Jump to content

Mechanik Motocyklowy Na Drewnowskiej 147 (Motodrom)


Sulik
 Share

Recommended Posts

Witam.Motocykl zostawiłem Panu Miłoszowi 4 tego kwietnia z wstępną diagnozą - zatkane dwa gaźniki.Naprawa miała polegać na dokładnym przeczyszczeniu gaźników i wyregulowaniu.Minęły prawie trzy tygodnie a motocykla nadal jak nie było, tak nie ma.Pan mechanik nie odbiera telefonów (co może jest uzasadnione kiedy grzebie w motocyklach) ale również i nie oddzwania.Kilkukrotnie podawał terminy, których nie dotrzymywał i w moim odczuciu zwodzi mnie przy każdej okazji, włącznie z pisaniem w piątek, że jeszcze coś musi zrobić z regulacją i odezwie się w sobotę.Kiedy dzwonię w Sobotę, Pan oświadcza mi, że w sobote to on ma zamknięte.To nie jest hate-speech, chociaż przyznam, że jestem mocno poddenerwowany.Chciałbym po prostu oszczędzić innym motocyklistom przejść z tym fachowcem.Nie jest to też nic osobistego, ponieważ w rozmowie, facet wydaje się być naprawdę sympatyczny.Po prostu opisuje co mi się przytrafiło.Prawda jest taka, że gdyby facet odrazu powiedział mi, że moto będzie u niego tyle stało, bo żaden ze mnie klient (w końcu zarobi na mnie tylko 250zł)i że ma mnóstwo ciekawszej roboty, to byłoby to uczciwe wobec mnie i byłoby dowodem jego profesjonalizmu.Ba! nawet bym mu zostawił ten motor na te 3 tygodnie, bo parcia na jazdę aż takiego nie mam.Najbardziej wpienia mnie jednak jak jestem robiony w kakao.Zdecydowałem więc, że w poniedziałek motocykl zabieram, bez względu na stopień przeprowadzonych prac.

Link to comment
Share on other sites

jak mnie wkur....ą tacy fachowcy...

niecierpię nierzetelności i nie dotrzymywania terminów... http://motocykle-lodz.pl/public/style_emoticons/default/thumbdown.gif

 

Się pan weźmie panie Miłoszu za sprzedawanie ogórków a nie naprawianie motocykli!

Link to comment
Share on other sites

Ten pro mechanik ostatnio o mały włos w ryj nie dostał, bo jeździliśmy quadem kółka na czas, a on z ryjem że jesteśmy poj**** itp. ( wszystko było dogadane i mieliśmy zgodę od zarządcy ).Ten mechanik ma problemy z naprawianiem skuterów , a bierze się za moto ( lipa )

Link to comment
Share on other sites

Sulik-fajny temat i przestroga dla nas wielu lepiej popytać nas na FŁM tutaj można się dowiedzieć naprawdę DUŻO

Link to comment
Share on other sites

Ten pro mechanik ostatnio o mały włos w ryj nie dostał, bo jeździliśmy quadem kółka na czas, a on z ryjem że jesteśmy poj**** itp. ( wszystko było dogadane i mieliśmy zgodę od zarządcy ).Ten mechanik ma problemy z naprawianiem skuterów , a bierze się za moto ( lipa )

Wiesz co jest dziwne?że u niego stoją w warsztacie sprzęty za naprawdę wielkie pieniądze. WIdziałem tam nawet nowsze H-Davidsony...Wydaje mi się po prostu, że ja z naprawą za 250zł nie jestem dla niego klientem. Woli podłubać przy Harleyu, za którego weźmie 1000..Tylko tego mi w twarz nie powie.
Link to comment
Share on other sites

Wojtek, podjedz do niego, zabierz moto i zawiez gdzie indziej - masz caly temat, ktory mechanik przez kogo polecany - szkoda czasu, sezonu i Twoich nerwow.

Link to comment
Share on other sites

jak bedziesz z nim miał problem to pomogę :ph34r: pare szybkich i bedzie bez szans. Nie znoszę złodziei. ^_^

Link to comment
Share on other sites

Też miałem z tym typem przeprawe ,jak mu skuter do naprawy zawiozłem. Jego wiedza na temat motocykli jest kompletnie zerowa. Moja rada , zabieraj szybko motocykl zanim Ci go popsuje. I absolutnie nic mu nie płać.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Moto dzisiaj trafia do Kuby z Drewnowskiej 50. Zobaczymy jak jego losy potoczą się dalej.Mam nadzieje, że Pan Miłosz, będzie tylko niemiłym wspomnieniem, które spłuczę gorzałą przy najbliższym zlocie ludzi z forum ;)

Link to comment
Share on other sites

Też wolę czasem 100 zeta komuś dopłacić i wiem że jest wszystko w dobrych rękach i na czas zrobione niż żydzić 50 zeta i się wk***iać bo ktoś doświadczenia na otwartym organizmie sobie robi na mój koszt - mam nadzieję że mu nie zapłaciłeś

Link to comment
Share on other sites

A to widziałem wczoraj kolegę Sulika jak moto na przyczepce pasami wiązał - jechałem rowerkiem do pracy i jak tylko zobaczyłem to skojarzyłem, że chyba pan mechanik dał ciała i moto trzeba było zabrać.

Link to comment
Share on other sites

Ej pamiętam cię! :smile: pomyślałem wtedy "jeszcze niech mnie rowerzysta rozjedzie i tak się skończy ten zasrany dzień". hahah :biggrin:

Link to comment
Share on other sites

Nieee no aż tak źle na rowerze nie jeżdżę ;-) ale widać bylo że nerwy na wyczerpaniu. Mam nadzieję, że to dobry prognostyk udanego sezonu jak już moto będzie zrobione.

Link to comment
Share on other sites

  • 6 years later...

Jeżeli chodzi o ten serwis to nie mam z nim żadnych doświadczeń i chyba mieć nie będę czytając to co piszecie :D Dzięki za przestroge i LwG!

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...