty.

Lepiej na bitumice niż w botanice.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Co do motocyklistów: daleki jestem od usprawiedliwiania sprawców i pewnie nadmierna prędkość bardzo często jest powodem wypadków, ale nie wierzę, że to aż ponad 65% (prawie 2/3).

 

To co w takim razie jest Twoim zdaniem głównym powodem wypadków ze sprawstwem motocyklistów? Podaj konkretny jeden powód, który według Ciebie jest nr 1?

Link to comment
Share on other sites

To co w takim razie jest Twoim zdaniem głównym powodem wypadków ze sprawstwem motocyklistów? Podaj konkretny jeden powód, który według Ciebie jest nr 1?

Fiksacja wzroku.

...You can be better than that..

       ╭〔︶︵︶〕

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...