• Sky
  • Blueberry
  • Slate
  • Blackcurrant
  • Watermelon
  • Strawberry
  • Orange
  • Banana
  • Apple
  • Emerald
  • Chocolate
  • Charcoal
Mavver

R1 Vs Sv1000S. (Moto Do Zabawy Za Ok 10K)

48 postów w tym temacie

Cześć,

planuję w niedalekiej przyszłości zmienić mojego FZS 600 na coś mocniejszego.
Jeżdzę Fazerkiem już 4 ok i w zasadzie to nie narzekam, mocy jest sporawo, ale jednak zaczyna mi już dość poważnie jej brakować.
Jeśli upoluję jakąś ładną sztukę w dobrej cenie to chętnie zmienię :smile:

Zastanawiam się nad R1 i SV1000. Wiem, że ogarnę, także o to bez obaw.
Chciałbym mieć coś szybkiego co będzie agresywnie i ostro reagować na gaz. Pośmigałbym też czasami na kole, czego na FZS raczej nie robiłem raz z braku mocy, a poza tym jakoś nie chciało iść na koło i to moto nie do tego więc odpuściłem.

SV ma wspaniały dół i bardzo mi się podoba - pytanie czy po sezonie, może dwóch nie braknie mi mocy?
R1 to klasyk, od samego początku o nim marzyłem i może to właśnie odpowiedni moment. Wiem, że spełniłby moje oczekiwania w 100%, jednak czy za ok 10k uda mi się upolować jakąś sensowną sztukę? Mogę też poczekać do przyszłego sezonu i trochę dozbierać, jeśli faktycznie będzie ciężko o coś zadbanego w moim budżecie, ale niechciałym wydać raczej więcej niż 12 000.
Skupiam się na tych 2 wśród szerokiej gamy litrów bo najbardziej mi się podobają.

Jakbyście mogli porównać również osiągi/ specyfikę jazdy obu motocykli (który daję większą frajdę? będę śmigał czasem w niedalekie wypady/ po mieście z pleczakiem) to będę bardziej zorientowany nad priorytetem, a kupię pewnie i tak to co trafi się w lepszym stanie.
R1 jest tak czy siak żwasza niż sv 1000? (mimo, że nie vałka?)
Spalanie pewnie w przypadku obydwu spore i porównywalne? :smile:

Edytowano przez Mavver (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Za 10k nie kupuj R1. Chyba, że http://motocykle-lodz.pl/topic/12290-yamaha-rn12-od-kamila/?hl=kamila

Skoro uważasz, że ogarniesz R1 to nic mi do tego, ale po FZS jednak wskocz może na coś co ma ze 120Km zanim wskoczysz na coś co ma ich prawie 200Km.
Te 30Km różnicy uwierz mi, że bardzo odczujesz. Obstawiam, że na 2 lata Ci wystarczyć powinno zanim faktycznie zaczniesz wykorzystywać potencjał moto. Polecam CBR 600RR, lekkie i nawet prędkie ;) lub inną 600ccm

Chyba, że szukasz czegoś na czym będziesz mistrzem prostej to SV powinno wystarczyć :smile:

2 osoby lubią to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Właśnie nie chcę czegoś pośredniego, chciałbym mieć już coś konretnego na kilka najbliższych lat, na czym będę powoli doszkalał swoje umiejętności.
Na FZS wskoczyłem świeżo po kursie i wcześniej 50tce i było OK :smile:

Wiem, że to sporo mocniejsze sprzęty, ale tego właśnie oczekuję. Wiem, że przez pierwszy sezon może dwa nie będę wykorzystywał 100% potencjału, ale jestem cierpliwy :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie nie chcę czegoś pośredniego, chciałbym mieć już coś konretnego na kilka najbliższych lat, na czym będę powoli doszkalał swoje umiejętności.

 

błędne i głupie myślenie... niestety ale zamiast uczyć się jeździć motocyklem wykorzystując jego potencjał będziesz jeździł na pół gwizdka bojąc się odkręcić na full... a to nie jest nauka. Jeżeli chcesz się uczyć to rób to tak jak się powinno robić. 30 koni różnicy np na przesiadkę na r6 zrobi Ci tak wielką różnicę że jeju (moca, waga, geometria)... a samo ogarnianie takiego sporta zajmie Ci wiele lat już nie mówiąc o litrze bo tutaj to cierpliwości na naukę może Ci braknąć. Oczywiście, można od razu 1000rr-kę kupić i odwijać na prostej ile wlezie ale tak to nawet Maciuś z klanu potrafi. Jak chcesz koniecznie litra to SVka jest fajnym rozwiązaniem. Chociaż jak masz parcie na moc / konie mechaniczne to pewnie i to Ci się znudzi.... 

 

svka to turystyk-sportowy ... wygodniejszy, elastyczny i fajny do jazdy z plecakiem na jakieś wycieczki

R1 to typowy sport - powinna w sumie głównie po torach śmigać 

 

btw: FZS nie idzie na gumę ? mam jednego takiego który tym motocyklem by Ci pół Łodzi na kapciu objechał :smile:

Edytowano przez rooland (zobacz historię edycji)
6 osób lubią to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

 

Wiem, że przez pierwszy sezon może dwa nie będę wykorzystywał 100% potencjału, ale jestem cierpliwy

Mówisz zapewne o 600ccm w sporcie.

Żebyś zaczął się na tym nudzić to gwaratnuję, że 2 lata to za mało.

 

 

30 koni różnicy np na przesiadkę na r6 zrobi Ci tak wielką różnicę że jeju (moca, waga, geometria)... a samo ogarnianie takiego sporta zajmie Ci wiele lat

:cheers:
1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam się nad R1 i SV1000. Wiem, że ogarnę, także o to bez obaw.

Skoro wiesz, że ogarniesz R1, to z TL1000s też sobie poradzisz

a w tym budżecie kupisz tl'ke w stanie idealnym.

2 osoby lubią to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

TL widowmaker :biggrin: 

2 osoby lubią to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

 

to z TL1000s też sobie poradzisz

 

bierz TLkę :biggrin: tylko proszę nagrywaj wszystko :biggrin: 

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ok, w zaszdzie to czytam Wasze komentarze i przyznaję, że musicie mieć rację, skoro jesteście wszyscy tak jednomyslni i wierzę, że nie jest to takie gadanie jak w stylu "na pierwsze moto max 500" :smile:
Może faktycznie błędnie myślałem.

No dobra czyli w budżecie ok 10k - r6 albo faktycznie ten sv1000?
Chociaż może lepiej zacząć na małym sporcie jeśli czuję, że najbardziej by mnie to kręciło żeby potem przesiąść się na potężnego litra?
R6 w budżecie 10k - jest szansa na niezajeżdżone padło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ze "słabszych" sportów w tej kasie istnieje jeszcze cbr 929/954, ujeżdżałem taką, bardzo fajny motocykl :smile: 

 

ale sporta faktycznie lepiej zacznij od 600 :smile: zupełnie inna praca, moc, charakterystyka :smile:

 

osobiście ujeżdżam teraz FZS1000, i to też fajna zabawka, 143 km/106nM robią swoje :smile: choć nie ma takiej agresji jak była w 954

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

 

No dobra czyli w budżecie ok 10k - r6 albo faktycznie ten sv1000? Chociaż może lepiej zacząć na małym sporcie jeśli czuję, że najbardziej by mnie to kręciło żeby potem przesiąść się na potężnego litra? R6 w budżecie 10k - jest szansa na niezajeżdżone padło?

 

Nie znam sie na cennikach i nie wiem jak teraz te modele stoją ale R6 zadowoli Cię w 100% procentach, uwierz mi. Ma potencjał taki że fiu fiu. Wprawny kierownik na R6 będzie śmigał równo z litrami. Poszukaj, popatrz, dosiądź się do jakiegoś... ale już zacząłeś dobrze kombinować. Jeżeli lubisz typowe sporty to Svka litrowa nie jest dla Ciebie.

2 osoby lubią to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, zastanów się nad R6. Miałem kiedyś taką z 2000r, i gwarantuje Ci ze daje bardzo dużo radości z jazdy. I mocy tam nie brakuje, szczególnie powyżej 12 tys/obr. Za te pieniądze spokojnie kupisz starszą na gaźnikach, lub trochę dobieraj i na wtrysku. Choć ta mi jakoś nie leży, jest brzydka i podobno mniej agresywna. Ale najważniejsze najpierw sobie na niej posiedź. Bo jest naprawdę mała i lekka.

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

SV1000 kapitalny sprzęt i super dźwięk, a i aby ja ogarnąć w 100% to 2 sezon to za mało.

Ale znalezienie dobrej sztuki wartej uwagi to 10k może być troche mało. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pomysl jeszcze o kawie 636 z rocznika 03-04 jest to najmocniejsza 600tka i do tego leciutka , budżet wystarczy

 

Wysłane z mojego SM-G903F przy użyciu Tapatalka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oj nie zmieniaj na mocniejszy zeby uczyc sie jezdzic. To zla droga uwazam. Pozniej chicken stripy na pol metra na oponie i gadka ze guma do wymiany bo mi sie slizga! Standard niestety wsrod wiekszosci ale nie u wszystkich. Nie wiem jakie masz umiejetnosci ale wykorzystanie w 100% 120 konnego motocykla w winklach napedza niezlego stracha mocnym sportom. Jesli ogarniasz tym obecnym sprzetem w 100% to zmieniaj a jesli nie to cwicz. Pokaz mi opone to Ci powiem;) powodzenia w szukaniu bo i tak pewnie zmienisz.

2 osoby lubią to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mateusz wie co gada.

Masz teraz ok 90Km

Kup sporta 600 lub jak Kosmaty mówi 636 i zobaczysz, że 120Km wystarczy na długo jeszcze.

Na niemieckim autobanhnie i tak 280km/h polecisz zdrową 600.

 

A mi sie guma slizga i uwazam, ze jest do wymiany i tak Mateusz [emoji14]

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Im bardziej sportowa opona tym wymaga lepszego dogrzania i trudniej w drogowych warunkach uzyskac optymalna przyczepnosc. Ale przeciez Piuriel nie masz stricte sportowych opon? To jak;)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Im bardziej sportowa opona tym wymaga lepszego dogrzania i trudniej w drogowych warunkach uzyskac optymalna przyczepnosc. Ale przeciez Piuriel nie masz stricte sportowych opon? To jak;)?

Włala :P

http://www.moto-opinie.info/?action=show&id_produktu=92

 

To to mam. Poczytaj opinie. To już nie moja wina, że tył lubi bokiem bardziej niż powinien. :biggrin:

 

 

 

mam je własnie w GSXR 1000 k4 i jak dla mnie tragedia. Wszedłem właśnie na neta zeby sprawdzić czy inni mają podobne problemy. Tak jak ktoś wyżej napisał, przy mocnym odkrecaniu opona totalnie nie wydala. To że komuś się sprawdziła w FAZER 600 i zrobił na niej 10 000km(?!?!?!) potwierdza że do dynamicznej jazdy sie ta opona nie nadaje, nie w codziennych warunkach. Na torze przy odpowiednim rozgrzaniu możliwe że dawałaby rade, ale ja mówię o sytuacji gdzie wsiadasz na moto i idziesz polatać po mieście. Cały czas powerslidey, kazde konkretne odwijanie i idziesz bokiem. Zrobilem na niej 3-4tys km i sie wlasnie konczy. Jak ktoś lubi dawać w pizde i ma grubiej niż 100KM to do codziennego pałowania lepiej poszukać czegoś innego. Pozdrawiam

 

W RSV 1000 zupełnie sie nie sprawdziły, jazda w normalnych warunkach wygląda jak w deszczu... Ciagłe uślizgi.

 

Edytowano przez Piuriel (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Włala :Phttp://www.moto-opinie.info/?action=show&id_produktu=92

To to mam. Poczytaj opinie. To już nie moja wina, że tył lubi bokiem bardziej niż powinien. :biggrin:

 

Nie wiem musialbym sie przejechac ale to az nie do wiary zeby wspolczesna opona byla taka kiepska? Male uslizgi zawsze sie przytrafia na kazdej oponie moim zdaniem i nie ma co panikowac tylko zmienic dosiad i ulamek sekundy wczesniej dodac gazu przed winklem zeby wczesniej dociazyc tyl. Zreszta ulica jest czesto brudna, jest sporo pylu i kazda moze sie slizgnac i luzna pozycja na moto zlapie znowu przyczepnosc. Ja bym dojezdzil je do konca i zmienil jesli ma to wplywac na psyche. Edytowano przez matthewspl (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dojezdze do końca je.

Tyl ma juz nie wiele do ogranicznika.

 

Na nowy sezon wymieniam.

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem musialbym sie przejechac ale to az nie do wiary zeby wspolczesna opona byla taka kiepska? Male uslizgi zawsze sie przytrafia na kazdej oponie moim zdaniem i nie ma co panikowac tylko zmienic dosiad i ulamek sekundy wczesniej dodac gazu przed winklem zeby wczesniej dociazyc tyl. Zreszta ulica jest czesto brudna, jest sporo pylu i kazda moze sie slizgnac i luzna pozycja na moto zlapie znowu przyczepnosc.

Swoja droga skoro ocena uzytkownikow tej opony znacząco odbiega od innych to no coś w tym jest.

Co do mojej techniki to wiesz, że ja chętnie poddam sie weryfikacji i poprawkom wiec możemy sie ustawić np. na piątek gdzieś na polatanie :riding:

Edytowano przez Piuriel (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Piuriel, jak jest chłodno to rzeczywiście się poślizgnie, ale nie przesadzałbym, że w zakręcie się ślizga. Jest to opona 2 składnikowa, tył przy złożeniu nigdy mi nie odjechał. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Fakt przy złożeniu i dobrym nagrzaniu jest spoko. Najgorszy jest moment lekkiego pochyłu. Opinie mówią same przez siebie, Qualifiery 2 są już dużo lepsze podobno.
Dojadę je do końca i więcej nie kupię i tyle :smile:

Ps. Chyba zrobilismy off topic więc może zakończmy tu o moich problemach już smecić a pomóżmy koledze z dylematem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ze "słabszych" sportów w tej kasie istnieje jeszcze cbr 929/954, ujeżdżałem taką, bardzo fajny motocykl :smile:

 

ale sporta faktycznie lepiej zacznij od 600 :smile: zupełnie inna praca, moc, charakterystyka :smile:

 

osobiście ujeżdżam teraz FZS1000, i to też fajna zabawka, 143 km/106nM robią swoje :smile: choć nie ma takiej agresji jak była w 954

 

 

Litr głównie do turystyki, i to nawet nie ze względu na moc, ale ze względu na moment - np. brak konieczności redukcji przy podjazdach. Tez mam FZSa i w mieście chodzą 3 pierwsze biegi, więcej nie trzeba, a i tak myślę że na sedesie byłoby szybciej. W mieście czy na torze sześćseta wymiata, na trasie zwłaszcza przy autostradowych przelotach litr ma lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja nie narzekam na litra w miescie. 600 wachlujesz biegami. Litrem zapinasz jeden bieg i mozesz przejechac cale miasto :smile:

 

Wysłane przez gołębia pocztowego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się