Jump to content

Z Życia Motocyklisty


Sulik
 Share

Recommended Posts

Niektorzy maja talent do opisow sytuacyjnych. Mi sie podoba.chetnie cos twojego poczytam jeszcze;)

 

Wysłane z mojego GT-P5200 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Hehe dobre, dawaj więcej bo naprawdę fajnie się czyta

Link to comment
Share on other sites

Dobre, zwłaszcza "ballada" i opis osobowy, jakże prawdziwy  :smile:

Link to comment
Share on other sites

krzychoslav

 

 

Skrzyżowanie Piłsudskiego z Kopcińskiego. Każdy kto tam stał wie, że stoi się tam jakąś pojebaną ilość minut.

 

to stań sobie jadąc wzdłuż JP2/Włókniarzy z Mickiewicza :smile: oczywiscie dołem. tam sobie stawiam moto na stopkę, wyciągam telefon, przejrzę facebooka, odpiszę, i jeszcze mam czekania :biggrin:

 

fajnie się czyta, dajesz dalej :biggrin:

Link to comment
Share on other sites

Podoba mi się ten styl.

Chętnie przeczytam więcej.

Może jakiś zbiór dłuższych opowiadań, a później cała saga o motocykliście?

Link to comment
Share on other sites

Mega nowelka , czekam na następne tytuły !!!

 

 

Sent from a not-so-smartphone. Anything written herein that you find misspelled, objectionable, incoherent, dim-witted, plagiarized or legally actionable should be attributed to the phone manufacturer, Chinese hackers, or PRISM.

Link to comment
Share on other sites

Czyta się z przyjemnością i uśmiechem na gębie!  :laugh2:  Ciężko będzie zejść z tronu przy takich historiach  :hihi:  :whistling:  Wincyyyyyj!  :cheers:

 

 

giphy.gif

Link to comment
Share on other sites

piłsudskiego kopcińskiego to stoi sie tyle w hołdzie dla tych co nie chcieli tam estakady. To chyba taki bonus od zarządców drogi.

Link to comment
Share on other sites

Teksty swietnie napisane, choc wg mnie, podkreslam: wg mnie, swiadcza o dwoch "autora minusach".

Nigdy seksu nie nazwalbym "dojezdzaniem panny" - buractwo i brak jakiegokolwiek szacunku do plci przeciwnej, i druga rzecz: rozumiem, ze fakt napasci i pobicia bawi autora? O wezwaniu prze Ciebie policji nie wspomniales, a w takich okolicznosciach to raczej obowiazek.

Link to comment
Share on other sites

Nigdy seksu nie nazwalbym "dojezdzaniem panny" - buractwo i brak jakiegokolwiek szacunku do plci przeciwnej

 

 

Łoj tam,łoj tam...może autor miał co innego na myśli.

Super historie, pisz dalej :-)

 

 

Pobudziłeś nasz 'apetyt' - dajesz więcej :biggrin:

 

 

czyta się niczym "Dawcę" Osikowaicza, błagam, pisz więcej :smile:

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...