Jump to content

Kupno Uszkodzonego Motocykla


Darek_Lodz
 Share

Recommended Posts

Mam taki dość duży problem.

 

Kupiłem Honde Varadero z 2003 roku za 7,5k.

 

Ogólnie wszystko miało być cacy - oczywiście jest wręcz odwrotnie.

 

Po małym szlifie, który zaliczyłem jakiś czas temu - kilka rzeczy się powykrzywiały, w tym zegary. 

 

Dowiedziałem się że ogólnie motocykl był robiony po dużym "bum" a sposób w jaki został "naprawiony" to totalna żenada. 

 

1. Zegary były pęknięte w mocowaniach - więc aby trzymały się kupy zostały jakoś zlutowane drutami. Po szlifie zegary zostały zdjęte i dane do spawania (jak się okazało słusznie, bo mocowanie po prostu pękło, druty nie dały rady. Dodatkowo - przestała działać lampka luzu. Po zespawaniu mocowań u kolegi z forum (pozdrawiam Grocha :smile: )wciąż widać pozostałe druty, ale same zegary są ok. Problem w tym że wciąż są krzywo. Z forum varadero125 dostałem informację czemu - "Zegary krzywo są, jak stelaż był pogięty. Generalnie naprostowanie krzywego stelaża to walka trudna do wygrania, kup drugi prosty z alledrogo i wtedy wszytko będzie pasować." Jak zajrzę głęboko w środek - faktycznie tam gdzieś w środku widać białe święce druty :sad2:

 

2. Migacze - migacze działają różnie, jak jest ciepło potrafią jakoś dobrze załączać. Ostatnio jest coraz gorzej - załączają się nawet po 10 sek, co dla migacza jest trochę "za późno". Swoją drogą - migacz włącza się szybciej, jeśli włączany jest ten sam co ostatnio był wyłączony, tj. lewy po lewym działa dość szybko. Gorzej jeśli miałem wcześniej prawy, a później chce lewy (i na odwrót). 

 

3. Linka ssania - aby odpalić moją varaderke, trzeba otworzyć ssanie. Problem w tym, że linka również nie działa jak powinna. Podczas kupowania było gorąco - nie była potrzebne odpalanie ssania aby odpalił na raz. Teraz mam problem - bez ssania go nie odpalę, a linka się chowa. Co znaczy że odpalając muszę trzymać ssane ręką, jednocześnie włączając zapłon i trzymając luz.

 

4. Problem odkryty podczas jazdy - skrzynia biegów. Podczas przełączania z 1 na 2, czasem nie wchodzi mi żaden bieg. Ani luz (pociągnięcie w górę powinno załączyć 2, nie załącza żadnego biegu - jest kliknięcie ale w ogóle nie ma mocy) ani bieg (gaz nie ma efektu).

 

 

​Podsumowując - mam dość duży problem 7,5k wydaje mi się że nie jest mało za motocykl 125. Nie kupowałem motocykla z dodatkami, ale nie było mowy że to totalnie zdewastowany model, w którym niewiadomo co jeszcze jest nie tak - jeździć jeździ i daje rade, ale czuję się nieco oszukany.

 

Jest na to jakaś opcja ? To że i tak będę na całym interesie stratny nie ulega wątpliwości, ale chciałbym zminimalizować tą stratę.

 

Do tego kwestia faktury na której jest kwota 5k a nie 7,5. O tym nie było mowy wcześniej, ale jak już podjechał pod dom z moto to już jakoś to zaakceptowałem.

 

Handlarz - WM Motors, Emilia (obok Zgierza, przy trase E30)

Edited by Darek_Lodz (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

 

 

Do tego kwestia faktury na której jest kwota 5k a nie 7,5.

 

I bardzo dobrze.

Zażądaj od handlarza zwrotu całej kwoty mu wpłaconej + dodatkowe koszty. i oddaj mu motocykl. Że na Ciebie zarejestrowany nie szkodzi. Ma wystawić refakturę [przyjęcie zwrotne] i na jej podstawie wyrejestrujesz mot.

Jeśli się nie zgodzi oświadcz mu, że zrobisz donos na piśmie do Urz. Skarbowego [donosiciel nie ponosi kary]. Urz. Skarbowy przepyta wszystkich kupujących od niego od 5 lat wstecz i jeśli co najmniej 2 potwierdzi, to leży i kwiczy.

Zgodnie z przepisami do 2 miesięcy [termin trza sprawdzić] handlarz ma obowiązek naprawić pojazd, a jeśli nie, to przyjąć zwrot.

Link to comment
Share on other sites

Hehe, jakby tak to pięknie było ze zwrotem zakupionych motocykli czy samochodów że kupujesz, jest wszystko ok, masz dzwona, nagle wychodzi że nie był nowy to byłoby pięknie. Moim zdaniem niestety ale utopiłeś kasę. Jak miałeś wypadek to tym bardziej, wszystko to co się stało mogło się stać w tym wypadku. Nie sądzę żeby przyjął Moto po takim czymś. Jeżeli chcesz to pewnie będziesz musiał się sądzić a to może trwać i trwać...

Link to comment
Share on other sites

W moim przypadku handlarz z Ostrołęki polubownie sam przyjechał lawetą zabrał samochód i oddał 35 tyś.

Faktura była na 31 tyś. i początkowo tyle chciał oddać. Po wspomnieniu o Urz. Skarbowym więcej nie dyskutował.

Gdy spytałem biegłego sądowego czy sporządzi opinię techniczną odpowiedział " Panie wiadomo jest, że handlarze sprowadzają złomy, lepią i sprzedają" 

Edited by kazek (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Jak dla mnie nic nie zyskasz, szczególnie po wypadku. To trochę tak jakbyś kupił telewizor, z rzucił go z balkonu i zaniósł na reklamacje bo nie świeci, nie udowodnisz mu ze uszkodzenia były wcześniej, swoją drogą jak oglądałeś moto? Gdybyś pojechał z kimś kto się zna to na 99 % większość usterek jest się w stanie wykryć. Jak Roland napisał, możesz próbować ale potrwać to może parę lat a dla mnie i tak jesteś na straconej pozycji.

Link to comment
Share on other sites

Kupujesz na fakturę i wpisujesz niższa kwotę? bezsens... i tak nie płacisz podatku, bo opłaca go handlarz. Z tradycyjna UKS to jeszcze rozumiem, ale  myśle ze te 2% z 2tys zł to już nie majątek. W Twoim przypadku już Ty jako nowy właściciel uszkodziłeś pojazd wiec potrzebne byłby papiery z ekspertyzy co uszkodziłeś Ty, a co było uszkodzone wcześniej. Ciężka sprawa ale próbować możesz, może Ci się uda, życzę powodzenia.

Link to comment
Share on other sites

Poza tym na umowie jest napisane, że znasz stan techniczny pojazdu po oględzinach :smile: Ratują cię tylko specjalnie zatajone usterki przez handlarza ... czyli ciężko stwierdzić co to dokładnie jest !!

Link to comment
Share on other sites

Poza tym na umowie jest napisane, że znasz stan techniczny pojazdu po oględzinach :smile: Ratują cię tylko specjalnie zatajone usterki przez handlarza ... czyli ciężko stwierdzić co to dokładnie jest !!

Nie tylko. Profesjonalny sprzedający (czyli handlarz) odpowiada za wszystkie wady ukryte towaru, niezależnie czy o nich wiedział czy też nie. Za wady o których nie wiedział nie odpowiada tylko i wyłącznie sprzedawca prywatny.

 

Ale skoro sprawa wyszła dopiero po wypadku, to obawiam się, że jest to nie do udowodnienia, że wady były przy zakupie, a nie powstały w czasie użytkowania moto przez autora tematu.

 

Pozdrawiam

Mateusz

Link to comment
Share on other sites

Jak dla mnie to to jest  jakaś chora akcja, najpierw miałeś szlifa że aż Ci się zegary powyginały, spawałeś je, a teraz chcesz reklamować moto bo jest krzywy stelarz z poprzedniego "bum" i coś było drutowane ??? To raz, dwa to pkt 4. skrzynia biegów - to jak Ty kupowałes moto??? teraz masz pretensje że Ci biegi nie wchodzą, a podczas kupna wchodziły ??? czy kliknąłeś "kup teraz" i moto przniósł listonosz....

 

I ta faktura zamiast 7.5 to 5... "O tym nie było mowy wcześniej, ale jak już podjechał pod dom z moto to już jakoś to zaakceptowałem."

 

No chyba pretensje to możesz mieć tylko tylko do samego siebie.

Link to comment
Share on other sites

Według mnie może i byś coś ugrał, jakbyś nie miał w międzyczasie dzwona. W tym momencie to już raczej po zawodach, bo i skąd miałby sprzedawca, czy nawet sąd wiedzieć przy której okazji powstały te uszkodzenia?

Link to comment
Share on other sites

Można kombinować jak były wadyukryte , a drut i trytki ciężko nazwać wadą ukrytą! Przy kolejnym zakupie będziesz mądrzejszy a może i nie pożałujesz grosza zabierając osobę co ma pojęcie o motocyklach

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Moim zdaniem już po ptokach, nic nie wskórasz... Wielu już wspomniało, że jeśli miałeś wypadek, to nie łatwo będzie udowodnić Twoje uszkodzenia i "wady ukryte" handlarza... 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...