Jump to content

Poziom Nauki W Łódzkich Auto-Szkołach


MarcinGraczykLDZ
 Share

Recommended Posts

Również robiłem kurs w Turbo i też przez Groupon. Kurde, chciałem szybko, bezbolesnie, tak aby mnie nauczyli żebym zdał egzam bo wiem doskonale że w 20 godzin na moto niczego więcej nie da się nauczyć. Jeszcze byłem za czasów Przemka który przekazywał dobre rady i był dobry instruktorem oraz świetny człowiekiem. Co do reszty załogi to oprócz jednego Pana na placyków który ciągle spał to wszystko ok. Ogólnie, to że spał to mi nie przeszkadzało, ile można patrzeć jak się robi 8semkę. Ja wiedziałem czego mam się nauczyć i ćwiczyłem... nie musiał na mnie patrzeć :smile: Ja jestem zadowolony, z Panem Robertem można było się dogadać i wszystko cacy. Wszystko zdane w pierwszym podejściu... dopiero po egzaminie tka na serio zacząłem uczyć się jeździć.... 

Link to comment
Share on other sites

Szkoła Motocyklowa Turbo

Jeżeli ktoś kto zaczyna przygodę z motocyklem myśli że 20h mu wystarczy aby zostać motocyklistą to najlepiej niech nie zaczyna kursu.

Motocykliści szkolą się całe życie. !!!!

Zapraszamy wspólnie z kulikowisko.pl na szkolenia na torach w Polsce:Bydgoszcz,Lublin,Ułęż itd.

A oto poniżej kilka zdjęć z ostatniego naszego szkolenia w Ułężu :

Więcej zdjęć do pobrania pod tym adresem: http://goo.gl/R0XYtu

Pozdrawiam wszystkich motocyklistów

OSK TURBO PABIANICE

Edited by OSK TURBO Pabianice (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Marku, nie przyznawaj się, że masz coś wspólnego z Turbo bo do Ciebie też zawitają komuniści... :smile:

Link to comment
Share on other sites

Tomasz, nie wiem co mam przez to rozumieć ale przez takie sarkazmy sympatii innych się nie zdobywa ;)

Link to comment
Share on other sites

Kamaras gratulacje, teraz tylko pokonać WORD i widzimy się na Lublinie ;) może opiszesz wrażenia odnośnie szkolenia z instruktorem na plecaku bo jestem ciekawa jak to wygląda od strony kursanta? Do tej pory nie wypowiedział się nikt w tym temacie z tej perspektywy :smile:

Link to comment
Share on other sites

Ok, aczkolwiek nie wiem na ile to będzie obiektywne. Z dwukółkami różnego rodzaju mam do czynienia od kilkunastu lat - zaczynało się od Komara.

Wszystko ma swoje plusy i minusy. Plusem jest to, że nauczysz się jazdy z pasażerem (ruszanie, zatrzymywanie, zakręty) a minusem dla osoby "świeżej" waga i utrzymanie motocykla. Niemniej jeśli chodzi o samą jazdę to nie ma większej różnicy - prosto to motocykl sam pojedzie ;) Na pewno dobry instruktor pomaga - chociażby przez odpowiednie przechylanie motocykla. Jazdy solo uczysz się na placyku. Generalnie jednak ZA niż PRZECIW...

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli ktoś kto zaczyna przygodę z motocyklem myśli że 20h mu wystarczy aby zostać motocyklistą to najlepiej niech nie zaczyna kursu.

Motocykliści szkolą się całe życie. !!!!

Zapraszamy wspólnie z kulikowisko.pl na szkolenia na torach w Polsce:Bydgoszcz,Lublin,Ułęż itd.

A oto poniżej kilka zdjęć z ostatniego naszego szkolenia w Ułężu :

Więcej zdjęć do pobrania pod tym adresem: http://goo.gl/R0XYtu

Pozdrawiam wszystkich motocyklistów

OSK TURBO PABIANICE

 

Ja także skorzystałem swego czasu [2012 rok zaraz przed zmianami w egzaminowaniu od 19/01/2013] z oferty OSK Turbo na Grouponie. Powyższe stwierdzenie chyba najlepiej oddaje całą tę akcję - czyli wyjeździć 20h, aby zdać egzamin. Potem można, a wręcz należy uczestniczyć w różnych kursach doskonalenia jazdy. Chyba nikt nie powinien był spodziewać się wtedy więcej za 599zł. Ja osobiście byłem bardzo zadowolony - zwłaszcza z jazd po Pabianicach i Łodzi z Przemkiem, od którego dostałem wiele cennych rad. Jeśli chodzi o innych instruktorów [właściwie miałem tylko jednego - legendarnego już Bogumiła], to na placyku dostałem na początku kilka wskazówek i wiadomo było co ćwiczyć, więc dodatkowa ingerencja czy komentarze instruktora były raczej zbędne - każdy wiedział co ma robić. Zdążyłem idealnie przed zmianami (koniec listopada), więc cel został osiągnięty.

 

Zapewne inaczej musi się to odbywać obecnie. Placyk to już nie prosta ósemeczka, slalom i górka. Na pewno instruktor powinien teraz bardziej wczuć się w swoją rolę. I tutaj chwała motoTomaszowi, który w Turbo wykonuje na pewno kawał dobrej moto-roboty i sprawia, że warto tę szkołę wziąć pod uwagę...

 

Natomiast co by nie mówić o Robercie Chmielewskim, to jest to jednak człowiek szalenie przedsiębiorczy [co widać chociażby po różnych akcjach w portalach społecznościowych] i mnie miło było po zdanym na Retkini egzaminie spotkać Pana akurat na parkingu WORDu i pokazać pozytywny arkusz egzaminacyjny :smile:

 

BTW: http://www.groupon.pl/oferty/lodz/szkola-kierowcow-turbo-2/40448617 - kurs na kat. A w Turbo za 899zł wyprzedany, więc wniosek jest jeden:

 

pięknie, że będzie nas więcej! :smile:

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

Uwaga na Auto Szkołę TURBO  w Pabianicach.

Tak nierzetelnej firmy się nie spodziewałem. Postaram się w kilku zdaniach przybliżyć jak wyglądało moje szkolenie w szkole TURBO. Połowę godzin na placyku spędziłem absolutnie bez żadnego nadzoru instruktora, tym samym popełniałem raz za razem te same błędy i myślałem, że wszystko jest ok. Jazda po mieście to wręcz śmiech na sali. Na miasto wyjechałem dwa razy. Raz na mieście spędziłem godzinkę no i drugi raz już trochę lepiej bo dwie godziny. UWAGA instruktor jeździł ze mną jako pasażer!!! Tat, tak, dobrze przeczytałeś/aś, siadał gościu za moimi plecami i tak sobie jeździliśmy po mieście.   Z kolejnych niedociągnięć może być fakt iż część praktyczną (20h jazd) odbywałem przez 3 miesiące, zacząłem latem a skończyłem zimą. Ogólnie uczyło mnie 3 instruktorów i każdy ma swoje widzi mi się jak powinno się jeździć motocyklem.  Po skończeniu nauki zdałem sobie sprawę oglądając filmiki na you-tub, że nikt mi nie pokazał jak ruszać pod górkę. Placyk nie miał nawet takiego stanowiska. Oczywiście plac manewrowy to kolejne pomyłka. Pełno na nim dziur, wybojów i krzaków.  Pierwszy egzamin oblałem ponieważ nie sprawdziłem naciągu łańcucha przed ruszeniem. Nikt mi nigdy nie zwrócił uwagi, że tego nie robie. Podsumowując: jak chcesz się u nich szkolić to licz się z dodatkowymi godzinami wykupionymi w innej szkole. 

Edited by GusPetch (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Uwaga na Auto Szkołę TURBO  w Pabianicach.

Tak nierzetelnej firmy się nie spodziewałem. Postaram się w kilku zdaniach przybliżyć jak wyglądało moje szkolenie w szkole TURBO. Połowę godzin na placyku spędziłem absolutnie bez żadnego nadzoru instruktora, tym samym popełniałem raz za razem te same błędy i myślałem, że wszystko jest ok. Jazda po mieście to wręcz śmiech na sali. Na miasto wyjechałem dwa razy. Raz na mieście spędziłem godzinkę no i drugi raz już trochę lepiej bo dwie godziny. UWAGA instruktor jeździł ze mną jako pasażer!!! Tat, tak, dobrze przeczytałeś/aś, siadał gościu za moimi plecami i tak sobie jeździliśmy po mieście.   Z kolejnych niedociągnięć może być fakt iż część praktyczną (20h jazd) odbywałem przez 3 miesiące, zacząłem latem a skończyłem zimą. Ogólnie uczyło mnie 3 instruktorów i każdy ma swoje widzi mi się jak powinno się jeździć motocyklem.  Po skończeniu nauki zdałem sobie sprawę oglądając filmiki na you-tub, że nikt mi nie pokazał jak ruszać pod górkę. Placyk nie miał nawet takiego stanowiska. Oczywiście plac manewrowy to kolejne pomyłka. Pełno na nim dziur, wybojów i krzaków.  Pierwszy egzamin oblałem ponieważ nie sprawdziłem naciągu łańcucha przed ruszeniem. Nikt mi nigdy nie zwrócił uwagi, że tego nie robie. Podsumowując: jak chcesz się u nich szkolić to licz się z dodatkowymi godzinami wykupionymi w innej szkole. 

No sorry kolego ale jakieś pierdy opowiadasz...

NIkt Ci nie powiedział więc nie zdaleś... bo posiadanie instruktora zwalnia od jakiegokolwiek "wkładu własnego"? a przeczytałeś/obejrzałeś choć  RAZ np filmik prezentujący to czego się wymaga na egzaminie? to jakieś 5 minut...

A jakby Ci nie powiedzieli żeby w kasku jezdzić - też byłbyś zdziwiony?

Wkurzają mnie posty -  nie dali, nie nauczyli, nie zrobili - nale żeby coś samemu zrobić a nie daj boże przeczytać.....

Instruktor jezdził z Tobą? Gdybyś choć pięć minut poświęcił na czytanie jakichkolwiek opinii o motoszkołach - może byś wiedział że wiele szkół i wielu instruktorów preferuje taką technikę nauki.

Jedni sobie chwalą (np- ja bardzo szybko nauczyło mnie to właściwej płynności jazdy) inni nie.

PS -  nie jestem w żaden sposób związany ze szkołami jazdy

PS - mail GesPatch'a pachnie mi brzydko konkurencją 

Edited by Mur67 (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

NIkt Ci nie powiedział więc nie zdaleś... bo posiadanie instruktora zwalnia od jakiegokolwiek "wkładu własnego"? a przeczytałeś/obejrzałeś choć  RAZ np filmik prezentujący to czego się wymaga na egzaminie? to jakieś 5 minut...

A jakby Ci nie powiedzieli żeby w kasku jezdzić - też byłbyś zdziwiony?

Wkurzają mnie posty -  nie dali, nie nauczyli, nie zrobili - nale żeby coś samemu zrobić a nie daj boże przeczytać.....

 

LOL gościu. Od kiedy to nauka na płatnym kursie ma się odbywać na zasadzie "wkład własny i oglądanie filmików na yt"?? Ty płacisz, auto szkoła przygotowywuje Cię do egzaminu. Proste. Twój wkład własny ogranicza się do sumiennego chodzenia na kurs i utrwalania tematów przerabianych na zajeciach.

 

Jeżeli jakiś temat nie został omówiony przez instruktorów, co doprowadziło do otrzymania przez kursanta wyniku negatywnego na egzaminie, to właściciel ośrodka szkoleniowego powinień zastanowić się nad sposobem szkolenia a nie dawać Ci łapkę w górę.

 

Widziałem już wcześniej że Auto Szkoła Turbo z Pabianic i Pan motoTomasz to święte krowy na tym forum, ale żeby nie można było mieć własnego zdania. No no... bardzo dojrzałe zachowanie.

Link to comment
Share on other sites

LOL gościu. Od kiedy to nauka na płatnym kursie ma się odbywać na zasadzie "wkład własny i oglądanie filmików na yt"?? Ty płacisz, auto szkoła przygotowywuje Cię do egzaminu. Proste. Twój wkład własny ogranicza się do sumiennego chodzenia na kurs i utrwalania tematów przerabianych na zajeciach.

 

Jeżeli jakiś temat nie został omówiony przez instruktorów, co doprowadziło do otrzymania przez kursanta wyniku negatywnego na egzaminie, to właściciel ośrodka szkoleniowego powinień zastanowić się nad sposobem szkolenia a nie dawać Ci łapkę w górę.

 

Widziałem już wcześniej że Auto Szkoła Turbo z Pabianic i Pan motoTomasz to święte krowy na tym forum, ale żeby nie można było mieć własnego zdania. No no... bardzo dojrzałe zachowanie.

Lol gościu...

Jjak jeszcze pracowałem na uczelni to też spotykałem takich którzy kończyli licencjat na zasadzie "płace to mają mnie nauczyć a ja nic z siebie nie dam i nic samodzielnie nie zrobie"- efekt był tak że prezentowali poziom dna i byli bardzo zdziwieni lufą - no przecież zapłaciłem i byłem na wykładach

Tu masz dokładnie tak samo - ja choćby z czystej ciekawości przystępując do egzaminu sprawdzałem co ludzie piszą, jak przebiega...

I patrz Pan - gdybym bazował na tym czego mnie chciał nauczyć instruktor, to nie wiedział bym np:

jak wygląda prawidłowa pozycja na motocyklu

co to jest hamowanie awaryjne i jak je prawidłowo wykonać

to raz

dwa

Ja w materiałch które dostałem podczas przygotowania do "A" mogłem odszukać punkt - sprawdzenia motocykla przed jazdą - wymieniony jest tam również punkt dotyczący sprawdzenia naciągu łańcucha, rzazem ze światłami, kierunkami, itd - wystarczy przeczytać

trzy:

Jeśli wg mnie coś jest nie tak - to idzie do A) instruktora; B) właściciela szkoły i wyjaśnia swoje kwestie - w końcu jak napisałeś - płacisz - wymagasz.

cztery:

A Ty tak z czystej ciekwaości - nie zerknołeś do sieci na to co piszą ludzie o egzaminie? nie pytałeś znajmomych? nie poczytałeś nic sam? 

Link to comment
Share on other sites

 

 

Dajcie spokój panowie, konto założone, żeby najechać na szkołę i pleść swoje banialuki.

Banialuki albo i nie... pytanie na kogo facet trafił i czy jest to ktoś z konkurencji. Ja czekam aż się Tomasz wypowie w temacie. W sumie każdej szkole zdarzają się wpadki i ciekaw jestem jak do tego odniesie się sama szkoła Turbo.


 

 

Ty płacisz, auto szkoła przygotowywuje Cię do egzaminu. Proste. Twój wkład własny ogranicza się do sumiennego chodzenia na kurs i utrwalania tematów przerabianych na zajeciach.

Popieram. Kurs ma Cię nauczyć jak zdać za pierwszym razem i oszczędzić kasę. Nauka samej jazdy to inna sprawa i ja np tego od szkoły jazdy nie wymagam, ale wiele osób zapewne tak!

Link to comment
Share on other sites

Dziś rejestracja ,brak powitalni i post z grubej rury.

Tak czy inaczej jeśli faktycznie był kursantem ma prawo ocenić. Dużo hejtu na siłę tam nie widzę :smile:
Link to comment
Share on other sites

Uwaga na Auto Szkołę TURBO  w Pabianicach.

Tak nierzetelnej firmy się nie spodziewałem. Postaram się w kilku zdaniach przybliżyć jak wyglądało moje szkolenie w szkole TURBO. Połowę godzin na placyku spędziłem absolutnie bez żadnego nadzoru instruktora, tym samym popełniałem raz za razem te same błędy i myślałem, że wszystko jest ok. Jazda po mieście to wręcz śmiech na sali. Na miasto wyjechałem dwa razy. Raz na mieście spędziłem godzinkę no i drugi raz już trochę lepiej bo dwie godziny. UWAGA instruktor jeździł ze mną jako pasażer!!! Tat, tak, dobrze przeczytałeś/aś, siadał gościu za moimi plecami i tak sobie jeździliśmy po mieście.   Z kolejnych niedociągnięć może być fakt iż część praktyczną (20h jazd) odbywałem przez 3 miesiące, zacząłem latem a skończyłem zimą. Ogólnie uczyło mnie 3 instruktorów i każdy ma swoje widzi mi się jak powinno się jeździć motocyklem.  Po skończeniu nauki zdałem sobie sprawę oglądając filmiki na you-tub, że nikt mi nie pokazał jak ruszać pod górkę. Placyk nie miał nawet takiego stanowiska. Oczywiście plac manewrowy to kolejne pomyłka. Pełno na nim dziur, wybojów i krzaków.  Pierwszy egzamin oblałem ponieważ nie sprawdziłem naciągu łańcucha przed ruszeniem. Nikt mi nigdy nie zwrócił uwagi, że tego nie robie. Podsumowując: jak chcesz się u nich szkolić to licz się z dodatkowymi godzinami wykupionymi w innej szkole. 

 

Nie uczyłem się w owej szkole ale.... jeżeli widziałeś niedociągnięcia lub wręcz zaniedbania ze strony szkoły, instruktora nie trzeba było porozmawiać z właścicielem, że nie pasuje Tobie instruktor, placyk lub sposób nauki???. Myślę, że więcej byś zdziałał a tak to szkoda kasy, nerwów.

 

P.S. Co do jazdy instruktora jako plecak jest to spoko pomysł niż jeżdżenie samochodem za kursantem.

Link to comment
Share on other sites

Tak czy inaczej jeśli faktycznie był kursantem ma prawo ocenić. Dużo hejtu na siłę tam nie widzę :smile:

To skoro był kursantem to może wrzuci jakieś potwierdzenie typu pokwitowanie zapłaty za kurs lub coś w tym stylu ??? Po przeczytaniu tego posta rozmawiałem z Robertem z OSK Turbo, ale może lepiej żeby Robert lub Tomek się wypowiedział.

Link to comment
Share on other sites

Muuuuu... :smile:

Sorry, ale nie mogłem się powstrzymać.

Ciężko mi się wypowiedzieć na temat tych zarzutów. Raz, że nie wiem czy to prawda czy tylko banialuki od szkoły, która otwiera wkrótce swoją filię w EPA; dwa, nie jeżdżę ze wszystkimi kursantami, więc nie wiem jak inni realizują nasz program szkoleniowy; trzy, każdy kto miał ze mną chociaż kilka minut zajęć (czy to na torze, na placu, w miescie czy w WORD), wie

jak duży nacisk kładę na kwestie pozycji, patrzenia, hamowania, stabilizacji itd.

Cztery, łańcuch omawiam wraz z regulacją, smarowaniem i tym, że należy go sprawdzać na samym początku, żeby o nim nie zapomnieć, bo nie ma go na karcie wylosowanych elementów do sprawdzenia.

 

Temat górki na placu był już wałkowany - ustawodawca zwolnił osk z obowiązku posiadania górki na placu manewrowym.

Ruszanie do przodu na wzniesieniu trenujemy niejednokrotnie w ruchu miejskim i to w o wiele cięższych warunkach, więc in plus.

Reasumując: możesz mi życzyć smacznego piwka bo właśnie zacząłem weekend :smile:

Ciao :smile:

Edited by motoTomasz (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Szkoła Motocyklowa Turbo

GusPetch czyli Arek jeździł ostatnie 5h z motoTomaszem więc co mu nie pasowało ? nie do końca wiemy ale to już jego sprawa bo do mnie nie przyszedł i nie skarżył na nikogo .

Wszystkich motocyklistów chcących poprawić swoje umiejętności jeżdżąc po polskich torach zapraszamy od wiosny znowu razem z Tomkiem Kulikiem będziemy organizować wypady do :Bydgoszczy,Lublina,Ułęża,Torunia,Radom,Gostyń,Koszalin,Kisielin.

A dla miłośników wolnych manewrów będziemy organizować szkolenia razem z kulikowisko.pl już od nowego sezonu 2015r na które serdecznie zapraszamy.

Za to zimą jak ktoś będzie chciał wziąć udział w zajęciach warsztatowych zapraszamy :

Program szkolenia:
- demontaż i montaż koła,
- kołkowanie opon bezdętkowych,
- wymiana dętki,
- wymiana linek, klamek, lusterek, żarówek, klocków hamulcowych,
- obsługa akumulatora i prostownika,
- regulacje elementów motocykla odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i ergonomię,
- oznaczenia klas jakości i lepkości olejów, oraz oznaczenia handlowe innych materiałów eksploatacyjnych.

Przebicie koła, złamana klamka, przepalona żarówka, zerwana linka - to są typowe usterki występujące w motocyklach niezależnie od ich wieku i marki. Wart umieć radzić sobie w takich sytuacjach :smile:

Cena szkolenia: 200 zł.

Zapewniamy pomoce dydaktyczne, środki czystości i BHP, oraz motocykle treningowe :smile:

Szczegółowe informacje i rezerwacja miejsc: info@turbo.auto.pl

Kursy warsztatowe odbywają się w soboty i niedziele.

 

pozdrawiam

Robert Chmielewski

Edited by OSK TURBO Pabianice (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

A ja pamietam kurs w turbo i pamietam jak Pan Robert na teorii puszczał filmy z lektorem które dokładnie opisywały wszystkie zadania egzaminacyjne! Sorry, trzeba mieć pecha ( wiatr zawial i sie ktoś podparl, na mieście puszka wymusi lub zajedzie ) albo być niedorozwojem życiowym (absolutnie nie umniejszam nikomu z porażeniem mózgowym itp. Mam na myśli "niezaradnych").
Żeby nie zdać egzaminu!!!

1. Egzaminator jest człowiekiem. Podchodzisz, podajesz rękę, zagadujesz ze stres jak 150, puszczasz oczko i gościu już inaczej podchodzi.
2. Przed egzaminem przypominasz sobie co jest obowiązkowe a o resztę dopytujesz podczas i nikt cie za to nie obleje.

Reszte zarzutów do Turbo nawet nie skomentuje bo to bzdury totalne. Mieszkam na Rocha w P-cach i zawsze jak jadę obok placu to patrzę kto jest. A zawsze jest jakiś instruktor... Inaczej z komóreczki byś gościu motonga nie dostał  :P

Panie Robercie... Chyba ma Pan zbyt dobra zdawalność i konkurencja się ciska  ;)

Link to comment
Share on other sites

Mnie to się podoba że jak pojawia się jakaś krytyka to pierwszy argument jest:

Bo to jakiś nieudolny klient albo konkurencja  która bezpodstawnie oczernia  - dość wygodne tłumaczenia :P

 

To juz któryś przypadek różnych łódzkich szkół rozgrywający się dokładnie tak samo ;) i to zazwyczaj dotyczy tych dobrze rozpoznawanych marek z porządną opinią.

Link to comment
Share on other sites

No niestety, właściciele auto szkół wypisują w Internecie (najlepszy przykład: forum.prawojazdy.com.pl pisiont stron pochwał dla szkoły Lider, styl wypowiedzi - identyczny dla większości) albo same pochlebstwa na swoj temat albo oczerniaja innych. Grunt, żeby robót Google dobrze zaindeksowal wypowiedź.

 

Co do tego GesPatcha czy jak mu tam, jeżeli to rzeczywiście osoba o ktorej pisal Robert, to podczas jazdy po mieście, dokladniej Politechniki/Radwańska, stwierdził, że faktycznie tylko jazda z plecakiem może czegoś nauczyć.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...