• Sky
  • Blueberry
  • Slate
  • Blackcurrant
  • Watermelon
  • Strawberry
  • Orange
  • Banana
  • Apple
  • Emerald
  • Chocolate
  • Charcoal
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
Pysio

Motocykl 2X2

18 postów w tym temacie

Część z Was już pewnie wie, ale część zapewne nie.

Jakiś czas temu, KTM wypuścił na rynek motocykl z napędem na 2 koła. Podobno wcześnie zrobiła to Yamaha, ale dowodów nie mam.

Tyle koło napędzane jest łańcuchem, ale przód to skomplikowana materia. Dokładnie sprawy nie badałem, ale wiem, że przód napędzany jest hydraulicznie.

Dołączona grafika

 

Ta pionowa pomarańczowa osłona to właśnie napęd przedniego koła.

Ten model to KTM Christini.

 

Dołączona grafika

 

Niestety motocykl jeszcze nie jest dopuszczony przez FIM do zawodów. Jest to raczej ciekawostka, bo na pewno jeździ się na tym zupełnie inaczej niż na tylnonapędówce :smile: Nie miałem jeszcze przyjemności się tym poruszać, ale z chęcią bym skorzystał z okazji.

 

 

Z takich ciekawostek, KTM wypuścił także motocykl elektryczny czyli KTM Freeride Electric.

 

http-~~-//www.youtube.com/watch?v=U7IkFRaGJ28

 

Na taki motocykl na pewno nikt nie powie, że jest za głośny :smile:

Osobiście zamieniłbym samochód na elektryczny, ale nie wyobrażam sobie motocykla z silnikiem elektrycznym.

Edytowano przez Suchy-wolk
: Taguj [media]link do YT[/media] (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ciekawe jak sie takim smiga 2x2 :biggrin: kiedys czytalem gdzies ze huska chyba zrobila pierwszy motocykl z napedem na przod ale chyba srednio dalo sie tym jezdzic :biggrin:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na pewno pokonywanie zakrętów jest trudne. Ale podjazdy to na pewno bajka i bułka z masłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Elektryczny mi się podoba, cichutki i komfort na długie trasy, no ale w przypadku KTM to chyba bezsens. Któż nie lubi crossowego warczenia!

Co innego w trasę, tam komfort jazdy na długie dystanse jest ważny.

 

Jeśli już o ekologii to z innej beczki:

Niedawno oglądałem też prezentację Nissana Leaf (100% electric - nie żadna hybryda). Zasięg 100mil/170km na jednym ładowaniu, ładowanie z domowego gniazdka do full 8 godz, do 80% 4,5 godz, docelowo stacja benzynowa w przyszłości ma ładować w 30 min do 80%... osobiście nie wyobrażam sobie siedzenia na stacji benzynowej 30 min...

Co ważne, gwarancja na baterię 8 lat! Ciekawe czego dotyczy... czy np auto poniżej 50% baterii, które przejeżdża już tylko 50-80km będzie można zareklamować czy nie.

 

A co do elektrycznych motocykli:

http-~~-//www.youtube.com/watch?v=3IcwiDHTADE

Drogi jak na top 90km/h i nie można zalac tylko ładujesz 4 godz... poczekamy jeszcze z 10 lat na elektryczne pojazdy, które będą mogły dorównać spalinowym.

 

I coś więcej, ten sam motocykl ale już mówią, że top speed 64mph czyli jakieś 101 :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciekaw jestem jak to wygląda porównywalnie wagowo. I czy te akumulatory nie niszczą się na wybojach?W sumie jest mniej części, (odnośnie wagi), bo nie ma wydechu zbiornika paliwa itd a jest mały silniczek i milion akumulatorów, które lekkie nie są. Ciekawe kiedy będzie moto na wodór :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Znalazłem na stronie kilka tych motorków - waga była 285 lbs czyli licząc po 0.4 114kg. Wg mnie jak na taki motorek z 13-18KW to mało (mój ZIPP waży 160kg + paliwo + olej a ma 13,75 kW w przeliczeniu). Dodam też to co mówił jeden z panów na filmie, że tam nie ma przekładni biegów i motocykl przyspiesza praktycznie natychmiast do max speed, w tym celu zastosowano ograniczniki mocy, żeby nie rwał na 1 koło :biggrin:

 

Tutaj tez stronka innego producenta, gdzie można dostać za niecałe 5000 zł elektryka skuter:

http://www.electricm...ic_scooters.php

Mają motocykle i skutery, jest nawet skuter jeżdżący 60 mph (96km/h) :biggrin:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie to ta technologia jeszcze raczkuje. I szczerze wierzę, że szybciej będziemy mieć motocykle napędzane wodorem niż prądem.Ciekawi mnie czy jakby zabezpieczyć odpowiednio wszystkie kable, to czy motocykl mógłby jeździć pod wodą. Chodzi mi o to, że spalinowy gdy dostanie wody przez f. powietrza to staje. A tutaj właściwie powietrze nie jest potrzebne (czy się mylę?). To mogłoby być ciekawe rozwiązanie. Znów podobnie może być z wodorem, ale tam jest niezbędny tlen. Poczekamy zobaczymy co nam przyniesie przyszłość :)Dla mnie elektryczne maszyny to problem. Bo gdy się maszyna ładuje, nie powinieneś jej ruszać. A wiadomo, że chrapka na moto jest zawsze duża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No jak na razie to jestem skłonny kupić elektryka kobiecie (będzie codziennie jeździć do pracy po Łodzi) a koszt takiego małego skuterka na stronce znalazłem $1650 + $100 shipment. Jak pomyślę to dla niej ideał. Jedzie do pracy i z pracy 2 dni i następnie ładowaniem pod wieczór 4 godz. Dla kogoś kto jeździ dużo, często, gęsto to Pysiek masz rację - na razie to raczkuje. Inna sprawa, że takie jedno ładowanie tego skutera to niecałe 2zł (przejeżdża aż do 80km) więc jest to tani środek transportu.

 

Co do dawania wody do filtra powietrza - dlaczego miałby zgasnąć? Widziałem silnik diesla w Mercedesie 190D i Lancii 1.9, gdzie polski konstruktor celowo wprowadza wodę w celu zwiększenia mocy i poprawy parametrów pracy silnika. Poszukaj na necie artykułu szukając "diesel na wodę" albo "samochód na wodę".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To odkręć manetkę na maxa (gdy silnik jest uruchomiony) i wlej wodę przez filtr powietrza :)Jeśli do pracy to elektryk IMO spoko, ale jak się coś spitoli to gdzie to naprawiać? U gościa od pralek :biggrin:?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a ja jestem chyba jak Clarkson z Top Gear (nie lubi elektrycznych aut), jak widzę takie zabawki elektryczne, brakuje mi porządnego silnika, głośnego dźwięku i tego klasycznego uroku ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a ja jestem chyba jak Clarkson z Top Gear (nie lubi elektrycznych aut), jak widzę takie zabawki elektryczne, brakuje mi porządnego silnika, głośnego dźwięku i tego klasycznego uroku

Nie wiem czy wiesz, ale w USA wszystkie samochody elektryczne kursujące po drogach zanim tam wyjadą muszą mieć zamontowane urządzenie imitujące dźwięk silnika. Jest tak ze względu na bezpieczeństwo pieszych - samochód elektryczny do ok 40 km/h jest prawie bezszelestny. Dopiero przy większej prędkości system można wyłączyć bo elektryczne auto już słychać. Tak czy inaczej auta te wyposażone są w przełącznik, który pozwala to włączyć na stałe. Więc możesz sobie mieć w elektryku swój ukochany dźwięk silnika, nawet nie tyle możesz co musisz :DNie wiem czy w Europie jest tak jak w stanach ale duża szansa że tak.

To odkręć manetkę na maxa (gdy silnik jest uruchomiony) i wlej wodę przez filtr powietrza

Nie chcę się z Tobą kłócić bo żaden ze mnie mechanik, nawet w teorii. Sugerowałem się jednak tym:http://www.wykop.pl/ramka/471355/samochod-na-wode-genialny-polski-patent/Jak poszukasz znajdziesz też konstrukcję, wystarczy googlować po nazwisku twórcy :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dobre! Tyle, że jest drobna różnica. Gaz i ciecz :smile: Para woda i woda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Część z Was już pewnie wie, ale część zapewne nie.Jakiś czas temu, KTM wypuścił na rynek motocykl z napędem na 2 koła. Podobno wcześnie zrobiła to Yamaha, ale dowodów nie mam.

ano jakieś 10 lat temu Yamaha dokonała tego przełomu, wypuszczając na rynek model WR450 2-track, z przednim kołem napędzanym pompą olejową. Pompa sterowana ciśnieniowo (zależnie od obciążenia i uślizgu koła tylnego) napędzana łańcuchem od skrzyni biegów dawała wysokie ciśnienie na przewód zasilający przekładnię hydrauliczną przedniego koła, tłocząc olej. Generalnie wynalazeg genialny i fantastycznie robiący w grząskim terenie albo na luźnym podłożu, wadą była jedynie obsługowośc systemu i nieco większa masa w motocyklu enduro. Mnie się to rozwiązanie bardzo podobało i fajnie się tym jeździło. Swego czasu łódzka Yamaha dawała takie cudo do testów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja dalej pocisnę wątek motocykli elektrycznych:

http://www.mavizen.c...ifications.html

 

Brammo jak widać nie daje za wygraną. Po motocyklu typowo miejskim, do którego film wklejałem kilka postów wcześniej pojawia się ten. Musicie przyznać że 100KM przy masie 170kg i top speed 210km/h z zasięgiem 180km robi wrażenie jak na elektryka. Zobaczcie sami :biggrin:

 

Dorzucam low speed test:

http-~~-//www.youtube.com/watch?v=b_JS-VnY0eE&feature=related

 

I jeszcze inny model - Brammo RR

http-~~-//www.youtube.com/watch?v=zBT_KPSOZj0&feature=related

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Motocykle 2x2 były robione od 1966 przez amerykańską firmę Rokon... to dość niszowa produkcja, ale wygląda całkiem czadowo. Większość z nich nie ma dopuszczenia do ruchu po drogach publicznych i służy do jazdy po amerykańskich bezdrożach i puszczach. Tu jest garść linków:

 

http://www.rokon.com/ - strona fabryki

http://rokonworld.com/ - strona miłośników i historia, żeby nie było, że ściemniam :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ano jakieś 10 lat temu Yamaha dokonała tego przełomu, wypuszczając na rynek model WR450 2-track, z przednim kołem napędzanym pompą olejową. Pompa sterowana ciśnieniowo (zależnie od obciążenia i uślizgu koła tylnego) napędzana łańcuchem od skrzyni biegów dawała wysokie ciśnienie na przewód zasilający przekładnię hydrauliczną przedniego koła, tłocząc olej. Generalnie wynalazeg genialny i fantastycznie robiący w grząskim terenie albo na luźnym podłożu, wadą była jedynie obsługowośc systemu i nieco większa masa w motocyklu enduro. Mnie się to rozwiązanie bardzo podobało....

Prace nad napędem Yamaha rozpoczęłą w 1985r wspólnie z Ohlins'em, a że pomysł motocykla z napędem 2 WD jak pokazała historia lat 60 nie specjalnie się przyjął i bonzowie z Yamamuhy postanowili nie spieszyć się z prezentacją w obawie o kiepskie przyjęcie przez rynek. Rozwiązanie napędu 2WD zakupiono od Szwedów z całym dobrodziejstwem, opatentowano i odłożono na półkę by 1998 roku przedstawić w YZ250F 2-Track na rajdzie UEA Desert Challange. Rozwiąznie 2WD stosowano jeszcze w TT600 którą budował Włoski dealer Yamamuhy - Belgarda. Do seryjnej produkcji trafił jednak tylko model WR450F 2-Track z takim napędem.

 

Mnie się to rozwiązanie bardzo podobało i fajnie się tym jeździło. Swego czasu łódzka Yamaha dawała takie cudo do testów.

Nigdy nie słyszałem, aby łodzki ówczesny dealer -Motomania posiadał kiedykolwiek WR450F 2-Track, za to może LibertyMotors tak. Chętnie posłucham jak się jeździło bo swego czasu posiadałem TT600R, a następnie WR450F

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

widziałem u bociana na przybyszewskiego jak motomania jeszcze działała(chyba tak to się nazywało)

 

podobno stabilniejsze w zakrętach, jechało jak po szynach, sam nigdy nie testowałem:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie słyszałem, aby łodzki ówczesny dealer -Motomania posiadał kiedykolwiek WR450F 2-Track, za to może LibertyMotors tak.

 

słabo słuchałeś... Motomania miała taki motocykl (tak samo jak legendarne R7)... za to o Liberty wówczas nikt jeszcze nie słyszał... bo go nie było - więc raczej nie Liberty.

jak się jeżdziło ? nie chce mi się "klepać" , jak się spotkamy na jakimś wiecu to Ci opowiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0