Skocz do zawartości
SQ7MRU

Er6N : Gmole Vs Crashpady

Polecane posty

SQ7MRU

Witam,

 

1) stoję przed dylematem - co wybrać : Gmole czy CrashPady do Er6n (2013r). 

 

http://allegro.pl/mb-gmole-hepco-becker-kawasaki-er-6n-12-i5803100567.html

 

292-1.jpg

 

 

vs : https://www.kawasakisklep.pl/pl/crash-pady-grzybki-ochronne-28967.htmllub http://www.autostory.pl/produkty-p-4914.html (cena tego 1. trochę mnie zaskoczyła)

 

Pytanie : czy crashpady chronią tez te miniowieki przy silniku ? (ten drugi crashpad niby tak) 

 

Pozdrawiam

Paweł

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kosmaty

zawsze każda klatka da lepsze zabezpieczenie

1: mniej podatne na skręcanie, wyginanie przy uderzeniu 

2: dużo sztywniejsza konstrukcja

3: chroni większy obszar

4: z racji mocowania w kilku miejscach minimalizuje się niebezpieczeństwo wyrwania kawałka ramy jak to ma miejsce w przypadku niektórych crashpadów 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PIT

W tym roku na torze "Jastrząb" kolega wywinął fikołka z moto ale miał gmole i handbary - wracał na kołach bez uszczerbku oczywiście na gmolach było widać że broniły moto.

Także tak jak Tomek pisze gmole lepiej zabezpieczają jest tylko jeden minus.

 

W zależności od modelu/konstrukcji motocykla w niektórych przypadkach gmole mają taki kształt, lub niskie umiejscowienie, że przeszkadzają w niskim pochylaniu się na zakrętach. Podparcie się na gmolu na zakręcie z reguły kończy się zmniejszeniem nacisku i przyczepności kół i glebą (tak było na Jastrzębiu) ale w przypadku ER-6N gmole są na tyle wysoko, że niema tego problemu. Musisz wybrać między estetyką, a poziomem ochrony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ewelina

Szczerze mówiąc mam ten sam dylemat. Ale chyba zdecyduje się na Crashpady do mojej Kawki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boodgee

Gmole :biggrin: Kto widział moje gleby, ten wie, że dobrze chronią :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piuriel

Gmole  :biggrin: Kto widział moje gleby, ten wie, że dobrze chronią :smile:

Niektórzy umieją jeździć nie potrzebują :biggrin:

 

;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boodgee

Zacznij ćwiczyć gymkhane na 1150GS, a zrozumiesz o co chodzi ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piuriel

Oj Rafał wiesz, że żartowalem. To co na tej gymkhanie robicie to niezły kosmos. Szacun :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StefanPL

Ile osób tyle poglądów. U siebie mam gmole które ograniczają mocno moją możliwość złożenia się tym nie mniej nie żałuje ze dokonałem takiego wyboru. Głównym problem crash padów jest ich punktowe mocowanie. Jeśli jeździsz po torze to gleba na idealnie płaskim asfalcie oraz ewentualnych terenach przy zielonych może nie mieć aż tak wielkich skutków. Ale wywrotka na zwykłej ulicy wiąże się ze ślizgiem na nierównościach i możliwości zgięcia lub obrócenia padu.
Może trochę powtórzyłem wypowiedzi kolegów ale nie taki był cel mojego posta. 

Której drogi byś nie wybrał to zastanów się czy muszą być to firmy renomowane. Jeśli wybierzesz crash pady zastanów się nad firmą Womet Tech - robią naprawdę solidne rzeczy i myślę ze cena też będzie niższa niż podesłanych przez ciebie. 

Zaś jeśli jednak zdecydujesz się na gmole to przemyśl czy nie dobrym pomysłem było by zlecenie tego kowalowi który ma pojęcie i zrobi ci dokładnie to co potrzebujesz np 

http://expeditioncases.pl/

Wiem ze i boodgee i Grinch robili tam zamówienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kosmaty

 

 

Jeśli wybierzesz crash pady zastanów się nad firmą Womet Tech - robią naprawdę solidne rzeczy i myślę ze cena też będzie niższa niż podesłanych przez ciebie.

absolutnie odradzam, bardzo często crashe wometa wyrywają ramę, nie stosują śrub o lekko osłabionym stopie i sie potem robi GIGA wydatek

Są inne równie dobre firmy, np. renner, CSP

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aidekk

Ja miałem crashe Womet-Tech w starym Hyosungu i ramy nie wyrwały ani nic nie odpadło, a dzwon był konkret... ale rama była podwójna stalowa. Są solidne i zrobiły robotę. Rama wygięła się w zupełnie innym miejscu od czołowego uderzenia :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kosmaty

Ja miałem crashe Womet-Tech w starym Hyosungu i ramy nie wyrwały ani nic nie odpadło, a dzwon był konkret... ale rama była podwójna stalowa. Są solidne i zrobiły robotę. Rama wygięła się w zupełnie innym miejscu od czołowego uderzenia :smile:

Aidekk przecież ty miałeś jebnięcie od przodu to co ma crach do tego jak lecisz bokiem i zawadzasz np o krawężnik jak w moim przypadku było, z resztą z tego co pamiętam to z którejś strony miałeś wyrwany crash i podgięte mocowanie w ramie, wiem bo stał 2 miesiące u mnie to mogłem się przyjrzeć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MOTORWINGS

Przede wszystkim crashy nie powinno się stosować samych, tylko w  systemie: protektory przedniego zawieszenia-crashpady-protektory tylngo zawieszenia/ albo rolki wahacza z materiałem takim jak w crashu. Wówczas moto ślizga się po asfalcie, a nie robi bum przednim zawieszeniem po tym jak crash wryje się w glebę. Do tego osłaniasz tylną zawiechę, gdzie szkody od naprzykład uderzenia w krawężnik mogą być naprawdę poważne.

 

Po drugie Womet-Tech to wyrywacze ramy, już niejedno moto musieliśmy po nich naprawiać, gdzie spowodowały większe uszkodzenia niż jakby ich nie było.

 

Po trzecie jeżeli zależy Ci na maksymalnej ochronie pieca to gmole. I do tego protekcja przedniego i tylniego zawieszenia jeżeli występuje. A jak się nie pokrywają miejsca montażowe to crashe też zamontuj :smile: Nie, nie robię sobie jaj, po prostu mam duże doświadczenie w materii zabezpieczenia moto i wiem, że coś takiego jak przesadnie zabezpieczony przed wypadkiem motocykl nie istnieje. Ci co widzieli moje motocykle wiedzą co i jak :P

 

Pozdrawiam

 

Mateusz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piuriel

 

 

Po drugie Womet-Tech to wyrywacze ramy, już niejedno moto musieliśmy po nich naprawiać, gdzie spowodowały większe uszkodzenia niż jakby ich nie było.


Cholera.. moja jest na womet-techach cała...
Chyba przy okazji serwisu wymienię te wyrywacze ramy na coś innego.

Podjadę jakoś do Was obgadać zbrojenie i przy okazji serwis ustalić w przyszłym tyg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SQ7MRU

@MotorWings nad rolkami tez się zastanawiałem - do zimowania. Tylko chciałbym zobaczyć jak to ze stabilnością jest jak oba koła są w powietrzu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×